1939 - rozmieszczenie armii polskiej

Awatar użytkownika
cdc9
Generał Broni
Posty: 5662
Rejestracja: czwartek, 23 marca 2006, 09:23
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: cdc9 » środa, 16 sierpnia 2006, 16:06

No dobrze, ale jeśli to ustawienie jest aktualne dla punktu 3 (wg Twojej notacji) to kto miałby wymyślić taką bzdurę, aby od razu oddawać na zniszczenie Armię Pomorze, a Armię Poznań skazywać na 200-300tu kilometrowy marsz odwrotowy z dala od swych podstaw wyjściowych. Piszę tak, ponieważ koncepcje jednolitego frontu zakładały, że linearną obronę będzie prowadziło się na linii Grudziądz - Płock - Łódź - Śląsk. Żeby było śmieszniej, nie wiadomo co miałoby się stać z Prusami Wschodnimi wiszącymi nad Warszawą.
Awatar użytkownika
viking
Major en second
Posty: 1123
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:06
Lokalizacja: Białystok

Post autor: viking » środa, 16 sierpnia 2006, 19:22

Przecież było dobrze wiadomo, że Hitler ma zamiar zaatakować Polskę najpierw - donosił o tym wywiad i tak dalej. To była raczej rzecz oczywista, czy coś wskazywało na Francję jako pierwszą ofiarę napaści - chyba nie bardzo. Oficjalnie przyjmuje się teorie, że tak beznadziejne ustawienie wojska to wynik kalkulacji politycznych, być może niewiary w sojuszników, spodziewanie się w razie szybkiego ustąpienia WP na wschód jakiejś próby handlowania np. Śląskiem między Niemcami a np. Francją. Myślenie to było błędne, bo Hitlerowi nie chodziło o jakieś drobne nabytki kosztem Polski, Polska miała zostać sojusznikiem Niemiec lub w razie odrzucenia propozycji wyeliminowana, by zabezpieczyć tyły i mieć wolną drogę w przyszłej wojnie z ZSRR. A Polacy sami doprowadzili do klęski jeszcze przed pierwszymi strzałami, zamiast nastawić się na wojnę "totalną" kalkulowali - z jednej strony chciano pokazać, że walczy się o każdy skrawek ziemi, z drugiej nieracjonalnie zakładano spokojną ewakuację na linię Wisły i dotrwanie do ofensywy zachodniej. Pomieszanie z poplątaniem wielu celów politycznych i militarnych, w dodatku zakładano fantastycznie, że polska armia nie tylko powstrzyma Niemców na granicy, ale jeszcze dokona zorganizowanego odwrotu. Widocznie taką mieliśmy generalicję i władze państwowe, które żyły "chciejstwem", a nie realiami...
Ostatnio zmieniony środa, 12 grudnia 2012, 14:05 przez viking, łącznie zmieniany 3 razy.
Awatar użytkownika
slowik
Generaloberst
Posty: 4857
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:00
Lokalizacja: Wien

Post autor: slowik » środa, 16 sierpnia 2006, 19:24

Wlasnie na tym polega pytanie co np. z Armia Poznan? Jezeli dobrze sie orientuje to kierunki uderzenia Niemcow WP raczej przewidzialo - dlaczego wtedy takie rozstawienie - tutaj moze byc pomocna wlasnie ksiazka Rommla. Otoz pisze on ze praca Kutrzeby (ktory mozliwe ze mial wplyw na tworzenie planu Z...) zajmuje sie obrona granic. Kutrzeba jednak nie zajmuje sie caloscia a "opracowywuje" odcinek za odcinkiem przez co wychodzi liczba 200 Dywizji jakie sa do tego potrzebne. Mozliwe ze rozstawienie z 1939 by bylo swietne gdyby bylo wlasnie tych 200 dywizji ;)

Tak jakos sie wszystko kupy nie trzyma...
urodzony 13. grudnia 1981....
Awatar użytkownika
Mariusz
Lieutenant-Adjudant-Major
Posty: 614
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:53
Lokalizacja: Warszawa/Bruksela

Post autor: Mariusz » środa, 16 sierpnia 2006, 19:35

Sądzę, że zakładano konieczność odwrotu tylko nie przewidziano, że Niemcy będą mieli takie możliwości dezorganizowania go i utrudniania i jakie to konsekwencje spowoduje. Nie doceniono oddziałów zmechanizowanych i lotnictwa. Część generalicji była zbyt przywiązana do wzorców z wojny 1920 roku.
Alea iacta est.
Awatar użytkownika
slowik
Generaloberst
Posty: 4857
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:00
Lokalizacja: Wien

