66 (i kolejne) rocznice rzezi na Wołyniu

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Albert Warszawa
Adjoint
Posty: 711
Rejestracja: poniedziałek, 12 listopada 2007, 18:54
Lokalizacja: Warszawa Bemowo
Kontakt:

Post autor: Albert Warszawa » czwartek, 4 marca 2010, 10:39

Dżenesh pisze:Obawiam się, że jesteś niepoprawnym optymistą. Szalejący w Polsce terror politycznej poprawności (rozsiewany przez różne GWna i inne takie) nie pozwoli na wydanie takiej książki. A szkoda :(
Wiesz, teoretycznie nie jest to wielki problem, bo są książki na ten temat:

- H. Cybulski, Czerwone noce;
- J. Sobiesiak, Przebraże;
- W. Filar, Przebraże bastion polskiej samoobrony na Wołyniu

i inne poruszające tę sprawę.

Ale seria HB jest znana i, mimo wszystko (generalnie spadek poziomu), ceniona i byłaby to dobra popularyzacja tematu.
Dżenesh
Major
Posty: 1160
Rejestracja: poniedziałek, 26 stycznia 2009, 23:07
Lokalizacja: Płock

Post autor: Dżenesh » czwartek, 4 marca 2010, 11:05

Oczywiście masz rację. Ja mogę tylko kibicować takiemu pomysłowi i zadeklarować, że książkę chętnie kupię.

Jednakże nadal obawiam się, że seria HB jest zbyt popularna by tzw. "Salon" nie zareagował. :/
Oddam życie polskiego rządu za Polskę
Awatar użytkownika
Albert Warszawa
Adjoint
Posty: 711
Rejestracja: poniedziałek, 12 listopada 2007, 18:54
Lokalizacja: Warszawa Bemowo
Kontakt:

Post autor: Albert Warszawa » czwartek, 4 marca 2010, 11:35

Dżenesh pisze:Oczywiście masz rację. Ja mogę tylko kibicować takiemu pomysłowi i zadeklarować, że książkę chętnie kupię.

Jednakże nadal obawiam się, że seria HB jest zbyt popularna by tzw. "Salon" nie zareagował. :/
Wiele by zależało od osób decydujących w Bellonie i ich prywatnych opinii o tych sprawach - należy o tym mówić czy nie. No i z jednej strony możliwość (raczej nie gwarancja) "skandalu" i nieprzyjemności, ale z drugiej strony taki "skandal" pozytywnie wpływa na sprzedaż książek i mógłby to być jeden z bestsellerów w serii HB. No ale najpierw musiałby się znaleźć ktoś kto zgłosiłby Bellonie chęć napisania takiej książki - ciekawe jakie byłyby reakcje, ale w tej chwili możemy tylko "gdybać".
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35640
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 80 times
Been thanked: 36 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » czwartek, 4 marca 2010, 17:51

Moim zdaniem tego typu wydarzenia to za "ciężka" tematyka jak na serię HB, z założenia adresowaną w dużej mierze do licealistów (nie wiem jak tam jest teraz z główną grupą docelową).
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Albert Warszawa
Adjoint
Posty: 711
Rejestracja: poniedziałek, 12 listopada 2007, 18:54
Lokalizacja: Warszawa Bemowo
Kontakt:

Post autor: Albert Warszawa » czwartek, 4 marca 2010, 20:24

Raleen pisze:Moim zdaniem tego typu wydarzenia to za "ciężka" tematyka jak na serię HB, z założenia adresowaną w dużej mierze do licealistów (nie wiem jak tam jest teraz z główną grupą docelową).
A według mnie bardzo dobrze by było, gdyby licealiści dowiedzieli się o tych przemilczanych lub bardzo lakonicznie wspomnianych w podręcznikach wydarzeniach.
Awatar użytkownika
Albert Warszawa
Adjoint
Posty: 711
Rejestracja: poniedziałek, 12 listopada 2007, 18:54
Lokalizacja: Warszawa Bemowo
Kontakt:

