Polityka w 20-leciu

Gra o zamachu majowym w 1926 r.
Umpapa
Général de Division
Posty: 3200
Rejestracja: czwartek, 10 września 2009, 01:58
Lokalizacja: Szczecin
Has thanked: 6 times
Been thanked: 8 times
Kontakt:

Post autor: Umpapa » piątek, 2 października 2009, 20:35

To "się czyta" , to jest po prostu litretura. (...) Politycy też mówili lub pisali zrozumiałym językiem .
Zgadzam się w całej rozciagłości. Kwestia poziomu kształcenia i woli samodokształcania.

Generalnie:

W II RP dołom społecznym imponowały elity, służba próbowała mowić i zachowywać sie tak, jak osoby u których były zatrudnione. Naturalna żądza awansu społecznego reailzowana była poprzez aspiracje "do góry". Jesli hipokryzja to hołd, jaki występek oddaje cnocie (François de La Rochefoucauld), to naśladownictwo to hołd, jaki prostactwo oddawało kurtuazji. Równanie w górę.

W III RP elitom imponują doły społeczne, elity naśladują gangsterów, męty i tancerki go-go ;D. Nikogo nie dziwi spędzanie karnawału przy jednym stole przez sędziego SN i znanego gangstera. Obserwuje staczanie sie kolejnych pokoleń elit, zatratę pozorów ogłady i dobrego wychowania, IMVVVHO. Równanie w dół. Nikt juz nie zmienia nazwiska, jeśli ród został pohańbiony przestępstwem; nikt z prywatnej kiesy nie spłaca publicznych zobowiązań; nikt sobie nie strzela w łeb gdy zostanie oskarzony o zbrodnię. Nie ma pojęcia infamii społecznej za przestępstwa "białych kołnierzyków".

O PRL sie nie wypowiadam.

Są też dobre strony: nie trzeba się w kółko pojedynkować w obronie honoru, łatwiejszy jest awans społeczny, szybsze ściekanie bogactwa w dół. Mniejsze zagrożenie rewolucją ze względu na (pozornie) większą fraternizację między klasami społecznymi.
edno z fatalnych polskich posunięć politycznych w okresie międzywojennym :
akcja "rewindykacji "prawosławnych obiektów sakralnych połączona miedzy innymi z fizycznym niszczeniem cerkwi.
Oczywiście, znane są powszechnie przemawiające za tą kretyńską akcją argumenty historyczne ("bo carat nabudował cerkwi, gdzie się dało, i to większych niz kościoły") i prawne ("skoro pop jest urzednikiem państwowym, bo ma płacone za pełnienie niektórych panstwowych obowiązków, to w ramach walki z kryzysem można liczbę funkcyjnych popów i prawoslawnych probostw zredukować, przy okazji cerkwie odsakralizowywując"), ale te argumenty są tak słabe jak źdźblo trzciny.

To gorzej niż zbrodnia, to błąd. Gdy po drugiej stronie granicy Sowieci stosowali Hołodomor, Polska mogła zdobyć serca Ukraińców ofiarując (na przekór OUN) choćby większe wolności religijne. Ale nie, naszym jełopom wydawał się to świetny moment na załatwienie kwestii urkaińskiej, zwłaszcza że propiłsudczykowscy Ukraińcy zostali zmarginalizowani (albo wręcz wymordowani) przez stronnictwa radykalne.

Notabene, Ukraińcy dość masowo poparli Piłsuskeigo w maju 1926. czasem czyta się, iz Ukraińcy radowali się, że mogli sobie w Warszawie postrzelać do "prawdiwe polske pany".
Dlatego też są w mojej grze czerwone Karty wyrażające poparcie mniejszości dla zamachowców.

