Polacy na frontach Europy - mity i fakty

Awatar użytkownika
Philip79
Sous-lieutenant
Posty: 448
Rejestracja: niedziela, 16 sierpnia 2015, 18:34
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Re: Polacy na frontach Europy - mity i fakty

Post autor: Philip79 »

Chciałbym ponowić prośbę, iż usilnie staram się znaleźć dokument o człowieku, który przeżył wybuchy obydwu bomb w Hiroszimie i Nagasaki. Film oglądałem kilka lat temu, bodajże na Planete i nie mogę go nigdzie znaleźć :(
W necie są jedynie dość obszerne artykuły na temat pana Tsutomu Yamaguchi.
Dokument, w polskiej wersji nosi tytuł: "Człowiek, który przeżył".
Natomiast oryginalny tytuł brzmi „Niju Hibaku” w dosłownym tłumaczeniu (Dwa razy Zbombardowany)

Dla zainteresowanych podaje link do całkiem wyczerpującego i ciekawego materiału:

W ogóle interesują mnie filmy dokumentalne ukazujące tragedie ludzi po wybuchu w obu miastach, wiec będę wdzięczny także za inne linki, z tłumaczeniem na jęz. polski (na YT chyba obejrzałem już wszystkie o tej tematyce)

PS. Hibakusha (Hibaksza) - to japońskie określenie ofiary wybuchu bomby atomowej, która przeżyła.

"kłótnia z idiotą, jest jak gra z gołębiem w szachy. Nieważne jak dobrze grasz, gołąb i tak poprzewraca pionki, a na koniec nasra na szachownicę"

Szukasz porządnej strategii?
Więc zanim wywalisz pieniądze w błoto, zobacz Gry Strategiczne, które polecam:

https://www.facebook.com/Gryzalecane/no ... e_internal
Awatar użytkownika
Trampon
Adjudant-Major
Posty: 293
Rejestracja: poniedziałek, 3 listopada 2014, 18:05
Lokalizacja: blisko fabryki traktorów
Been thanked: 1 time

Re: Polacy na frontach Europy - mity i fakty

Post autor: Trampon »

Tytuł tego wątku idealnie pasuje do pytania które chciałem zadać.

Faktem czy mitem jest to że Anglicy po wojnie wystawili rachunek za obsługę polskich dywizjonów lotniczych - i ten rachunek rozliczyli sobie przejmując jakąś część wywiezionego z Polski złota? Podałem tą informację (w sumie bez dokładniejszego sprawdzenia) w jakiejś dyskusji i zostałem zjechany za sianie propagandowego kłamstwa rodem z PRL-u

Wkleję poniżej cytat z wgospodarce.pl (niezbyt wiarygodne, zdaję sobie z tego sprawę)

"Całkowite koszty utrzymania Polskich Sił Powietrznych w latach 1939-1945.

Wyasygnowane fundusze przez rząd jego królewskiej mości Polskiemu Rządowi jako kredyt 9 606 000 funtów Fundusze przeznaczone na : samoloty, silniki, wyposażenie, materiały do lotów operacyjnych i szkolenia wyżywienie, umundurowanie, zakwaterowanie, paliwo, światło, transport, pomoc medyczna materiały do utrzymania i konserwacji samolotów, w tym paliwo, bomby, amunicja, ładunki wybuchowe. Używanie instalacji lotniskowych, takich jak hangary, warsztaty, biura, itd. do 31 grudnia 1945 roku 90 044 000 funtów

Razem 107 650 000 funtów. Wszystko zostało pokryte z rezerw polskiego złota zdeponowanego w Kanadzie. "

Przejrzałem sobie dyskusję na forum historycy.org (dość pobieżnie i tylko jeden wątek) i znalazłem taki oto komentarz (wklejam już tylko samą linkę) po redukcji rachunek wyniósł 68 mln GBP
Podsumowaniem wątku na forum historyków jest odesłanie do Wiki (Wiki jak widać jest niezastąpione nawet na fachowym forum) gdzie jest przywołana umowa z 1947 w której coś tam jednak mieliśmy spłacić.

Czy macie jakąś bardziej uporządkowaną wiedzę na ten temat?
"W świecie kolekcjonerów nader często dochodzi do zbrodni. Kolekcjonerzy to szaleńcy albo fanatycy na granicy szaleństwa, zaślepieni żądzą posiadania zdolni są do najgorszych przestępstw".
E. Niziurski, Nowe Przygody Marka Piegusa.
dixie75
Sous-lieutenant
Posty: 462
Rejestracja: poniedziałek, 21 czerwca 2010, 08:06

Re: Polacy na frontach Europy - mity i fakty

Post autor: dixie75 »

A o Flocie nic nie było napisane? Przecież umowa z WB określała kto co funduje. Dzierżawa i utrzymanie m.in. okrętów darmowe nie były i to było wiadome niemal od początku wojny... Nie rozumiem tego zdziwienia po latach wyskakującego tu i ówdzie co jakiś czas.
Owszem, może dziwić, czemu rozliczono nas (jako państwo) co do pensa, a takim Czechom pozwolono zabrać sprzęt do siebie (szczegółów finansowych nie znam, niestety). Podejrzewam, że tradycyjnie dostaliśmy w 4D od geopolityki :(
W paru książkach jakieś liczby się przewinęły, ale teraz nie pomnę nawet w których to było. Może w "... cholernych Polakach" panów Grzegorzów...

Jedno co mnie w tym wkurza, tak po latach, to za tą kasę można było próbować wywalczyć prawo do szachownic zamiast tych herbacianych kokard na skrzydłach. Łatwo by nie było, bo Kings Regulation i inne takie obostrzenia o obcych wojskach na terenie Albionu (stąd np. awantura w sprawie przysięgi na wierność królowi. Nasi się zjeżyli i jakoś dało radę :P)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Historia dwudziestolecia międzywojennego i II wojny św.”