Historia Roja

Filmy, seriale, programy telewizyjne i wszelkie inne tematy związane z kinem i telewizją.
Adam II
Caporal-Fourrier
Posty: 82
Rejestracja: poniedziałek, 13 sierpnia 2007, 12:23
Lokalizacja: Jelonki, Warszawa

Historia Roja

Post autor: Adam II » poniedziałek, 27 sierpnia 2012, 23:06

"Być może nie będziecie mogli tego przeczytać. Piszę w pośpiechu. Widzę śmierć wstępującą na górę."
Fragment listu do domu, Dong Ap Bia, maj 1969
John Pimlett "Wojna w Wietnamie"
Awatar użytkownika
Match
Captain
Posty: 1656
Rejestracja: poniedziałek, 30 stycznia 2006, 15:57
Lokalizacja: Warszawa

Re: Historia Roja

Post autor: Match » poniedziałek, 27 sierpnia 2012, 23:23

Obym się mylił, ale czuję że szykuje się matryrologiczna hagiografia NZSu
Moje gry
"Diplomats! The best diplomat I know is a fully activated phaser bank!" - Lt. Cmdr. Montgomery Scott
Obrazek
Adam II
Caporal-Fourrier
Posty: 82
Rejestracja: poniedziałek, 13 sierpnia 2007, 12:23
Lokalizacja: Jelonki, Warszawa

Re: Historia Roja

Post autor: Adam II » wtorek, 28 sierpnia 2012, 10:48

Osobiście uważam, że należy przedstawić historię żołnierzy wyklętych. Ona jest warta wielu filmów, nie tylko jednego, i jest to wstyd i hańba, że przez niby 23 lata niepodległości nic nie powstało. Zresztą białych plam historii w dziedzinie kina mamy dużo - gdzie są filmy o powstaniach, o epoce napoleońskiej, o legionach Dąbrowskiego? Gdzie są filmy o partyzantach z IIwś, o wojnie 1939r.? O epoce piastowskiej, o wojnach z Krzyżakami? Większość tego, co istnieje, powstało za PRL i jest obciążone jego ideologią (co czasami, chociaż rzadko, paradoksalnie wychodzi fabule na dobre, bo teraz też jest dominująca ideologia). Wbrew pozorom problem finansowania wcale nie jest bardzo istotny - różne instancje pakują podobno ok.200mln zł rocznie w kilkadziesiąt filmów. Za takie pieniądze można nakręcić przynajmniej kilka porządnych filmów na rok - to gdzie one są?

Natomiast gloryfikowanie czy nie - tego nie wiem, widziałem tylko fragmenty i z nich to nie wynika. Najlepiej byłoby, gdyby powstało więcej filmów, pokazujących sprawy z różnych stron. Wtedy można sobie ponarzekać - a ten to jest hagiograficzny, a ten antyhagiograficzny, a ten obrazoburczy, a tamten jeszcze jakiś.
Dopóki nie ma żadnego, to lepiej, żeby powstał jakikolwiek - na początek. W przeciwnym razie w świadomości młodych pokoleń ta część naszej historii nigdy się nie pojawi, bo w dzisiejszej kulturze, jeżeli czegoś nie ma w TV i kinie, to nie istnieje w szerszym odbiorze.

A propos wartości / jakości filmów można się dużo spierać. Taki np. "Czas Honoru" osobiście uważam za bardzo pożyteczny, ponieważ na nowo podjął temat. Ale z punktu widzenia fabuły i przedstawienia historii, pierwsza i druga seria była całkiem niezła, trzecia gorsza, a czwarta to już szybki marsz w kierunku kina akcji. Boję się, co będzie w następnej. Ale dobrze, że taki serial powstał, bo przynajmniej pokazuje, że coś takiego jak okupacja miało miejsce. Ja się wychowałem na "Czterech pancernych" i "Stawce większej niż życie" i jakoś z czasem dowiedziałem się, że film to film, a prawdziwe zdarzenia to co innego.

Ergo, lepszy film hagiograficzny niż żaden.