Ukraińcy bardzo chętnie wstępowali do WP i Strzelca, uważając, że kto chce mieć wolną Ojczyznę musi się uczyć strzelać.
Jaki był stosunek bohaterów politycznych okresu miedzywojennego do tak brutalengo ( niszczenie) wykonania zamysłu" rewindykacji " i czy był wyrażany publicznie ?( ja nie pamiętam )
Skrajna endecja, komuniści i sanacja - za.
Reszta opozycji - przeciw. Formalnie, oczywiście, w duchu sporo roiło sobie polonizację Ukraińców.
Przynajmniej dziś nikt nie morduje swoich przeciwników politycznych. Giganci w tamtych czasach ? Oczywiście, że byli ale nie brak było i kanalii, które, mając piękne nazwiska i ideały, de facto zamordowały prezydenta Narutowicza.
Oczywiście była to ohydny zbrodnia, regicid, jednakowoż Eligiusz Niewiadmoski sam oddał się w ręce policji, sam się przyznał, nie chciał obrony po linii "psychiatrycznej", i sam zażądał (słusznie zresztą) dla siebie kary śmierci.
Endecja formalnie nie chciała mordu - nie ma takich artykułów.

Wskaż proszę zabójców Papały, Sekuły, Jaroszewiczów, Falzmanna, Waleriana Pańki czy innych nieznanych sprawców.
Jakoś nikt sie nie zgłasza. Co gorsza, te mordy nie zostały wykonane z powodu (chorej bo chorej, wynaturzonej) idei, ale dla pieniędzy.

Sanacyjni "nieznani sprawcy", mordercy Zagórskiego, co prawda też ukrywali swoje oblicze, ale jakoś wszyscy wiedzieli, kto był mordercą i otaczali sprawców infamią -niesławny "bez honoru" pogardzany Płk Wacław "Wieszatiel" Kostek-Biernacki (subtelny poeta i psychopata).

mozliwa jest i korupcja

Zwlaszcza jakby dawala jakies negatywne nastepstwa w przyszlosc iw zamian za szybki zysk.
Powtórzę, nie wyobrażam sobie przekupienia aktorów tej tragedii.
Można ich było przekonac odwołując się do idei, emocji, rozumu, honoru wreszcie, ale nie do mamony.
Taki mój autorski wybór.

Interesujący artykuł w temacie ogólnym z Dziennika sprzed 2 miesięcy:
Świetny artykuł. Bardzo dziekuję za umieszczenie go tutaj.
Achille Ratti był wcześniej nuncjuszem w Warszawie.
Tak i to skonfliktowanym z częścią hierarchów, zwłaszcza z endekami, miał za to dobre kontakty z Piłsudskim, więc polscy biskupi podgryzali go, jak mogli. Osiągnęli połowiczny sukces, bo co prawda został odwołany, ale jednocześnie awansowany, a zaraz potem wybrany na papieża. No i jedną z jego pierwszych decyzji było zakazanie biskupom zasiadania w parlamencie. Tak się złożyło, że pierwszymi ofiarami tego kroku byli jego nieprzejednani wrogowie, arcybiskupi Teodorowicz i Sapieha.
Oczywiście mam czerwoną Kartę Błogosławieństwo Ojca Swiętego.
Papież Pius XI poparł de facto zamachowców żądając od kleru powstrzymania się od ingerencji (zwłaszcza młodszy kler mocno sprzeciwiał się areligijnym i masońskim piłsudczykom, popieranym przez mniejszości).

Pius XI to był gość. Pozostał wraz z amabasadorem Turcji jako jedyni przedstawiciele korpusu dyplomatycznego w Warszawie w sierpniu 1920 roku. Bardzo się lubił z piłsudczykami, otrzymał od Piłsudskiego Virtutu Militari, ale nie przyjął - bo nie mógł.
Kochał Polskę (prymas Kakowski konsekrował go na arcybiskupa). Pierwszy alpinista wśród papieży, chodził po Tatrach! ^^ Przyjaciel Żydów i biednych, nie przepadał za arystokracją. Do większości ważnych piłsudczyków, chadeków i PSLowców mówił, nawet już jako Papież per "Przyjacielu". Nie lubił się z endecją, która oskarżała go o "skrytomasoństwo". Na jego prośbę Piłsudski wystosował żądanie do swoich o wycofanie się z masonerii.
Był zwolennkiem budowy w Polsce systemu solidaryzmu społecznego, nawet nieco socjalnego, ze względu na granicę z systemem komunistycznym. "Rozsądni socjaliści i umiarkowane reformy są najlepszą odtrutką na komunizm."

