I Grenadier (2006)

Impreza historyczno-wargamingowa odbywająca się co roku w Warszawie, którą współtworzyliśmy przez pierwszych jedenaście edycji (2006-2016).
Awatar użytkownika
Kiedryn
Sergent
Posty: 123
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:59
Lokalizacja: Wawa

Post autor: Kiedryn » wtorek, 28 marca 2006, 08:08

http://www.grenadier.wargamer.pl/

Tutaj strona konwentu...
Przepraszam ze jestem mało obecny ale właśnie się przeprowadzam :)
Awatar użytkownika
Camillus
Sergent
Posty: 134
Rejestracja: poniedziałek, 30 stycznia 2006, 18:20
Lokalizacja: Prusy Królewskie
Kontakt:

Post autor: Camillus » środa, 5 kwietnia 2006, 11:42

Kompletnie ten Grenadier uszedł mej uwadze,ale lepiej wiedzieć późno niż wcale;) Wpadnę,ale dopiero tak po 17:(
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Vice-admiraal
Posty: 3460
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 36 times
Been thanked: 17 times

Post autor: Karel W.F.M. Doorman » czwartek, 6 kwietnia 2006, 23:27

Niestety panowie organizujący Konwent udają, że nie wiedzą, co piszą.
Kłamią w informacji dotyczącej imprezy, iż jakoby jest to pierwsza impreza w Polsce poświęcona grom historycznym.
Rozumiem, że nie wiedzieli, ale jak im powiedziałem, udają wariatów, więc moża to różnie tłumaczyć.

Ręce opadają, bo gdy Chłopaki z Muszyny i Lublina organizowali swoje imprezy, Panowie Konwenciarze nie mieli pewnie żadnego pojęcia, jak to zrobić.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36587
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 254 times
Been thanked: 156 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » piątek, 7 kwietnia 2006, 09:26

Zulu, może to nieszczęśliwe sformułowanie przypadkiem im się przytrafiło, ja bym nie był tak kategoryczny w ocenach. Oni organizują konwent figurkowy, Muszyna i Lublin były konwentami planszówkowymi, a jeśli pojawiały się tam figurki to jako dodatek, stąd ich to mało interesuje.

Ja wybieram się jutro z Kiedrynem. Konwent będzie głównie figurkowy, ale jakieś planszówki rozstawimy, bo tak jesteśmy umówieni, Pędrak ze swoim dziełem też na pewno będzie wraz z innymi. Zdaje się, że organizatorzy liczą, że przyjdzie sporo ludzi grających w planszówki i że jak sobie trochę popatrzą na figurki to sporo się przerzuci, ale obawiam się, że spośród grających w planszówki przyjdą głównie osoby promujące swoje gry i bardziej zaangażowane, a więc mniej na to podatne :wink: , nie będzie też tłumów. Ostatecznie dominującym tematem będą bitewniaki.

Ja ze swojej strony miałem nadzieję, że będzie to niezależny konwent, ale z czasem dołączyły firmy i przez to konwent ten niewiele różnił się będzie od innych, a szkoda, bo była szansa na nową jakosc. Ale mimo to myślę, że warto, a formuła spotkania jest luźna, przynajmniej dla mnie.

Mam nadzieję, że ktoś z Warszawy wpadnie :)
Wstęp jest bezpłatny.

Przypominam: sobota od 10.00 do 20.00 czy 22.00
Dom Kultury Śródmieście, ul. Smolna 9.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Vice-admiraal
Posty: 3460
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 36 times
Been thanked: 17 times

