Rzymska "szachownica" i jej właściwości

Od czasów najdawniejszych do upadku starożytnego Rzymu.

Re: Rzymska "szachownica" i jej właściwości

Postby Telamon » Monday, 16 May 2016, 19:18

Acies Triplex używano zarówno w obronie jak i ataku.
Te przerwy miały służyć wycofywaniu się pierwszej linii za kolejną, w celu zastąpienia zmęczonych żołnierzy wypoczętymi. Właśnie dlatego manipuł składał się z dwóch centurii - ta druga się rozwijała do linii i zwijała do wycofywania.
User avatar
Telamon
Général de Division Commandant de place
 
Posts: 4739
Joined: Wednesday, 30 May 2012, 17:27
Location: Kraków/Zakliczyn

Re: Rzymska "szachownica" i jej właściwości

Postby Pablo » Monday, 16 May 2016, 21:33

TommyGn wrote:
Pablo wrote:
TommyGn wrote:Rozwiązanie z manipułami w szachownicę było genialne ze względu na wyjątkowość. Zarówno sztywna falanga grecka [jak i jeszcze sztywniejsza macedońska] jak i niezdyscyplinowane falangi barbarzyńskie [Galów i Germanów] nie miały czego szukać pomiędzy manipułami 1 linii. Jeśli wojownicy weszli, to by zaatakować manipuły z 1 linii z boku, musieli złamać swój szyk, przez co wystawiali się na kontratak manipułów z drugiej linii.


Szachownica zdecydowanie nie była szykiem bitewnym.

???
Możesz rozwinąć swoją wypowiedź?


Luźno rozstawione manipuły ułatwiały komunikację na placu boju przed bitwą a pewnie i w trakcie tj. wszelkiego rodzaju manewry związane z przemieszczaniem się manipułów, ale także i lżejszych formacji, wycofywanie się, uzupełnianie czy nawet dawały możliwość obejścia walczących i wyjścia przeciwnikowi na flankę.

Sama walka tak jak napisał Telamon i wcześniej jeszcze koledzy była w zdecydowanie linii.
User avatar
Pablo
Chef de bataillon
 
Posts: 1037
Joined: Thursday, 1 October 2009, 00:28
Location: Warszawa

Re: Rzymska "szachownica" i jej właściwości

Postby TommyGn » Friday, 3 June 2016, 22:56

OK dziękuję. Ja o szachownicy w bitwie czytałem tu i ówdzie. Teraz znalazłem np. Arciszewskiego "Sztuka dowodzenia ...". W wydaniu NapoleonaV strony 188-189 oraz 219-222. Faktycznie jednak napisał on dzieło o ogólnych zasadach dowodzenia [i to to nakierowane na współczesny mu konflikt - 1 wś], więc mógł nie wnikać w badania nad taktyką starożytną. Inny był też ówczesny stan badań [lata międzywojenne].
Kiedy drzewa padają, i pni wycieka żywica jak krew - Janusz Reichel - Czorsztyn '91 https://www.youtube.com/watch?v=7cdP1fm4VjM
TommyGn
Adjudant
 
Posts: 255
Joined: Friday, 29 August 2014, 12:11

Re: Rzymska "szachownica" i jej właściwości

Postby J.Mad » Tuesday, 16 August 2016, 14:44

Jeszcze nie spotkałem się z żadnym sensownym wyjaśnieniem jak ustawienie w szachownicę miałoby dawać przewagę podczas walki. Jeśli przeciwnik wejdzie między manipuły, to wtedy jego ustawienie zamienia się również w manipularne.

Tak samo nigdzie nie wyjaśnia się jak był zorganizowany wcześniejszy szyk rzymski, czyli falanga na wzór grecki. Podaje się gotowy wniosek, jakoby chodziło o walki w trudnym terenie, gdzie falanga łamała się na wiele osobnych kawałków, co sprawiało, że walczyła gorzej niż szyk manipularny, który to, uwaga, składał się z wielu osobnych kawałków.
J.Mad
Caporal-Fourrier
 
Posts: 92
Joined: Sunday, 14 October 2012, 14:00

Re: Rzymska "szachownica" i jej właściwości

Postby Profes79 » Tuesday, 16 August 2016, 14:50

Ustawienie może i zamienia się w manipularne ale tam, gdzie Rzymianie mają manipuły zdolne do względnie samodzielnego działania tam przeciwnik ma pofragmentowana linię, która poza porwaniem na fragmenty wielkością mniej więcej odpowiadające manipułom w niczym innym ich nie przypomina...To samo masz teraz - inaczej działa batalion rozbity na trzy części a inaczej batalion świadomie podzielony na trzy odrębne kompanie z zachowanym łańcuchem dowodzenia.
User avatar
Profes79
General
 
Posts: 5656
Joined: Tuesday, 25 April 2006, 08:30
Location: Warszawa

Re: Rzymska "szachownica" i jej właściwości

Postby Anders » Tuesday, 16 August 2016, 21:12

Spokojnie, ustawienie nie zmienia się w manipularne, bo szyki tworzą ludzie, a nie klocki :P
Najprawdopodobniej manipuły I linii rozłaziły się w mniej więcej ciągły front. Generalnie mechanika bitwy rzymskiej nie jest moim konikiem, można spróbować sięgnąć po książki Michała Faszczy, on się tym bardziej interesował (face of battle, te klimaty). Ja nie czytałem, więc z ręką na sercu polecić nie mogę, ale z pewnością Michał jest oczytany w różnych koncepcjach.
Anders
Lieutenant
 
Posts: 540
Joined: Sunday, 8 October 2006, 16:19
Location: Łódź

Previous

Return to Historia starożytna

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 2 guests