Najgorsze/najlepsze karty

Gra wydawnictwa GMT Games (polska edycja wyd. Gołębiewski)

Najgorsze/najlepsze karty

Postby jax » Wednesday, 3 January 2007, 12:39

Jakie karty w PoGu uważacie za najlepsze i za najgorsze.
Trzeba by na to spojrzeć w 2 kategoriach:
- sam efekt zdarzenia na karcie
- efekt zdarzenia w kombinacji z mozliwymi do uzyskania pkt. operacyjnymi i uzup.

Co do samych zdarzeń moje typy do 11 Armia, Armia Południowa i Zła pogoda. Ta ostania niby nie taka zła, ale kurde nigdy nie da się jej zastosować (zawsze coś nie pasuje :) ).
To takie typy trochę od czapki, bo teraz trochę czasu niet, ale jeszcze się wypowiem po przemyśleniu.
User avatar
jax
Sergent
 
Posts: 144
Joined: Thursday, 9 March 2006, 11:29
Location: Warszawa

Postby JednoSlowo » Wednesday, 3 January 2007, 12:39

Moim zdaniem Moltke. Zysk niewielki, a spora szansa na odpowiedź Falkenhaynem, która wprowadza Niemcy w wojnę ograniczoną.

Pozdrowienia
JednoSłowo
Nie dajcie się wyprzedzić tym z Missisipi
User avatar
JednoSlowo
Capitaine
 
Posts: 898
Joined: Monday, 11 September 2006, 21:05
Location: Warszawa

Postby JednoSlowo » Wednesday, 3 January 2007, 12:40

Oczywiście Moltke w kategorii najgorsza. Natomiast w kategorii najlepsze: oczywiście Sierpniowe salwy, a w późniejszej grze - Ofensywa Brusiłowa.

Pozdrowienia
JednoSłowo
Nie dajcie się wyprzedzić tym z Missisipi
User avatar
JednoSlowo
Capitaine
 
Posts: 898
Joined: Monday, 11 September 2006, 21:05
Location: Warszawa

Postby Comandante » Wednesday, 3 January 2007, 12:40

Najlepsza z perspektywy CP to Traktat Brzeski - kiedy mogę go zagrać to jestem znacznie spokojniejszy.

Z Aliantami jest trudniej - ale chyba Rurociąg Synajski i Armia Wschodnia to moje typy :)
Powyższe opinie są mojego autorstwa.
Wszystkie prawa zastrzeżone.

www.diablospolacos.com
User avatar
Comandante
General de División
 
Posts: 3026
Joined: Friday, 12 May 2006, 21:51
Location: Verulamium

Postby Lord Voldemort » Wednesday, 3 January 2007, 12:43

JednoSlowo wrote:Moim zdaniem Moltke. Zysk niewielki, a spora szansa na odpowiedź Falkenhaynem, która wprowadza Niemcy w wojnę ograniczoną.

Pozdrowienia
JednoSłowo


Ale gdy Niemcy nie maja Falkenhayna, to sie zaczyna robic nieciekawie...
Mialem tak w 3 akcji EN 1 etapu w grze przeciwko Michalowi. I moja wspaniala ofensywe na zachodzie kasujaca co sie da, szlag trafil (do nastepnego etapu tylko, ale zawsze cos).

V.
User avatar
Lord Voldemort
Pułkownik
 
Posts: 1308
Joined: Monday, 24 April 2006, 15:26
Location: Opole

Postby JednoSlowo » Wednesday, 3 January 2007, 12:43

Szanse na posiadanie Falkenhayna są 50% (mniej więcej) i aliant grając Moltkego też sporo ryzykuje, że zagra go niepotrzebnie i tylko centralnym nabije punkty. Dlatego taka sytuacja jak u Valdemorta może się zdarzyć, ale myślę że poza sytuacjami gdy alianci są postawieni pod murem ofensywą niemiecką stanowi to większe ryzyko dla alianta. W pierwszym etapie alianci i tak nie wprowadzą uzupełnień więc mozna w tym czasie zająć się Rosją, Serbią lub zaatakować Belford.
Pozdrowienia
JednoSłowo
Nie dajcie się wyprzedzić tym z Missisipi
User avatar
JednoSlowo
Capitaine
 
Posts: 898
Joined: Monday, 11 September 2006, 21:05
Location: Warszawa

Postby Peyo » Wednesday, 3 January 2007, 12:43

Archanioł wrote:Ja uważam ze najgorsze to Moltke i Liman v. Sanders. a najlepsze to Ofensywa dla pokoju, Michel, Blucher i Traktat Brzeski.

Jeśli chodzi o najlepsze to zdecydowanie popieram. Nie grałem jeszcze zbyt wiele na totalu i właśnie ostatnio miałem nieprzyjemnośc poznać moc tych kart jeśli chodzi o PC, dobrze zagrane potrafią przełamać front (siedzi sobie człowiek solidnie okopany, myśli że ma spokój a tu nagle przełamanie w kluczowym miejscu bo trzeba się cofnąć). Ale czym Liman zasłużył sobie typ najgorszej? Jest sporo porównywalnie złych kart bitewnych.
User avatar
Peyo
Adjudant
 
Posts: 249
Joined: Thursday, 26 October 2006, 00:32
Location: Wrocław/Warszawa

Postby Strategos » Wednesday, 3 January 2007, 12:44

... a mnie się podoba ,blokada ( bez mojego wysiłku chłopaki z Royal Navy punktują centralnych) :wink:
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
User avatar
Strategos
Censor
 
Posts: 8363
Joined: Thursday, 22 December 2005, 18:53
Location: Łódź

Postby Morden » Wednesday, 3 January 2007, 12:44

Nie rozumiem ataków na Limana. Po pierwsze dotyczy Turków, co jest bardzo istotne bo nie mają oni armii. Po drugie ma * i po zagraniu spada - więc nie pojawia się jak bumerang cały czas od nowa.