P.S. Raczej NSZ, bo NZS to nie te lata. ;) A tak w ogóle to jest o żołnierzach NOW.
"Być może nie będziecie mogli tego przeczytać. Piszę w pośpiechu. Widzę śmierć wstępującą na górę."
Fragment listu do domu, Dong Ap Bia, maj 1969
John Pimlett "Wojna w Wietnamie"
Awatar użytkownika
Match
Captain
Posty: 1656
Rejestracja: poniedziałek, 30 stycznia 2006, 15:57
Lokalizacja: Warszawa

Re: Historia Roja

Post autor: Match » wtorek, 28 sierpnia 2012, 11:51

Naturalnie, NSZ. Wkradł się błąd :)
A tak konkretnie, konkretnie to chyba NZW?
Moje gry
"Diplomats! The best diplomat I know is a fully activated phaser bank!" - Lt. Cmdr. Montgomery Scott
Obrazek
Awatar użytkownika
Cisza
Général de Brigade
Posty: 2159
Rejestracja: środa, 7 października 2009, 12:40
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Historia Roja

Post autor: Cisza » wtorek, 28 sierpnia 2012, 11:55

Ja czekam na dobry, mocny film o okupacji z wieloznacznymi postaciami, bez krystalicznie czystych, komiksowych bohaterów (coś w stylu współczesnego "Kanału"). Albo o czasach powojennych, który nie będzie wybielał NSZ, jak to teraz jest w modzie, tylko pokaże różne strony, wraz z ich zasługami, ale też zbrodniami.

Wydaje mi się jednak, że obecnie jesteśmy skazani na laurki, pielęgnujące narodowe mity, takie jak "Czas honoru" (bronią się jakoś tylko pierwsze odcinki), czy już zupełnie fatalna "Wojna i miłość" (od początku do końca dno jeśli chodzi o logikę, aktorstwo, wierność historyczną, czy scenariusz).

Trzeba rozróżnić film akcji czy serial akcji luźno oparty na historii (np. Bitwa Warszawska 1920, Opór, czy Tylko dla orłów) od filmu historycznego.
Ba'tki Machny wspomnij czasy
Gdy do walki brak ci sił
Jak na stepach Ukrainy
Białych i czerwonych bił!
_____________________
www.polewalki.blogspot.com
Awatar użytkownika
AWu
Słońce Austerlitz
Posty: 18422
Rejestracja: poniedziałek, 16 października 2006, 13:40
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Historia Roja

Post autor: AWu » wtorek, 28 sierpnia 2012, 15:07

Noe niestety. Ten Roj to raczej będzie taka laurka.

Wystarczy popatrzeć kto go produkuje i jakie środowiska są związane..

A ja jestem zdanie, że najlepszy film o żołnierzach wyklętych już powstał.
Fenomenalny Popiół i diament.

I kiedy ?
W latach 50 tych !!

Hagiografia go raczej nie przebije..
Adam II
Caporal-Fourrier
Posty: 82
Rejestracja: poniedziałek, 13 sierpnia 2007, 12:23
Lokalizacja: Jelonki, Warszawa

Re: Historia Roja

Post autor: Adam II » wtorek, 28 sierpnia 2012, 15:54

No faktycznie, jak jest już "Popiół i diament" to po co jakieś inne filmy w temacie? :roll:
Film pełen obiektywizmu i kompleksowo przedstawiający problem. :D
To jest co najwyżej ciekawa impresja artystyczna i jakieś naświetlenie dylematów moralnych (IMVHO wcale nie wyczerpujące tematu i siłą rzeczy ograniczone).

To tak, jakby powiedzieć, że po "Kanale" i "Kolumbach" wyczerpał się temat Powstania Warszawskiego i AK. IMNSHO można o tym nakręcić jeszcze ze 20 filmów i prawie niczego nie powtórzyć. Tacy Amerykanie natłukli już kupę filmów o inwazji w Normandii, tylko dlatego, że tworzą wokół niej legendę, a Powstanie Warszawskie jest wydarzeniem dużo bardziej dramatycznym i filmowo dającym pole do popisu. A jak obejrzymy dodatkowo do dwóch poprzednich "Eroicę" to już jest jakiś wstęp do tematu.

Ciekawe tylko, dlaczego można w tych tematach wydawać wiele książek rocznie i temat jakoś się nie kończy, a jeżeli chodzi o film to jeden wystarczy?

