66 (i kolejne) rocznice rzezi na Wołyniu

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Albert Warszawa
Adjoint
Posty: 711
Rejestracja: poniedziałek, 12 listopada 2007, 18:54
Lokalizacja: Warszawa Bemowo
Kontakt:

Post autor: Albert Warszawa » piątek, 2 kwietnia 2010, 22:17

kot pisze:Kolego Albert, niech się kolega zastanowi... z jednej strony (Hitler i Bandera) kolega każe mi nie zwracać uwagę na proporcje, a z drugiej pokazuje te proporcje w zajściach polsko-ukraińskich. Jeszcze przed chwilą kolega żałował że Bandera nie dostał "czapy", a zaraz potem mówi, że nie ważna skala ważne, że krew na rękach...
Zastanów się jakby był traktowany ks. Isakowicz, gdyby Bandera został np. rozstrzelany przez brzeskich milicjantów, albo wykonano by na nim wyrok śmierci? I kto wtedy miałby krew na rękach?
Róznica jest taka, ze przy Hitler-Bandera mowimy o dwóch ludobójcach, a przy Polacy-Ukraińcy mamy z jednej strony złą politykę narodowościową z utrudnianiem życia i szykanami (oraz nie do końca potwierdzonymi ofiarami śmiertelnymi), a z drugiej ludobójstwo z bezprecedensowym okrucieństwem (nie tylko zabijano, przedtem często torturowano ofiary, a następnie znieważano ich ciała).
Dżenesh pisze:
kot pisze: Jak nas kilka osób uważanych za autorytety moralne lub etyczne nauczało należy wybaczać
Ależ oczywiście należy wybaczać, ale elementem wybaczenia jest też wyznanie winy i skrucha czego stronie ukraińskiej w większości przypadków wyraźnie brakuje :>
Otóż to!
Strategos pisze:
kot pisze: straszne predyspozycje narodowe do moralności Kalego i tego powinniśmy się wystrzegać. Bo nasze walki to zawsze te narodowowyzwoleńcze, a walki innych narodowości to bezprzykładna brutalność dzikich bestii i tak w ogóle tylko jakaś drobna ruchawka plebsu na obrzeżach RP.
Łatwo tak powiedzieć , wybacz, według mnie to jedak spłycenie zagadnienia.
Porównaj proszę obiektywnie (zapalnowane przez decydentów )działania polskiego ruchu oporu podczas DWŚ niekiedy o charakterze terrorystycznym skierowane wobec Niemcom ( ale nie przeciwko dzieciom niemieckim , kobietom , starcom lecz przeciw wojskowym urzędnikom zbrodniarzom z aktami zaplnowanego z zimną a krwią bestialstwa.
( Wołyński Holocaust ? )
Otóż to!
Awatar użytkownika
Albert Warszawa
Adjoint
Posty: 711
Rejestracja: poniedziałek, 12 listopada 2007, 18:54
Lokalizacja: Warszawa Bemowo
Kontakt:

Post autor: Albert Warszawa » poniedziałek, 5 kwietnia 2010, 11:54

http://www.isakowicz.pl/index.php?page= ... 8&nid=2830 - Banderze odebrano tytuł Bohatera Ukrainy, niestety z powodów formalnych (tak jak do nas w zeszłym roku nie wpuszczono Rajdu Bandery).

Kolejna konferencja o zbrodniach OUN-UPA już 8 kwietnia, spodziewam się jeszcze większej awantury, niż podczas poprzedniej konferencji (a raczej próby jej przeprowadzenia), bo ta będzie chyba większa i będzie jej towarzyszyć wystawa. Tutaj o tej pierwszej, nieudanej konferencji, polecam obejrzenie filmów: http://www.isakowicz.pl/index.php?page= ... 8&nid=2837
Dżenesh
Major
Posty: 1160
Rejestracja: poniedziałek, 26 stycznia 2009, 23:07
Lokalizacja: Płock