Post autor: slowik » środa, 16 sierpnia 2006, 19:46

Masz racje. Wiec zakladano ze trzeba sie bedzie cofac nie wiedzac jak predko. Znajac calkiem dokladnie sile i ilosc jednostek niemieckich mozna bylo przewidziec problemy jakie nastapia...
urodzony 13. grudnia 1981....
Awatar użytkownika
Mariusz
Lieutenant-Adjudant-Major
Posty: 614
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:53
Lokalizacja: Warszawa/Bruksela

Post autor: Mariusz » środa, 16 sierpnia 2006, 19:57

Ale nie przewidziano. Nie zdawano sobie do końca sprawy z właściwości i możliwości wojsk pancernych i zmechanizowanych. To zdecydowało o sukcesie Niemców, poza samym rozstawieniem. Odwrót był możliwy, aczkolwiek przy bardzo dobrej organizacji dowodzenia, łączności etc. a tego zabrakło.
Alea iacta est.
Awatar użytkownika
slowik
Generaloberst
Posty: 4857
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:00
Lokalizacja: Wien

Post autor: slowik » czwartek, 17 sierpnia 2006, 19:28

Tak, by to osiagnac trzeba jednak przeprowadzac odwroty "jak w zegarku"...
urodzony 13. grudnia 1981....
Awatar użytkownika
Mariusz
Lieutenant-Adjudant-Major
Posty: 614
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:53
Lokalizacja: Warszawa/Bruksela

Post autor: Mariusz » czwartek, 17 sierpnia 2006, 23:46

Jak popatrzysz co się działo na odcinku Armii Łódź miejscami, jakie były problemy z łącznością i koordynacją działań. Jedni dowódcy zachowywali się kompetentnie, inni zupełnie zawodzili. Żeby odwrót takiej dużej grupy wojsk się powiódł, musiałoby nie być słabych ogniw, a te zawsze się pojawiały.
Alea iacta est.
Awatar użytkownika
slowik
Generaloberst
Posty: 4857
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:00
Lokalizacja: Wien

Post autor: slowik » piątek, 18 sierpnia 2006, 13:46

A jak wygladal odwrot A. Pomorze?
urodzony 13. grudnia 1981....
Awatar użytkownika
cdc9
Generał Broni
Posty: 5662
Rejestracja: czwartek, 23 marca 2006, 09:23
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: cdc9 » piątek, 18 sierpnia 2006, 14:30

slowik pisze:A jak wygladal odwrot A. Pomorze?
Przez Bydgoszcz nie najweselej...
Awatar użytkownika
Mariusz
Lieutenant-Adjudant-Major
Posty: 614
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:53
Lokalizacja: Warszawa/Bruksela

Post autor: Mariusz » piątek, 18 sierpnia 2006, 15:52

Nie było tak źle, gdyby nie Guderian ;) .
Alea iacta est.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35581
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 78 times
Been thanked: 30 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » piątek, 18 sierpnia 2006, 16:07

Chyba że kolega miał na myśli dywersję bydgoską?
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
slowik
Generaloberst
Posty: 4857
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:00
Lokalizacja: Wien

Post autor: slowik » piątek, 18 sierpnia 2006, 17:47

To prawda. Dzialania w Bydgoszczy nie mialy zbytnio wplywu na dzialania militarne.
urodzony 13. grudnia 1981....
Awatar użytkownika
Mariusz
Lieutenant-Adjudant-Major
Posty: 614
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:53
Lokalizacja: Warszawa/Bruksela

Post autor: Mariusz » piątek, 18 sierpnia 2006, 18:01

Chyba że kolega miał na myśli dywersję bydgoską?
Na pewno miał na myśli dywersję bydgoską, ale w rzeczywistości to ona nie była taka straszna dla wojska.
Alea iacta est.
Awatar użytkownika
Darth Stalin
Consul
Posty: 5910
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:58
Lokalizacja: Płock
Kontakt:

Post autor: Darth Stalin » piątek, 18 sierpnia 2006, 21:16

Jakby Drapella zrobił swoje wtedy, kiedy mu to kazano, czyli odszedł na południe w ciągu 31 sierpnia, to wtedy 9. DP mogłaby się spokojnie zwinąć razem z GO "Czersk" na południe na linię jezior koronowskich, i wtedy byłoby zdecydowanie spokojniej => 27. DP pojechałaby sobie eszelonami do Armii "Prusy" albo tam, gdzie okazałaby się potrzebna, zaś 9. DP mogłaby wycofać się zdecydowanie spokojniej i zapewne bez większych strat; podobnie Pomorska BK z przydatkami. Za to Guderian przejechałby w zasadzie spokojnie, bo jego uderzenie trafiłoby w większości w próżnię.
Darth Stalin - Lord Generalissimus Związku Socjalistycznych Republik Sithów

Główny potencjalny przeciwnik WP ma tradycje decydowania się na uzyskiwanie korzyści operacyjnych niezależnie od potencjalnych strat
https://militariaszmula.wordpress.com/
ODPOWIEDZ

Wróć do „Historia dwudziestolecia międzywojennego i II wojny św.”