Proponowałbym też wstrzymać się z ferowaniem wyroków o hagiograficzności filmu, którego żaden z nas pewnie nie widział.
o czasach powojennych, który nie będzie wybielał NSZ, jak to teraz jest w modzie
Zawsze przypuszczałem, że nie jestem na czasie z modą, ale wydaje mi się, że aktualnie na czasie jest coś wręcz przeciwnego - przecież to bracia Bielscy byli krystalicznie czystymi bohaterami bez skazy. Ale może się mylę. :oops:
"Być może nie będziecie mogli tego przeczytać. Piszę w pośpiechu. Widzę śmierć wstępującą na górę."
Fragment listu do domu, Dong Ap Bia, maj 1969
John Pimlett "Wojna w Wietnamie"
Awatar użytkownika
AWu
Słońce Austerlitz
Posty: 18422
Rejestracja: poniedziałek, 16 października 2006, 13:40
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Historia Roja

Post autor: AWu » wtorek, 28 sierpnia 2012, 16:33

No to dalej, oświeć mnie jakimś filmem o powstaniu który poziomem by dorównywał wymienionym, powstały w ostatnim 20 leciu..

Ja nie pisze o braku niszy na takie filmy.

Ja mówię o tym, że to co się teraz robi jest strasznie słabe zwykle. A jak się robi z myślą o odgrzewaniu wyklętych, i wprowadzaniu zapomnianych herosów w panteon narodowy a nie by zrobić dobry film, to się rodzą koszmarki niestety .. ;(

Biorąc pod uwagę, ze film o Roju strasznie promują środowiska związane z ONR i inni apologeci NSZ na przykład (nie wiem może się podczepili na zasadzie trzyma się gówno okrętu i krzyczy płyniemy, ale ja wiem o projekcie ze względu na moje zainteresowania takim klimatem właśnie, więc moja opinia jest od początku negatywna) to po prostu rokuje to bardzo słabo... ;(
Adam II
Caporal-Fourrier
Posty: 82
Rejestracja: poniedziałek, 13 sierpnia 2007, 12:23
Lokalizacja: Jelonki, Warszawa

Re: Historia Roja

Post autor: Adam II » wtorek, 28 sierpnia 2012, 17:26

No to dalej, oświeć mnie jakimś filmem o powstaniu który poziomem by dorównywał wymienionym, powstały w ostatnim 20 leciu.
Problem właśnie w tym, że nie znam żadnego filmu o powstaniu z "ostatnich lat" i to od więcej niż 20. Również dlatego uważam, że film o żołnierzach wyklętych jest jak najbardziej potrzebny. Gdyby autor akurat popełnił film o powstaniu warszawskim albo listopadowym albo wojnach Chrobrego i wyglądałby on w zwiastunie równie ciekawie, to też bym popierał jego ukończenie.

A to, że wspomniane filmy uważa się za wybitne w niemałym stopniu wynika z braku konkurencji - jak nie ma z czym porównywać, to niby jak nie mają być w czołówce tematu? Gdyby nakręcono 20 albo 50 albo więcej filmów, krótkich, długich, z różnych punktów widzenia, różnymi stylami itd. itp. to nie wiemy, czy aktualnie uznane za wybitne by się utrzymały w pierwszej dziesiątce. Powiedzmy sobie szczerze, że tamte filmy są mocno siermiężne (powiedzmy w skrócie, że technika poszła naprzód) i skażone wytycznymi ideologicznymi w ogromnym stopniu. Na swoje czasy były wybitne - bo pierwsze i jednak nieco pod prąd, ale to dopiero był pierwszy krok w temacie. A potem jakoś nie zrobiono następnych. O żołnierzach wyklętych (w pewnym sensie) zrobiono zresztą inne filmy w czasach PRL, ale chyba nie będziesz obstawał przy tym, że są fajne "bo nie są hagiograficzne". Zresztą, właściwie są, tylko tam gloryfikuje się "bohaterstwo" utrwalaczy władzy ludowej. Na tym tle "Popiół i diament" faktycznie wypada nieźle, ale na tle ruin zbombardowanego miasta każda chałupa z dachem wyglądać może przyzwoicie, a jak ma nieodrapane ściany i tynk na nich to nawet wybitnie. Jestem zupełnie spokojny, że gdyby dzisiaj Wajda kręcił coś w temacie, to byłoby całkiem inne (vide "Katyń" albo chociażby już nie taki nowy "Pierścionek z orłem w koronie").
"Być może nie będziecie mogli tego przeczytać. Piszę w pośpiechu. Widzę śmierć wstępującą na górę."
Fragment listu do domu, Dong Ap Bia, maj 1969
John Pimlett "Wojna w Wietnamie"
Awatar użytkownika
Match
Captain
Posty: 1656
Rejestracja: poniedziałek, 30 stycznia 2006, 15:57
Lokalizacja: Warszawa

