[PoG] Pytania o przepisy

Gra wydawnictwa GMT Games (polska edycja wyd. Gołębiewski)

Postby redy » Tuesday, 10 February 2009, 22:48

Odkurzam stary wątek, żeby nie zakładać nowego. Mam również pytanie dotyczące ataku z flanki. Otóż w instrukcji stoi następująco?:

"Jeśli zmodyfikowany atak wynik rzutu wynosi 3 lub mniej, atak z flanki jest nieudany, a gracz broniący się wykonuje czynności z punktów od 6 do 8 przed graczem atakującym."

Czyli efekt nieudanego oflankowania jest odwrotny do udanego i to gracz broniący ustala wynik jako pierwszy, a gracz atakujący ustala wynik dopiero po poniesieniu strat przez swoje jednostki?

Być może to banalne dla starych wyjadaczy, ale po przeczytaniu instrukcji i pierwszej nie całkiem udanej próbie gry mam milion wątpliwości. Nie czytałem zbyt dużo instrukcji do gier, ale myślę, że na gorzej napisaną już raczej szybko nie trafię :)
User avatar
redy
Caporal
 
Posts: 69
Joined: Thursday, 29 January 2009, 23:08
Location: Olsztyn

Postby Andy » Wednesday, 11 February 2009, 00:47

redy wrote:Czyli efekt nieudanego oflankowania jest odwrotny do udanego i to gracz broniący ustala wynik jako pierwszy, a gracz atakujący ustala wynik dopiero po poniesieniu strat przez swoje jednostki?

Właśnie tak.
po przeczytaniu instrukcji i pierwszej nie całkiem udanej próbie gry mam milion wątpliwości. Nie czytałem zbyt dużo instrukcji do gier, ale myślę, że na gorzej napisaną już raczej szybko nie trafię :)

A z której wersji instrukcji korzystasz, jeśli wolno spytać? Jeżeli z '04, to Twoja opinia bardzo mnie martwi. :(
Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
User avatar
Andy
Grossadmiral
 
Posts: 9611
Joined: Thursday, 22 December 2005, 19:49
Location: Piastów

Postby redy » Wednesday, 11 February 2009, 21:44

Ups... :oops: wiem, że jesteś autorem tłumaczenia tej nowszej wersji, no ale niestety to była ta. Może to kwestia tego, że jest tak dużo zasad na jeden raz, a może tego, że nie jestem zbytnio doświadczony w planszówkach (choć w strategie na kompie pogrywałem sporo). Po przeczytaniu po prostu miałem w głowie jeden wielki mętlik,a po pierwszej próbie gry z żoną (przebrnęła tylko przez kilka pierwszych stron), stwierdziła, że już więcej do tej gry nie usiądzie :D

Jednak odstawieniu tematu na dwa tygodnie zacząłem grać z jakimś kolesiem (nie wiem skąd, na pewno nie z Polski) przez ACTS i sprawa zaczęła mi się powoli rozjaśniać. Najwidoczniej w tej przerwie pewne rzeczy poukładały się tam gdzie trzeba :) Teraz sama rozgrywka wydaje mi się jaśniejsza, choć jeszcze nie zaczęliśmy drugiej rundy z Fazy Akcji :D idzie jak po grudzie ale jakoś idzie. Widzę jednak w grze duży potencjał i myślę, że jest bardzo grywalna i sprawia dużo frajdy po wdrożeniu się w zasady.

Jednak najlepiej uczyć się grać z kimś, kto już jest choć trochę ograny, potrafi wprowadzić w temat i wie jak dokładnie przebiegać powinna gra
User avatar
redy
Caporal
 
Posts: 69
Joined: Thursday, 29 January 2009, 23:08
Location: Olsztyn

Postby Andy » Thursday, 12 February 2009, 10:04

redy wrote:Ups... :oops: wiem, że jesteś autorem tłumaczenia tej nowszej wersji, no ale niestety to była ta.

Bez obaw, wszelka krytyka mile widziana. :) Na swoje usprawiedliwienie (i współautora przekładu) mam to, że jednak musieliśmy się trzymać oryginalnego tekstu, więc wszystkie jego niedoskonałości wychodzą też w tłumaczeniu. Staraliśmy się uwzględnić wszelkie poprawki, wyniki dyskusji na forach, FAQ-i itp., ale jednak nie wolno nam było oddalić się zanadto od oryginału.

