Czy Niemcy mogli wygrać II wojnę św.

ODPOWIEDZ
Filipowicz
Sergent
Posty: 126
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 19:02
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Filipowicz » czwartek, 16 lutego 2006, 08:58

Tak samo jak Słowacji pod rządami Tito, Węgier czy Romunii.
A nawet lepiej bo my mielibyśmy armię z prawdziwego zdarzenia, a im dłużej trwałaby wojna, tym bardziej ta armia byłaby Niemca potrzebna.

W 1939 pada Francja, wbrew pozora Niemcy raczej mieliby trudniejsza przeprawe niz w 40 (wyzsze morale i wola walki Francuzów).
Angliii zmuszona jest podpisac pokój ale i tak szykuje sie do wojny.
Sowieci wiedza, ze są nastepni wiec szykuja sie na całego do obrony.

Ciekawe jak zachowja sie państwa Bałkańskie?
Awatar użytkownika
hubertok
Capitaine
Posty: 888
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:49
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: hubertok » czwartek, 16 lutego 2006, 13:29

Taa i walczyć po stronie barbarzyńców przeciw krajom w mniejszym lub wiekszym stopniu broniącym wolności (Francja , Angla USA?)
Bez jajec...
Poza tym Oś nie mogła wygrać tej wojny wiec o czym mowa :wink: Lepiej być chyba po stronie zwycięzców...
A gdyby Niemcy niedaj Bóg wygrały wojne to pewnie ich sojusz z nami okazałby się zykłym sojuszem taktycznym i następnie kazaliby sobie oddać Poznańskie, Zamojskie i tak dalej i tak dalej.
A jakby mieli lepszy humor to z wszystkich Polaków uczyniliby kresowian...

Mnie to nie rajcuje.... Są pewne zasady i w imie tych zasad trzeba walczyć nawet jak nie ma się specjalnych szans na zwycięstwo...
"O Boże, jeśli w ogóle istniejesz, zbaw mą duszę, jeśli w ogóle mam jakąś duszę!"

Brytyjski żołnierz w bitwie pod Blenheim
shinjo
Sergent
Posty: 102
Rejestracja: niedziela, 12 lutego 2006, 16:40
Lokalizacja: TORUŃ i wszystko jasne ];)
Kontakt:

Post autor: shinjo » czwartek, 16 lutego 2006, 13:29

A potem na granicy Polsko - Japońskiej......Panowie zapominamy o Stanach Zjednoczonych pomimo izolacjonizmu który uprawiali w tamtym okresie
Jam Alfa i Omega.....a tam.....e tam
Filipowicz
Sergent
Posty: 126
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 19:02
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Filipowicz » czwartek, 16 lutego 2006, 13:49

Trzeba walczyć - łatwo tak mówić jak się siedzi w kapciach i przesuwa żetony po planszy. Powiedz to tym co zginęli.

To ze American Boys i tak zrobili by porządek w Europie to fakt. A Rumunów i Węgrów będących po stonie państw Osi jakoś brutalniej niż Zawsze Wiernej Polski nie potraktowano.
Zeka

Post autor: Zeka » czwartek, 16 lutego 2006, 14:00

Filipowicz pisze:Tak samo jak Słowacji pod rządami Tito, Węgier czy Romunii.
Chyba Tiso...
Filipowicz pisze:Ciekawe jak zachowja sie państwa Bałkańskie?
Najprawdopodbniej tak jak się zachowały...

