Wasserpolacken czyli "rozwodnieni" Niemcy

Awatar użytkownika
Strategos
Censor
Posty: 8264
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:53
Lokalizacja: Łódź

Re: Wasserpolacken czyli "rozwodnieni" Niemcy

Post autor: Strategos »

A to jedna z moich bardzo dawnych wypowiedzi w dosyć długiej dyskusji na forum DWS na temat polityki Becka (broniłem go) kiedy myślałem inaczej niż dziś.
Fragment (pełen ironii bo dyskusja była zażarta) dotyczy odniesienia do kwestii, iż jedynie Piłsudski byłby w stanie dokonać reorientacji naszej polityki:
Strategos pisze:
Co do Piłsudskiego nadal mam chyba ułomną wyobraźnie ale nie jestem w stanie imaginowac sobie takiego dialogu Marszałka ze społeczeństwem w stylu Orwellowskiego 1984.
Chyba ,że odbyłoby się to tak....

Moi drodzy rodacy! Mam coś ważnego do zakomunikowania. Po długim zastanowieniu ja i moi towarzysze broni ... nie- tak by gadał osetyński wąsacz ... ja sam doszedłem do wniosku ,że wszystko co Wam mówiłem o niepodległosci, wolności to było tylko trochę prawdziwe .Niepodległości nie można ujmować w systemie 1 i 0 ( pardon to doba komputerów) są odmiany szare niepodległosci wy tego nie pojmujecie dzieci moje ale mi zaufajcie..Jesteśmy w sojuszu z Francją . Pragnąłem sojuszu z Anglią ględziłem też coś o wojnie prewencyjnej ale to wszystko nieważne.Nie wiem już po jasną cholerę walczyliśmy w Powstaniach Śląskich. Traktat Wersalski jak mówi mój nowy Kamerade to hańba i niesprawiedliwość.Ci Anglicy Bosze i szmatławi Yankee! Budzą moje obrzydzenie.
Nie wiem po co nam była nie obca mi dawniej idea o dostępie do morza .
Skrzywdziliśmy naszych braci Niemców okrutnie i bardzo ich denerwowaliśmy niepotrzebnie.My to im wiecie oddamy co im się sprawiedliwie należy Państwo nasze- coraz bogatsze przecież- wypłaci odszkodowania a poza tym szykuje się- wiecie o tym sza nowe rozdanie na Wschodzie i Niemcy złożyli niezwykle hojne obietnice trzeba tylko rozwalić kolosa na glinianych nogach - wiem juz się cieszycie na sama myśl o nowej wojence.Nic to ,że wrócimy do dawnych czasów ach jakie miłe wspomnienia kiedy naczelne dowództwo bedzie sprawował ktos inny i on bedzie decydował o tym o co sie bić i co dostaniemy w zamian . Cokolwiek dostaniemy nie nazywajcie Boże broń tego ochłapem - cieszmy sie bracia warto przelać polska krew nie romantycznie ale z wyrachowania pozytywistycznie..Dostane jakiś stanowisko chyba bedę dowodził Polnische Wermacht czy jakos tak. Jakiego bedziemy mieli sojusznika - palce lizać.
A zrobimy tak dlatego moi mili bo nie wierzę w wolną Polskę . W Przyjaznych nam( JAK ONI SIE ZMIENILI- to TY ironizowałeś na ten temat prawda?) Niemczech pojawił sie wybitny polityk pełen zrozumienia dla naszego kraju i jaki elastyczny w sprawach ideolo.Nasza II - ka dysponuje co prawda danymi ,z których wynika ,że nienawidzi on Słowian jako podludzi - Adolf tak już ma przezył cieżko czasy wiedeńskie okażcie troche zrozumienia i tak najbardziej nienawidzi Pepików - a propos weźmiemy z nich przykład jak nie walczyć mamy .... ale zapwewnił mnie w osobistych kontaktach ( jaki to przemiły człowiek i jak mnie szanuje!) ,że dla nas zrobi wyjatek. (Naukowcy niemieccy ustalili ,ze krew polska rózni się od rosyjskiej i czeskiej jest nieco bardziej aryjska )
W sekrecie Adolf poprosił mnie o zrewidowanie moich pogladów w stosunku do wyznawców religii mojżeszowej i wiecie co to sie da zrobić przecież oni nie są u nas popularni . Stosunek do nich tak jednoznaczny i oczywisty zjednoczy naród wokół ... zaraz zaraz ale to chyba mysli moich przeciwników politycznych w Polsce ale co mi tam ja dojrzałem i jestem zupełnie innym człowiekiem.Martwi mnie jedno ,że wy tak tych Niemców nie lubicie ale to sie zmieni wystarczy ,że powiem oni są teraz nasi pzryjaciele.Najważniejsze nie tracić ducha ,żyliśmy ułudą całkowitej suwerenności - a przypomnijcie mi ,że muszę zająć sie kwestia wychowania wiecej pozytywizmu , zmienimy kilka podreczników za miesiac przyjeżdża komisja niemiecka w sprawie rewizji podreczników historii - popieram nie bedzimy draznić best..i nie chciałem powiedzieć TYTANA.No właśnie. Niemcy - czuję to bo znam się na tym chcą jednak wojny nie po to się tak zbroiły- są wilekim mocarstwem. Maja co prawda braki w surowcach a potencjał naukowy choc niezwykły nie jest wiekszy od zjednoczonego Zachodu ale powiadam Wam jestem pewien oni wygraja druga światową ( Anglicy nie ustapią to pewne a Jankesi zrobią to co w IWŚ Japońców znam nie popuszczą) wiem to i już uwierzcie rodacy nic nam nie grozi nie biorę pod uwage tego ,że Niemcy moga przegrać.

