[A] Bitwa na Łuku Kurskim

Awatar użytkownika
viking
Major en second
Posty: 1123
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:06
Lokalizacja: Białystok

[A] Bitwa na Łuku Kurskim

Post autor: viking » sobota, 31 grudnia 2005, 12:15

Jak oceniacie tę bitwę? Czy dobrym posunięciem strony niemieckiej było wybranie tego rejonu jako celu ataku? Czy Niemcy w ogóle mogli tam Waszym zdaniem wygrać?
http://translator.telewizor.eu/niemiecki.html
Ostatnio zmieniony wtorek, 29 lipca 2014, 15:18 przez viking, łącznie zmieniany 3 razy.
Awatar użytkownika
slowik
Generaloberst
Posty: 4857
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:00
Lokalizacja: Wien

Post autor: slowik » sobota, 31 grudnia 2005, 12:19

Moja wiedza na temat tej bitwy nie wychodzi poza ogolna jednak spotkalem sie z cala masa roznych zdan :)
Pomijajac juz dyskusje czy slusznie bylo tam atakowac czy tez nie trzeba jednak wspomniec ze przygotowanie i przygotowanie nie bylo najlepsze...
urodzony 13. grudnia 1981....
Panzerfan

Post autor: Panzerfan » sobota, 31 grudnia 2005, 12:21

Oczywiście że mogli i mieli na to duże szanse. Poraz kolejny ujawnił się "geniusz" Hitlera. Atak był zaplanowany na kwiecień 1943 r., ale ze względu na opóźnienia w produkcji nowej broni tj. Panter i Elefantów, które notabene nieprzyniosły w walkach spodzewanego efektu, z polecenie Hitlera natarcie przesunięto na lipiec.
Istotną sprawą było to Rosjanie dowiedzieli się o planowanym natarciu kilka miesięcy wcześniej, mniej więcej w czasie pierwotnego zaplanowanemu atakowi, tak więc w lipcu bitwa była skazana na porażkę. Wróg był umocniony, oraz zgromadził potężne odwody.
Gdyby Niemcy zaatakowali jeszcze w kwietniu, na nieprzygotowanego wroga, sytuacja napewno wyglądała by inaczej.
Awatar użytkownika
hubertok
Capitaine
Posty: 888
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:49
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: hubertok » sobota, 31 grudnia 2005, 12:23

Gdyby Niemcy zaatakowali jeszcze w kwietniu, na nieprzygotowanego wroga, sytuacja napewno wyglądała by inaczej.
gdyby babka miała wąsy, gdyby rosjanie się lepiej przygotowali w 41, gdyby japończycy zaatakowali....GDYBY, GDYBY :wink:

Jak mawiano:
-Czy stan wojenny musiał zostać wprowadzony
-skoro został to widać musiał :wink:

II wojnę wygrano nie na polach bitew ale w fabrykach. Przekonali się zarówno o tym Niemcy ale chyba jeszcze szybciej i bardziej boleśnie Japończycy.
Nawet jakby Niemcy przebili się pod Kurskiem to watpię czy cokolwiek by tam okrążyli - to już nie te czasy. Poza tym jak nie teraz to potem i tak przyszłaby kontra od wujaszka stalina...

Jak mawiał Yamamoto

"Patrzę w światło księżyca
podziwiam poświęcenie przeciwnika"

To był jednak czas gdzie niemieckie poświęcenie mogło juz TYLKO zadecydować KIEDY rosjanie bedą w berlinie.

Przygotuj się rozsądnie, uderz szaleńczo... :roll:
"O Boże, jeśli w ogóle istniejesz, zbaw mą duszę, jeśli w ogóle mam jakąś duszę!"

Brytyjski żołnierz w bitwie pod Blenheim
Awatar użytkownika
viking
Major en second
Posty: 1123
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:06
Lokalizacja: Białystok

Post autor: viking » sobota, 31 grudnia 2005, 12:24

Nawet jakby Niemcy przebili się pod Kurskiem to watpię czy cokolwiek by tam okrążyli - to już nie te czasy. Poza tym jak nie teraz to potem i tak przyszłaby kontra od wujaszka stalina...
bez przesady utrata tysięcy pojazdow pancernych i co najmniej setek tysiecy żołnierzy radzieckich(bo tak musiałaby sie to skończyć w wypadku okrążenia występu kurskiego przez Niemców) musiałaby odbić sie na stanie wojsk radzieckich i to bardzo poważnie, w tym okresie to akurat jeszcze Niemcy dyktowali gddzie uderzą i mieli inicjatywe operacyjną to też o czymś swiadczy

wojska radzieckie nie były niepokonane- kiedys czytałem z,e liczba ludzi straconych w w wieku poborowym miedzy 20-30 lat w czasie IIws wynosila ponad 80%, a to oznacza,że ,,siła żywa" po stronie radzieckiej była jak najbardziej ,,do wyczerpania"(tym bardziej,ze Niemcy ciągle zajmowali najbardziej ludne obszary ZSRR)

a dlaczego Niemcy nie zaatakowali w kwietniu?-pewnie dlatego,że chcieli mieć przewagę technologiczną dzieki nowym typom pojazdow pancernych np ,,Pantherze"-ale czy zastosowanie na wielka skale niesprawdzonych środkow bojowych pod Kurskiem było słuszne to można powątpiewać
Awatar użytkownika
Kamil
Praporszczik
Posty: 338
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:24
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Kamil » sobota, 31 grudnia 2005, 12:26