Co do samej możliwości wygrania wojny, podzielam zdanie hubertoka.
Awatar użytkownika
hubertok
Capitaine
Posty: 888
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:49
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: hubertok » czwartek, 16 lutego 2006, 14:45

Filipowicz pisze:Trzeba walczyć - łatwo tak mówić jak się siedzi w kapciach i przesuwa żetony po planszy. Powiedz to tym co zginęli.
Nie posuwaj się proszę do takich insynuacji i nie zaniżaj poziomu dyskusji :shock: :P
Czyż nie ty pisałeś, że sojusz z Niemcami byłby po to aby RAZEM PÓJŚĆ NA RUSKA !! To co nie gineliby wtedy :!: I to jeszcze za ZŁĄ SPRAWĘ. A potem walczylibyśmy z Amerykanami - I co nie gineliby wtedy polscy zołnierze :!:

To chyba Twój cytat
Filipowicz pisze: A nawet lepiej bo my mielibyśmy armię z prawdziwego zdarzenia, a im dłużej trwałaby wojna, tym bardziej ta armia byłaby Niemca potrzebna.
To jak walczac z Niemcami Polacy by gineli ale walcząc PO ICH STRONIE już nie :shock:

Błagam LITOSCI :P
"O Boże, jeśli w ogóle istniejesz, zbaw mą duszę, jeśli w ogóle mam jakąś duszę!"

Brytyjski żołnierz w bitwie pod Blenheim
Awatar użytkownika
viking
Major en second
Posty: 1123
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:06
Lokalizacja: Białystok

Post autor: viking » czwartek, 16 lutego 2006, 15:37

hubertok pisze:
Filipowicz pisze:Trzeba walczyć - łatwo tak mówić jak się siedzi w kapciach i przesuwa żetony po planszy. Powiedz to tym co zginęli.
Nie posuwaj się proszę do takich insynuacji i nie zaniżaj poziomu dyskusji :shock: :P
Czyż nie ty pisałeś, że sojusz z Niemcami byłby po to aby RAZEM PÓJŚĆ NA RUSKA !! To co nie gineliby wtedy :!: I to jeszcze za ZŁĄ SPRAWĘ. A potem walczylibyśmy z Amerykanami - I co nie gineliby wtedy polscy zołnierze :!:

To chyba Twój cytat
Filipowicz pisze: A nawet lepiej bo my mielibyśmy armię z prawdziwego zdarzenia, a im dłużej trwałaby wojna, tym bardziej ta armia byłaby Niemca potrzebna.
To jak walczac z Niemcami Polacy by gineli ale walcząc PO ICH STRONIE już nie :shock:

Błagam LITOSCI :P
piszemy o polityce i wojnie ,czy o sentymentach??-bez żartów...

w sumie to co kogo obchodziło np USA,Polakow powinno interesować to czy Polska by skorzystała na tej wojnie czy nie skorzystała tzn czy np poniosła by mniejsze straty czy większe,pozatym Amerykanie ,gdyby się to dla nich nie oplacało nawet nie kiwneliby palcem w niczyim interesie ,więc może bez propagandy
shinjo
Sergent
Posty: 102
Rejestracja: niedziela, 12 lutego 2006, 16:40
Lokalizacja: TORUŃ i wszystko jasne ];)
Kontakt:

Post autor: shinjo » czwartek, 16 lutego 2006, 17:28

Amerykanie by zapewne cicho siedzieli dopóki Tort ZSSR-em zwany by cały nie wpadł w ręce Osi, A co do interesów Polski to zapewne by się to dla nas skończyło podobnie jak zabawa w wojne Włochów czyli najpierw jako sojusznik a potem chłopiec do bicia
Jam Alfa i Omega.....a tam.....e tam
Awatar użytkownika
hubertok
Capitaine
Posty: 888
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:49
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: hubertok » czwartek, 16 lutego 2006, 20:52

Wypowiedzi vikinga nie rozumiem bo nijak ma się do mojej wypowiedzi natomist z shinjo mozna się zgodzić... :roll: :wink:
"O Boże, jeśli w ogóle istniejesz, zbaw mą duszę, jeśli w ogóle mam jakąś duszę!"

Brytyjski żołnierz w bitwie pod Blenheim
Filipowicz
Sergent
Posty: 126
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 19:02
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Filipowicz » piątek, 17 lutego 2006, 10:03

Hubertok, nie walcze z Toba personalnie, jezeli odebrałeś to inaczej to przepraszam.

