II Grenadier (2007)

Impreza historyczno-wargamingowa odbywająca się co roku w Warszawie, którą współtworzyliśmy przez pierwszych jedenaście edycji (2006-2016).
Zablokowany
Awatar użytkownika
Jasz
Général de Brigade
Posty: 2166
Rejestracja: poniedziałek, 11 września 2006, 21:12
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jasz » czwartek, 24 maja 2007, 17:21

Armie obywatelskie?
może na początku ale we Włoszech to hannibal miał pewnie z 3/4 sił złożone z Hiszpanów i Gałów
Anders
Lieutenant
Posty: 541
Rejestracja: niedziela, 8 października 2006, 16:19
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Anders » czwartek, 24 maja 2007, 19:40

Armie obywatelskie?
może na początku ale we Włoszech to hannibal miał pewnie z 3/4 sił złożone z Hiszpanów i Gałów
Za armie narodową możemy uznać chyba w wypadku Hannibala tylko to co wkroczyło do Italii, a i to nie wcałości (Numidowie i Balearowie na pewno odpadają). Co do gry pisałem:
Bo choć oba mocarstwa stosowały armie obywatelskie, uzupełniane jedynie najemnikami (a w wypadku frontu hiszpańskiego i italskiego sojusznikami), to trudno stawiać potencjały Kartaginy i Rzymu na równych pozycjach.
Armia Hannibala w Italii nie opierała się nigdy na najemnikach, a na tym, co ze sobą przyprowadził (względnie to co mu dosłano, ale w tym tylko te 20 słoni z obstawą łapie się jako armia narodowa ;) ) i sojusznikach - czy to numidach (4 000 posiłki razem z wzmiankowanymi słoniami), czy to Italiotach (ponoć musiał stosować szyk łączący falangę z manipułem), czy Galach. System rekrutacyjny (IMHO bardzo dobry (bo/i) prosty) w grze powoduje, że rozróżnienia w cenie sojusznika/poborowego nie ma, a zdolności rekrutacyjne Hannibala w Italii są ograniczone.
Awatar użytkownika
robert-wg
Lieutenant
Posty: 383
Rejestracja: poniedziałek, 27 listopada 2006, 11:00
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: robert-wg » czwartek, 24 maja 2007, 22:58

Anders pisze: ... jak na razie gra zakłada, ze gracz rzymski może dwa razy z rzędu wylosować tego samego konsula, co nie jest raczej zgodne z prawdą historyczną - lepiej byłoby IMHO dać możliwość przedłużenia Imperii poprzez np. odpowiednią kartę.
Ale ponowny wybór konsula zdarzał się :) Rekordzistą był chyba Marcellus:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Konsulowie_rzymscy.
Anders pisze: Nie dostrzegłem też różnic w możliwościach rekrutacyjnych Rzymu i Kartaginy - wszystkim rządzi pieniądz, ale może legiony powinny być tańsze, lub ilość jednostek dostępnych dla Kartaginy (jak w GMT Carthage) ograniczona? Bo choć oba mocarstwa stosowały armie obywatelskie, uzupełniane jedynie najemnikami (a w wypadku frontu hiszpańskiego i italskiego sojusznikami), to trudno stawiać potencjały Kartaginy i Rzymu na równych pozycjach.
Różnice są i to znaczne. Odzwierciedla to zarówno różnica dochodu obu państw, jak i karty. Rzym ma potęzne wydarzenia w kartach ('Nowy legion', 'Auxilia') pozwalające zagrywającemu je zebrać sporą armię.
Anders pisze: Mile widziane byłoby też zaakcentowanie przewagi jakościowej jazdy punickiej - może +1 do rzutu kostką?
Jest to zaakcentowane w kartach Kartaginy i Massylii oraz zdolnościach wodzów kartaginy. Nie chciałem iść za bardzo w mnożenie specjalizacji jednostek, ograniczając się do głównych typów wojsk.
Anders
Lieutenant
Posty: 541
Rejestracja: niedziela, 8 października 2006, 16:19
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Anders » piątek, 25 maja 2007, 00:50

Ale ponowny wybór konsula zdarzał się Smile Rekordzistą był chyba Marcellus:
Jasne, że się zdarzał - ale nigdy rok po roku (wyjąwszy sytuację, kiedy w 215 był konsulem pomocniczym a w 214 zwykłym, ale to dość wyjątkowa sytuacja).
Różnice są i to znaczne. Odzwierciedla to zarówno różnica dochodu obu państw, jak i karty. Rzym ma potęzne wydarzenia w kartach ('Nowy legion', 'Auxilia') pozwalające zagrywającemu je zebrać sporą armię.
(...)
Jest to zaakcentowane w kartach Kartaginy i Massylii oraz zdolnościach wodzów kartaginy. Nie chciałem iść za bardzo w mnożenie specjalizacji jednostek, ograniczając się do głównych typów wojsk.
Rozumiem i w takim razie popieram - po prostu mieliśmy pecha (a w wypadku kart "nowy legion" - moje szczęście :wink: ) nie korzystać z tych akurat kart.

Jak mówiłem - w moim odczuciu gra jest bardzo fajna i grywalna, ale może to moje zafascynowanie tematyką wypacza osąd.
Awatar użytkownika
robert-wg
Lieutenant
Posty: 383
Rejestracja: poniedziałek, 27 listopada 2006, 11:00
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: robert-wg » piątek, 25 maja 2007, 15:29

Awatar użytkownika
Strategos
Censor
Posty: 8344
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:53
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Strategos » sobota, 26 maja 2007, 11:28

Anders pisze:. Nie dostrzegłem też różnic w możliwościach rekrutacyjnych Rzymu i Kartaginy - wszystkim rządzi pieniądz, ale może legiony powinny być tańsze, lub ilość jednostek dostępnych dla Kartaginy (jak w GMT Carthage) ograniczona? Bo choć oba mocarstwa stosowały armie obywatelskie, uzupełniane jedynie najemnikami (a w wypadku frontu hiszpańskiego i italskiego sojusznikami), to trudno stawiać potencjały Kartaginy i Rzymu na równych pozycjach. .
Zdecydowanie warto byłoby to uwzględnić ( nie zpominając jednak o zbalansowaniu gry).
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
Awatar użytkownika
robert-wg
Lieutenant
Posty: 383
Rejestracja: poniedziałek, 27 listopada 2006, 11:00
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: robert-wg » niedziela, 27 maja 2007, 22:20

Strategos pisze: Zdecydowanie warto byłoby to uwzględnić ( nie zpominając jednak o zbalansowaniu gry).
Ilość jednostek jest oczywiście ograniczona. Kartagina, a nie mówiąc już o mniejszych nacjach, ma mniejsze możliwości rekrutacyjne. Jak się skończą żetony, nie można już rekrutować jednostek danego typu. jest to kolejny (obok dochodu i specyfiki kart) aspekt uwględniający potęgę i przewagę Rzymu. Nie uwzględnienie tego byłoby niedpouszczalne.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36587
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 254 times
Been thanked: 156 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » wtorek, 29 maja 2007, 15:38

Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Zablokowany

Wróć do „Konwent GRENADIER”