Re: Historia Roja

Post autor: Match » wtorek, 28 sierpnia 2012, 17:28

Skąd tych braci Bielskich wyciągnąłęś? "Opór" w Polsce komentowano raczej w ten sposób, że robi ludziom wodę z mózgu i fałszuje historię, a Bielscy to zbrodniarze.
(poniekąd prawda - brakło w nim całej "otoczki", ale to standardowy hollywodzki film, bez aspiracji do dokumentowania historii więc to zrozumiałe).
Moje gry
"Diplomats! The best diplomat I know is a fully activated phaser bank!" - Lt. Cmdr. Montgomery Scott
Obrazek
Awatar użytkownika
Anomander Rake
Général de Brigade
Posty: 3141
Rejestracja: poniedziałek, 29 maja 2006, 13:06
Lokalizacja: Wawa i okolice
Been thanked: 2 times

Re: Historia Roja

Post autor: Anomander Rake » wtorek, 28 sierpnia 2012, 20:49

to wstyd i hańba, że przez niby 23 lata niepodległości
Wstydem i hańbą jest to, że piszesz o "niby niepodległości". Jak ci się "niby wolna Polska" nie podoba to jest kilka wolnych krajów w okolicy, do których wypuszczają bez żadnych problemów. Nawet na Białoruś.
Awatar użytkownika
Fromhold
Général de Division
Posty: 3398
Rejestracja: poniedziałek, 1 marca 2010, 21:38
Lokalizacja: obóz warowny
Has thanked: 9 times
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Re: Historia Roja

Post autor: Fromhold » wtorek, 28 sierpnia 2012, 21:05

AWu pisze:No to dalej, oświeć mnie jakimś filmem o powstaniu który poziomem by dorównywał wymienionym, powstały w ostatnim 20 leciu..

Ja nie pisze o braku niszy na takie filmy.

Ja mówię o tym, że to co się teraz robi jest strasznie słabe zwykle. A jak się robi z myślą o odgrzewaniu wyklętych, i wprowadzaniu zapomnianych herosów w panteon narodowy a nie by zrobić dobry film, to się rodzą koszmarki niestety .. ;(