Post autor: Dżenesh » środa, 7 kwietnia 2010, 11:15

Albert Warszawa pisze:http://www.isakowicz.pl/index.php?page= ... 8&nid=2830 - Banderze odebrano tytuł Bohatera Ukrainy, niestety z powodów formalnych (tak jak do nas w zeszłym roku nie wpuszczono Rajdu Bandery).
Dobre i to. Zwłaszcza w obecnej sytuacji, gdzie ogromne wpływy na Ukrainie mają nacjonaliści.
Ja natomiast ze zdumieniem :/ odkryłem, że synalek tego oberbandyty Szuchewycza też oficjlanie jest "bohaterem" Ukrainy. Dodam, że synalek wychwala "zasługi" tatusia i do niedawna sam był czynnym nacjonalistą :twisted:
Oddam życie polskiego rządu za Polskę
Awatar użytkownika
Albert Warszawa
Adjoint
Posty: 711
Rejestracja: poniedziałek, 12 listopada 2007, 18:54
Lokalizacja: Warszawa Bemowo
Kontakt:

Post autor: Albert Warszawa » piątek, 9 kwietnia 2010, 09:21

http://www.isakowicz.pl/index.php?page= ... 8&nid=2854 - zgodnie z przewidywaniami była kolejna delikatna "zadyma"
http://www.isakowicz.pl/index.php?page= ... 8&nid=2855 - na Litwie też nieciekawie
Awatar użytkownika
Strategos
Censor
Posty: 8363
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:53
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Strategos » piątek, 9 kwietnia 2010, 17:10

Niestety fragment :
"rozniecanie międzyetnicznej i religijnej nienawiści i poniżanie godności narodowej i honoru Ukraińców" przypomina niedawne wypowiedzi niektórych polskich krytyków Księdza.
Ostatnio zmieniony sobota, 10 kwietnia 2010, 00:18 przez Strategos, łącznie zmieniany 1 raz.
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
Awatar użytkownika
Albert Warszawa
Adjoint
Posty: 711
Rejestracja: poniedziałek, 12 listopada 2007, 18:54
Lokalizacja: Warszawa Bemowo
Kontakt:

Post autor: Albert Warszawa » piątek, 9 kwietnia 2010, 23:25

Strategos pisze:Nistety fragment :
"rozniecanie międzyetnicznej i religijnej nienawiści i poniżanie godności narodowej i honoru Ukraińców" przypomina niedawne wypowiedzi niektórych polskich krytyków Księdza.
Niestety masz rację. Bardzo smutna jest duża siła polskich i ukraińskich (nie tylko na Ukrainie, ale i w Polsce) środowisk chcących problem ludobójstwa na Kresach "zamieść pod dywan".
Dżenesh
Major
Posty: 1160
Rejestracja: poniedziałek, 26 stycznia 2009, 23:07
Lokalizacja: Płock

Post autor: Dżenesh » sobota, 24 kwietnia 2010, 22:48

Właśnie zakupiłem sobie Władysława Filara "Przebraże bastion polskiej samoobrony na Wołyniu" (za jedyne 14 zł :D ). HB-ek to nie jest, ale po pobieżnym przejrzeniu wygląda na solidną pozycję. W spisie treści znajdujemy m.in. następujące tytuły: "Akcja żniwna", "Służba zdrowia", "Siły zbrojne samoobrony i system obronny Przebraża", "Kontakty zewnętrzne". Czyli wychodzi na to, że jest to kompleksowe opracowanie. No i są zdjęcia oraz mapki.
Oddam życie polskiego rządu za Polskę
Awatar użytkownika
Albert Warszawa
Adjoint
Posty: 711
Rejestracja: poniedziałek, 12 listopada 2007, 18:54
Lokalizacja: Warszawa Bemowo
Kontakt:

Post autor: Albert Warszawa » wtorek, 13 lipca 2010, 11:36

Minęła 67. rocznica Krwawej Niedzieli - kulminacji ludobójstwa na Wołyniu. Polecam ten tekst: http://65-lat-temu.salon24.pl/206449,67 ... na-wolyniu a w szczególności ten fragment:

Statystyczny upowiec zabił 0,168 żołnierza przeciwnika oraz zgładził 2 cywili, często kobiety, dzieci i starców, nierzadko z ogromnym okrucieństwem. Poziom „wartości bojowych” upowców potwierdzają przekazy polskich dowódców samoobrony. Jak powiedział portalowi kresy.pl Mieczyław Peretiakowicz, dowódca samoobrony w Zaturcach, „Ukraińcy (...) nas nie atakowali. Specjalizowali się bowiem w bestialskim mordowaniu bezbronnych Polaków, zwłaszcza kobiet i dzieci. Uzbrojone oddziały samoobrony omijali z daleka. Dlatego też nigdy nie zaatakowali Zaturzec. A atakowali wsie wokół, ale nie nas. (...) Uderzyli na pobliską kolonię Lipniki, ale gdy nasz oddział przybył im na pomoc, to natychmiast uciekli. Jak już wcześniej nadmieniłem, nie grzeszyli oni nadmiarem odwagi w starciach z uzbrojonym przeciwnikiem”.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35634
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 80 times
Been thanked: 35 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » wtorek, 30 listopada 2010, 21:44