Post autor: Albert Warszawa » piątek, 5 marca 2010, 09:35

W poprzednich postach zapomniałem napisać, że w najnowszym numerze "Innych Oblicz Historii" znajdują się artykuł oraz film na VCD, oba o tytule "Zapomnij o Kresach". Nie są może szczególnie odkrywcze dla kogoś obeznanego z tematem, ale dla nowicjusza w sam raz, a nawet "zaawansowany" może znaleźć w nich coś ciekawego. Zarówno artykuł jak i film są krótkie ale mimo to, moim zdaniem, warto kupić - 10,90 zł. to nie majątek. Moim zdaniem film powinien być wyświetlany na lekcjach historii i być podstawą do rozmowy na ten trudny temat, ale oczywiście raczej nie można liczyć na sugestię władz szkolnictwa, by tak czyniono, natomiast liczę na inicjatywę indywidualnych nauczycieli. Więcej na www.ioh.pl
Awatar użytkownika
elahgabal
Général en Chef
Posty: 5891
Rejestracja: wtorek, 18 listopada 2008, 19:14
Lokalizacja: Kraków
Been thanked: 3 times

Post autor: elahgabal » sobota, 6 marca 2010, 20:42

Raleen pisze:Moim zdaniem tego typu wydarzenia to za "ciężka" tematyka jak na serię HB, z założenia adresowaną w dużej mierze do licealistów (nie wiem jak tam jest teraz z główną grupą docelową).
Nie chcę być złośliwy, ale odnoszę takie wrażenie, że ci licealiści, do których była kierowana seria, teraz już dorośli i są statecznymi ludźmi, którzy HB kupują z przyzwyczajenia. Natomiast mam wątpliwości, czy te książki rzeczywiście są teraz czytane przez obecnych licealistów (oczywiście z wyjątkami).
Jak dla mnie taka książka mogłaby zostać spokojnie w serii wydana, choć oczywiście temat zostałby "spłycony" do warstwy militarnej.
Ale zgadzam się z tymi z Kolegów, którzy pisali, że pewnie nie ukaże się. Byłaby zbyt "kontrowersyjna". Może za 20 lat :>
"Jakie warunki mam im przedstawić?" "Najgorsze, jakie wymyślisz."
Kondeusz do Puységur (oblężenie Furnes, 1648 r.)

https://www.youtube.com/watch?v=RUmdWdEgHgk
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35640
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 80 times
Been thanked: 36 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » niedziela, 7 marca 2010, 10:14

Elahgabalu, nie po raz pierwszy masz zupełną rację :] .

Moim zdaniem też mogłaby być wydana, ale nie wiem po co mieszać w to serię HB? To jak Bellona wyda coś nie w serii HB to jest mniej wartościowe? Moim zdaniem mogłaby wydać obszerniejszą książkę (HB jak wiadomo ma ograniczenia ilościowe - nie mogą to być pozycje zbyt długie).
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Albert Warszawa
Adjoint
Posty: 711
Rejestracja: poniedziałek, 12 listopada 2007, 18:54
Lokalizacja: Warszawa Bemowo
Kontakt:

Post autor: Albert Warszawa » niedziela, 7 marca 2010, 11:07

Raleen pisze:Moim zdaniem też mogłaby być wydana, ale nie wiem po co mieszać w to serię HB? To jak Bellona wyda coś nie w serii HB to jest mniej wartościowe? Moim zdaniem mogłaby wydać obszerniejszą książkę (HB jak wiadomo ma ograniczenia ilościowe - nie mogą to być pozycje zbyt długie).
Do głowy przyszła mi seria HB ze względu na jej popularność, to jakby "wizytówka" Bellony i chyba pierwsze skojarzenie większości ludzi związane z tym wydawnictwem. Oczywiście Bellona wydaje dużo książek i niejedna jest wartościowsza od HB-ka. Chodzi mi jednak o to, że HB-ki wielu ludzi kupuje "z rozpędu", bo po prostu zbiera serię i kupuje wszystko bezkrytycznie "jak leci". Wówczas jest szansa, że sporo osób jak już kupi to przeczyta, nawet jeśli nie było zainteresowanych tematem i nie kojarzyło na początku o co chodzi. Podejrzewam też, że HB-ki mają wyższe nakłady (4000-5000 podobno - liczba śmieszna w prawie 40-milionowym kraju, ale jak na nasze dzisiejsze warunki to dużo) od większości innych książek Bellony. A np. nakłady Infortu to podobno ok. 1500, więc znacznie mniej, a ja mam na myśli maksymalną popularyzację. Jestem przekonany, że ta sama książka wydana przez Bellonę pod szyldem HB sprzeda się lepiej od identycznej książki wydanej poza serią.
Awatar użytkownika
elahgabal
Général en Chef
Posty: 5891
Rejestracja: wtorek, 18 listopada 2008, 19:14
Lokalizacja: Kraków
Been thanked: 3 times

