Wizna - nie polskie Termopile, ale niemiecki korek drogowy

Awatar użytkownika
Cisza
Général de Brigade
Posty: 2161
Rejestracja: środa, 7 października 2009, 12:40
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Wizna - nie polskie Termopile, ale niemiecki korek drogo

Post autor: Cisza » piątek, 9 listopada 2012, 10:05

Wracając do tematu. Opowieści o wojennym bohaterstwie zwykle z biegiem czasu staja się coraz bardziej wydumane. Przy okazji czytania "Ancient Warfare" trafiłem na tekst o charakterystyce pola walki. Przytoczono w nim badania na temat zachowania żołnierzy amerykańskich w czasie II Wojny Światowej, mówiące że w sytuacjach bojowych tylko 25% z nich w ogóle wystrzeliło do przeciwnika. Większość żołnierzy w czasie wojny nie oddała nawet jednego bojowego strzału.

Podobnie było w przypadku Kampanii Wrześniowej. Wiele wspomnień pokazuje, że weterani zapamiętali ją jako ciąg marszów i odwrotów, bez jakichkolwiek walk, czy co najwyżej z bombardowaniem, bez bezpośredniej styczności z wrogiem.

Dlatego łatwiej mi uwierzyć w to, że jakieś wydarzenie było wynikiem ogólnego bałaganu po obu stronach, niż bohaterskich epizodów.
Ba'tki Machny wspomnij czasy
Gdy do walki brak ci sił
Jak na stepach Ukrainy
Białych i czerwonych bił!
_____________________
www.polewalki.blogspot.com
Awatar użytkownika
Albert Warszawa
Adjoint
Posty: 711
Rejestracja: poniedziałek, 12 listopada 2007, 18:54
Lokalizacja: Warszawa Bemowo
Kontakt:

Re: Wizna - nie polskie Termopile, ale niemiecki korek drogo

Post autor: Albert Warszawa » piątek, 9 listopada 2012, 15:04

Cisza pisze: Przytoczono w nim badania na temat zachowania żołnierzy amerykańskich w czasie II Wojny Światowej, mówiące że w sytuacjach bojowych tylko 25% z nich w ogóle wystrzeliło do przeciwnika.
Też gdzieś o tym czytałem i to na pewno w innej publikacji.
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4750
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 2 times

Re: Wizna - nie polskie Termopile, ale niemiecki korek drogo

Post autor: clown » piątek, 9 listopada 2012, 17:38

Też gdzieś o tym czytałem i to na pewno w innej publikacji.
Pewnie u Dave'a Grossmann'a w książce "O zabijaniu".
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
Przemos19
General der Panzertruppen
Posty: 4950
Rejestracja: sobota, 10 czerwca 2006, 22:46
Lokalizacja: Zawiercie/Katowice
Kontakt:

Re: Wizna - nie polskie Termopile, ale niemiecki korek drogo

Post autor: Przemos19 » piątek, 9 listopada 2012, 17:38

A nie było to przypadkiem tak, że 25% żołnierzy było "frontowcami" a reszta to wszelkiego rodzaju zaopatrzenie, tyły, sztaby, służby? Bo ja takie tłumaczenie w kontekście 25% w US Army pamiętam.
Dość powiedzieć, że ogólnie w czasie I i II WŚ część żołnierzy, którzy już strzelali do wroga (np. z okopów) strzelało raczej w powietrze niż w kierunku przeciwnika.
http://www.przemos85.blogspot.com/ - blog poświęcony OWW2 i wargamingowi

http://www.battlegroup.net.pl - strona poświęcona Operation World War 2 i wargamingowi
Awatar użytkownika
Sarmor
Lieutenant General
Posty: 4032
Rejestracja: wtorek, 21 września 2010, 14:06
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 3 times
Been thanked: 7 times
Kontakt:

Re: Wizna - nie polskie Termopile, ale niemiecki korek drogo

Post autor: Sarmor » piątek, 9 listopada 2012, 17:41

Te badania przeprowadził S.L.A. Marshall, a praca, w której zawarł ich wyniki, zwie się "Men Against Fire". Przy czym są tacy, którzy podważają istnienie samych badań i twierdzą, że Marshall je sobie zmyślił.
Jakby nie było, wojsko amerykańskie przejęło się wynikami tych badań i "na szczęście" podniosło odsetek strzelających żołnierzy do 90% w czasie wojny w Wietnamie (a przynajmniej tak twierdzą).
Później tematem zajęli się i inni, z których najbardziej znany jest Dave Grossman, autor "On Killing" i "On Combat".

Edit. I tak to jest, jak się długo pisze posta...
Przemos19 pisze:A nie było to przypadkiem tak, że 25% żołnierzy było "frontowcami" a reszta to wszelkiego rodzaju zaopatrzenie, tyły, sztaby, służby? Bo ja takie tłumaczenie w kontekście 25% w US Army pamiętam.
Według Marshalla tu nie chodzi o odsetek żołnierzy w ogóle, a w realnych sytuacjach zagrożenia przez przeciwnika.
"For when countries are in conflict, then we find the soldier's part
Is to clean up all the troubles that the politicians start."

The Node / Sturmovik Commander PL Zapraszam!
Umpapa
Général de Division
Posty: 3208
Rejestracja: czwartek, 10 września 2009, 01:58
Lokalizacja: Szczecin
Has thanked: 7 times
Been thanked: 8 times
Kontakt:

Re: Wizna - nie polskie Termopile, ale niemiecki korek drogo

Post autor: Umpapa » wtorek, 13 listopada 2012, 21:06

Generalnie badania Marschalla są krytykowane jako co najmniej nie wystarczająco naukowe. Gdy pierwszy raz zetknąłem się z jego wynikami, było zszokowany radykalizmem i olśniony błyskotliwością wywodu. Ale jak poczytalem więcej, to zrozumiałem, że koncepcja Marschalla to zaledwie hipoteza naukowa. Ciekawa, ale tylko hipoteza.
http://umpapas.blogspot.com/

Choć słońce skrył bojowy gaz / Choć żołdak pławi się w rozbojach
Wciąż przed upadkiem chroni nas / Zbroja
ODPOWIEDZ

Wróć do „Historia dwudziestolecia międzywojennego i II wojny św.”