Minęło parę lat, ale do dziś pamiętam którąś regułę, po której przeczytaniu śmiech mnie ogarnął: sam przepis dość prosty, ale po nim wyjątki i wyjątki od tych wyjątków! ;D
Po przeczytaniu po prostu miałem w głowie jeden wielki mętlik

To prawidłowa reakcja organizmu! ;) Nie jest to na pewno mistrzostwo świata w dziedzinie pisania instrukcji. Pocieszę Cię, że i tak instrukcja do Ścieżek jest prościutka i klarowna w porównaniu z tą do Empire of the Sun (też jest polski przekład :) ).
po pierwszej próbie gry z żoną (przebrnęła tylko przez kilka pierwszych stron), stwierdziła, że już więcej do tej gry nie usiądzie :D

Popełniłeś duży błąd! Ja wpierw sam się przegryzałem przez reguły Ścieżek, potem długo dyskutowałem na ówczesnym forum, czytałem uwagi w sieci, pisałem erratę, a dopiero na koniec zaprosiłem córkę do gry. Ona instrukcji nawet na oczy nie widziała - może dlatego grało nam się tak dobrze! ;)
Widzę jednak w grze duży potencjał i myślę, że jest bardzo grywalna i sprawia dużo frajdy po wdrożeniu się w zasady.

Święte słowa. Jak mało gdzie sprawdza się tu zasada "ćwiczenie czyni mistrza".
Jednak najlepiej uczyć się grać z kimś, kto już jest choć trochę ograny, potrafi wprowadzić w temat i wie jak dokładnie przebiegać powinna gra

To rozwiązanie idealne, zwłaszcza jeśli ten ktoś jest w dodatku cierpliwy i nie żal mu czasu na wdrażanie nowicjusza (dzięki, Leo! :) )
Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
User avatar
Andy
Grossadmiral
 
Posts: 9611
Joined: Thursday, 22 December 2005, 19:49
Location: Piastów

Postby redy » Thursday, 12 February 2009, 21:31

Andy wrote:musieliśmy się trzymać oryginalnego tekstu, więc wszystkie jego niedoskonałości wychodzą też w tłumaczeniu

Właśnie ten oryginalny tekst jest jakoś tak nieznośnie napisany i ciężki do czytania, a to, że musieliście się go trzymać usprawiedliwia Was jak najbardziej. Gdyby było to napisane w całkiem innym stylu byłoby przystępniejsze. Miałem ciągłe wrażenie że w każdym paragrafie są jakieś niedomówienia.

Andy wrote:Pocieszę Cię, że i tak instrukcja do Ścieżek jest prościutka i klarowna w porównaniu z tą do Empire of the Sun (też jest polski przekład :) ).


Udało Ci się pocieszyć :D dopiero zaczynam przygodę z ze strategiami w formie planszowej, więc pewnie niejedno mnie jeszcze zaskoczy ;)

Andy wrote:Ja wpierw sam się przegryzałem przez reguły Ścieżek

Początkowo również o tym myślałem, jednak chęć jak najszybszego zagrania zwyciężyła :D może jeszcze kiedyś uda się żonę ponownie namówić, bo ostatnio C&C:Ancients Jej się spodobało i toczymy bitwy prawie codziennie :D (oczywiście ciężar gatunkowy jest całkiem inny)

Andy wrote:To rozwiązanie idealne, zwłaszcza jeśli ten ktoś jest w dodatku cierpliwy i nie żal mu czasu na wdrażanie nowicjusza

Temu Holendrowi z którym gram, cierpliwości na pewno odmówić nie można, jednak więcej czasu zabiera mi myślenie nad tym jak sklecić zdanie po angielsku, bądź cóż on takiego napisał, niż nad następnym ruchem :rotfl: nie ma to jak ojczysty język i gra z rodakiem (przynajmniej w fazie nauki). To w zasadzie byłby niezły paradoks, jeśli to Holender nauczyłby mnie o co w tym biega po angielsku, a nie instrukcja po polsku ;D
User avatar
redy
Caporal
 
Posts: 69
Joined: Thursday, 29 January 2009, 23:08
Location: Olsztyn

Postby janekbossko » Tuesday, 26 May 2009, 12:33

juz sie przymierzalem do kupna PoG ale...jaki jest sens zakupu gry i wydania p Golebiewskiego jesl instrukcja ktora mozna sciaganc a właściwe wersja z 2004 roku ma az tyle poprawek...a najgorsze to sa poprawki na kartach!
czy mi sie tylko wydaje czy t osie mija poprostu z celem
User avatar
janekbossko
Adjudant
 
Posts: 201
Joined: Tuesday, 13 February 2007, 15:56
Location: Szczecin

Postby Raleen » Wednesday, 27 May 2009, 12:58

Trudno mi oceniać, sam gry (przepraszam starą gwardię), właściwie nie znam, chociaż instrukcję pierwotną mam i kiedyś się zapoznawałem. Natomiast jeśli chodzi o deklaracje, proszę mnie też nie traktować jako agenta handlowego pana Gołębiewskiego. Prowadząc forum staram się po prostu o możliwie szerokie spektrum (trudne słowo ;) ) gier, które są tu prezentowane.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34376
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Postby jalkavaki » Thursday, 23 July 2009, 01:44