Wojna po stronie Niemiec na froncie wschodnim miała by to do siebie, że ginęli by żołnierze, a nie cywile i kwiat polskiego społeczeńsywa jak to miało miejsce pod okupacja Niemiecka i sowiecka.
I to przede wszystkim o ludność cywilna mi chodzi. Kazda wojna jest zła ale na niektórych można stracić znacznie więcej niż kilkanaście dywizji piechoty. Straty w materiale ludzkim są czasami nie do odrobienia. Osobiście wydaje mi się, że wojna i 50 lat socjalizmu bardzo zmieniły ogólny całościowy wygląd społeczeństwa polskiego.

A Niemcy tak czy inaczej wojne by przegrały, lub świat wszedłby w okres zimnej wojny o osiach Niemcy - USA (jeżeli obie strony miały by broń atomowa).
Polacy byliby zbyt ważnym elementem w niemieckiej układance by nas źle traktować (IMO).
Bergman
Caporal-Fourrier
Posty: 79
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:56
Lokalizacja: Żory

Post autor: Bergman » piątek, 17 lutego 2006, 10:23

Zakładając - jeszcze raz przypominam, że nie mieliby w głowach Mein kampfu i innych bzdur.

Rozumując racjonalnie, przed zmierzeniem sie z kolosem takim jak CCCP warto mieć bezpieczne zaplecze.
I co ? w Polsce terror.
Mniejsza o nas. W sowietach witaja ich kwiatami, a oni im - eksterminacje taką, że hej - (a zauważcie że mimo tego kilkaset tysięcy ludzi wstapiło tam do ich oddziałów.

Rozumując racjonalnie, idąc na wojnę nie wyrzyna się sporej części społeczeństwa niemieckiego (ponosząc spore koszty) tylko dlatego, że mają krzywe nosy. tak swoją drogą niemieccy Żydzi, podchodzili przed 33 rokiem do swojej ojczyzny bardzo lojalnie.

Sojusz z racjonalnym państwem byłby mozliwy - z plującym sie wariatem nie. z nim co najwyzej mogłoby być wasalne poddaństwo jak Słowacja,
Awatar użytkownika
viking
Major en second
Posty: 1123
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:06
Lokalizacja: Białystok

Post autor: viking » wtorek, 21 marca 2006, 15:23

Hitler deklarował chęć sojuszu z Polską przed IIwś i z racji duzego potencjału zajmowalibyśmy miejsce takie jak Włochy np , a nie takie jak Słowacja

choc tak czy inaczej Słowacja na tej wojnie wyszła lepiej niz Polska, bo procentowo poniosła duzo mniejsze straty a i kraj nie był za bardzo zniszczony
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36565
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 241 times
Been thanked: 152 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » wtorek, 21 marca 2006, 15:26

Ja myślę, że gdyby była większym krajem politycznie wcale by tak dobrze na tym nie wyszła w porównaniu z nami. Poza tym miała jaśniejszą sytuację.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Teufel
Legatus Legionis
Posty: 2345
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:55
Lokalizacja: Stadt Thorn/Festung Posen
Has thanked: 1 time
Been thanked: 7 times
Kontakt:

Post autor: Teufel » wtorek, 21 marca 2006, 17:19

Czyli jednym słowem nasza dyplomacja zrobiła najlepszą rzecz jaką mogła w 1939r. :D A idioci Słowacy i reszta Osi w Europie sie skompromitowała faszyzmem i na wieki są pohańbieni i wszyscy im to wypominają.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36565
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 241 times
Been thanked: 152 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » wtorek, 21 marca 2006, 17:25

Że to niby do mnie, wiesz takie pojmowanie historii w kategoriach pohańbienina jest raczej bez sensu.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Historia dwudziestolecia międzywojennego i II wojny św.”