Nimcy ni mogli zaatakować wcześniej ponieważ nie byli przygotowani do tego. Prwada jest taka ze choc posiadali on nowe wozy "Pantera" i "Tygrys" to absolutnie nie liczyli ze tylko przy pomocy tego sprzętu uda im sie wygrać bitwę. Poza tym Rosjanie posiadali zbyt duzo informacji od wywiadu brytyjskiego by dac się zaskoczycz. Jezeli Niemcy udezyliby w kwietniu to pewnie trafililiby na równie dobrze przygotowanych Rosjan.
Awatar użytkownika
DT
Divisní generál
Posty: 3662
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:41
Lokalizacja: Milton Keynes
Been thanked: 10 times
Kontakt:

Post autor: DT » sobota, 31 grudnia 2005, 12:27

bez przesady utrata tysięcy pojazdow pancernych i co najmniej setek tysiecy żołnierzy radzieckich(bo tak musiałaby sie to skończyć w wypadku okrążenia występu kurskiego przez Niemców) musiałaby odbić sie na stanie wojsk radzieckich i to bardzo poważnie, w tym okresie to akurat jeszcze Niemcy dyktowali gddzie uderzą i mieli inicjatywe operacyjną to też o czymś swiadczy

wojska radzieckie nie były niepokonane- kiedys czytałem z,e liczba ludzi straconych w w wieku poborowym miedzy 20-30 lat w czasie IIws wynosila ponad 80%, a to oznacza,że ,,siła żywa" po stronie radzieckiej była jak najbardziej ,,do wyczerpania"(tym bardziej,ze Niemcy ciągle zajmowali najbardziej ludne obszary ZSRR)

a dlaczego Niemcy nie zaatakowali w kwietniu?-pewnie dlatego,że chcieli mieć przewagę technologiczną dzieki nowym typom pojazdow pancernych np ,,Pantherze"-ale czy zastosowanie na wielka skale niesprawdzonych środkow bojowych pod Kurskiem było słuszne to można powątpiewać
Owszem ale mieli skąd brać miliony mużyków (syberaia, piaski kazachstanu), gdzie służba w RKKA była lepsza od zesłania.... już w 1941 sięgnięto po tą broń...
Czesi również bronili Polski w 1939 roku
Awatar użytkownika
DT
Divisní generál
Posty: 3662
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:41
Lokalizacja: Milton Keynes
Been thanked: 10 times
Kontakt:

Post autor: DT » sobota, 31 grudnia 2005, 12:28

II wojnę wygrano nie na polach bitew ale w fabrykach. Przekonali się zarówno o tym Niemcy ale chyba jeszcze szybciej i bardziej boleśnie Japończycy.
a najlepiej przekonały się o tym portfele amerykanów....
Czesi również bronili Polski w 1939 roku
Awatar użytkownika
slowik
Generaloberst
Posty: 4857
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:00
Lokalizacja: Wien

Post autor: slowik » sobota, 31 grudnia 2005, 12:30

najlepiej przekonały się o tym portfele amerykanów....
Oj tak tak [co nie Panzerfan :) <insider>? Biznes to biznes]
urodzony 13. grudnia 1981....
Awatar użytkownika
viking
Major en second
Posty: 1123
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:06
Lokalizacja: Białystok

Post autor: viking » sobota, 31 grudnia 2005, 12:30

jak już to USA na tej wojnie zarobiło,a nie straciło- stara prawda mówi ,że wojna to przecież najlepszy biznes...a wzrost potęgi USA następował własnie i po Iws i po IIws
Awatar użytkownika
DT
Divisní generál
Posty: 3662
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:41
Lokalizacja: Milton Keynes
Been thanked: 10 times
Kontakt:

Post autor: DT » sobota, 31 grudnia 2005, 12:31

jak już to USA na tej wojnie zarobiło,a nie straciło- stara prawda mówi ,że wojna to przecież najlepszy biznes...a wzrost potęgi USA następował własnie i po Iws i po IIws
oni zarabiali na każdej wojnie :!:
Czesi również bronili Polski w 1939 roku
Awatar użytkownika
slowik
Generaloberst
Posty: 4857
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:00
Lokalizacja: Wien

Post autor: slowik » sobota, 31 grudnia 2005, 12:32

No zarabiac to zarabiaja bardziej firmy, koncerny, no ogolnie lobby zbrojeniowa.

