Snajper

Filmy, seriale, programy telewizyjne i wszelkie inne tematy związane z kinem i telewizją.
Awatar użytkownika
Torgill
General
Posty: 5337
Rejestracja: poniedziałek, 14 czerwca 2010, 00:00
Lokalizacja: Wrocław
Has thanked: 13 times
Been thanked: 17 times
Kontakt:

Snajper

Post autor: Torgill » piątek, 27 lutego 2015, 23:02

Recenzja filmu na Portalu Strategie:

http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=114
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35328
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 47 times
Been thanked: 13 times
Kontakt:

Re: Snajper

Post autor: Raleen » piątek, 27 lutego 2015, 23:19

Świetna recenzja i widać po niej, że jesteś fachowcem.

W recenzji wspomniałeś bardzo wiele filmów, w tym te z Clintem Eastwoodem. Jak czytałem fragment o przeciwniku tytułowego amerykańskiego snajpera - też snajperze Mustafie, to przypomniał mi się inny film, z Clintem Eastwoodem [pomyłka - to jednak był Ed Harris], którego akurat nie wspomniałeś: "Wróg u bram". Tam on też gra super snajpera, niemieckiego, przeciwnika Zajcewa. Mi się ten film od razu skojarzył z tamtym. Tam też masz taki pojedynek dwóch snajperów (nie wiem jak jest tutaj), a Eastwood [Ed Harris] występuje jako odpowiednik Mustafy. Jeśli miałbyś porównać te dwa filmy i role snajperów w nich, jak to wypada?

PS. Uzupełniłem po poście Sarmora odnośnie Clinta Eastwooda/Eda Harrisa.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Sarmor
Lieutenant General
Posty: 4010
Rejestracja: wtorek, 21 września 2010, 14:06
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 4 times
Kontakt:

Re: Snajper

Post autor: Sarmor » piątek, 27 lutego 2015, 23:21

We "Wrogu u Bram" przeciwnika Zajcewa grał Ed Harris.
"For when countries are in conflict, then we find the soldier's part
Is to clean up all the troubles that the politicians start."

The Node / Sturmovik Commander PL Zapraszam!
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35328
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 47 times
Been thanked: 13 times
Kontakt:

Re: Snajper

Post autor: Raleen » piątek, 27 lutego 2015, 23:37

Sorry, skleroza nie boli. Ale spojrzałem na zdjęcia to fizjonomią aż tak bardzo się nie różnią, stąd mi się pomyliło.

No nic, to zostawiając na boku aktorów, może same postacie snajperów da się porównać i konstrukcję fabuły opartą na tym, że snajper ma swojego przeciwnika snajpera.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Torgill
General
Posty: 5337
Rejestracja: poniedziałek, 14 czerwca 2010, 00:00
Lokalizacja: Wrocław
Has thanked: 13 times
Been thanked: 17 times
Kontakt:

Re: Snajper

Post autor: Torgill » piątek, 27 lutego 2015, 23:44

Raleen pisze:Świetna recenzja i widać po niej, że jesteś fachowcem.

W recenzji wspomniałeś bardzo wiele filmów, w tym te z Clintem Eastwoodem. Jak czytałem fragment o przeciwniku tytułowego amerykańskiego snajpera - też snajperze Mustafie, to przypomniał mi się inny film, z Clintem Eastwoodem, którego akurat nie wspomniałeś: "Wróg u bram". Tam on też gra super snajpera, niemieckiego, przeciwnika Zajcewa. Mi się ten film od razu skojarzył z tamtym. Tam też masz taki pojedynek dwóch snajperów (nie wiem jak jest tutaj), a Eastwood występuje jako odpowiednik Mustafy. Jeśli miałbyś porównać te dwa filmy i role snajperów w nich, jak to wypada?
Dzięki :)

Wypada zdecydowanie na korzyść Snajpera, Wróg u bram jest bardzo holywoodzki rzekłbym, to nie jest zły film, nawet mi się podobał, ale nie tak realistyczny.
We Wrogu u bram reżyser postanowił, że przynajmniej na koniec przeciwnicy muszą spojrzeć sobie w oczy. Oto Zajcew końcu zaskakuje Niemca. Niemiec patrzy mu się w oczy, ściąga nawet czapkę i wtedy dopiero Zajcew strzela.
We wrogu pojedynek Snajperów jest podstawą filmu i praktycznie jego jedyną siłą napędową - nie licząc początkowych sekwencji. Bardzo rozbudowana jest też rola Eda Harrisa, ale w końcu to Ed Harris, szkoda nie wykorzystać jego talentu.
Tutaj Mustafa jest znaczącą postacią, widzimy go w różnych sytuacjach, ale to nie jest rozbudowany antagonista. Jego zbytnie rozbudowanie przyćmiłoby przesłanie i temat filmu i sprowadziło do poziomu strzelanki. Mustafa jest przeciwnikiem bo tego wymaga akcja - musi być jakiś wróg, bohater musi mieć cel. Ale jest go tylko tyle, ile potrzeba.