Dosyć tej ironii...

Tiger czy Ty nie znasz na tyle swojego narodu ,żeby wiedzieć że nie chciałby umierac za Adolfa i jego rojenia wielkoniemieckie i czy sądzisz , iż Marszałek nie znał Polaków ,żeby to wiedzieć .???

Jedyny moment w historii najnowszej przed upadkiem komunizmu gdzie mozna byłoby rozważać ( choć realnie to mało prawdopodobne) serio niewymuszone polsko-niemieckie braterstwo broni to I Wojna Światowa .Akt 5 listopada przyszedł za późno a myśl o Polnische Wermacht przypominała poszukiwanie mieska armatniego.Po stronie Niemiec nie było woli politycznej stworzenia z Polski prawdziwego sojusznika.


Na jakiej podstawie zakładasz ,że Marszałek swoim przenikliwym wzrokiem dostrzegłby NIEUCHRONNOŚĆ klęski Polski w sytuacji gdy Zachód dysponował SILNĄ armią francuską wspartą siłą Wlk Brytanii co wystarczało do pokonania bestii ???!!!
My dopiero TERAZ wiemy jaki był mecchanizm kleski Polski i Francji. Ten który by to przewidział w sierpniu 39 byłby Kassandrą.

Czy Ty serio nie dostrzegasz podstawowego problemu w kontaktach z rzekomo elastycznym ideologicznie Adolfem .Gość , który ględzi o pokoju a myśli o wojnie . Słowo pokój nie schodziło mu przecież z ust w momencie gdy sie zbroił bynajmniej nie w celach obronnych .
Wódz III Rzeszy był gangsterem .Problem z gangsterami jest taki ,że nie za bardzo można im ufać a mówiac wprost układy z nimi jeśli nie dysponuje się siłą nie są warte papieru na jakim ewentualnie by je wydrukowano.Hitler nie czułby sie zwiazany żadnymi papierkowymi czy dyskrecjonalnymi porozumieniami ze słabszym partnerem jesli w gre wchodzła jego wizja historii polityki, szczególnie rozumiane dobro Niemiec.
Przy mozliwym konflikcie interesów nie uratowalibysmy narodu przed degeneracją i skundleniem i konsekwencjami opisanymi w moim poprzednim poście.
Hitler w kwestiach rasowych NIE ZMIENIŁ DO KOŃCA życia swoich pogladów . Gdyby istotnie był elastyczny z właściwą sobie konsekwencją i energia rozwiazałby przynajmniej w momencie krachu planów blitza w Rosji np. problem Ukrainy.Konieczny był poza tym widoczny sygnał złagodzenia terroru wobec słowiańskich narodów co NIGDY NIE NASTĄPIŁO.Jaki sens poza ideologicznym miało wysyłanie do obozów Żydów , którzy zdobyli odznaczenia jako niemieccy żołnierze na I WS za dzielność na polu walki.Pozbywanie sie naukowców niewłasciwego pochodzenia.Jaki sens miało zorganizowanie eksterminacji na wielka skale po której nie było już odwrotu . Gdzie ta REALPOLITIK- no gdzie???
Niedługo pzred śmiercią miał jakoby stwierdzić ,że przyszłość Europy należy do zwycięskich Rosjan a Niemcy jako naród nie były godne wodza ale jesli to prawda to troche późno na takie refleksje rewidujące radykalnie kanon o podludziach ...
(...)
:)
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
Awatar użytkownika
Darth Stalin
Consul
Posty: 5906
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:58
Lokalizacja: Płock
Been thanked: 11 times

Re: Wasserpolacken czyli "rozwodnieni" Niemcy

Post autor: Darth Stalin »

maciunia pisze:No ale dostali? Bo o to sie rozchodziło, tak? I tak samo dostałaby Polska. A jak się ta wojna skończyła to już nie zależalo od takich 'minor power'. To co tam nakradli i co uhandlowali przez okres wojny z Niemcami, to też ich, nikt im tego nie zabrał. Rumunia z tej wojny, dzięki mądrej polityce króla i w pewnej części Antonescu wyszła bogatsza o grube miliony $. Z tego co pamiątam ze studiów, nawet się wykręcili od spłaty reparacji powojennych.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pok%C3%B3j_paryski_(1947)
Mogli się częściowo wykręcić dzięki wejściu do "właściwego obozu", ale mieli zapłacić 300 baniek $ wg wartości z 1938 roku.
A co do owych "zysków"... mógłbyś przybliżyć, na czym to Rumunia tak się "wzbogaciła"?
Również, ani oni ani my nie mogliśmy odmienić losu tej wojny bez względu na to czy mieliśmy 500 czy 5000 ciężarowek. Tylko, że my wyszliśmy na tym znacznie gorzej od nich.
I nigdzie nie jest powiedziane, że moglibyśmy wyjść lepiej czy chociaż tak samo...
Darth Stalin - Lord Generalissimus Związku Socjalistycznych Republik Sithów

