Lata chwały Ścieżek Chwały czyli jak obecnie oceniacie grę?

Gra wydawnictwa GMT Games (polska edycja wyd. Gołębiewski)

Jak oceniasz grę Ścieżki Chwały

Poll ended at Thursday, 24 May 2007, 13:08

Wybitna
9
36%
Bardzo dobra
10
40%
Dobra
4
16%
Przeciętna
2
8%
Słaba
0
No votes
Bardzo słaba
0
No votes
 
Total votes : 25

Postby Raleen » Thursday, 28 October 2010, 09:28

Strategos wrote:No to nieobiektywni ;D uczestnicy Forum...

Tego nie powiedziałem :) .

Prawdę mówiąc mój pogląd na tą grę przez lata ewoluował. Kiedyś to była dla mnie po prostu jedna z wielu gier, dobrze oceniana przez wiele osób, więc uważałem ją za dobrą. Z czasem coraz bardziej doceniam jej znaczenie dla rozwoju naszego środowiska (że tak się trochę górnolotnie wyrażę ;) ).
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34367
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Postby Ouragan » Thursday, 28 October 2010, 10:15

Mnie się wydaje, że wartość POGA trzeba przede wszystkim oceniać jako pierwszego poważnego przetłumaczonego na język polski CDG. Dzięki temu system ten dotarł do szerszego kręgu odbiorców, np do mnie :lol2: Uważam, że gra ma kilka drobnych wad... ot chociażby zbyt szybka możliwość trwałego wyeliminowania armii przeciwnika z gry, jednak możliwość obcowania z hipotetyczną historią I wojny światowej jest dla mnie najważniejsza. Potwierdzeniem jakości tej gry jest też fakt, iż do tej pory nie wyszła lepsza symulacja tego konfliktu zbrojnego na planszy.
Last edited by Ouragan on Thursday, 1 January 1970, 02:00, edited 1 time in total.
User avatar
Ouragan
Sergent-Major
 
Posts: 159
Joined: Friday, 8 October 2010, 10:25
Location: Poznań-miasto bez strategów

Postby Raleen » Thursday, 28 October 2010, 10:22

Symulacji konfliktu jako całości lepszej chyba rzeczywiście nie ma (a może jest, nie znam się - ewentualnie chętnie poczytam jak ktoś coś zna ciekawego). Natomiast co do początkowej fazy walk na froncie wschodnim I wojny światowej, ja wysoko cenię "Ostatnią wojnę cesarzy" obecnego na naszym forum Jarosława Flisa.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34367
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Postby Ouragan » Thursday, 28 October 2010, 10:54

Tylko, że Ostatnia Wojna Cesarzy to jednak klasyczna żetonówka. Mam ją w domu, ale przyznam się szczerze, że nigdy w nią nie zagrałem. Pewnie dlatego, że nie miałem znajomych, których nie przerażała by ilość żetonów :rotfl: . Jeżeli chodzi o dobre symulacje bitew I wojny światowej tak samo można by wskazać na Tannenberg. Jednak zaletą CDG, a więc i POGa jest możliwość odgrywania roli przywódcy państwa, czy sojuszu w sumie, a nie jedynie generała jakiegoś frontu. Właśnie dzięki POGa po raz pierwszy zagrałem w grę, która oprócz działań czysto militarnych, daje obraz w historię polityczno – społeczną konfliktu. Ta gra po prostu ocieka historią. Jest masę zachodnich gier które symulują dowodzenie na szczeblu strategicznym, ładniej czy gorzej wydane, ale odzwierciedlają tylko operację militarną, a przecież wojna to przedłużenie dyplomacji. Nie twierdzę, że żetonówki są gorsze, są po prostu inne, a POG ukazało możliwość grania w inny rodzaj gry. Dlatego gra ta zawsze będzie dla mnie grą dobrą :)
Last edited by Ouragan on Thursday, 1 January 1970, 02:00, edited 1 time in total.
User avatar
Ouragan
Sergent-Major
 
Posts: 159
Joined: Friday, 8 October 2010, 10:25
Location: Poznań-miasto bez strategów

Postby Andy » Thursday, 28 October 2010, 11:45

Raleen wrote:Symulacji konfliktu jako całości lepszej chyba rzeczywiście nie ma (a może jest, nie znam się - ewentualnie chętnie poczytam jak ktoś coś zna ciekawego).