Post autor: Karel W.F.M. Doorman » piątek, 7 kwietnia 2006, 10:08

Raleen pisze:Zulu, może to nieszczęśliwe sformułowanie przypadkiem im się przytrafiło, ja bym nie był tak kategoryczny w ocenach. Oni organizują konwent figurkowy, Muszyna i Lublin były konwentami planszówkowymi, a jeśli pojawiały się tam figurki to jako dodatek, stąd ich to mało interesuje.
Rysiu ja mam wrażenie, że o ile do pierwszej uwagi mieli prawo nie wiedzieć i tego im za złe nie mam, o tyle po poinformowaniu ich przeze mnie i Precla zaczęli wygadywać, że niby kwestia nazwy jest wyjaśniona, że słowa - trawa, bo jeden zwie tak, drugi tak (jeden figury, drugi figurki), a w rzeczywistości nie chodzi o nomenklaturę akcesoriów a o pryncypia.
Więc mam wrażenie, że albo nie chcą albo nie potrafią poinformować publikę, że się po prostu pomylili.
O ile się pomylili, bo na forum Nataniela była informacja o Manewrach Przemyskich i o Armaggedonie, a Sosna, ktory tam przecież bywa, jakoś nie dostrzega tego faktu.

Ale zakładam, że naprawdę nie wiedzieli.
Tyle, że po moich i Precla uwagach wypadałoby sprostować, cego oczywiście nie uczyniono
Awatar użytkownika
Leo
Colonel
Posty: 1555
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 19:08
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 4 times

Post autor: Leo » piątek, 7 kwietnia 2006, 10:57

Klub na Smolnej będzi na pewno. Chłopaki (niestety beze mnie :cry: ) będą grali w Ścieżki Chwały, Here I Stand i Twilight Struggle.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36587
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 254 times
Been thanked: 156 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » piątek, 7 kwietnia 2006, 11:58

Precla zaczęli wygadywać, że niby kwestia nazwy jest wyjaśniona, że słowa - trawa, bo jeden zwie tak, drugi tak (jeden figury, drugi figurki), a w rzeczywistości nie chodzi o nomenklaturę akcesoriów a o pryncypia.
To znaczy do tego jeszcze jedna rzecz dochodzi - może koledzy nie uważają gier planszowych za gry historyczne, w ich rozumieniu... Przynajmniej takie odniosłem wrażenie, dla nich figurki to zupełnie co innego niż planszówki, dlatego nie porównują się z tamtymi konwentami. Tak przynajmniej wg mojej logiki to wygląda, bo inaczej trudno to rzeczywiście zrozumiec. Pewnie nie wszyscy, ale częsc osób.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Vice-admiraal
Posty: 3460
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 36 times
Been thanked: 17 times

Post autor: Karel W.F.M. Doorman » piątek, 7 kwietnia 2006, 12:27

Raleen pisze:
Precla zaczęli wygadywać, że niby kwestia nazwy jest wyjaśniona, że słowa - trawa, bo jeden zwie tak, drugi tak (jeden figury, drugi figurki), a w rzeczywistości nie chodzi o nomenklaturę akcesoriów a o pryncypia.
To znaczy do tego jeszcze jedna rzecz dochodzi - może koledzy nie uważają gier planszowych za gry historyczne, w ich rozumieniu... Przynajmniej takie odniosłem wrażenie, dla nich figurki to zupełnie co innego niż planszówki, dlatego nie porównują się z tamtymi konwentami. Tak przynajmniej wg mojej logiki to wygląda, bo inaczej trudno to rzeczywiście zrozumiec. Pewnie nie wszyscy, ale częsc osób.
Tak też Preclo myśli i takie uzasadnienie ma sens.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36587
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 254 times
Been thanked: 156 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » sobota, 8 kwietnia 2006, 21:55

W sprawie sporów co do tego, który konwent był pierwszy, dalsze dyskusje proszę prowadzic z organizatorami konwentu. Nie mam ochoty w tym uczestniczyc, ze względu na przepychanki na forum jakie to powoduje. Ze swojej strony chciałbym jedynie oświadczyc, że nie czuję się zaangazowany po żadnej ze stron, bywam na wielu konwentach i staram się współpracowac z każdym, o ile druga strona wyraża taką chęc.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Gladky
Sous-lieutenant
Posty: 378
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:59
Lokalizacja: Tuchów/Lublin
Kontakt:

Post autor: Gladky » poniedziałek, 10 kwietnia 2006, 18:00

Ze swojej strony, jako organizator Lubelskich Manewrów Strategów, chcialbym udzielić małego sprostowania.

