Najwięksi wrogowie Rzymu

Od czasów najdawniejszych do upadku starożytnego Rzymu.

Który z wymienionych był największym zagrożeniem dla Rzymu?

Alaryk wodz Wizygotów
2
6%
Arminius z Germanii
0
No votes
Atylla
2
6%
Mithrydates VI
0
No votes
Hannibal
22
71%
Shapur I
0
No votes
inny (jaki)?
5
16%
 
Total votes : 31

Najwięksi wrogowie Rzymu

Postby Profes79 » Friday, 17 August 2007, 12:13

http://www.bbc.co.uk/history/ancient/ro ... lery.shtml

Kolejny temat podany za bbc. Tym razem pokusili sie o sportretowanie szesciu wodzow ktorzy wg nich Rzymowi najbardziej dali sie we wznaki.

Alaryk, wodz Wizygotow
Utworzyl plemie, ktorego Rzym nie byl w stanie pokonac militarnie i poprowadzil ich do zlupienia Rzymu po raz pierwszy od 800 lat

Arminius
Tego pana przedstawiac nie trzeba; to on zakonczyl ekspansje Rzymu w Germanii niszczac trzy legiony w Lesie Teutoburskim

Atylla
Czterokrotnie najezdzal ziemie rzymskie; odparty w koncu w bitwie na polach Katalaunijskich.

Hannibal
Tego pana takze przedstawiac nie trzeba. To z jego reki Rzymianie poniesli jedne z najwiekszych swych klesk; tym bardziej bolesne ze na wlasnej ziemii. Kanny do dzis stanowia przedmiot studiow strategicznych a manewr kannejski jest dla generalow tym, czym paleczka nad T dla admiralow...marzeniem.

Mithrydates VI Eupator, krol Pontu
Prowadzil opor hellenistycznego wschodu. Pokonany w koncu przez Pompejusze Wielkiego po trzech kolejnych wojnach.

Shapur I, krol Persji
Zniszczyl trzy rzymskie armie, za trzecim razem biorac w niewole cesarza Valeriana ktorego pozniej kazal obedrzec ze skory i wypchac (powiedzenie idz sie wypchac nabiera nowego sensu).

Ktory z nich byl tym naj...? Wg mnie odkreslic mozna Atylle i Alaryka - ich sukcesy wynikaly nie tyle z wlasnej sily co ze slabosci Rzymu. Arminius nie dokonal niczego wielkiego - zadal dotkliwa porazke Rzymowi, jednak takich porazek w swej historii Rzym mial wiecej. Mithrydatesa i Shapura nie znam - dzialania tego ostatniego zreszta takze przypadaja juz raczej na okres schylkowy Rzymu. Moim kandydatem jest wiec (co za niespodzianka) Hannibal.

Edit: no to przeszedlem samego siebie...niech mnie ktos wytnie w tych dwoch nizszych tematach...
User avatar
Profes79
General
 
Posts: 5656
Joined: Tuesday, 25 April 2006, 08:30
Location: Warszawa

Postby RyTo » Friday, 17 August 2007, 12:31

Będę przekorny i odpowiem - zupełnie inne persony, niż podane w ankiecie!

Wojny domowe w Rzymie. Ha, tu mam kłopot. Wybrać Cezara? Drugi triumwirat? A może Sulla i wzmacniające ducha narodowego listy proskrypcyjne?
As-tu le cauchemar, Hoffmann?
User avatar
RyTo
Major
 
Posts: 1175
Joined: Monday, 24 April 2006, 22:14
Location: Kraków

Postby wujaw » Friday, 17 August 2007, 12:50

Cezar oczywiście był najgroźniejszyn wrogiem Rzymu, bo Rzym pokonał i zapoczątkował trwałą zmianę ustroju.
Ale uważam ten punkt widzenia za nieuprawniony, bo jednak działalność publiczna Cezara miała charakter propaństwowy, podbój Galii jest tego niewątpliwym przejawem, a i w chwili śmierci szykował wyprawę p-ko Partii.
Z kolei identyfikowanie Rzymu z republiką, która zajmuje nawet nie połowę łącznego trwania miasta nie jest chyba słuszne.
User avatar
wujaw
Général de Brigade
 