"Koniecznie trzeba wpływać na Marszałka, aby się oszczędzał, albowiem siły jego i jego zdrowie długo jeszcze przydatne będą waszej Ojczyźnie w ciężkich czasach, jakie obecnie przeżywamy. (....) Niebezpieczeństwo sowieckie zostało oddalone, lecz niemniej istnieje nadal." w audiencji dla płk Wieniawy w 1927


"Kto wynosi ponad skalę wartości ziemskich rasę albo naród, albo państwo, albo ustrój państwa, przedstawicieli władzy państwowej (...) i czyni z nich najwyższą normę wszelkich wartości, także religijnych, i oddaje im cześć bałwochwalczą, ten przewraca i fałszuje porządek rzeczy stworzony i ustanowiony przez Boga-Człowieka i daleki jest od prawdziwej wiary w Boga i od światopoglądu odpowiadającego takiej wierze". Ojciec Święty Pius XI, encyklika "Mit brennender Sorge" 1937 r. potępiająca nazizm jako twór Szatana. Zachód go gremialnie wyśmiał.

http://en.wikipedia.org/wiki/Conspiracy ... secutions)

Komunizm potepił już wcześniej, bardzo logicznie to uzasadniając.

Pius XI to mój najulubieńszy Papież (kilkanaście lat temu zrobiłem sobie nawet jedyne zdjęcie przy jego grobowcu pod bazyliką Św Piotra). Szkoda, że zmarł przed II WŚw.
Sejmy przedwojenne były tak barwne czy to legenda?
Były bardzo barwne!
Absolutnie się zgadzam. jednym z celów, jaki sobie postawiłem jest ukazanie właśnie barwności tamtego świata (zawsze to tłumaczę playtesterom, mogą potwierdzić).
To były osobowości, nie te dzisiejsze sylwetki wycięte z sondaży.
Może korupcji jako takiej nie było, ale jakaś "prywata" pewno tak, żeby coś tam załatwić dla swojego Radomia mimo politycznego przesilenia.
Za krótko to trwało, poza tym "posłowie-załatwiacze" nie meli wpływu na linię partii.



zawodowy wojskowy, gen. Michał Żymierski - zdegradowany i usunięty z armii za malwersacje przy zakupie sprzętu wojskowego (ale być może nie tylko za to bo w maju 1926 Żymierski stał na czele pułków wielkopolskich idących na pomoc rządowi)
No akurat te zarzuty były prawdziwe. Nie mówiąc już, że za późniejszą wywiadowczą współpracę przed 1939 z sowietami to powinien mieć "czapę".

W 1920 był naprawdę zasłużonym, ostrym dowódcą. Dowodził w maju 1926 beznadziejnie, aż endecja podejrzewała go o "skrytopiłsudczykowstwo." Początkowo Żymierski miał w grze nawet niebieską Kartę, ale ze względu na nieudolność została usunięta (podobnie jak karta Generał Malczewski, Malczewski to by musiała być czerwona Karta ^^ ).