Zajrzyj do wątku o The First World War. ;)

Oczywiście żartuję, bo to gry nieporównywalne. Niemniej ktoś jako wadę Ścieżek wymieniał długi czas gry. TFWW oferuje Wielką Wojnę maksymalnie w dwie godziny, warto to odnotować obok faktu, że to po prostu świetna gra!
Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
User avatar
Andy
Grossadmiral
 
Posts: 9611
Joined: Thursday, 22 December 2005, 19:49
Location: Piastów

Postby clown » Thursday, 28 October 2010, 13:22

Myśle, że Ouragan słusznie podniósł tutaj kwestię przetłumaczenia i polskiego wydania PoG-a na język polski. Obok Sukcesorów jedyne CDG jakie ukazały się w polskiej wersji językowej. Stąd też nieco przereklamowana moim zdaniem pozycja PoG-a z tej prostej przyczyny, że miało w nią okazję zagrać więcej osób nie władajacych zbyt dobrze językiem angielskim.
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
User avatar
clown
Général de Division Commandant de place
 
Posts: 4658
Joined: Monday, 9 January 2006, 18:07
Location: Festung Stettin

Postby Strategos » Thursday, 28 October 2010, 20:35

Ouragan wrote:ot chociażby zbyt szybka możliwość trwałego wyeliminowania armii przeciwnika z gry

Poza debiutanckimi wprawkami chyba nigdy( może były jakieś wyjątkowe sytuacje ale nie zapamiętałem ich ) nie zdarzyło mi się utracić w ten sposób armii , za to groźba takiej bezpowrotnej eliminacji miała istotny wpływ na grę :).
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
User avatar
Strategos
Censor
 
Posts: 8363
Joined: Thursday, 22 December 2005, 18:53
Location: Łódź

Postby Strategos » Thursday, 28 October 2010, 20:40

clown wrote:. Stąd też nieco przereklamowana moim zdaniem pozycja PoG-a z tej prostej przyczyny, że miało w nią okazję zagrać więcej osób nie władajacych zbyt dobrze językiem angielskim.

Skuteczna ta reklama :). Nie jestem anglojęzyczny więc niby wszystko się zgadza .
W tę przereklamowaną pozycję jestem w stanie zagrać zawsze :) .
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
User avatar
Strategos
Censor
 
Posts: 8363
Joined: Thursday, 22 December 2005, 18:53
Location: Łódź

Postby Ouragan » Thursday, 28 October 2010, 22:00

Strategos wrote:
Ouragan wrote:ot chociażby zbyt szybka możliwość trwałego wyeliminowania armii przeciwnika z gry

Poza debiutanckimi wprawkami chyba nigdy( może były jakieś wyjątkowe sytuacje ale nie zapamiętałem ich ) nie zdarzyło mi się utracić w ten sposób armii , za to groźba takiej bezpowrotnej eliminacji miała istotny wpływ na grę :).


Chodzi o pewną kulturę gry. Informujesz przeciwnika o możliwości okrążenia, ale niestety niektórzy nie mają takich potrzeb i wykazują wielką uciechę, z uśmieszkiem na twarzy Ci powiedzą - ooo nie zauważyłeś... no to bach, nie masz armii :) No ale faktycznie gdy stopień kultury gry jest na odpowiednim poziomie, okrążanie jest raczej ogranicznikiem szarż bez zabezpieczania tyłów, a nie zasadą mającą powodować celowe utraty armii :)
Last edited by Ouragan on Thursday, 1 January 1970, 02:00, edited 1 time in total.
User avatar
Ouragan
Sergent-Major
 