Post autor: elahgabal » niedziela, 7 marca 2010, 14:33

Albert Warszawa pisze:(4000-5000 podobno - liczba śmieszna w prawie 40-milionowym kraju, ale jak na nasze dzisiejsze warunki to dużo) od większości innych książek Bellony. A np. nakłady Infortu to podobno ok. 1500
o_O
No to teraz mnie dobiłeś...
"Jakie warunki mam im przedstawić?" "Najgorsze, jakie wymyślisz."
Kondeusz do Puységur (oblężenie Furnes, 1648 r.)

https://www.youtube.com/watch?v=RUmdWdEgHgk
Awatar użytkownika
Albert Warszawa
Adjoint
Posty: 711
Rejestracja: poniedziałek, 12 listopada 2007, 18:54
Lokalizacja: Warszawa Bemowo
Kontakt:

Post autor: Albert Warszawa » niedziela, 7 marca 2010, 17:19

elahgabal pisze:
Albert Warszawa pisze:(4000-5000 podobno - liczba śmieszna w prawie 40-milionowym kraju, ale jak na nasze dzisiejsze warunki to dużo) od większości innych książek Bellony. A np. nakłady Infortu to podobno ok. 1500
o_O
No to teraz mnie dobiłeś...
Tak, tak, to są nasze realia. Za "komuny" kilkudziesięciotysięczne nakłady to była norma, a ludzie się "zabijali" o książki, teraz kilka tysięcy to duży nakład - książki dla jednych są za drogie, a inni wolą inne rozrywki, których za "komuny" nie było lub nie były dostępne w takim zakresie - video, DVD, gry komputerowe, internet, setki kanałów TV. No ale co się dziwić skoro statystyczny Polak czyta 1 książkę na rok (a przecież nie każdy kupuje, wiele osób wypożycza z bibliotek), a tematyka militarna nie ma popularności książek Dana Browna czy serii o Harrym Potterze.
Awatar użytkownika
elahgabal
Général en Chef
Posty: 5891
Rejestracja: wtorek, 18 listopada 2008, 19:14
Lokalizacja: Kraków
Been thanked: 3 times

Post autor: elahgabal » niedziela, 7 marca 2010, 17:32

Realiów świadom jestem, ale i tak sądziłem, że nakład HB jest z 10 razy większy...
Natomiast Infort to już wydawnictwo "kolekcjonerskie"...
Jednym słowem: dramat :?
"Jakie warunki mam im przedstawić?" "Najgorsze, jakie wymyślisz."
Kondeusz do Puységur (oblężenie Furnes, 1648 r.)

https://www.youtube.com/watch?v=RUmdWdEgHgk
Awatar użytkownika
Albert Warszawa
Adjoint
Posty: 711
Rejestracja: poniedziałek, 12 listopada 2007, 18:54
Lokalizacja: Warszawa Bemowo
Kontakt:

Post autor: Albert Warszawa » niedziela, 7 marca 2010, 17:47

elahgabal pisze:Realiów świadom jestem, ale i tak sądziłem, że nakład HB jest z 10 razy większy...
Natomiast Infort to już wydawnictwo "kolekcjonerskie"...
Jednym słowem: dramat :?
40-50 tys.? To nie w Polsce ;)

Infort to jeszcze nic (niedługo może wreszcie zaczną wychodzić wznowienia ich pierwszych tytułów, których nakłady zostały wyczerpane, dotychczas to wydawnictwo jeszcze nie wydało żadnej książki po raz drugi). Prawdziwie "kolekcjonerskie" to są typowe naukowe publikacje o nakładach 200-300 egz.
Dżenesh
Major
Posty: 1160
Rejestracja: poniedziałek, 26 stycznia 2009, 23:07
Lokalizacja: Płock