Poza tym IMVVVHO zdrajca nie zasługuje na pamięć:
Żymierski dostarczał NKWD informacje na temat organizacji i wyszkolenia Wojska Polskiego, transakcji Ministerstwa Spraw Wojskowych we Francji a także werbował agentów dla wywiadu ZSRR z korpusu oficerskiego WP. (...) W 1940 ponownie zaoferował swoje usługi wywiadowi sowieckiemu, lecz ten skontaktował się z nim dopiero w 1942 poprzez członka siatki NKWD Józefa Małeckiego ps. "Sęk" (oficjalnie członka sztabu Gwardii Ludowej). Żymierski miał za zadanie dostarczanie informacji o polskim podziemiu niepodległościowym, próbując zostać członkiem organizacji konspiracyjnych (ZWZ, Bataliony Chłopskie, NSZ), nigdzie jednak nie udało mu się dostać z uwagi na kryminalną przeszłość. (...) Według relacji Józefa Światły, zbiegłego na zachód oficera MBP, Żymierski z polecenia sowieckich przełożonych miał nawiązać w Warszawie współpracę z niemiecką tajną policją państwową, a w zasadzie policją polityczną Gestapo, dopiero wtedy przeszedł do działań w PPR (jako członek niejawny). (...) Michał Rola-Żymierski osobiście zatwierdzał liczne wyroki śmierci na przedwojennych oficerów Wojska Polskiego, którzy zostali osądzeni przez sądy komunistyczne (jego podpis widnieje na ok. 100 wydanych wyrokach śmierci), aprobował także zbrodnicze działania Głównego Zarządu Informacji, m.in. na jego wniosek z dnia 26 września 1946 Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej pozbawił obywatelstwa grupę 76 polskich oficerów (na czele z gen. Władysławem Andersem, Stanisławem Kopańskim i Stanisławem Maczkiem), którzy podjęli służbę w Polskim Korpusie Przysposobienia i Rozmieszczenia w Wielkiej Brytanii.
Korupcja była, a jakże! Te same mechanizmy, lobbing w sejmie, wojsku itd. Nawet w PZPNie przekręty szły.
O pewnych "brudkach" ze szczytów władzy (zwaszcza w latach 30') po prostu nie mozna było pisać. "Prawo prasowe" działało do tego stopnia, że cenzura zarekwirowała kiedyś nawet cały nakład rządowej "Gazety Polskiej"
Ale to juz za Sanacji, w warunkach rządów przeawansowanej niedokształconej kliki. W rozwiniętych demokracjach było zresztą wtedy podobnie. Dotyczyło to zresztą głównie cwaniaków z tzw. Czwartej Brygady, co to kręcili sie przy każdej władzy.
W dniach zamachu cwaniacy się pochowali, wyszli dopiero po zakończeniu walk.
Nie wiem, czy nic nie pokręciłem, ale była chyba jakaś głośna afera po tym, jak BBWR wydał państwowe pieniądze na swoją kampanię.
To był nardziej skomplikowany prawnie przekręt, teoretycznie legalny nawet, głównym wykonawcą był Sławoj.
Generalnie - w Polsce jest strasznie silna tendencja do idealizowania międzywojnia. A tak idealnie to wtedy nie było, oj nie.
Pewnie, że nie było idealnie. Ale, porównując sąsiednie kraje w tamtych czasach, dużo lepiej niz teraz. Nauka, postęp cywilizacyjny, osiągnięcia techniczne i kulturowe.

Osobiście zgadzam się ze Strategosem, że tamten okres jest generalnie zbyt pesymistycznie przedstawiany.

_________________________________

Zeby nie było tak laurkowato:

Piłsudskie był świetnym mówcą i literatem, charyzmatycznym czarodziejem. Ale jak się wq..wił to mówł bardzo dosadnym językiem. Marszalek Piłsudski w trakcie rozmowy telefonicznej 12.05.1926 z komendantem Szkoły Podchorążych, pułkownikiem Paszkiewiczem:
"- Paszkiewicz, to Ty?
- To Ty występujesz przeciwko mnie?
- To ty występujesz przeciwko Naczelnemu Wodzowi?
- A kto cię zrobił tym kim jesteś?
- A kto ci te ordery na piersi powiesił?
- To Ty występujesz przeciwko mnie?
- Ty chu..u solony!
- Ty chu..u solony!
- Ty chu..u solony!
I grzmotnął słuchawką o stół. A Wychodząc mówił już do siebie:
- Takim jest i takim zostanie"

A to będzie najprawdopodobniej flavourtext na Karcie Marszałka Piłsudskiego:

"Pierwszemu Żołnierzowi Rzeczypospolitej, w nadziei, że nim się stanie, w wierze, że nim jest." dedykacja Michała Sokolnickiego dla Piłsudskiego z 1912

Pozdrawiam. Mechanikę umieszczę jutro w osobnym wątku.
Ostatnio zmieniony środa, 4 listopada 2009, 15:43 przez Umpapa, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Comandante
General de División
Posty: 3027
Rejestracja: piątek, 12 maja 2006, 21:51
Lokalizacja: Verulamium

Post autor: Comandante » sobota, 10 października 2009, 14:32

Umpapa pisze:Wskaż proszę zabójców Papały, Sekuły, Jaroszewiczów, czy innych nieznanych sprawców.
O przepraszam! Wszyscy wiemy, ze Ireneusz Sekuła popełnił samobójstwo strzelając sobie trzykrotnie w brzuch. :/
ODPOWIEDZ

Wróć do „Maj 1926”