X Konwent Krakowski (24-26 listopada 2017)

Większe, zorganizowane spotkania graczy i wszelkiego rodzaju imprezy.

Re: X Konwent Krakowski (24-26 listopada 2017)

Postby Samuel » Monday, 27 November 2017, 22:30

Świetne zdjęcia - choć muszę przyznać, że w trakcie imprezy nigdzie nie zauważyłem tego drona unoszącego się pod sufitem. Choć może to kwestia subiektywna, z racji nikczemnego wzrostu ta perspektywa jest dla mnie niedostępna bez sztucznego wspomagania technicznego, dla Autora zdjęć czy takiego Kapitana Bomby musi ona być przecież codziennością... :P
Bambrough wrote:Biedna studentka siedząca obok przez 2,5 h nie mogła przebrnąć przez jedną stronę notatek. Wszystkiemu winne emocje i komentarze przy Cousins War i 13 Days, ale czy nie tak powinny wyglądać podróże wojenników?

To męska aura promieniejąca od Waszych rozpromienionych światłem zwycięstwa osobowości tak ją rozpraszała. Nie od dziś wiadomo, jak przemożny czar wywiera na kobietę spotkanie z woniejącymi jeszcze odorem świeżej krwi wojownikami. ;)
Cieszę się, że choć jednej osobie spodobała się wojna dwóch róż w wersji minimalistycznej. Daje to nadzieję, że przynajmniej ten mój zakup nie dołączy do listy tytułów wyklętych zanim zdążę się z nim porządnie zapoznać. :D
PS Dziękuję za "Paxa" i nadal zawsze jestem gotowy, choć chyba trochę bardziej preferuję renesansowego. Niby to, jak sama nazwa wskazuje, walka o pokój i to cudzymi rękami toczona (my tylko płacimy ;) ), ale brzęk florenów czy rupii działa na niektóre kobiety przynajmniej równie zniewalająco... :P
Last edited by Samuel on Monday, 27 November 2017, 23:03, edited 1 time in total.
Samuel
Colonel en second
 
Posts: 1385
Joined: Wednesday, 23 November 2011, 00:27
Location: Kraków

Re: X Konwent Krakowski (24-26 listopada 2017)

Postby Leo » Monday, 27 November 2017, 22:56

Samuelu, dziękuję za zorganizowanie kolejnego udanego konwentu. Doceniam Twój wielki wysiłek. Jak patrzyłem na ilość osób, które przewinęły się przez Dom Harcerza, to wydawało mi się, że to będzie nie tylko jubileuszowy, ale i rekordowy konwent. I jak widać, tak było.
Na wiosnę proponuję ograniczyć reklamę imprezy (popieram "ewakuację" z FB). Mniej osób przyjdzie, to Organizator odetchnie, a jak słusznie zauważył Zygfryd "konwent nigdy nie spełni roli miejsca propagowania gier strategicznych". Samuel powinien się zacząć oszczędzać, piszę to jak najbardziej poważnie.
Dziękuję wszystkim moim Współgraczom za dostarczone emocje, wyzwania intelektualne i bardzo ciekawe rozmowy. Szczególne podziękowania dla Bambrougha za użyczenie Semper Fidelis - gra jak widać zrobiła bardzo pozytywne wrażenie nie tylko na nas dwóch, ale również spodobała się Kapitanowi Bombie, Samuelowi i Raubritterowi. Nagroda specjalna - za wytrwałość - dla Konrada (Fortgier), który pomimo srogiej klęski poniesionej przez Niemców w Bretanii, nie poddał rozgrywki w Liberty Roads i ambitnie zamierza obronić Linię Zygfryda przed zagonami moich dzielnych aliantów. Tę grę dokończymy już w Warszawie.

Co do spraw organizacyjnych:
1. Przydałoby się więcej ciastek, mniej czekoladek.
2. Przy kąciku kawowym przydałyby się ze dwa duże kosze na śmieci, jeden to za mało.
3. I najważniejsze - apeluję do Uczestników - sprzątajmy po sobie. Wyrzucenie brudnej łyżeczki albo zużytego kubka chyba nie przekracza możliwości żadnego Gracza, a o ile ułatwi później życie sprzątającym po nas Kolegom.
"Szlabany w głowach podnoszą się najwolniej..."
User avatar
Leo
Colonel
 
Posts: 1504
Joined: Thursday, 22 December 2005, 20:08
Location: Warszawa

Re: X Konwent Krakowski (24-26 listopada 2017)

Postby Bambrough » Monday, 27 November 2017, 23:23

Gdyby nie to, że mam napięty grafik w tym tygodniu to pewnie napisałbym jeszcze jakąś relację, ale jest szansa, że Wojennik TV ponownie coś zmontuje.