Główny potencjalny przeciwnik WP ma tradycje decydowania się na uzyskiwanie korzyści operacyjnych niezależnie od potencjalnych strat
https://militariaszmula.wordpress.com/
Umpapa
Général de Division
Posty: 3596
Rejestracja: czwartek, 10 września 2009, 01:58
Lokalizacja: Szczecin
Has thanked: 209 times
Been thanked: 74 times
Kontakt:

Re: Wasserpolacken czyli "rozwodnieni" Niemcy

Post autor: Umpapa »

Jak sobie na świecie wyobrażają Wieczorkiewicz Alternative Time Line:
http://www.alternatehistory.com/discuss ... p?t=351025
http://www.alternatehistory.com/discuss ... p?t=350478
(najciekawsze są komentarze)
http://umpapas.blogspot.com/

Choć słońce skrył bojowy gaz / Choć żołdak pławi się w rozbojach
Wciąż przed upadkiem chroni nas / Zbroja
Awatar użytkownika
maciunia
Porucznik
Posty: 716
Rejestracja: piątek, 1 lutego 2008, 16:00
Lokalizacja: WWY
Kontakt:

Re: Wasserpolacken czyli "rozwodnieni" Niemcy

Post autor: maciunia »

Darth Stalin pisze:Mogli się częściowo wykręcić dzięki wejściu do "właściwego obozu", ale mieli zapłacić 300 baniek $ wg wartości z 1938 roku.to
A co do owych "zysków"... mógłbyś przybliżyć, na czym to Rumunia tak się "wzbogaciła"?
Co do tego pierwszego to pamiętam z wykladów na SEW o powojennej historii Rumunii. Jeśli chodzi o wojennne zyski, to o tym chociażby w Krzysztof Dach, Tadeusz Dubicki /Marszałek Ion Antonescu: biografia żołnierza i polityka, Łódź 2003.
@Profes, to że Rumunia jest w dniu dzisiejszym w ogonie (abstrahując od tego czy my mamy daleko do tego ogona), wcale nie oznacza, że w 1945 r. nie była w o wiele lepszej sytuacji od Polski. Porównaj sobie jak oba narody żegnały się z socjalizmem i skąd to mogło wynikać. ;)
Awatar użytkownika
Strategos
Censor
Posty: 8264
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:53
Lokalizacja: Łódź

Re: Wasserpolacken czyli "rozwodnieni" Niemcy

Post autor: Strategos »

Ile warte są zasady i "najważniejsza rzecz na świecie honor" :

Nie byliśmy w sojuszu z 3R i zapłaciliśmy proporcjonalnie do ludności największą daninę krwi , ponieśliśmy olbrzymie straty materialne ale "pamięć" o tym ,że jesteśmy współwinni jednej z największych zbrodni w dziejach ludzkości utrwala się .
Również to my ( po heroicznej , pełnej wyrzeczeń odbudowie kraju ze zniszczeń wojennych wielokrotnie "od zera" bez dobrodziejstw planu Marschalla , sprzedani Stalinowi w Jałcie) ) zdaniem akcentowanym w krajach naszych aliantów którzy nie udzielili nam pomocy w 1939 roku oraz ludzi z za Wielkiej Wody , nie Berlin ale my powinniśmy zadośćuczynić materialnym stratom poniesionym przez ofiary Holocaustu , beneficjentami tego byliby niestety przede wszystkim zapewne ci którzy swoim rodakom nie udzielili żadnej pomocy tylko bezpiecznie żyli z dala od horroru...

Gdybyśmy grzecznie podziękowali za brytyjskie gwarancje ,które gwarantowały nam jedynie gehennę gadano by tak samo jak ten tępy gość na wysokim urzędzie :

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... BoxNewsImg

Ciekawe skąd ten idiota historyczny czerpie " wiedzę" ?

PS Rosja też gra w te klocki.
Pupil Putina ,lider wilczków chcących podróżować tranzytem do Berlina twierdził ,że przeciwni tej podróży są głównie Polacy będący strażnikami w Gettach i ich rodziny .(To ,że zapomniał ,że tak bliski mu ZSRR był krajem największej ilości czynnych kolaborantów podczas DWŚ mi doprawdy mówiąc kolokwialnie wisi wobec tego jak łatwo można bezkarnie pluć na mój kraj )

Nie , nie wrócę już do dawnego sposobu myślenia o naszym udziale w wojnie...
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
ODPOWIEDZ

Wróć do „Historia dwudziestolecia międzywojennego i II wojny św.”