Posts: 2072
Joined: Saturday, 11 March 2006, 12:15
Location: Bydgoszcz

Postby kadrinazi » Friday, 17 August 2007, 12:54

A ja zagłosowałem na Hannibala - gdyby miał odpowiednie wsparcie ze strony swojego państwa to historia Rzymu mogłaby się bardzo szybko skończyć.
Kontakt tylko na maila
kadrinazi
Tat-Aluf
 
Posts: 3639
Joined: Tuesday, 9 May 2006, 12:09
Location: Karak Edinburgh

Postby Strategos » Friday, 17 August 2007, 13:09

Zagłosowałem na Hannibala .

Zauważam brak ważnej postaci : Brennusa !
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
User avatar
Strategos
Censor
 
Posts: 8363
Joined: Thursday, 22 December 2005, 18:53
Location: Łódź

Postby Profes79 » Friday, 17 August 2007, 15:51

Jak juz pisalem o dziwo nie mam mozliwosci zmiany ankiety :shock:
Jakby jakis moderator sie przewinal prosze o dodanie Brennusa :)
User avatar
Profes79
General
 
Posts: 5656
Joined: Tuesday, 25 April 2006, 08:30
Location: Warszawa

Postby RyTo » Friday, 17 August 2007, 16:08

Odpowiem Tobie, Wujawie, że moim skromnym zdaniem argument o upolitycznieniu mojej wypowiedzi jest nie na miejscu. Nie chodziło mi bowiem o walkę republiki z Cezarem, tylko o zjawisko opiewane przez historyków rzymskich jako najbardziej dla państwa niszczące. Brat przeciwko bratu, ojciec przeciwko... itd. Polecam kolorowy opis Salustiusza po rozgromieniu wojsk Katyliny :)

Bowiem wrogiem Rzymianina największym był drugi Rzymianin, a czy chodzi o człowieka, który np. podprowadził ołowiany wodociąg do willi tego pierwszego - o to mniejsza.
As-tu le cauchemar, Hoffmann?
User avatar
RyTo
Major
 
Posts: 1175
Joined: Monday, 24 April 2006, 22:14
Location: Kraków

Postby wujaw » Friday, 17 August 2007, 20:15

Daruj RyTo i przebacz.Prosty ze mnie człowiek i proste aspekty polityczne wzięły u mnie górę.
Rozumiem Rzym jako byt państwowy, a przez wroga tego, kto działa, aby go osłabic, lub zniszczyc.
User avatar
wujaw
Général de Brigade
 
Posts: 2072
Joined: Saturday, 11 March 2006, 12:15
Location: Bydgoszcz

Postby AWu » Friday, 17 August 2007, 22:50

Pyrrus

nie mial nic a walczyl z Rzymianami na ich ziemi i zwyciezal

to z tych innych


ale
moj glos na Anteportasa h. ;>

PS: szkoda Mitrydatesa, naprawde sie chlop staral ;d

tyle ze nigdy do konca nie wychodzilo
User avatar
AWu
Censor
 
Posts: 18446
Joined: Monday, 16 October 2006, 13:40
Location: Warszawa

Postby Profes79 » Saturday, 18 August 2007, 02:06

Pyrrus dal Rzymianom rzecz bezcenna - nauczyl ich jak walczyc ze sloniami.
Rozwine, bo wczoraj mialem problemy z klawiatura:
Pyrrus nie byl jakims powazny, zagrozeniem dla Rzymu. Byl owszem cierniem w boku, jednak ze wzgledu na uwarunkowania polityczne tego okresu i sytuacje Rzymu nie mial wiekszych szans powaznie mu zagrozic. Jedyne co zrobil to opoznil nieco rozciagniecie rzymskiego panowania nad poludniowa czescia Italii.
MIal szanse i to spore gdyby porozumial sie z Kartagina u szczytu swoich sukcesow - ale tego nie zrobil.
User avatar
Profes79
General
 