Przyznam, że z konwentu jeszcze długo nie zapomnę "samoogrania się" przez Leliwę w Waszyngtona. Zrzucenie dwóch kart skwitowane triumfalnym uśmiechem i tekstem "chyba wygrałem" ostatecznie po skrupulatnym przeliczeniu kontroli przerodziło się w porażkę. Epicki finał gry. :)
User avatar
Bambrough
Lieutenant-Adjudant-Major
 
Posts: 671
Joined: Monday, 14 June 2010, 14:45
Location: Ortelsburg/Warszawa

Re: X Konwent Krakowski (24-26 listopada 2017)

Postby hamilkar1978 » Monday, 27 November 2017, 23:51

Bambrough wrote:Gdyby nie to, że mam napięty grafik w tym tygodniu to pewnie napisałbym jeszcze jakąś relację, ale jest szansa, że Wojennik TV ponownie coś zmontuje.

Przyznam, że z konwentu jeszcze długo nie zapomnę "samoogrania się" przez Leliwę w Waszyngtona. Zrzucenie dwóch kart skwitowane triumfalnym uśmiechem i tekstem "chyba wygrałem" ostatecznie po skrupulatnym przeliczeniu kontroli przerodziło się w porażkę. Epicki finał gry. :)


Miałem szczęście być tego naocznym świadkiem :) No ale jak słusznie zauważył jeden z moich oponentów na konwencie: GRA SIĘ PO TO ŻEBY WYGRAĆ! :D
...Więc kimże w końcu jesteś?
– Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro

J.W. Goethe "Faust"
hamilkar1978
Caporal-Fourrier
 
Posts: 78
Joined: Tuesday, 14 March 2017, 20:41
Location: Kraków

Re: X Konwent Krakowski (24-26 listopada 2017)

Postby Arshenik » Tuesday, 28 November 2017, 02:26

Nie myślałem, ze taka burze wywolam tym Facebookiem.:)

Co do reklamy-nie o to nie o to, gdzieś mi mignal jpg z info o konwencie na Facebooku, ale sam studzilem zapal znajomych, przyzwyczajonych do klasycznych konwentów planszowych, gdzie sa wydawcy, proste gry z wypożyczalni i mozna przyjść zacząć nowe hobby.

Bardziej chodziło mi o FB jako medium pomocnicze, mi osobiście wygodniej sie tak komunikować, stworzenie fanpagu do konwentu trwa 2 minuty, kto chce to moze tam zaglądać, wrzucać zdjęcia, oferuje wiecej mozliwosci etc. Dla mnie forum to medium siermiezne i niewygodne, dlatego z niego nie korzystam i tylko Magnum czasem mi daje znac. Aczkolwiek jest to na pewno sposob na utrzymanie wysokiego progu wejścia w hobby i jego hermetycznosc (i tu be ironii!), gdyż nie oszukujmy się - jak ktoś chce, to znajdzie, a z tych co sie im nie chce, to żaden pożytek jako współgracza + wielu FB nie używa i czuli by sie wykluczeni. Zresztą, to chyba z założenia spotkanie forumowiczów więc problem sie trochę rozwiązuje.

Ja wszakże jestem tutaj gościem z doskoku, wiec to była tylko propozycja pożytecznego głupca i tak tez może być potraktowana.
User avatar
Arshenik
Chasseur
 
Posts: 16
Joined: Monday, 29 February 2016, 13:09

Re: X Konwent Krakowski (24-26 listopada 2017)

Postby clown » Tuesday, 28 November 2017, 08:48

Przyznam, że z konwentu jeszcze długo nie zapomnę "samoogrania się" przez Leliwę w Waszyngtona. Zrzucenie dwóch kart skwitowane triumfalnym uśmiechem i tekstem "chyba wygrałem" ostatecznie po skrupulatnym przeliczeniu kontroli przerodziło się w porażkę. Epicki finał gry.

