1939 - rozmieszczenie armii polskiej

Awatar użytkownika
cdc9
Generał Broni
Posty: 5662
Rejestracja: czwartek, 23 marca 2006, 09:23
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: cdc9 » piątek, 18 sierpnia 2006, 21:26

Na pewno miał na myśli dywersję bydgoską, ale w rzeczywistości to ona nie była taka straszna dla wojska.
Rozumiem, że kolega ma na myśli najnowsze osiągnięcia polskiej historiografii tj. pracę profesora Włodzimierza Jastrzębskiego. W pracy tej negowany jest fakt istnienia dywersji, a wszelkie wydarzenia, które miały miejsce 3ego września przypisuje on histerii bydgoszczan i dowództwa.
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.

Józef Piłsudski (24 września 1895 r.)
Awatar użytkownika
Darth Stalin
Consul
Posty: 5910
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:58
Lokalizacja: Płock
Kontakt:

Post autor: Darth Stalin » piątek, 18 sierpnia 2006, 21:45

Swoją drogą to NW chyba dość mocno naglił Bortnowskiego, żeby 27. DP wyciągnął i odesłał do jego dyspozycji... najwyraźniej czegoś nie dograno... ale gdyby siedziała już w rejonie Bydgoszczy, to by był mniejszy problem, tak czy inaczej.

@cdc9
Wcale niekoniecznie.
Nawet, jak się wczytać w dawniejsze prace, to widać, ze na przemarsz wojska nie miało to praktycznie żadnego wpływu; co najwyżej trochę spanikowanych taborytów. Niewielkie pododdziały regularne szybko zaprowadziły porządek, niezależnie od tego, czy Niemcy strzelali, czy nie.
Marsz na południe nie uległ zatrzymaniu, prawda? Czyli skuteczność dywersantów (bądź "dywersantów") była praktycznie zerowa.
Darth Stalin - Lord Generalissimus Związku Socjalistycznych Republik Sithów

Główny potencjalny przeciwnik WP ma tradycje decydowania się na uzyskiwanie korzyści operacyjnych niezależnie od potencjalnych strat
https://militariaszmula.wordpress.com/
Awatar użytkownika
cdc9
Generał Broni
Posty: 5662
Rejestracja: czwartek, 23 marca 2006, 09:23
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: cdc9 » piątek, 18 sierpnia 2006, 22:09

Drapellę to akurat można obciążać i to za wiele rzeczy jak chociażby za praktycznie niedowodzenie swoją dywizją lub wydawanie rozkazów sprzecznych, które unicestwiły zdolność wojska do działania - nakazywanie marszów "w kółko" po Borach Tucholskich co doprowadziło do totalnego bałaganu, który zakończył się jatką pod Błądzimiem.
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.

Józef Piłsudski (24 września 1895 r.)
Awatar użytkownika
Paweł Sulich
Podporucznik
Posty: 421
Rejestracja: wtorek, 7 listopada 2006, 10:16
Lokalizacja: Józefów
Kontakt:

Post autor: Paweł Sulich » środa, 22 grudnia 2010, 22:58

Stary wątek o rozmieszczeniu, a ja mam pytanie o mobilizację :) Podobno w 1939 r. szpitale cywilne mobilizowały na czas wojny szpitale polowe. A czy wojskowe sądy okręgowe też mobilizowały jakieś jednostki wojskowe?

PS. Chyba jednak powinno być "szpitale wojskowe" zamiast "cywilne".
Awatar użytkownika
Piskor
Podporucznik
Posty: 351
Rejestracja: czwartek, 31 grudnia 2009, 17:53
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Kontakt:

Post autor: Piskor » poniedziałek, 3 stycznia 2011, 20:36

Dziwi mnie stwierdzenie ze działalność dywersantów nie wpłynęła znacząco na przemarsz wojsk Armii "Pomorze" przez Bydgoszcz... :twisted:

Tutaj polecam książkę pt. "Bateria została" Apoloniusza Zawilskiego. Opisuje on swoje wspomnienia z "przeprawy" przez Bydgoszcz. Nie będę tu cytował całych akapitów książki, ale znajduje się tam wzmianka o sytuacjach, w których poprzez ogień dywersantów z kamienic Bydgoszczy potrafiły kłaść się niczym koszone zboże całe plutony maszerujące ulicami. Jeśli to jest brak wpływu na przemarsz, to ja wolę nie wiedzieć jak prezentuje się skuteczna akcja dywersyjna.
Kolejny fakt potwierdzający moją tezę prezentuje się następująco: który oddział napotykający niewielki opór wlókłby się całą noc przez 5 kilometrów...? A z książki wynika, iż takie sytuacje miały miejsce i to wcale nierzadko.
Może i jestem w swoim poście nieobiektywny, ale wg mnie samo "podkopanie" morale wojska ma ogromny wpływ na całość działań. Żołnierz widzący śmierć czającą się za każdym rogiem, na każdym balkonie czy za każdym murkiem, nie jest w stanie maszerować i walczyć skutecznie, nocą, i to na własnym, można powiedzieć, jeszcze zapleczu.
"Polska nie zna pojęcia pokoju za wszelką cenę!"
Awatar użytkownika
twhistoria
Sous-lieutenant
Posty: 417
Rejestracja: poniedziałek, 6 października 2014, 13:55
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 8 times
Been thanked: 5 times
Kontakt:

Re: 1939 - rozmieszczenie armii polskiej

Post autor: twhistoria » poniedziałek, 6 października 2014, 14:04

Dobrze. To ja mam takie pytanie. Czy ktoś wie co po stronie niemieckiej stało pomiędzy Odrą a Armią Poznań? Pytam się dlatego, że zawsze zastanawiało mnie, co by było, gdyby Kutrzeba nie uderzył nad Bzurą tylko poszedł na zachód i jaki miało by to wpływ na zachowanie aliantów (Polacy maszerujący w kierunku Berlina), morale Polaków i Niemców (wojna na terenie Rzeszy). Jeśli taka opcja wchodziłaby w ogóle w grę, to jak dużym wyzwaniem logistycznym dla zmotoryzowanych oddziałów niemieckich byłoby przemieszczanie się na tak duże odległości i ile jednostek szybkich zostałoby zmuszonych od odejścia z frontu. Zdaję sobie sprawę, że to byłaby być może akcja samobójcza, ale... zdaje się, że wykonując uderzenie z nad Bzury Kutrzeba był pewien, że od strony granicy nic mu nie grozi.
Zapraszam do zapoznania się z moim blogiem http://twhistoria.blogspot.com
TommyGn
Adjudant-Major
Posty: 291
Rejestracja: piątek, 29 sierpnia 2014, 12:11
Has thanked: 1 time

Re: 1939 - rozmieszczenie armii polskiej

Post autor: TommyGn » poniedziałek, 6 października 2014, 14:48

Przed Kutrzebą stała zasłona oddziałów Grenschutzu. Odpędzone od granicy. Znalazły by oparcie w rejonach umocnionych, na których Armia Poznań by utknęła. Niemcy mieli dość odwodów, by Kutrzebę odciąć, bez specjalnej zmiany planów.
Kiedy drzewa padają, i pni wycieka żywica jak krew - Janusz Reichel - Czorsztyn '91 https://www.youtube.com/watch?v=7cdP1fm4VjM
ODPOWIEDZ

Wróć do „Historia dwudziestolecia międzywojennego i II wojny św.”