Poza tym jest o wiele większy "realizm profesji snajpera", ale skoro konsultantami byli żołnierze SEALs, a film powstał na podstawie książki Chrisa, to tak być musiało. We wrogu mamy holywoodzkie wyobrażenie snajperów - trafienia przeciwników w trakcie skoku itd.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35328
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 47 times
Been thanked: 13 times
Kontakt:

Re: Snajper

Post autor: Raleen » piątek, 27 lutego 2015, 23:52

Z tym hollywoodztwem "Wroga u bram" to oczywiście nietrudno się było domyślić i sama obecność tych konsultantów zasadniczo zmienia sytuację, do tego jest to film o współczesności, ci ludzie żyją, a "Wróg u bram" był jednak o przeszłości (w stosunku do czasu powstania filmu), w sumie już odległej (też ludzie z tamtego czasu żyją jeszcze, ale ich wspomnienia po latach miały prawo obrosnąć w mity).
Torgill pisze:We wrogu pojedynek Snajperów jest podstawą filmu i praktycznie jego jedyną siłą napędową - nie licząc początkowych sekwencji. Bardzo rozbudowana jest też rola Eda Harrisa, ale w końcu to Ed Harris, szkoda nie wykorzystać jego talentu.
Tutaj Mustafa jest znaczącą postacią, widzimy go w różnych sytuacjach, ale to nie jest rozbudowany antagonista. Jego zbytnie rozbudowanie przyćmiłoby przesłanie i temat filmu i sprowadziło do poziomu strzelanki. Mustafa jest przeciwnikiem bo tego wymaga akcja - musi być jakiś wróg, bohater musi mieć cel. Ale jest go tylko tyle, ile potrzeba.
O takie porównanie właśnie mi chodziło. Dzięki!
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Sarmor
Lieutenant General
Posty: 4010
Rejestracja: wtorek, 21 września 2010, 14:06
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 4 times
Kontakt:

Re: Snajper

Post autor: Sarmor » sobota, 28 lutego 2015, 09:41

Torgill pisze:Ważne przez Eastwooda jest pokazanie pewnej hipokryzji. Zamiast wspierać własny kraj i własnych żołnierzy, wielu ludzi bardziej koncentruje się na losie przeciwników, często dając im więcej zrozumienia niż swojej armii. To niebezpieczna społeczna schizofrenia, która miała swoją kulminację podczas wojny w Wietnamie, ale i dzisiaj jest nieobca wielu zachodnim społeczeństwom.
Jaka hipokryzja, jaka schizofrenia? Jeśli według kogoś armia jego państwa bezpodstawnie napadła na inne państwo, to czemu miałby popierać swoich żołnierzy?
"For when countries are in conflict, then we find the soldier's part
Is to clean up all the troubles that the politicians start."

The Node / Sturmovik Commander PL Zapraszam!
Awatar użytkownika
Torgill
General
Posty: 5337
Rejestracja: poniedziałek, 14 czerwca 2010, 00:00
Lokalizacja: Wrocław
Has thanked: 13 times
Been thanked: 17 times
Kontakt:

Re: Snajper

Post autor: Torgill » sobota, 28 lutego 2015, 09:50

Sarmor pisze: Jaka hipokryzja, jaka schizofrenia? Jeśli według kogoś armia jego państwa bezpodstawnie napadła na inne państwo, to czemu miałby popierać swoich żołnierzy?
Z wielu przyczyn, ale jedna jest najprostsza, bo jest wojna i to są swoi żołnierze.
Krytykować można i trzeba polityków, bo to oni wojny wywołują, żołnierze wykonują swoje zadania.
Awatar użytkownika
Darth Stalin
Consul
Posty: 5910
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:58
Lokalizacja: Płock
Kontakt:

Re: Snajper

Post autor: Darth Stalin » sobota, 28 lutego 2015, 10:05

"Wróg..." jest do bani, właśnie m.in. z uwagi na owe początkowe sekwencje, ale też bzdurne zakończenie.
Nb. o ile pamiętam to scenariusz był oparty na powieści "Wojna szczurów", w zakończeniu której niemiecki snajper ginie po prostu od strzału (fakt, że filmowego... przez lunetę :P ) w swoim stanowisku. I to było nieźle opisane, jak jeden drugiego usiłuje gorączkowo wypatrzeć, gdzie też się schował... :twisted:
A na koniec Zajcew ze swoim pomocnikiem idą w miejsce, gdzie "odstrzelili" Koeniga, zabierają książczkę wojskową i jego EK, i idą do siebie.