Co za fajtłapa ;] ale pamiętam też podobną partię w Napoleon's Triumph, kiedy to mój przeciwnik grający armią austriacko - rosyjską zrobił w ostatnim etapie swój ostatni ruch i stwierdził: "wygrałem". Potem jednak nastąpił mój ruch, w którym udowodniłem, jak bardzo się mylił :twisted:
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
User avatar
clown
Général de Division Commandant de place
 
Posts: 4658
Joined: Monday, 9 January 2006, 18:07
Location: Festung Stettin

Re: X Konwent Krakowski (24-26 listopada 2017)

Postby Monthion » Tuesday, 28 November 2017, 11:07

Udana impreza, zagrałem tylko w 2 tytuły, ale solidne. Paths of Glory - scenariusz 1917 roku okazał się bardzo dobrą alternatywą wobec pełnej kampanii i bodaj jedyną szansą na zobaczenie wojsk amerykańskich. Co ciekawe daje grającemu państwami centralnymi złudne poczucie omnipotencji bo praktycznie atakować można wszędzie. PQ-17 - scenariusz PQ-13, czyli dwa konwoje Reykiavik-Murmańsk i Murmańsk-Reykjavik plus złoto które lekki krążownik Kenya wiózł z ZSRR do Anglii. Straty duże po stronie alianckiej, bo m.in. krążownik liniowy Renown i eskadra niszczycieli sowieckich, ale akurat nie w konwojach z których jeden do momentu gdy musieliśmy kończyć, pozostawał niewykryty.
User avatar
Monthion
Sous-lieutenant
 
Posts: 453
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:55
Location: Kraków

Re: X Konwent Krakowski (24-26 listopada 2017)

Postby leliwa » Tuesday, 28 November 2017, 11:39

clown wrote:
Przyznam, że z konwentu jeszcze długo nie zapomnę "samoogrania się" przez Leliwę w Waszyngtona. Zrzucenie dwóch kart skwitowane triumfalnym uśmiechem i tekstem "chyba wygrałem" ostatecznie po skrupulatnym przeliczeniu kontroli przerodziło się w porażkę. Epicki finał gry.

Co za fajtłapa ;] ale pamiętam też podobną partię w Napoleon's Triumph, kiedy to mój przeciwnik grający armią austriacko - rosyjską zrobił w ostatnim etapie swój ostatni ruch i stwierdził: "wygrałem". Potem jednak nastąpił mój ruch, w którym udowodniłem, jak bardzo się mylił :twisted:


Każdemu się zdarzy być takim fajtłapą, nawet Killerowi z Piastowskiego Szczecina . Wynik ten oznaczał równoczesny brak spełnienia zwycięstwa dla obu stron (6-5 w koloniach dla Ameryki), czyli wygraną Brytyjczyków "by default". Moglibyśmy oczywiście ciągnąć grę przez następny etap, gdzie szanse Aliantów wobec coraz słabszych Anglików rosłyby szczególnie na Północy, ale nie upierałem się przy kontynuacji. Trzeba jakoś zachęcić nowego gracza. "Chyba" na szczęście nie znaczy "na pewno". Więc pomyliłem się niewiele.

hamilkar1978 wrote:
Bambrough wrote:Gdyby nie to, że mam napięty grafik w tym tygodniu to pewnie napisałbym jeszcze jakąś relację, ale jest szansa, że Wojennik TV ponownie coś zmontuje.

Przyznam, że z konwentu jeszcze długo nie zapomnę "samoogrania się" przez Leliwę w Waszyngtona. Zrzucenie dwóch kart skwitowane triumfalnym uśmiechem i tekstem "chyba wygrałem" ostatecznie po skrupulatnym przeliczeniu kontroli przerodziło się w porażkę. Epicki finał gry. :)


Miałem szczęście być tego naocznym świadkiem :) No ale jak słusznie zauważył jeden z moich oponentów na konwencie: GRA SIĘ PO TO ŻEBY WYGRAĆ! :D

Nie tylko, są jeszcze inne cele. Tak, że spokojnie... Raz wygrasz ty, innym razem ja, ważne że razem ciekawie spędzamy czas.

Bambrough wrote:Gdyby nie to, że mam napięty grafik w tym tygodniu to pewnie napisałbym jeszcze jakąś relację, ale jest szansa, że Wojennik TV ponownie coś zmontuje.