Biorąc pod uwagę, ze film o Roju strasznie promują środowiska związane z ONR i inni apologeci NSZ na przykład (nie wiem może się podczepili na zasadzie trzyma się gówno okrętu i krzyczy płyniemy, ale ja wiem o projekcie ze względu na moje zainteresowania takim klimatem właśnie, więc moja opinia jest od początku negatywna) to po prostu rokuje to bardzo słabo... ;(
Popiół i diament , czy Kanał to świetne filmy pod względem aktorskim , reżyserskim. Jednak do faktów mają się nijak, a czasem są wręcz obraźliwe dla weteranów podziemia zbrojnego. Nie wiem co wykombinują w Historii Roja, być może będzie to kolejna strzelaninka w kiepskim stylu. Faktem jest, że nie ma na ten temat żadnego ambitnego filmu, który pokazywałby te czasy takimi jakie były. Nie spodziewałbym się że tow. Szczuka był jakimś przyzwoitym człowiekiem, jak w filmie i książce.
http://www.ostrowiecnr1.pl/zdjecie/Nagr ... a-Szczuki/
To byłby ewenement w tym środowisku.
Żołnierze AK musieli zostawać w podziemiu nie dlatego, że chcieli dochować przysięgi( AK rozwiązał gen.Okulicki 19 I 1945 i zwolnił żołnierzy z przysięgi), ale dlatego, że poza lasem i konspiracją mogliby nie przeżyć.Nawet będąc w LWP. Konspiracja to nie była przygoda, ale walka o przetrwanie. . Nie chodzili do szkoły nie dlatego, że tak chcieli ich dowódcy, którzy zachęcali do walki z komuną, grozili karą za ujawnienie itd . Nie oddawali broni dlatego, że jako członkowie organizacji prolondyńskich byli usuwani ze szkół i uczelni i zapełniano nimi więzienia. To właśnie jest najbardziej obraźliwe przekłamanie w Popiele i Diamencie . Wybacz AWu, ale twierdzenie, że jest to znakomity film o podziemiu brzmi jak ponury żart. Zupełnie nie podoba mi się taka artystyczna wizja czasów powojennych.
ONR i NSZ to nie ta sama teczka. Z tych pierwszych wywodzi się m.in Bolesław Piasecki założyciel stowarzyszenia PAX a wcześniej UBK pionu wojskowego Konfederacji Narodu. Po wojnie nastawiony ugodowo do władz komunistycznych.
Ci drudzy z NOW-NSZ najczęściej nie mogli w żaden sposób liczyć na pobłażliwość władz. Oczywiście pod względem kadrowym w obu organizacjach były pewne powiązania, zarówno w czasie okupacji jak i przed nią. Wszak obie wywodzą się z obozu narodowego, nie związanego z sanacją. Nie jestem zwolennikiem pisania historii na kolanach. Nie zamierzam idealizować bohaterów podziemia. Pili wódkę tak samo jak komuniści, a w oddziałach często przebywały kobiety i to nie tylko służbowo.Zdarzały się też rekwizycje i likwidacje nie do końca uzasadnione.
O grupie historyków którzy piszą o wyklętych ze zbyt rażąco widocznym szacunkiem mówi się 'bogoojczyźniani'. Ok. są tacy którzy przesadzają. Daleki jestem od podzielania ich poglądów. Jednakże warto mieć na uwadze fakt, że to trochę inne czasy były. Ci ludzie rzeczywiście w coś wierzyli. Takie były ich rzeczywiste przekonania religijne i polityczne. Nieprzypadkowo na rękawach mundurów nierzadko pojawiały się symbole religijne (np Matka Boska Ostrobramska). Zastanawiam się co by było na mundurach oddziałów ,gdyby w dzisiejszych czasach zaszła potrzeba ich tworzenia. Listek marihuany? ;)
Są doskonałe figurki i modele. Są też doskonałe plany i materiały źródłowe, ale nigdy nie idzie to w parze.
http://fromholdblog.blogspot.com/
Adam II
Caporal-Fourrier
Posty: 82
Rejestracja: poniedziałek, 13 sierpnia 2007, 12:23
Lokalizacja: Jelonki, Warszawa

Re: Historia Roja

Post autor: Adam II » wtorek, 28 sierpnia 2012, 23:05

Skąd tych braci Bielskich wyciągnąłęś?
To tak dla kontrastu - filmu o NSZ nie ma (o ile wiem), a film (nie polski, co prawda, ale w braku historycznych filmów polskich w ostatnich latach coś trzeba pokazywać, to pokazuje się głównie amerykańskie) niewątpliwie hagiograficzny aż do bólu.
Wstydem i hańbą jest to, że piszesz o "niby niepodległości".
Proponuję sprawdzić co oznacza zasada pierwszeństwa prawa wspólnotowego i po przemyśleniu wyciągnąć wnioski kiedy formalnie zakończyła się nasza niepewna niepodległość. Proponuję też chwilę zadumy nad momentem, kiedy niepodległość od PRL odzyskaliśmy.
Przyznaję, że ściślej byłoby zapewne pisać o ograniczonej suwerenności, ale tak mi się kolokwialnie wyrwało. Na dzień dzisiejszy od kilku już lat stan naszego państwa najbliższy jest chyba definicji protektoratu.