Posts: 5656
Joined: Tuesday, 25 April 2006, 08:30
Location: Warszawa

Postby wujaw » Saturday, 18 August 2007, 12:40

No nie wiem, czy to takie bezcenne było.
Nie chcę tu znowu robic słoniom czarnego PR-u, ale poza egzotyką niewiele dobrego wniosły do dziejów militarnych.
Hannibal odniósł swoje klasyczne zwycięstwa bez słoni.
A te pod Zamą K.Kęciek ocenia jako mało wartościowe, bo niedawno "zwerbowane" :wink: .
Ale skoro ostatecznie słonie były największym - o wiele większe od ludzi i koni - przeciwnikiem Rzymu (a tak brzmi tytuł topicu), to można faktycznie kombinowac z tym Pyrrusem.
User avatar
wujaw
Général de Brigade
 
Posts: 2072
Joined: Saturday, 11 March 2006, 12:15
Location: Bydgoszcz

Postby Teufel » Saturday, 18 August 2007, 12:57

Wydaje mi się że największym wrogiem mogła okazać się Kleopatra ze swoim złym wpływem na Marka Antoniusza, przed Akcjum mieli realną przewagę w sile żywej na lądzie, oraz w okrętach, gdyby wygrali, to kto wie, jakby się zmieniło Imperium, czy by nie nabrało wschodniego charakteru, i czy by zachodnie prowincje nie odpadły za szybko od państwa, zapewne, ze stolicą w Aleksandrii.
A z tu wymienionych najwięszą trwogę bez wątpienia wytworzył Hannibal Barkas.
Legiony i ja mamy się dobrze.
User avatar
Teufel
Legatus Legionis
 
Posts: 2280
Joined: Thursday, 22 December 2005, 16:55
Location: Stadt Thorn/Festung Posen

Postby Profes79 » Saturday, 18 August 2007, 13:15

Nie chcę tu znowu robic słoniom czarnego PR-u, ale poza egzotyką niewiele dobrego wniosły do dziejów militarnych


Jedno z pierwszych zwyciestw Pyrrusa zostalo odniesione moze nie dzieki sloniom ale z ich udzialem. POnadto armie wschodu z zapalem tworzyly slonnice i doswiadczenia walk w Pyrrusem na pewno pomogly Rzymianom opracowac skuteczna taktyke na nie - po prostu slonie bylo stosunkow latwo "skontrowac", tylko najpierw trzeba bylo wiedziec jak to zrobic (w czytanym przeze mnie Beneventum wspomina sie ze bylo to wyjatkowo latwe - wystarczylo sloniowi uciac trabe :) )
User avatar
Profes79
General
 
Posts: 5656
Joined: Tuesday, 25 April 2006, 08:30
Location: Warszawa

Postby sargon » Saturday, 18 August 2007, 16:36

Hannibal oczywiście.

profes79 wrote:Pyrrus dal Rzymianom rzecz bezcenna - nauczyl ich jak walczyc ze sloniami.
Nooo, Regulusowi pod Tynes poszło nie za dobrze :)
Nauka walki ze słoniami przychodziła powoli - a to wpadli na to, że można je obrzucić pociskami, a tu kiedy indziej, ze można się im usunąć z drogi...

O ile pamiętam, to Kęciek z tym epizodem ucięcia trąby to sarkastycznie zauważa coś w stylu "oj, podejrzewamy, ze wcale nie tak łatwo". :)
"Teraz każdy władca, który będzie chciał mi dorównać, wszędzie tam, gdzie postawiłem stopę, będzie musiał postawić swoją!"
User avatar
sargon
Adjudant
 
Posts: 144
Joined: Sunday, 6 May 2007, 12:42
Location: Poznań

Postby Anomander Rake » Saturday, 18 August 2007, 17:22

A z tu wymienionych najwięszą trwogę bez wątpienia wytworzył Hannibal Barkas.

Za to inni, wzbudzając być może mniejszą trwogę, zdobyli i złupili Rzym. No, ale Hannibal z dawna cieszy się na tym forum przesadną opinią.
User avatar
Anomander Rake
Général de Brigade
 
Posts: 2975
Joined: Monday, 29 May 2006, 13:06
Location: Wawa i okolice

Next

Return to Historia starożytna

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 0 guests