Najciekawsze "zagranie" 1939-1945

Najciekawsza operacja DWŚ to:

Niemiecki atak przez Ardeny maj 1940
6
33%
Operacja Compass - angielski blitzkrieg w Libii 1940
0
Brak głosów
Desant spadochronowy na Kretę 1941
2
11%
Atak wyprzedzający - operacja Barbarossa czerwiec 1941
1
6%
Tora! Tora! Tora! Atak na Pearl Harbour 1941
3
17%
Sowieckie okrążenie Stalingradu i walki o Ukrainę wiosną 1943
1
6%
Lądowanie w Normandii 1944
2
11%
Operacja Market-Garden 1944
2
11%
Japoński pomysł na bitwę pod Leyte 1944
1
6%
Mandżuria 1945
0
Brak głosów
inna
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 18
Awatar użytkownika
Teufel
Legatus Legionis
Posty: 2341
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:55
Lokalizacja: Stadt Thorn/Festung Posen
Has thanked: 2 times
Been thanked: 12 times

Najciekawsze "zagranie" 1939-1945

Post autor: Teufel »

W czasie drugiej wojny światowej mieliśmy do czynienia z szeregiem ciekawych, czasem wybitnych i zarazem nietuzinkowych operacji wojskowych. Którą można uznać za najbardziej wybijającą się przed szereg? Oczywiście skale operacji są czasem nieporównywalne, ale można przyjąć, że liczy się też sam pomysł, oraz wykonanie.
Każda z wybranych operacji ma swoje unikalne cechy, niektóre miały małe szanse powodzenia, a jednak doszło do ich realizacji. Która wzbudza w nas największe emocje? :)
Ostatnio zmieniony czwartek, 1 stycznia 1970, 01:00 przez Teufel, łącznie zmieniany 1 raz.
Legiony i ja mamy się dobrze.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37785
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 878 times
Been thanked: 527 times
Kontakt:

Post autor: Raleen »

Właściwie to jak spojrzałem na sporządzoną przez Ciebie listę, to większość wymienionych operacji nie wydaje mi się wybitnymi pomysłami, mimo że niektóre z nich zakończyły się spektakularnym sukcesem. Czy np. operacja "Barbarossa" była znakomitym pomysłem? Czy była jakoś szczególnie przemyślana? Miała znamiona błysku geniuszu? Raczej nie. Operacji "Market-Garden" nie ma co rozpatrywać nawet w tych kategoriach. Operacja "Uran" od strony pomysłu też nie była jakimś błyskiem geniuszu. Jej sukces polegał raczej na tym, że wykonanie było lepsze niż wielu innych, podobnych prób działań ofensywnych w wykonaniu Armii Czerwonej.

Z powyższej listy, gdybym miał wybierać najbardziej nietuzinkowe - na pierwszym miejscu u mnie będzie atak przez Ardeny w 1940 r. Trzeba było mieć dużo odwagi i dobry zmysł taktyczny, aby wyczuć, że to się może powieść. Dla niemieckich generałów armia francuska była wtedy trudnym przeciwnikiem, potencjalnie lepiej uzbrojonym niż Wehrmacht. W końcu w poprzedniej wojnie nie udało się jej złamać. Dzięki nietuzinkowemu pomysłowi von Mansteina udało się.

Na drugim miejscu zaznaczyłbym lądowanie na Krecie. Pierwsza operacja wojsk powietrzno-desantowych na taką skalę. Właściwie samodzielna. Mimo ogromnych trudności i strat zakończona jednak sukcesem. I ponownie przeciwnik przeważał pod względem ilościowym i miał szereg atutów, a początek operacji był tak fatalny, że gorszego trudno sobie chyba wyobrazić.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Umpapa
Général de Division
Posty: 3551
Rejestracja: czwartek, 10 września 2009, 01:58
Lokalizacja: Szczecin
Has thanked: 155 times
Been thanked: 59 times
Kontakt:

Post autor: Umpapa »

Proponowałbym podbój Indochin i Indonezji przez Japonię.

Inwazja Norwegii też była całkiem bezczelna.
http://umpapas.blogspot.com/

Choć słońce skrył bojowy gaz / Choć żołdak pławi się w rozbojach
Wciąż przed upadkiem chroni nas / Zbroja
dixie75
Sous-lieutenant
Posty: 462
Rejestracja: poniedziałek, 21 czerwca 2010, 08:06
Been thanked: 1 time

Post autor: dixie75 »

W Polsce oddziały spadochronowe (a raczej oddział, bo wiem o jednym) był trenowany jeszcze przed wybuchem wojny. Podobnie u Francuzów i Rosjan. Ci ostatni na dobrą sprawę pierwsi wpadli na ten pomysł, Niemcom się to spodobało, a dalej wiadomo...
Ich nowatorstwo polega raczej na tym, że poza wdrożeniem koncepcji (rosyjskiej zresztą) WJSpad. w życie, zastosowali ją w boju, a nie tylko do "produkcji" grup dywersyjnych.
Fakt faktem w Polsce i Francji nie myślano o samodzielnych operacjach, a raczej o forpoczcie wojsk lądowych w kluczowych punktach.

A co do Arden, to może być banalne wytłumaczenie:
1) Przez góry? Wojsko??? Nieee....
2) Czołgi przez góry?? Nieee...
3) Czołgi przez góry zimą? Nieee....
:devil:
Seba Fallus
Caporal-Fourrier
Posty: 80
Rejestracja: sobota, 13 czerwca 2009, 11:58
Lokalizacja: Zduny

Post autor: Seba Fallus »

Oddałem głos na operację "Barbarossa", może nie była ona jakaś nowatorska, ale mam sentyment do blitzkriegu i frontu wschodniego.
Atak na Norwegię, Kretę, przez Ardeny i na Eben Emael też były dość ciekawe, tak samo jak operacja "Market-Garden".
Może i dowódcy alianccy byli trochę naiwni, ale armia w XIX w., a w XX to co innego. W XX wieku było mnóstwo ciężkiego sprzętu takiego jak czołgi i nikt się nie spodziewał, że Niemcy przeprowadzą akcje na taką skalę i to z użyciem czołgów.
Ostatnio zmieniony czwartek, 1 stycznia 1970, 01:00 przez Seba Fallus, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Historia dwudziestolecia międzywojennego i II wojny św.”