A propos Białorusi, to cieszę się, że jest taki kraj i życzę długiego życia i zdrowia panu Łukaszence. Jak on zejdzie, to granica z Federacją może nam się kiedyś nieprzyjemnie wydłużyć. I chętnie się wybiorę, bo od dawna chcę zobaczyć jezioro Narocz, ale jakoś nie składa się.
O grupie historyków którzy piszą o wyklętych ze zbyt rażąco widocznym szacunkiem mówi się 'bogoojczyźniani'. Ok. są tacy którzy przesadzają.
Trzeba też wziąć pod uwagę naturalną reakcję emocjonalną - jak o kimś kłamie się bezczelnie przez dziesięciolecia,w sposób, łagodnie mówiąc, niewybredny, to wytwarza się odruch idealizowania kopanych i poniżanych. W jakimś stopniu podobny mechanizm zadziałał w stosunku do Piłsudskiego, który często jest współcześnie idealizowany, ponieważ symbolizuje przedwojenną RP i w PRL nie miał dobrej marki. A co do niego można mieć dużo więcej zastrzeżeń niż do NSZ czy NOW. Poza tym, w podziemiu antykomunistycznym nie tylko narodowcy walczyli. Organizacji było dużo i powstawały często w wyniku oddolnej potrzeby - tam było mnóstwo młodzieży, która po prostu nie mogła znieść tego, co się działo. A potem na przykład trafiała do Jaworzna.
Poza tym, wielu (myślę, że bardzo wielu) z żołnierzy podziemia antykomunistycznego zupełnie obiektywnie zasługuje na najwyższy podziw i szacunek. Wątpię czy wśród nas jest dużo takich, którzy potrafiliby zdobyć się na ich odwagę i poświęcenie wobec tak potwornego i potężnego wroga i w tak beznadziejnej sytuacji.
"Być może nie będziecie mogli tego przeczytać. Piszę w pośpiechu. Widzę śmierć wstępującą na górę."
Fragment listu do domu, Dong Ap Bia, maj 1969
John Pimlett "Wojna w Wietnamie"
Awatar użytkownika
AWu
Słońce Austerlitz
Posty: 18422
Rejestracja: poniedziałek, 16 października 2006, 13:40
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Historia Roja

Post autor: AWu » wtorek, 28 sierpnia 2012, 23:41

Ontopicznie: Przypomina mi się Pierścionek z Orłem w koronie aczkolwiek samego filmu praktycznie nie pamietam.

Nieco z boku:
Fromhold
Postacie z Popiołu i Diamentu są oczywiście typami raczej niż prawdziwymi ludźmi, choć jak zauważyłeś pierwowzory mieli rzeczywiste.
A jest to film mgliście oparty o rzeczywistości jednak. i obiektywnie mówiąc zaliczany do najlepszych polskich filmów w historii.
To że można z nim dyskutować jest w moich oczach zaleta zaletą, realia w jakich powstał zapewne wadą, jednak wątpię czy produkcja dzisiejsza osiągnie podobny poziom wyważenia..

Ale sprawa była bardziej szara w większości przypadków jednak niż czarno biała jak ze okupacji niemieckiej.
I chodzi o to by to pokazać. Tak była grupa ludzi, która ukrywała się bo nie było dla nich miejsca w PRL Bieruta i czekała na nich tylko kula lub stryczek, ale są tez przekazy o zmuszanych młodych ludziach, dokłądnie jak w Popiele. Byli i egzekucje 20 ludzi ze wsi za współpracę z bezpieką..
Dobry film o tym, powinien być utrzymany w tonacji Róży. Oczywiście są tam postacie z gruntu złe, są zdradzieckie, ale jednak nie to było tematem i mysla przewodnią filmu.
Natomiast heroiczne wyczyny NSZ nie rokują próbom obiektywizacji niestety.


Pisząc o ONR mam na mysli dzisiejszy ONR - łysych panów zamawiających 5 piw, którzy są mocno zaangażowani na oko (i na przykłąd kibole jacyś..) - jak pisałem ja o tym projekcie filmowym i jego ratowaniu tez dowiedziałem się przeglądając właśnie te okolice.

O ONR przedwojennym tez nie mam najlepszego zdania, ale proponuję o tym w innym wątku jednak we właściwym subforum.

Adam II:
Proszę powstrzymaj się od komentarzy w stylu "niby niepodległość" bo wkraczamy tu nie na oceny historyczne, a polityczne.
Co jest abstrahując zupełnie od trafności poglądu czy tez tego co ja o nim sądzę, na forum zakazane, i będzie wycinane zapewne, a w ostateczności skasuje cały watek..

