Wojna Polsko-Bolszewicka - co gdybyśmy przegrali?

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
yanoo
Sergent
Posty: 110
Rejestracja: poniedziałek, 6 czerwca 2011, 00:15
Has thanked: 1 time

Wojna Polsko-Bolszewicka - co gdybyśmy przegrali?

Post autor: yanoo » wtorek, 28 sierpnia 2018, 17:18

Od jakiegoś czasu gryzie mnie pytanie - co gdybyśmy przegrali wojnę z bolszewikami w 1920? Powszechna opinia mówi, że zastopowaliśmy wtedy rozejście się czerwonej zarazy na całą Europę, że nie miałby kto jej już zatrzymać. I to ostatnie stwierdzenie mnie nurtuje - skąd takie przekonanie? Z czego wynika przeświadczenie, że uratowaliśmy wtedy Europę, że przejechali by się po Niemcach, Austriakach, a może nawet Francuzach?
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35414
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 61 times
Been thanked: 24 times
Kontakt:

Re: Wojna Polsko-Bolszewicka - co gdybyśmy przegrali?

Post autor: Raleen » wtorek, 28 sierpnia 2018, 22:16

W Niemczech trwały walki wewnętrzne z Freikorpsami. Ogólnie Niemcy były osłabione po przegranej wojnie. To samo można powiedzieć o Austrii, więc rewolucja mogłaby się łatwo rozlać na kraje niemieckie. Co do Francji, tutaj sytuacja była zupełnie inna, bo Francja, jedno z państw zwycięskich I wojny światowej, miała silną armię, wtedy demobilizowaną, ale nadal wystarczająco silną jak na Sowietów. Gdyby rewolucja rozlała się na Niemcy, spełniłoby się marzenie Marksa, w końcu też Niemca. Ciężko sobie wyobrazić co by się mogło dokładnie stać, to znaczy bieg dziejów mógłby pójść w zupełnie inną stronę i otwierało się bardzo wiele możliwości (głównie dla Sowietów niesienia dalej rewolucji). Należy jednak brać pod uwagę, że bolszewicka Rosja była wtedy słaba, bo nadal uwikłana w wojnę domową z białymi, wspieranymi zresztą z Zachodu i władza bolszewików jeszcze nie okrzepła. Biorąc to pod uwagę, oraz siły Francji i Anglii, jakaś hekatomba całej Europie raczej nie groziła. Najsmutniejszy los spotkałby zapewne nas, bo mało kto był zainteresowany wtedy by umierać za Polskę i poświęcać się dla jej sprawy (mam na myśli zagranicę).

Ciekawy temat, szerokie pole dla mocno-alternatywnej historii. Ale też pokazuje ile zawdzięczamy Piłsudskiemu i tym wszystkim, którzy przyczynili się do zwycięstwa w tej wojnie. Tak samo jak Finowie zawdzięczają swoją niepodległość i w ogóle byt państwowy Mannerheimowi.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
RAJ
Général de Brigade
Posty: 2696
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 2 times
Been thanked: 1 time

Re: Wojna Polsko-Bolszewicka - co gdybyśmy przegrali?

Post autor: RAJ » środa, 29 sierpnia 2018, 07:36

Niemcy stałyby się komunistyczne. Słabość ACz nie miałaby znaczenia, bo Niemcy po pierwsze nie mieli armii a po drugie nastroje prokomunistyczne były tam bardzo silne. Rosjanie mieliby nie tylko piata ale i szósta i siódmą kolumnę. A może i jeszcze ze dwie.
Francja zapewne by się obroniła, ale nastroje społeczne po wojnie wykluczały interwencje w Niemczech.
A to oznaczało, że do szerzenia światowego komunizmu szykowałyby się razem Rosja i Niemcy - a to zła wróżba dla całej Europy.
Z drugiej strony nie wiadomo jak by wyglądał ten komunizm a przykład Chin wskazuje, że mogłyby tam być niespodziewane tarcia.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
Awatar użytkownika
Vandal
Sergent
Posty: 121
Rejestracja: czwartek, 6 marca 2014, 16:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wojna Polsko-Bolszewicka - co gdybyśmy przegrali?

Post autor: Vandal » środa, 29 sierpnia 2018, 11:01

Mam pytanie - czy Armia Czerwona po 1920 miała by wystarczające zapopatrzenie i siły by iść dalej za Wisłę i skutecznie zabezpieczać zdobyte terytorium?
Zastanawia mnie też czy w obliczu armii rosyjskiej (przed chwilą juz raz pokonanej) wkraczającej w Rzeszy nie było by eksplozji patriotyzmu i haseł stawienia oporu barbarzyńcom ze wschodu? Sądze że w takiej sytuacji wewnętrzny problem komunistyczny został by szybko krwawo rozwiązany przez freikorpsy pod hasłem walki ze zdrajcami ojczyzny.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Historia dwudziestolecia międzywojennego i II wojny św.”