Otóż w faktycznej rozmowie ze mną, podczas II LMS, Wojtek Zalewski wcale nie użył stwierdzenia, jakoby Armageddon był obecnie największą imprezą w Polsce, tylko na moje słowa: "No i Wojtku, teraz Ty dogon Lublin!" odpowiedział, że "Na pierwszym Armageddonie było 69 osób a nie 50 kilka", i że muszę się bardziej postarać.

Co więcej na łamach Taktyki i Strategii 14 sam we własnej wypowiedzi podkreśla znaczenie imprez takich jak GMS, czy LMS, a zapewne także w przyszłości PMS.

Natomiast niezwykle smuci mnie wypowiedź administratora, Raleena, dotycząca jego udziału w Manewrach. Nie ukrywam, że po pochwałach i gratulacjach jakie otrzymywałem z jego ust, dziwnie brzmią słowa, że u nas jest gorzej. Tym bardziej, że we wczesniejszych wypowiedziach mówi o tym, że te konwenty są od siebie zupełnie różne.

Ubolewam nad faktem odchodzenia czy zawieszania takich wartościowych osób jak chociażby Preclo, czy Zulus, ale jestem przekonany, że aby dojść do kompromisu potrzeba obustronnych chęci.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36587
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 254 times
Been thanked: 156 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » poniedziałek, 10 kwietnia 2006, 18:15

Cóż, widzę, że temat jest kontynuowany, możemy pisac sprostowania do sprostowań itd. ale wiele to nie wnosi.
Natomiast niezwykle smuci mnie wypowiedź administratora, Raleena, dotycząca jego udziału w Manewrach. Nie ukrywam, że po pochwałach i gratulacjach jakie otrzymywałem z jego ust, dziwnie brzmią słowa, że u nas jest gorzej.
1. Mnie za to smuci zachowanie niektórych osób, które nie potrafią dla dobra środowiska dac sobie spokój ze swarami i zamiast nad wieloma innymi istotnymi rzeczami skupiające się nad tym co było pierwsze. Co ciekawe organizator najstarszego konwentu planszówkowego - Wojtek Z. jakoś nie zabierał w tej sprawie głosu i nie walczył o to kto był pierwszy jak o niepodległosc, choc mógłby i miałby do tego największe prawo.
2. Nie pisałem, że "u nas jest gorzej". Albo wyrwałeś to z kontekstu albo nie wiem skąd to wziąłeś. Ale to już tak jest jak się w ten sposób dyskutuje.
Otóż w faktycznej rozmowie ze mną, podczas II LMS, Wojtek Zalewski wcale nie użył stwierdzenia, jakoby Armageddon był obecnie największą imprezą w Polsce, tylko na moje słowa: "No i Wojtku, teraz Ty dogon Lublin!" odpowiedział, że "Na pierwszym Armageddonie było 69 osób a nie 50 kilka", i że muszę się bardziej postarać.

To mi zakomunikowałeś Ty i nie tylko Ty inną wersję. Mógłbym szukac tych ogłoszeń, ale co z tego.
Ubolewam nad faktem odchodzenia czy zawieszania takich wartościowych osób jak chociażby Preclo, czy Zulus, ale jestem przekonany, że aby dojść do kompromisu potrzeba obustronnych chęci.
preclo sam chciał - zrobiłem tak jak "kategorycznie" żądał.
Zulu jak pisałem w Shoucie kasował hurtowo posty w w niedzielę rano, więcej nie muszę chyba tłumaczyc.
Również mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia, ale na pewno nie zgodzę się na takie działania jak niszczenie poszczególnych działów na forum i nie mam ochoty na powtórki przepychanek.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Zablokowany

Wróć do „Konwent GRENADIER”