Przyznam, że z konwentu jeszcze długo nie zapomnę "samoogrania się" przez Leliwę w Waszyngtona. Zrzucenie dwóch kart skwitowane triumfalnym uśmiechem i tekstem "chyba wygrałem" ostatecznie po skrupulatnym przeliczeniu kontroli przerodziło się w porażkę. Epicki finał gry. :)

Epicka gra i epicki błąd. Na wagę niepodległości. W rzeczy samej po bardzo dobrym poprzednim etapie już witałem się z gąską, ale agresywna niespodziewanie (dobre karty aktywacyjne przy braku własnych) wytrąciły mnie z torów zwycięstwa. No i owo niedoszacowanie jednego PC w Georgii. Lub ruch Waszyngtonem do New Haven. Tak bywa...
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
User avatar
leliwa
Général de Division Commandant de place
 
Posts: 4258
Joined: Thursday, 22 December 2005, 19:00
Location: środkowe Nadwieprze

Re: X Konwent Krakowski (24-26 listopada 2017)

Postby hamilkar1978 » Tuesday, 28 November 2017, 13:18

Mnie akurat ta sytuacja wyjątkowo rozbawiła. Otwarcie mówię że gram żeby miło spędzić czas w dobrym towarzystwie i dobrze się bawić a zwycięstwo traktuję wyłącznie jako miły dodatek. :) Więc muszę przyznać że dzięki Leliwie dobrze się ubawiłem nawet nie dotykając planszy :lol:
...Więc kimże w końcu jesteś?
– Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro

J.W. Goethe "Faust"
hamilkar1978
Caporal-Fourrier
 
Posts: 78
Joined: Tuesday, 14 March 2017, 20:41
Location: Kraków

Re: X Konwent Krakowski (24-26 listopada 2017)

Postby Bambrough » Tuesday, 28 November 2017, 14:26

leliwa wrote:Nie tylko, są jeszcze inne cele. Tak, że spokojnie... Raz wygrasz ty, innym razem ja, ważne że razem ciekawie spędzamy czas.


To prawda, czas w Krakowie spędziłem bardzo ciekawie. Leliwo, duża w tym Twoja zasługa, zapewniłeś gawiedzi nie lada rozrywki. ;)
User avatar
Bambrough
Lieutenant-Adjudant-Major
 
Posts: 671
Joined: Monday, 14 June 2010, 14:45
Location: Ortelsburg/Warszawa

Re: X Konwent Krakowski (24-26 listopada 2017)

Postby leliwa » Tuesday, 28 November 2017, 15:49

Bambrough wrote:
leliwa wrote:Nie tylko, są jeszcze inne cele. Tak, że spokojnie... Raz wygrasz ty, innym razem ja, ważne że razem ciekawie spędzamy czas.


To prawda, czas w Krakowie spędziłem bardzo ciekawie. Leliwo, duża w tym Twoja zasługa, zapewniłeś gawiedzi nie lada rozrywki. ;)


Aha.... Z Adamem zresztą przegrać, to jak wygrać. Nawet nie myślałem, że ta partia wywoła aż takie emocje. Swoją drogą Kongres tułał się tu i tam (Charleston) by w końcu trafić do Bostonu, nic więc dziwnego, że nie zdołał upichcić Deklaracji Niepodległości aż do 1780 roku czyli końca wojny, co zaważyło na wyniku.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
User avatar
leliwa
Général de Division Commandant de place
 
Posts: 4258
Joined: Thursday, 22 December 2005, 19:00
Location: środkowe Nadwieprze

Re: X Konwent Krakowski (24-26 listopada 2017)

Postby Herman » Tuesday, 28 November 2017, 16:58

Czy znany jest już może termin konwentu marcowo-kwietniowego?
User avatar
Herman
Lieutenant-Adjudant-Major
 
Posts: 664
Joined: Monday, 24 October 2011, 17:05
Location: ukochana Warszawa

Re: X Konwent Krakowski (24-26 listopada 2017)

Postby Samuel » Tuesday, 28 November 2017, 22:43

6-8 kwietnia, jak napisano w sąsiednim wątku :)
Samuel
Colonel en second
 
Posts: 1385
Joined: Wednesday, 23 November 2011, 00:27
Location: Kraków

Re: X Konwent Krakowski (24-26 listopada 2017)

Postby Samuel » Wednesday, 29 November 2017, 18:29

Arshenik wrote:Dla mnie forum to medium siermiezne i niewygodne, dlatego z niego nie korzystam i tylko Magnum czasem mi daje znac.