Post autor: Dżenesh » czwartek, 11 marca 2010, 21:41

Albert Warszawa pisze:... znam niektóre inne publikacje G. Motyki). Co można powiedzieć o autorze? Generalnie zna się na rzeczy, aczkolwiek czytając jego książki warto mieć "z tyłu głowy" fakt, iż facet w dużej mierze stara się usprawiedliwiać i tłumaczyć OUN-UPA, co dla mnie osobiście jest nie do przyjęcia, zresztą spotkała go za to niejednokrotnie zasłużona krytyka ze strony księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego oraz nieżyjącego już niestety Wiktora Poliszczuka, który jest bez wątpienia znacznie wybitniejszym od G. Motyki badaczem ukraińskiego nacjonalizmu.
Jestem po lekturze ok 3/4 książki i wyraźnie widać, że Motyka usprawiedliwia i tłumaczy bandytów z OUN-UPA. No i mnie osobiście bardzo razi określanie upowców mianem "parytzantów" :twisted: (tak samo jak nazywanie bandytów islamskich "bojownikami")
Zwróciłem też uwagę na perfidię bandytów z UPA przy mordowaniu Polaków. Aby uspokoić i nie wzudzać podejrzeń u przyszłych ofiar banderowcy rozdawali dzieciom cukierki, opatrywali ranne osoby itp. by następnie bestialsko ich uśmiercić. Bardzo przypomina mi to zachowanie hitlerowców w stosunku do Zydów (vide obóz w Treblince).
Lektura książki Motyki spowodowała, że zakupię pracę Siemaszków (nota bene kilkukrotnie krytykowanych przez Motykę)
Oddam życie polskiego rządu za Polskę
Awatar użytkownika
Albert Warszawa
Adjoint
Posty: 711
Rejestracja: poniedziałek, 12 listopada 2007, 18:54
Lokalizacja: Warszawa Bemowo
Kontakt:

Post autor: Albert Warszawa » piątek, 12 marca 2010, 09:14

Dżenesh pisze:
Albert Warszawa pisze:... znam niektóre inne publikacje G. Motyki). Co można powiedzieć o autorze? Generalnie zna się na rzeczy, aczkolwiek czytając jego książki warto mieć "z tyłu głowy" fakt, iż facet w dużej mierze stara się usprawiedliwiać i tłumaczyć OUN-UPA, co dla mnie osobiście jest nie do przyjęcia, zresztą spotkała go za to niejednokrotnie zasłużona krytyka ze strony księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego oraz nieżyjącego już niestety Wiktora Poliszczuka, który jest bez wątpienia znacznie wybitniejszym od G. Motyki badaczem ukraińskiego nacjonalizmu.
Jestem po lekturze ok 3/4 książki i wyraźnie widać, że Motyka usprawiedliwia i tłumaczy bandytów z OUN-UPA. No i mnie osobiście bardzo razi określanie upowców mianem "parytzantów" :twisted: (tak samo jak nazywanie bandytów islamskich "bojownikami")
Zwróciłem też uwagę na perfidię bandytów z UPA przy mordowaniu Polaków. Aby uspokoić i nie wzudzać podejrzeń u przyszłych ofiar banderowcy rozdawali dzieciom cukierki, opatrywali ranne osoby itp. by następnie bestialsko ich uśmiercić. Bardzo przypomina mi to zachowanie hitlerowców w stosunku do Zydów (vide obóz w Treblince).
Lektura książki Motyki spowodowała, że zakupię pracę Siemaszków (nota bene kilkukrotnie krytykowanych przez Motykę)
Bodaj Wiktor Poliszczuk absolutnie przekonująco przedstawił wiele powodów, dla których OUN-UPA nie można okreslić mianem organizacji narodowowyzwoleńczej. Wśród argumentów, z tego co pamiętam, jednym z najważniejszych był fakt mimo wszystko znikomego poparcia wśród Ukraińców, no i oczywiście masowego mordowania rodaków sprzeciwiających się nacjonalistom. Jak znajdę ten fragment to wypiszę owe argumenty.

Perfidia była na porządku dziennym. Ukraińcy rozpuszczali plotki, że Polakom nic nie grozi, by ich uspokoić i by nie wyjeżdżali. Mówiono, że Polak wyjeżdżający ze swej wsi będzie uznany za wroga Ukraińców. Wielu przekonano do pozostania w domu i zamordowano.
A ten przykład z opatrywaniem, by potem zabić (ja jeszcze o tym nie czytałem, bo dotychczas tylko przeglądałem "Ukraińską partyzantkę") świadczy, że ci ludzie byli chorzy do kwadratu.

Polecam pracę Siemaszków, choć generalnie 1. tom to 1000 stron opisów zbrodni według miejscowości, nie jest to książka do czytania od deski do deski, raczej do przeglądania i podczytywania fragmentów. Drugi tom jest krótszy i jest to ogólna informacja i forma podsumowania i to jest typowa książka "do czytania".
ODPOWIEDZ

Wróć do „Historia dwudziestolecia międzywojennego i II wojny św.”