A Distant Plain - rozgrywka

PBEM, CB, ACTS, VASSAL i in.
Awatar użytkownika
maciunia
Porucznik
Posty: 729
Rejestracja: piątek, 1 lutego 2008, 16:00
Lokalizacja: WWY
Kontakt:

Re: A Distant Plain - rozgrywka

Post autor: maciunia » wtorek, 8 października 2013, 19:12

Wczoraj zakończyliśmy drugą partię w A Distant Plain. Wygrali tradycyjnie Talibowie, tym razem kierowani przez Julkę. Podtrzymuję swoje zdanie, że gra jest ciekawsza od pierwowzoru. Po dwóch partiach trudno się wypowiadać o balansie, Rząd ma chyba jednak najtrudniej.
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4560
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: A Distant Plain - rozgrywka

Post autor: clown » środa, 9 października 2013, 09:17

A mnie po tej rozgrywce rozjaśniło się nieco we łbie i jako najtrudniejszą do prowadzenia frakcję oceniam Koalicję. Rząd w tej rozgrywce wystąpił w "historycznej" roli podnóżka dla Obamy, z której to roli dopiero w końcówce udało mu się wyrwać, wykonując dwa, lub trzy razy akcję Govern. Początek gry miałem wyjątkowo tragiczny, kiedy w pierwszej karcie zostałem zablokowany na dwie karty, a w trzeciej byłem na szarym końcu. Wtedy wszystkie frakcje zrobiły przynajmniej po jednym "fulu", a ja musiałem z wywieszonym jęzorem gonić liderów.
Języczkiem u wagi i jednocześnie potencjalną przyczyną sporów Koalicja - Rząd może być poziom zasobów. Teoretycznie Koalicja ma darmowe akcje, ale chcąc zabrać wojska rządowe (potrzebne do Civic Action) już płaci. Więc tak czy siak obie frakcje potrzebują zasobów, a koryto to samo.
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
rzabcio
Caporal
Posty: 72
Rejestracja: sobota, 2 czerwca 2012, 23:27
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: A Distant Plain - rozgrywka

Post autor: rzabcio » środa, 9 października 2013, 10:24

A jak wygląda gra Watażkami? Siłą rzeczy porównuje się ich do Karteli z Andean Abyss, które nie miały zbyt wiele ciekawego do roboty. Watażkowie jednakże wydają się frakcją o wiele ciekawszą - głównie przez to, że uczestniczą w walce o kontrolę pól. Jest lepiej?

A przy okazji - czy do kogoś dotarła już gra? W moim przypadku leci czwarty tydzień od wysyłki, a że Andean Abyss dostałem w ciągu dwóch - zaczynam się troszkę martwić.
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4560
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: A Distant Plain - rozgrywka

Post autor: clown » środa, 9 października 2013, 10:40

Rząd też musi działać dwufazowo, chociaż jest ciut łatwiej w momencie, gdy ma dużo zasobów (kombo Train plus Govern). Natomiast Koalicja łatwo może zablokować Govern - stawia bazy w obszarach z dużą populacją (2 i 3) i już lipa. Do tego infiltracja ze strony Talibów i Patronage leci na łeb, na szyję.
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
maciunia
Porucznik
Posty: 729
Rejestracja: piątek, 1 lutego 2008, 16:00
Lokalizacja: WWY
Kontakt:

Re: A Distant Plain - rozgrywka

Post autor: maciunia » środa, 9 października 2013, 11:29

Igor chyba faktycznie przeoczył moment na surge'a i wielkie wyjście. Według mnie granie Koalicją jest trudne pod względem technicznym, ale same warunki zwycięstwa są w często w zasięgu prowadzącego tą frakcję. Na pewno trzeba pilnować Talibów, jak się rozkręcą są praktycznie nie do zatrzymania (coś jak kartele w AA) i nie muszą się przy tym wiele starać.
@rzabcio Warlordsi, a Kartele to dwie różne bajki. Łączy ich to, że frakcja ideologiczno-partyzancka ;) może im szkodzić zabierając dużo kasy (Kidnap/Extort). Warlordsi grają tak naprawdę na kontrolę, a konkretnie brak kontroli, muszą swoich szans szukać w całym Afganistanie. Grając nimi, po drugiej propagandzie popełniłem błąd fiksując się na swoich bazach na północy i próbie zachowanie zwartego terytorium w anarchii. Pomyliłem środki z celami - o czym pisałem przy pierwszych ruchach Rządu, Czarek natomiast szedł już prosto do celu robiąc jedynie słuszne kombo i bardzo podgonił z punktacją.
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4560
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: A Distant Plain - rozgrywka

Post autor: clown » środa, 9 października 2013, 13:23

Hehe pamiętam kluczowy ruch Maćka, kiedy zdjął dwie swoje bazy przy którymś z wydarzeń. Teoretycznie bezsensowny ruch, ale po przemyśleniu zaczęła mi świtać właśnie "anarchistyczna" koncepcja gry Watażków. Z drugiej strony wystąpiło to samo co w pierwszej partii - mój ruch na północ przeciwko Watażkom i szybka ich kontra z użyciem Suborn, która jest wręcz jak basen zimnej wody na łeb Karzaia.
Screena z końca rozgrywki wrzucę po południu po pracy.
Kurcze nie wiem czy zamiast AA nie zacząć w poniedziałek znowu Afganistanu :P
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
maciunia
Porucznik
Posty: 729
Rejestracja: piątek, 1 lutego 2008, 16:00
Lokalizacja: WWY
Kontakt:

Re: A Distant Plain - rozgrywka

Post autor: maciunia » środa, 9 października 2013, 14:05

clown pisze:Kurcze nie wiem czy zamiast AA nie zacząć w poniedziałek znowu Afganistanu :P
Mogę grać w ADP.
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4560
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: A Distant Plain - rozgrywka

Post autor: clown » środa, 9 października 2013, 15:03

To się zadeklarujcie kto kim gra. Julka mówi, że jej obojętnie. Mnie toże.
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4560
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: A Distant Plain - rozgrywka

Post autor: clown » środa, 9 października 2013, 18:31

Ok, pasuje. I obiecana fotka z końca rozgrywki:
http://i.imgur.com/8rcm1jK.jpg
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
ODPOWIEDZ

Wróć do „Rozgrywki w sieci”