Oj grabisz sobie, Arsheniku, grabisz, chyba będzie Ci trzeba na kolejnym konwencie arsheniku do kawy dosypać. :lol:
Ale tak w ogóle to z ową hermetycznością jest problem wielowarstwowy. Jakąkolwiek drogą bym dotarł do osoby zaciekawionej wargamingiem, to z kim taki gość na konwencie miałby grać? Z Arshenikiem, który już jest od tygodni umówiony z Magnum? Był czas, że na krakowskie konwenty wpadali producenci zainteresowani promocją własnych produktów, ale z publiką się jakoś ostatecznie nie zgrali i nawet ich rozumiem - Islam Gerej wypuścił właśnie produkt, który przynajmniej w pierwszym kontakcie wydaje się naprawdę niezły, ale doceniliśmy go i bez spotkania z Autorem, nie sądzę, żeby "promując" go na naszym konwencie sprzedał choć jeden egzemplarz więcej (co nie znaczy, że Łukasz nie jest mile widziany po prostu jako miły towarzysz przy planszy i nie tylko, ale to zupełnie inna rola).
Natomiast jest dla mnie wciąż historia arcana, w jaki sposób można by się przebić do graczy, którym nasze gry mogłyby się spodobać. Przecież plaszówkowcy to nie tylko wielki świat wielbicieli Catanu, wśród popularnych tytułów są też takie, które i stopniem komplikacji, i typem interakcji (rywalizacja raczej niż współpraca) odpowiadają naszym, no i chyba nie całość populacji ma za sobą traumatyczne doświadczenia trzydniowej rozgrywki w ciężką heksówkę (typowy argument, od którego odbijają się zazwyczaj moje zachęty)? Pewnie dobrze byłoby dotrzeć do takich ludzi, którzy może nie od razu rzuciłby się na HISa, ale przynajmniej Paxa, Quartermastera, Sekigaharę, a może z czasem zasmakowaliby też i w hex&counter - jak to zrobić, nie mam pomysłu, ale jeśli ktoś z Kolegów (zwłaszcza krakowskich) wykazałby się tu pomysłem i inicjatywą, w miarę możności postaram się pomóc w tym jakże pożytecznym przedsięwzięciu. ;)
PS W ostatnim zdaniu nie pytam o radę, co powinienem zrobić, lecz wstępną deklarację wzięcia udziału w cudzej inicjatywie - to ważne rozróżnienie, biorąc pod uwagę moje dotychczasowe doświadczenia we współpracy w dowolnej dziedzinie. :P
Samuel
Colonel en second
 
Posts: 1385
Joined: Wednesday, 23 November 2011, 00:27
Location: Kraków

Re: X Konwent Krakowski (24-26 listopada 2017)

Postby Islam Gerej III » Wednesday, 29 November 2017, 20:17

Wspomniany w dyskusji zabierze głos ;)
Otóż wydaje mi się, że najpierw trzeba zdefiniować cel imprezy. Odpowiedzieć sobie na pytanie, czy nowa porcja graczy zwiększyłaby liczbę rozegranych przez Was partii? Chyba nie - co więcej odciągnęłaby Was od stołu i zmusiła do spożytkowania czasu na tłumaczenie reguł nowicjuszom. Tak więc czy konwent ma pozwolić nam spotkać się w wąskim gronie i powielić rozgrywki wśród znajomych niczym małżeńskie aranże u Habsburgów (cel krótkotrwały), czy też wypromować hobby z myślą o graczach, których będzie można zaprosić na rozgrywki między konwentami (cel długofalowy) ?

Jeśli to drugie, to czy to forum, czy FB, czy radio, czy prasa, moim zdaniem nie ma szans. Jedyny pomysł jaki mi przychodzi to obecność grupy zapaleńców spod znaku (właśnie - marka!) konwentu na innych imprezach w roli animatorów gier strategicznych. Jednym słowem tworzymy strategiczny gamesroom, który robi konkurencję zwykłemu, w którym dominuje Catan, pociągi i Bang. Taką promocję można uskutecznić np. na Polach Chwały (ale zamiast własnych rozgrywek), podczas Pikniku Lotniczego lub na okolicznych konwentach planszówkowych (Gralicja w Krakowie, Pionek w Bytomiu, itp.). Jednym słowem, jeśli chcemy pozyskać nowych wyznawców strategii, musimy ich poszukać na imprezach, które odwiedza sporo ludzi. Tylko kto zainwestuje swój czas, który mógłby przeznaczyć na partyjkę z obeznanym w zasadach przeciwnikiem...? ;)
Semper Fidelis. Bitwa o Lwów 1918-1919 https://www.facebook.com/GraSemperFidelis/
Islam Gerej III
Sergent-Major
 
Posts: 192
Joined: Wednesday, 24 May 2006, 17:02
Location: Kraków - Stare Miasto

PreviousNext

Return to Konwenty

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 2 guests