W filmie wyszła kicha.
Darth Stalin - Lord Generalissimus Związku Socjalistycznych Republik Sithów

Główny potencjalny przeciwnik WP ma tradycje decydowania się na uzyskiwanie korzyści operacyjnych niezależnie od potencjalnych strat
https://militariaszmula.wordpress.com/
Awatar użytkownika
Sarmor
Lieutenant General
Posty: 4010
Rejestracja: wtorek, 21 września 2010, 14:06
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 4 times
Kontakt:

Re: Snajper

Post autor: Sarmor » sobota, 28 lutego 2015, 10:37

Torgill pisze:Z wielu przyczyn, ale jedna jest najprostsza, bo jest wojna i to są swoi żołnierze.
Krytykować można i trzeba polityków, bo to oni wojny wywołują, żołnierze wykonują swoje zadania.
Cieszę się, że mamy podobny pogląd na sprawę (choć ja w takiej sytuacji nie faworyzowałbym żołnierzy tylko dlatego, że są "moi"). Obawiałem się innej odpowiedzi.
"For when countries are in conflict, then we find the soldier's part
Is to clean up all the troubles that the politicians start."

The Node / Sturmovik Commander PL Zapraszam!
Awatar użytkownika
Radosław Kotowski
Chui
Posty: 598
Rejestracja: środa, 31 grudnia 2014, 17:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 8 times
Been thanked: 1 time

Re: Snajper

Post autor: Radosław Kotowski » sobota, 28 lutego 2015, 11:22

Bardzo dobry film, oglądałem i polecam.

Jedyne co mnie zaskoczyło to rola strzelca obserwatora w filmie. Partner Kyla nie był zbyt aktywny, tylko osłaniał go i stanowił ubezpieczenie.
Jak my tu przetrwaliśmy?
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4730
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time

Re: Snajper

Post autor: clown » niedziela, 1 marca 2015, 22:53

No i warto dodać, że 25 lutego wydano wyrok w sprawie zabójcy Kyle'a - dostał on dożywocie bez prawa ubiegania się o przedterminowe zwolnienie.
Co do samego filmu - raczej mieszane uczucia. Lepsze "Listy z Iwo Jimy".
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
nexus6
Lieutenant
Posty: 590
Rejestracja: niedziela, 27 lipca 2014, 14:52
Lokalizacja: Szczecin

Re: Snajper

Post autor: nexus6 » poniedziałek, 2 marca 2015, 16:29

Z filmów Estwooda było parę, które mi się o wiele bardziej podobały. Nie podobało mi się samo zakonczenie, które nie zbudowało żadnego napięcia pod planszę, która ukazuje się w finale. Nie podobał mi się sam bohater - ot taki prosty wieśniak z naładowanymi do głowy patriotycznymi bzdurami. Trudno z kimś takim się identyfikować lub kibicować na ekranie.
Awatar użytkownika
Torgill
General
Posty: 5337
Rejestracja: poniedziałek, 14 czerwca 2010, 00:00
Lokalizacja: Wrocław
Has thanked: 13 times
Been thanked: 17 times
Kontakt:

Re: Snajper

Post autor: Torgill » poniedziałek, 2 marca 2015, 18:39

nexus6 pisze:Z filmów Estwooda było parę, które mi się o wiele bardziej podobały. Nie podobało mi się samo zakończenie, które nie zbudowało żadnego napięcia pod planszę, która ukazuje się w finale. Nie podobał mi się sam bohater - ot taki prosty wieśniak z naładowanymi do głowy patriotycznymi bzdurami. Trudno z kimś takim się identyfikować lub kibicować na ekranie.
De gustibus. Moim zdaniem Eastwood ma lepsze filmy w portfolio, ale ten też zalicza się do dobrych.
A co do bohatera, to lepszy byłby internacjonalistyczny i lewicujący redaktor NYT? ;) Wykształcony i z dużego ośrodka? ;)

Mnie ujął ten "prosty wieśniak" i jego losy, nie mówiąc o wiele większej sympatii dla takiej osoby, niż wymienionego wyżej przykładowego redaktora.

We włoskim filmie "Wielkie piękno" - który też spokojnie polecam, choć to bardzo gorzka satyra, jest taka scena, w której podstarzały bon vivant i imprezowy weteran zmaga się z pustką swojego żywota, choć należy z pewnością do rzymskiej elity. Elity, której równie bardzo jest składową częścią i równie bardzo nią gardzi. Pyta się ten bohater swojego znajomego i jego żonę - zwykłych ludzi, pracujących każdego dnia na utrzymanie, - co będziecie dzisiaj robić? - Kiedy żona wróci z pracy, zjemy kolację, wypijemy pewnie po lampce wina, oglądniemy film i pójdziemy spać.
- Jakimi jesteście pięknymi ludźmi! - stwierdza nasz bohater.

To tak a propos "prostych wieśniaków" i "patriotycznych bzdur".
Awatar użytkownika
nexus6
Lieutenant
Posty: 590
Rejestracja: niedziela, 27 lipca 2014, 14:52
Lokalizacja: Szczecin

Re: Snajper

Post autor: nexus6 » poniedziałek, 2 marca 2015, 19:18

Torgill pisze: A co do bohatera, to lepszy byłby internacjonalistyczny i lewicujący redaktor NYT? ;) Wykształcony i z dużego ośrodka? ;)
Pewnie, że lepszy.

Tak z ciekawości sprawdziłem jak snajper jest oceniany na RT i metacritic i nie zajmuje tam czołowych miejsc w filmografii Eastwooda, więc to nie jest tylko moja opinia, że miał lepsze filmy.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Film”