Potraktuj to jako moderatorskie ostrzeżenie.
Adam II
Caporal-Fourrier
Posty: 82
Rejestracja: poniedziałek, 13 sierpnia 2007, 12:23
Lokalizacja: Jelonki, Warszawa

Re: Historia Roja

Post autor: Adam II » środa, 29 sierpnia 2012, 01:17

Przypomina mi się Pierścionek z Orłem w koronie
To polecam przypomnieć sobie. Też widziałem dawno, ale pamiętam kilka scen i generalnie całkiem niezły. Na pewno nie ma nic z NSZ, więc powinien ci się podobać. :P
Ale sprawa była bardziej szara w większości przypadków jednak niż czarno biała jak ze okupacji niemieckiej.
A czemuż to? Za okupacji niemieckiej też byli bandyci, też byli AK-owcy, którzy nieźle żyli za pieniądze organizacji, zdrajcy i głupcy. I wiele innych osób i sytuacji. Na przykład podwójni agenci, którzy pracowali w niemieckich organizacjach w ramach służby podziemnej. A niektórych po wojnie ukarano za kolaborację, chociaż mieli bardzo ciężko. Niektórych skazywano w czasie wojny, bo jedna komórka/organizacja z drugą się nie dogadała. A ilu było dawnych złodziei i innych blatnych albo prostytutek, którzy odwalali czarną robotę dla podziemia. Na prawdę jest o czym filmy robić, a to tylko kilka przykładów. Mam wrażenie, że sytuacja po wojnie mogła być bardziej oczywista - wielu z żołnierzy podziemia nie miało na co liczyć od nowej władzy i nie mieli jak podjąć normalnego życia. A za Niemców, marnie, bo marnie, ale można było jednak żyć na uboczu. Za sowietów już się nie dawało, jeżeli ktoś miał nieprawomyślną przeszłość. Więc niektórzy uwierzyli w amnestie i płakali, niektórzy uciekli z kraju, niektórzy przyłączyli się do wroga, niektórzy próbowali walczyć dalej.
Wydaje mi się, że pod jedną i drugą okupacją sytuacja była skomplikowana.

Nie rozumiem zupełnie dlaczego pokazywanie egzekucji za współpracę z bezpieką (swoją drogą chętnie poczytam, bo nie trafiłem akurat na taki opis) ma być lepsze niż pokazywanie heroiczności NSZ? Czyżbym wyczuwał jakieś uprzedzenie do tej organizacji? Uważasz dla czegoś, że oni nie mogli być heroiczni? Dlaczego niby pojedyncze przypadki (-ek?) ma być wyznacznikiem całości, a wiele akcji sensowniej ukierunkowanych nie? Czy z jakiegoś powodu uważasz, że organizacje narodowe nie prowadziły walki z okupantem?
Czym to uzasadniasz? Dla przykładu [za wikipedią]:
W 1986 r. prof. Israel Gutman , ówczesny dyrektora Ośrodka Badawczo-Naukowego Yad Vashem wydał pracę ( wspólnie z Shmuelem Krakowskim) w której podaje, że udokumentowano 120 przypadków zabójstw Żydów przez żołnierzy podziemia, z czego tylko jeden przypadek można przypisać żołnierzom NSZ, a pozostałe AK.
Jak widać, AK to dopiero można stawiać zarzuty. To o co chodzi z tym urazem do NSZ? No chyba, że AK też należy uznać za takich, co to na pewno heroiczni nie bywali...
Proszę powstrzymaj się od komentarzy w stylu "niby niepodległość"
A o ograniczonej suwerenności mogę pisać? Bo to jest bardzo łatwo wykazać. Niemniej od najpóźniej 2009r. IIIRP przekazała spore uprawnienia (łagodnie mówiąc) organizacjom spoza państwa polskiego, tym samym zrzekając się niepodległości. I nie jest to stwierdzenie polityczne, tylko historyczne, niestety. A poza tym dlaczego kasować za karę cały wątek? Ale jak się administracji nie podoba, to ja się dostosuję, bo napisałem to zupełnie na marginesie, a tutaj taka afera.
"Być może nie będziecie mogli tego przeczytać. Piszę w pośpiechu. Widzę śmierć wstępującą na górę."
Fragment listu do domu, Dong Ap Bia, maj 1969
John Pimlett "Wojna w Wietnamie"
ODPOWIEDZ

Wróć do „Film”