Dlaczego nie mogli czekac np. jeszcze miesiacy lub dwoch testujac sprzet przed bitwa?
urodzony 13. grudnia 1981....
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35619
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 80 times
Been thanked: 34 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » sobota, 31 grudnia 2005, 12:33

USA zarabiało póki nie brało w niej udziału. Potem to już raczej nie...
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Mariusz
Lieutenant-Adjudant-Major
Posty: 614
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:53
Lokalizacja: Warszawa/Bruksela
Has thanked: 1 time

Post autor: Mariusz » sobota, 31 grudnia 2005, 12:33

Raleen pisze:USA zarabiało póki nie brało w niej udziału. Potem to już raczej nie...
USA długo chciało stosować starą strategię Brytyjczyków - walki do ostatniego żołnierza swojego sojusznika ;)
Alea iacta est.
Awatar użytkownika
Mały brzydki pędrak
Lieutenant-Adjudant-Major
Posty: 602
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:11
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Mały brzydki pędrak » sobota, 31 grudnia 2005, 12:37

Aby stwierdzić dlaczego Niemcy uderzyli właśnie na łuku kursku wystarczy spojrzeć tylko na mapę przedstawiającą linię frontu z 1943 r. Bitwa ta wynikła z wcześniejszych operacji prowadzonych na południowym froncie przez Mansteina (bitwa pod Charkowem w 1942 r. - jedno z najefektywniejszych zwycięstw po upadku planu Barbarossa). Istniejący niejako łuk we froncie stwarzał Niemcom spore problemy. Po pierwsze nadmiernie rozciągał front. Po drugie wyznaczał granice między dwiema grupami armii. Wyjście z tej sytuacji mogło stanowić albo wykonanie operacyjnego odwrotu na krótsze pozycje lub też likwidacja łuku. Zdecydowana się na ten drugi wariant przyjując zaożenie operacji kleszczowej, przy czym grupa Modela naicerająca z półoncy była zdecydowanie słabsza od nacierającej z połudnei grupy Hotha.
Mimo tego, iż Sowieci posiadali informacje dotyczące terminu ataku oraz tego że wykonali uprzedzające nawały artyleryjskie, natarcie niemieckie posuwało się początkowo mozolnie do przodu. Po pokonaniu linni pól minowych i licznych linni okopów, ofensywa zaczęła na kierunku uderzenia Hota nabierać coraz większych postępów. Model natomiast musiał wstrzymac natarcie z racji uderzenia wykonanego na jego flankę przez Rosjan w rejonie miasta Orzeł. W tych warunkach na południu doszło do użycia przez Armię Czerwoną odwodów armii pancernej i słynnego boju pod Prohorowką. Jestem zwolennikiem twierdzenia, ze bitwa pancerna została znacząca wygrana przez pancerniaków niemieckich. Otóż pomimo sporych strat, duża część maszyn po kilku dniach została naprawiona i wróciła do linni. Nie stało się tak natomiast w przypadku tankistów sowieckich. Dalej rowzwijające się pomyślnie natarcie niemieckie pomimo nalegań Mansteina zostało wstrzymane na rozkaz Hitlera. Otóż podczas zmagań doszła do Adolfa inforamcja o lądowaniu aliantów na Sycylii. Zdecydował się on na natychmiatowe przerzucenie części sił na włoski teatr działań (w imię nie oddawania niczego co w konsekwencji doprowadziło do licznych porażek faszystów).

Co do nowoczesnego sprzętu, to prawda, iż zawiódł on pokładan przez konstruktorów nadzieje i nie odegrał znaczącej roli w tych zmaganiach.

Zdecydowanie nie zgadzam się z twierdzeniem, ze to produkcja w fabrykach wygrała wojnę. Taka prosta kalkulacja nie przekłada się bezpośrednio na wynik wojny. Jest tylko jednym z wielu elementów strategii. Wojna w 1943 r. na froncie wschodnim nie była jeszcze przegrna. Najtęższe umysły dowódców niemicekich dostrzegały jeszcze możliwość doprowadzenia do "remisu" - wymuszenia na Sowietach rozmów pokojowych. Patrząc na wyniki bitew i tym czym dysponowali Rosjanie w 1943 r. można pokusić się o stwierdzenie, że łuk kurski, na którym Stawka zgromadziła tak znaczen siły, mogła stac się wielkim kotłem podobnym do tego spod Charkowa 1942 lub nawet Kijowa 1941.

Pozdrawiam
Pędrak
Ostatnio zmieniony środa, 10 maja 2006, 00:11 przez Mały brzydki pędrak, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Historia dwudziestolecia międzywojennego i II wojny św.”