Odświeżając ulubiony wątek Alberta, powiem, że niedawno na VIII Konferencji Studentów Historyków Wojskowości miałem okazję słuchać referatu naszego dawnego kolegi znad planszy - Damiana Markowskiego, na temat współpracy polityczno-wywiadowczej UPA i Niemców na Kresach w czasie II wojny światowej. Wydał on też swego czasu książkę zajmującą się m.in. tymi tematami pt. "Płonące Kresy" (mam wrażenie, że Albert też kiedyś o niej wspominał):

http://www.empik.com/plonace-kresy-mark ... ,ksiazka-p

Może kogoś to zainteresuje. Od siebie, z tego co wyniosłem z jego wywodów mogę dodać, że rzeczywiście wyglądało to wszystko tak, że obie strony tego nieformalnego porozumienia ustaliły, że nie będą sobie wchodzić w drogę. Natomiast tym co mnie przyznam zaskoczyło, były informacje o tym, że ta współpraca trwała jeszcze dość długo po opanowaniu terenów ukraińskich przez Armię Czerwoną i że UPA pełniła w zasadzie rolę V kolumny na tyłach wojsk sowieckich, pracującej na rzecz Wehrmachtu. Co ciekawe, póki wojska niemieckie zajmowały te tereny zdarzało się z kolei, że Polacy zawierali całkiem podobne w treści porozumienia z oddziałami węgierskimi, które w imieniu Niemców okupowały w pewnym momencie niektóre obszary, tak by również nie wchodzić sobie w drogę. W końcu, jak mówi przysłowie "Polak, Węgier - dwa bratanki".
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Dżenesh
Major
Posty: 1160
Rejestracja: poniedziałek, 26 stycznia 2009, 23:07
Lokalizacja: Płock

Post autor: Dżenesh » wtorek, 30 listopada 2010, 22:40

Raleen pisze:...UPA pełniła w zasadzie rolę V kolumny na tyłach wojsk sowieckich, pracującej na rzecz Wehrmachtu.
Możesz to rozwinąć? Z tego co wiem to Wielka Brytania i USA próbowały nieudolnie wykorzystać bandy UPA w działaniach wywiadowczych i dywersyjnych ale miało to miejscu już po wojnie. Natomiast nic mi nie wiadomo o takich działaniach na rzecz Niemiec. Po ponownym zajęciu Ukrainy przez Sowietów bandy UPA nastawiły się raczej na przetrwanie i unikanie walk a nie działania dywersyjno-wywiadowcze na rzecz Niemiec. Z resztą bandy UPA nie mogły już liczyć na efektywną pomoc niemiecką z wiadomych powodów.
Raleen pisze:Co ciekawe, póki wojska niemieckie zajmowały te tereny zdarzało się z kolei, że Polacy zawierali całkiem podobne w treści porozumienia z oddziałami węgierskimi, które w imieniu Niemców okupowały w pewnym momencie niektóre obszary, tak by również nie wchodzić sobie w drogę. W końcu, jak mówi przysłowie "Polak, Węgier - dwa bratanki".
Oj tak! Polacy nawet otrzymali od Węgrów nieocenioną pomoc polegająca m.in. na udzieleniu schronienia lub eskorty ludności zdążającej do bezpiecznych miejsc, przekazywaniu broni, żywności, lekarstw a nawet walk z bandami UPA. Znane są też przypadki gdy wzburzeni Węgrzy widząc efekty "wizyt" band UPA w polskich wsiach proponowali wspólne działania odwetowe na ludności ukraińskiej
Oddam życie polskiego rządu za Polskę
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35634
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 80 times
Been thanked: 35 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » środa, 1 grudnia 2010, 09:20