Armia Południowa - jeśli gram jako PC uważam ją za jedno z najważniejszych wydarzeń jakie trzeba zagrać na początku wojny. Wzmocnienie kręgosłupa AW jest bardzo przydatne - szczególnie przeciw Serbii. Trzeba tylko pamiętać aby rozmiszczać xxx niem na armiach aw "w kratkę", żeby nie powiększać sobie kosztu aktywacji.

11A - może być przydatna - szczególnie na południu gdzie może się łatwo łączyć z xxx bul. Kiedyś miałem 11A niem na froncie zachodnim - i przerzuciłem tam ruchem strategicznym dwa xxx bul. Dzięki temu oszczędziłem xxx niem z Pola Rezerw, których już nie było za dużo.
Morden
Caporal
 
Posts: 61
Joined: Thursday, 22 December 2005, 20:12
Location: Warszawa

Postby Psycho_l » Wednesday, 3 January 2007, 12:44

Najsłabsza to Moltke wg. mnie, bo wiele nie daje i pozwala zagrać Fankenkajcha :wink: i wejść do ograniczonej PC już w 3 etapie, bardzo małym kosztem. Najmocniejsza karta PC to chyba Walter, zagrany w 3 etpie (po zagrywce z Moltkiem), daje to w przeciągu gry ok 10-15 punktów niemieckich uzupełnień.

Ale i tak największe "babole" to ruskie uzupełnienia z 2 korpami :evil:
User avatar
Psycho_l
Adjudant-Major
 
Posts: 324
Joined: Monday, 11 September 2006, 21:08
Location: Wrocław

Postby Darth Stalin » Wednesday, 3 January 2007, 12:44

Psycho_l wrote:Ale i tak największe "babole" to ruskie uzupełnienia z 2 korpami :evil:


No, nie wiem. Czasami takie dwa korpy ratują przed strałą strata armii. Ich wprowadzenie zależy oczywiście od sytuacji, ale lepiej mieć dwa korpy rosyjskie, niż ich nie mieć.
Prawdę mówiąc częściej zagrywałem te dwa korpy ros, niż korpus AUS i KAN.
Darth Stalin - Lord Generalissimus Związku Socjalistycznych Republik Sithów

Główny potencjalny przeciwnik WP ma tradycje decydowania się na uzyskiwanie korzyści operacyjnych niezależnie od potencjalnych strat
https://militariaszmula.wordpress.com/
User avatar
Darth Stalin
Consul
 
Posts: 5889
Joined: Thursday, 22 December 2005, 18:58
Location: Płock

Postby Comandante » Wednesday, 3 January 2007, 12:45

Psycholowi idzie chyba o to, ze taka kartka daje - w sumie - niewielką korzyść (2 ops albo 2 korpusy) a jej zagranie zajmuje całą jedną akcję. Lepiej jest się jej jak najszybciej pozbyc - zeby juz jej wiecej nie ogladac :wink:
Powyższe opinie są mojego autorstwa.
Wszystkie prawa zastrzeżone.

www.diablospolacos.com
User avatar
Comandante
General de División
 
Posts: 3026
Joined: Friday, 12 May 2006, 21:51
Location: Verulamium

Postby Psycho_l » Wednesday, 3 January 2007, 12:45

Ale żeby się jej pozbyć marnujesz jedną akcję........ dlatego nazywam to "babolem". A 2 rosyjskie korpy to tak naprawde nie jest jakaś wielka siła ;), porównaj do np. karty uzupełnień PC z 2 armiami... :shock:
User avatar
Psycho_l
Adjudant-Major
 
Posts: 324
Joined: Monday, 11 September 2006, 21:08
Location: Wrocław

Postby Darth Stalin » Wednesday, 3 January 2007, 12:47

Psycho_l wrote:Ale żeby się jej pozbyć marnujesz jedną akcję........ dlatego nazywam to "babolem". A 2 rosyjskie korpy to tak naprawde nie jest jakaś wielka siła ;), porównaj do np. karty uzupełnień PC z 2 armiami... :shock:

Alianci też takie mają - nawet dwie (rosyjskie); co prawda armia rosyjska nie umywa sie do armii niemieckiej, ale nie jest tak źle.
Darth Stalin - Lord Generalissimus Związku Socjalistycznych Republik Sithów

Główny potencjalny przeciwnik WP ma tradycje decydowania się na uzyskiwanie korzyści operacyjnych niezależnie od potencjalnych strat
https://militariaszmula.wordpress.com/
User avatar
Darth Stalin
Consul
 
Posts: 5889
Joined: Thursday, 22 December 2005, 18:58
Location: Płock

Postby Spooky:) » Wednesday, 3 January 2007, 12:47

Moltke to zeczywiscie lewa karta bo przynajmniej jak ja gram i mam falkenhayna to zostawiam go zeby zagrac:) a jak mi ktos zagra moltkego:) co sie jeszcze nie zdazylo to mam limited:) a najlepsza hmmmm bardzo lubie niemieckie ofensywy:) z totala takie jak Michel albo np niezly jest Kemal bez niego turcy sa biedni:) a i Zeppeliny sa fajne:) jedziesz brytoli a potem z partyzanta nalocik i sie nie uzupelniaja:)
User avatar
Spooky:)
Lieutenant-Adjudant-Major
 
Posts: 694
Joined: Monday, 11 September 2006, 21:09
Location: Warszawa

Next

Return to Ścieżki chwały

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 2 guests