Witam.
Mam pytanie odnośnie zaopatrzenia przez porty. W instrukcji jest to dosyć niejasno napisane. A dziś był dylemat z tym. Otóż, czy można wykorzystać tylko dwa porty do doprowadzania zaopatrzenia (czyli w momencie wejścia do wojny Włoch wojska brytyjskie w Iraku lub Egipcie są bez zaopatrzenia) czy też linię zaopatrzenia można prowadzić wykorzystując dwa porty, np. Londyn-> Ateny, Londyn->Calais i Londyn->Basra.
Jeśli to drugie to po co jest zapis: "W takiej linii zaopatrzenia mogą znajdować się najwyżej dwa porty"?
Last edited by jalkavaki on Thursday, 1 January 1970, 02:00, edited 1 time in total.
User avatar
jalkavaki
Carabinier
 
Posts: 26
Joined: Thursday, 18 October 2007, 19:13
Location: Szczecin

Postby Andy » Thursday, 23 July 2009, 09:21

Witaj. Nie pamiętam już dzisiaj, czy były jakieś racjonalne powody umieszczenia zdania o dwóch portach w linii zaopatrzenia. Intencję niby rozumiem: nie wolno prowadzić trasy zaopatrzenia: źródło - po lądzie - port - port - po lądzie - port - port - po lądzie - jednostka. Ale nie bardzo potrafię sobie wyobrazić taką sytuację na mapie.

Ogólnie rzecz biorąc Śieżki zakładają dominację Niemców na Bałtyku i Ententy na pozostałych morzach. W tych granicach zaopatrzenie pływa na dowolne dystanse, zatem wojska brytyjskie w Iraku są zaopatrywane linią Londyn (port) - Basra (port) - po lądzie - jednostka. Żadne porty pośrednie nie są tu potrzebne.

Być może zapis o maksymalnie dwóch portach odnosi się do jakiejś specyficznej, unikalnej sytuacji, której teraz nie umiem sobie wyobrazić. Koledzy o większym ścieżkowym ograniu pewnie coś podpowiedzą. :)
Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
User avatar
Andy
Grossadmiral
 
Posts: 9611
Joined: Thursday, 22 December 2005, 19:49
Location: Piastów

Postby adalbert » Saturday, 22 August 2009, 09:06

atak na twierdzę. rozumiem, że zamiast oblegania, mogę atakować przyległy "pusty" port,tak, jakby był korpusem o danej w kółeczku sile. tak?
adalbert
Major
 
Posts: 1211
Joined: Thursday, 17 April 2008, 09:54
Location: Szczecin

Postby Andy » Saturday, 22 August 2009, 13:03

Nieobsadzoną wojskami polowymi twierdzę możesz zaatakować z sąsiedniego pola, jeśli nie jest oblegana. Twierdza broni się z siłą podaną na mapie.
Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
User avatar
Andy
Grossadmiral
 
Posts: 9611
Joined: Thursday, 22 December 2005, 19:49
Location: Piastów

Postby adalbert » Saturday, 22 August 2009, 16:40

dzięki. no właśnie, tylko przez kogo oblegana? czy nie mogę atakować wrogich jednostek oblegających moją broniąca się twierdzę?
adalbert
Major
 
Posts: 1211
Joined: Thursday, 17 April 2008, 09:54
Location: Szczecin

Postby adalbert » Sunday, 23 August 2009, 16:41

jeszcze jedno pytanko, dla upewnienia. zagranie Salonik przed MEF-em, uniemożliwia zagranie MEF?
adalbert
Major
 
Posts: 1211
Joined: Thursday, 17 April 2008, 09:54
Location: Szczecin

Postby Andy » Tuesday, 25 August 2009, 09:23

1. Oczywiście możesz atakować z sąsiedztwa wrogą twierdzę, jeśli nie jest przez Ciebie oblegana. Zakaz atakowania wroga oblegającego Twoją twierdzę urągałby historii i zdrowemu rozsądkowi! ;)

2. Wydarzenie MEF (w sensie: desant MEF-u w Turcji) nie może być zagrane po wydarzeniu Saloniki. Karta MEF zagrana po Salonikach powoduje wystawienie MEF-u w Londynie i podniesienie poziomu wojny (9.5.3.4).
Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
User avatar
Andy
Grossadmiral
 
Posts: 9611
Joined: Thursday, 22 December 2005, 19:49
Location: Piastów

Postby jalkavaki » Tuesday, 1 September 2009, 18:44

To ja jeszcze z kilkoma pytaniami:
1. Czy wojska oblegające twierdzę mogą atakować tą twierdzę, czy trzeba czekać do fazy rozstrzygania oblężenia?
2. Czy wejście na pole z twierdzą oznacza jej obleganie. Czy można "nieoblegać" twierdzy? Jeśli tak to co wtedy z zaopatrzeniem dla jednostki będącej na polu z nieobleganą twierdzą?
User avatar
jalkavaki
Carabinier
 
Posts: 26
Joined: Thursday, 18 October 2007, 19:13
Location: Szczecin

PreviousNext

Return to Ścieżki chwały

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest