1B. Karty różne i różniste w grze MAJ 1926

Gra o zamachu majowym w 1926 r.
ODPOWIEDZ
Umpapa
Général de Division
Posty: 3200
Rejestracja: czwartek, 10 września 2009, 01:58
Lokalizacja: Szczecin
Has thanked: 6 times
Been thanked: 8 times
Kontakt:

1B. Karty różne i różniste w grze MAJ 1926

Post autor: Umpapa » poniedziałek, 9 listopada 2009, 23:47

Nie mam w tym tygodniu czasu, by szczegółowo opisywać Karty Specjalne, więc w zamian przedstawię parę różnych kart, ot tak dla smaku.

Słowo Honoru dane Prezydentowi (karta niebieska odrzucalna)

Jeśli Determinacja Piłsudczyków jest niższa niż 5, w dowolnym momencie odrzuć tę Kartę, by zanegować i odrzucić ujawnioną (żóltą) Kartę Dowódcy Przeciwnika albo Kartę Generał Tadeusz Piskor.

Pan Prezydent załatwił tym sposobem generała Piskora, komendanta Cytadeli. Na słowo honoru gen. Piskor wrócił do domu i zamknął się w mieszkaniu (areszt domowy sui generis).

Pan Prezydent w ogóle był niezły w dyscyplinowaniu generałów. Jak gen. Jaźwinski uciekał chyłkiem na drugą stronę mostu Poniatowskiego i spostrzegł to adiutant Wojciechowskiego, to tak Pan Prezdyent przywołał i ustawił Jaźwińskiego, że ten do końca walk był najbardziej wiernym oficerem rządu (co przypłacił więzieniem, bo Piłsudczcy rachowali go przed zamachem za swojego).

Pistolety maszynowe Thompson (żółta karta bitewna, zużywalna)

Jeśli wygrałeś Starcie nie rozbijając Batalionu Przeciwnika, ulega on rozbiciu.
Jeśli wygrałeś Starcie rozbijając Batalion Przeciwnika, ulega on zniszczeniu.


Fakt zakupu pistoletów maszynowych jest mało znany. Zakupiona broń w liczbie niecałych 100 sztuk była testowana przez Policję i Centrum Uzbrojenia Piechoty.
Według niektórych źródeł zakupów dla Policji Państwowej dokonano już w połowie lat dwudziestych. Pojawia się tu m.in. notatka z 1926 roku, pt. "Pistolet maszynowy Thompson model 1921/3". Poza tym źródła często podają różne wersje broni. W związku z powyższym należałoby uznać, że pierwszych zakupów pistoletu, w wersjach wz.1921/23 dokonano w II połowie lat dwudziestych. Zakup ten musiałby oscylować w granicach +- 90sztuk i w całości zostać przekazanym PP.
Historycznie PM nie zostały w maju 1926 wykorzystane.
Ale wykorzystane być mogły, gdyby ktoś sobie przypomniał o zmagazynowanej broni.
Stąd karta.

Notabene gdyby ktoś z Poznania zdołał w Muzeum Policji zeskanować fajne zdjęcie polskiego policjanta z tommiganem (a jeszcze lepiej uzyskać wstępną zgodę na publikację w grze), ma zagwarantowane podziekowania w instrukcji.


Moje uszanowanie

Umpapa
Ostatnio zmieniony sobota, 6 lutego 2010, 23:20 przez Umpapa, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Andy
Grossadmiral
Posty: 9611
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:49
Lokalizacja: Piastów
Kontakt:

Post autor: Andy » wtorek, 10 listopada 2009, 22:23

Ciekawe co piszesz o polskich Thompsonach. Konstankiewicz w "Broni strzeleckiej Wojska Polskiego 1918-1939" pisze tylko o zakupach tommigunów w wersji 28: wprowadzone w 1936 r. w KOP-ie w liczbie 16 sztuk, używane prawdopodobnie w dywizjonie żandarmerii KOP. Nie wiadomo, czy były to egzemplarze o oryginalnym kalibrze 11,43 mm, czy przerobione na 9 mm.

Konstankiewicz wspomina również, że około 50 sztuk Thompsonów Mk. 28 dostała Policja Państwowa.

O tych wcześniejszych dotąd nie słyszałem.
Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
Umpapa
Général de Division
Posty: 3200
Rejestracja: czwartek, 10 września 2009, 01:58
Lokalizacja: Szczecin
Has thanked: 6 times
Been thanked: 8 times
Kontakt:

Post autor: Umpapa » środa, 11 listopada 2009, 01:01

Sam się zdziwiłem, jak się dowiedziałem parę lat temu, bo to przeczy "common wisdom". :lol2:

http://www.weu1918-1939.pl/piechota/pis ... mpson.html

W drugim źródle pisanym (tylko kurde co to był za książka :? ) czytałem, że w latach dwudziestych kilkanaście sztuk było zakonserwowanych w Głównej Składnicy Uzbrojenia nr 1, kilka(naście?) było na stanie Pracowni Broni Małokalibrowej w Rembertowie, a większość z tej broni przechowywana była w arsenale Policji Państwowej (pytanie: czy w Warszawie? możliwe, że w Lwowie).

Wg mnie był to wczesny model "miotły okopowej", M1921A (bez tzw. Cutt Compensator) oczywiście na naboje .45 ACP (11,43 x 23 mm). Prawdopodobnie większość (jeśli nie wszystkie) z wówczas zakupionych modeli to było tzw. modele z długą lufą (pierwotnie dla USArmy, ale długolufowe nie mogły być sprzedawane w amerykańskich sklepach z narzędziami ani wysyłkowo, więc były tańsze).

Obrazek

Wg pisanego źródła przynajmniej część dostawy (za którą współpłaciło WP) to były nowsze i droższe 1923, w wersji dla wojska czyli z bagnetem.

Obrazek

Wydaje mi się to nieprawdopodobnym - WP by testowało raczej tańsze i dostępne w wielkich ilościach, a model 1921 taki właśnie był (producent narobił go do licha i zalegało mu w magazynach do lat trzydziestych ca 12 000 sztuk, po 226$ każdy).

Podejrzewam, że zakup dokonano poprzez "dobre duszki" w Policji Państwowej coby pomóc wojsku i ominąć ograniczenia budżetowe nałożone przez rząd Grabskiego na WP. ;)

Być może część to była tzw. "pomoc materiałowa dla organizującego się państwa polskiego", bo taką pomoc można było sobie wrzucić w koszta. (USA bardzo pomogły materiałowo, infrastrukturalnie i szkoleniowo po 1920, taki mini plan Marschalla, o którym się mało słyszy). No co, twórczy amerykańscy prawnicy pewnie zdołali przekonać IRS, że 100 PM dla Policji to "narzędzia". :jupi:
ODPOWIEDZ

Wróć do „Maj 1926”