Posts: 159
Joined: Friday, 8 October 2010, 10:25
Location: Poznań-miasto bez strategów

Postby clown » Friday, 29 October 2010, 08:54

Gwarantuję Ci Jarku (i założę się o to o moją roczną, horrendalnie wysoką, pensję :P), że gdyby Gołębiewski przetłumaczył zamiast Ścieżek Chwały, Twilight Struggle, albo Hannibala, dziś tytuł tego wątku brzmiałby : "Lata chwały Twilight Struggle/Hannibala". :cool:
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
User avatar
clown
Général de Division Commandant de place
 
Posts: 4658
Joined: Monday, 9 January 2006, 18:07
Location: Festung Stettin

Postby Ouragan » Friday, 29 October 2010, 09:25

Ciekawe co było powodem, że przetłumaczono właśnie POGA, a nie co innego :)
User avatar
Ouragan
Sergent-Major
 
Posts: 159
Joined: Friday, 8 October 2010, 10:25
Location: Poznań-miasto bez strategów

Postby Andy » Friday, 29 October 2010, 09:35

clown wrote:Gwarantuję Ci Jarku (i założę się o to o moją roczną, horrendalnie wysoką, pensję :P), że gdyby Gołębiewski przetłumaczył zamiast Ścieżek Chwały, Twilight Struggle, albo Hannibala, dziś tytuł tego wątku brzmiałby : "Lata chwały Twilight Struggle/Hannibala". :cool:

Ale przecież Jarek jest wybitnym graczem i wielkim miłośnikiem Twilight Struggle! Zatem jego ocena Ścieżek jest obiektywna i kontekstowa. :)
Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
User avatar
Andy
Grossadmiral
 
Posts: 9611
Joined: Thursday, 22 December 2005, 19:49
Location: Piastów

Postby Ouragan » Friday, 29 October 2010, 10:19

Myśle że porównywanie Ściezek Chwały z Twilight Struggle jest bezcelowe. To są zupełnie inne gry i to zarówno czasowo jak i mechanicznie. Ocenianie co jest lepsze: Ścieżki Chwały czy Twilight Struggle to tak jakby próba odpowiedzi na pytanie co jest lepsze.... długa romantyczna kolacja w knajpce zakończona mile upojnie spedzoną nocą, czy szybki szalony sex ze zjadaniem sobie z ciała bitej śmietany... Mnie tam obie gry (rzeczy) sie podobają, a którą wybieram zależne jest po prostu od danego monemtu, czasu, mojej ochoty i aktualnej ochoty partnera... :rotfl:
User avatar
Ouragan
Sergent-Major
 
Posts: 159
Joined: Friday, 8 October 2010, 10:25
Location: Poznań-miasto bez strategów

Postby Teufel » Friday, 29 October 2010, 10:46

W ŚCh grałem kilka razy, jak na razie żadna inna PtP, które miałem okazje poznać (Spartacus, TS, FTP, 30YW, ) nie zrobiła na mnie takiego wrażenia swoim rozmachem, spójnością logiczną, przemyślanymi kartami, wyrównaniem szans ( i liczbą wyjątków).
100% dobrej zabawy.
Legiony i ja mamy się dobrze.
User avatar
Teufel
Legatus Legionis
 
Posts: 2280
Joined: Thursday, 22 December 2005, 16:55
Location: Stadt Thorn/Festung Posen

Postby Paweł Sulich » Friday, 29 October 2010, 11:16

clown wrote:Myśle, że Ouragan słusznie podniósł tutaj kwestię przetłumaczenia i polskiego wydania PoG-a na język polski. Obok Sukcesorów jedyne CDG jakie ukazały się w polskiej wersji językowej.

A Hannibal Barkas i Orzeł i Gwiazda to nie gry CDG?
User avatar
Paweł Sulich
Podporucznik
 
Posts: 421
Joined: Tuesday, 7 November 2006, 11:16
Location: Józefów

PreviousNext

Return to Ścieżki chwały

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest

cron