Dżenesh pisze:Możesz to rozwinąć?
Kolega Damian pewnie mógłby, ja tylko tyle słyszałem na wspomnianym referacie, że prowadzili m.in. utrzymywali kontakt z dowództwem niemieckim po odejściu Niemców z tych terenów na zachód. Ustalali też z nimi wspólne cele działania. Na to są dokumenty.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Albert Warszawa
Adjoint
Posty: 711
Rejestracja: poniedziałek, 12 listopada 2007, 18:54
Lokalizacja: Warszawa Bemowo
Kontakt:

Post autor: Albert Warszawa » środa, 1 grudnia 2010, 09:43

@ Raleen: "ulubiony wątek" to może nie do końca dobre określenie, bo to wątek tragiczny, ale rzeczywiście mocno się nim zainteresowałem, bo dysonans między "kalibrem" tych wydarzeń a wiedzą przeciętnego Polaka i ilością informacji na ten temat w podręcznikach i większości mediów jest niesamowity.

O Węgrach wkleiłem teksty na początku tego tematu:
http://www.strategie.net.pl/viewtopic.p ... 644#139644 (koniec tego posta)

Ogólnie w ostatnich miesiącach nie śledziłem tematu ludobójstwa na Kresach, ale po okresie, gdy pochłaniały mnie inne zagadnienia, wracam powoli do tematyki historycznej. Odświeżać będę więc także wiedzę o Kresach 1939-47 oraz współczesnych wydarzeniach dotyczących tej problematyki, więc na pewno czasem coś tu skrobnę (choć w większości przypadków będą to pewnie po prostu linki). Podejrzewam, że temat będzie szczególnie gorący latem 2013 r. w okolicach 70. rocznicy "krwawej niedzieli", ale trochę może się też dziać w okolicach Euro 2012, które organizujemy przecież z Ukraińcami.
kocurzapiekany2
Appointé
Posty: 31
Rejestracja: czwartek, 11 lutego 2010, 12:13
Lokalizacja: Stolyca

Pańska Polana,dziadek i okrucieństwo

Post autor: kocurzapiekany2 » czwartek, 2 grudnia 2010, 02:20

Powyższe - fakty...pierwsze:
Mój - nie miałem przyjemności,poznać dziadek i jego brat byli w 27-mej.
Z okolic Równego przedzierali się na zachód i ich krewny wysłany jako parlamentariusz gdy w Pańskiej Polanie byli okrążeni był rżnięty piłą i drutem kolczastym obwiązywany.

Okrucieństwo, ludobójstwo - bo domy były palone, ludzie zabijani wg kryteriów etnicznych
- fakty.

Z drugiej strony - wszyscy oni znaleźli się tam na ziemi przez marszałka ofiarowanej osadnikom,byłym żołnierzom, legionistom, urzędnikom nowej tam administracji - oczywiście 20-lecie kawał czasu ale dla miejscowych???-jakiś marszałek, jacyś obcy, za co i po co...bo przecież za Bugiem ani jeden chłop po polsku nie mówi tylko po rusińsku albo "miejscowemu" - tu polecam Pamiętniki Broniewskiego z lat 1918-1921.
Ukraińców - trudno zrozumieć - nawet pomarańczowej rewolucji nie próbowałem kibicować - "oni są jak wilcy, pamiętliwi i..." - tak do dzisiaj mówi moja Ciotka - Ukraińców nie darzę sympatią i choć tak to wydaje mi się że gdybyśmy my byli w ich skórze robilibyśmy dokładnie to samo - poziom nienawiści w debacie publicznej - może być jakimś potwierdzeniem skali i możliwości..

Trzecie - Nie podoba mi się postać księdza, nie chciałbym by był mojej rodziny przedstawicielem itd... po prostu powinien zająć się religią, a nie historią i konfliktem międzynarodowym... Być może bilet do Armenii - w jedną stronę - dla duszpasterza Ormian byłby dobrym rozwiązaniem a nie wykopaliska w resentymentach...

Pozdrawiam, jak by mnie nie dotykało, nie pisałbym by się nie kłócić...
Ostatnio zmieniony czwartek, 1 stycznia 1970, 01:00 przez kocurzapiekany2, łącznie zmieniany 3 razy.
Pomarańczowy to kolor tego sezonu :)
Awatar użytkownika
Paweł Sulich
Podporucznik
Posty: 421
Rejestracja: wtorek, 7 listopada 2006, 10:16
Lokalizacja: Józefów
Kontakt:

Post autor: Paweł Sulich » czwartek, 2 grudnia 2010, 10:22

Do jednego z wątków ostatniego posta - fakty: w Polsce (i to od wieków) też są Ormianie...
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ormianie_w_Polsce
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bci ... 5%84skiego
Awatar użytkownika
Albert Warszawa
Adjoint
Posty: 711
Rejestracja: poniedziałek, 12 listopada 2007, 18:54
Lokalizacja: Warszawa Bemowo
Kontakt:

Re: Pańska Polana,dziadek i okrucieństwo

Post autor: Albert Warszawa » czwartek, 2 grudnia 2010, 10:59

kocurzapiekany2 pisze:Powyższe - fakty...pierwsze:
Mój - nie miałem przyjemności,poznać dziadek i jego brat byli w 27-mej.
Z okolic Równego przedzierali się na zachód i ich krewny wysłany jako parlamentariusz gdy w Pańskiej Polanie byli okrążeni był rżnięty piłą i drutem kolczastym obwiązywany.

Okrucieństwo, ludobójstwo - bo domy były palone, ludzie zabijani wg kryteriów etnicznych
- fakty.

Z drugiej strony - wszyscy oni znaleźli się tam na ziemi przez marszałka ofiarowanej osadnikom,byłym żołnierzom, legionistom, urzędnikom nowej tam administracji - oczywiście 20-lecie kawał czasu ale dla miejscowych???-jakiś marszałek, jacyś obcy, za co i po co...bo przecież za Bugiem ani jeden chłop po polsku nie mówi tylko po rusińsku albo "miejscowemu" - tu polecam Pamiętniki Broniewskiego z lat 1918-1921.
Ukraińców - trudno zrozumieć - nawet pomarańczowej rewolucji nie próbowałem kibicować - "oni są jak wilcy, pamiętliwi i..." - tak do dzisiaj mówi moja Ciotka - Ukraińców nie darzę sympatią i choć tak to wydaje mi się że gdybyśmy my byli w ich skórze robilibyśmy dokładnie to samo - poziom nienawiści w debacie publicznej - może być jakimś potwierdzeniem skali i możliwości..

Trzecie - Nie podoba mi się postać księdza, nie chciałbym by był mojej rodziny przedstawicielem itd... po prostu powinien zająć się religią, a nie historią i konfliktem międzynarodowym... Być może bilet do Armenii - w jedną stronę - dla duszpasterza Ormian byłby dobrym rozwiązaniem a nie wykopaliska w resentymentach...

Pozdrawiam, jak by mnie nie dotykało, nie pisałbym by się nie kłócić...
1. Polacy mieli takie samo prawo żyć na Kresach jak Ukraińcy.

2. Pogląd, że Polacy, gdyby mogli, robiliby to samo co niektórzy Ukraińcy (czyli brutalnie mordowali nie patrząc na płeć i wiek) uważam za potężne nadużycie. Gdyby Polacy mieli takie zapędy, można to było zrobić w 20-leciu międzywojennym siłami wojska, ale tak się nie stało. Czego żałuję to tego, że nasze państwo zbyt łagodnie traktowało nacjonalistów ukraińskich i nie doceniało ich zawziętości i determinacji. Może gdyby przed 1939 r. pozbyć się kierowniczej kadry OUN, wówczas zbrodnie byłyby na mniejszą skalę (bo w to, że by nie nastąpiły wcale wątpię, zawsze znajdą się następcy).

3. Zdecydowanie bliżej mi do lewicy niż do okolic skrajnej prawicy, jestem niewierzący, ale akurat działania księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego w tej kwestii popieram w całej rozciągłości. Co nie znaczy, że zgadzam się z nim w każdej sprawie, zresztą byłoby to nawet dziwne, skoro jestem ateistą. Pomysłu wyrzucenia go z kraju nie skomentuję...
Też nie lubię, gdy księża wtrącają się do polityki, ale akurat tutaj nie o politykę chodzi, w kazdym razie nie o nią w pierwszym rzędzie, a o prawdę historyczną oraz fakt, że nacjonalizm na zachodzie Ukrainy rośnie w siłę.

P.S. Kupiłem dziś Rzeczpospolitą, w której jest nr 44 "Księgi Kresów Wschodnich" pt. "Zagłady Żydów, rzezie Polaków, Geografia i statystyka zbrodni", po wstępnym przejrzeniu polecam jako dobrą podstawę wiedzy i bazę do dalszych poszukiwań.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Historia dwudziestolecia międzywojennego i II wojny św.”