XIV Galicyjskie Manewry Strategów - Muszyna 2017

Większe, zorganizowane spotkania graczy i wszelkiego rodzaju imprezy.
Samuel
Colonel en second
Posty: 1389
Rejestracja: wtorek, 22 listopada 2011, 23:27
Lokalizacja: Kraków

Re: XIV Galicyjskie Manewry Strategów - Muszyna 2017

Post autor: Samuel » środa, 26 lipca 2017, 22:03

Ponieważ już ostatni moment na jakieś postulaty odnośnie gier, niniejszym anonsuję, że do walizki pakuję / pakujemy wraz z krakowską podgrupą nocującą na Piłsudskego (+Jasiek, Krzysiek i Monthion) następujące tytuły:
"Pericles"
QG 1914
"The Gothic Invasion"
"Pacific Fury: Guadalcanal"
"W 1815"
"Krecie Wojny"
"Orzeł, Lew i Lilie" - jeśli skompletuję
"Polis"
"Zimna Wojna"
C&C "Napoleonics"
"Sekigahara"
"The First World War"
Jeśli chodzi o umówienia na inne tytuły: mam nadzieję, że Kapitan przeciągnie mnie wreszcie pod kilem swojej pentery (lub na odwrót - chodzi o HitS, żeby ktoś sobie czegoś nie pomyślał :) ), z kolei zaś Debej pouczy w kwestii zbierania ryżu w Japonii ("Szogun").
W Muszynie pojawimy się z Wally'm zapewne około południa w piątek w cztery osoby, manewry oficjalnie rozpoczynają się o 18.00 i ja myślę, że w razie czego będziemy w stanie umilić sobie jakoś oczekiwanie, ale jeśli Debej zechce choć trocję skrócić naszą mękę, zachowamy ten akt życzliwości w równie życzliwej pamięci. ;)
Awatar użytkownika
Wally
Sergent
Posty: 145
Rejestracja: środa, 4 lutego 2015, 13:26
Lokalizacja: Kraków/Szczucin

Re: XIV Galicyjskie Manewry Strategów - Muszyna 2017

Post autor: Wally » czwartek, 27 lipca 2017, 17:24

Drodzy pasażerowie, nie chcę siać defetyzmu ale proponuję wpisać w googlach frazę "bagażnik C30" ;)
buty pełne piasku
na zmęczonych nogach
w oczach noc bez brzasku
w ustach smak pieroga
Samuel
Colonel en second
Posty: 1389
Rejestracja: wtorek, 22 listopada 2011, 23:27
Lokalizacja: Kraków

Re: XIV Galicyjskie Manewry Strategów - Muszyna 2017

Post autor: Samuel » piątek, 28 lipca 2017, 01:23

Ha, muszę przeprosić, ale nie przywiozę jednak OLL - nie ze względu na pojemność bagażnika C30, po prostu nie starczyło mi czasu na skompletowanie. ;) Obiecuję poprawę, ale wymaga to jednak gruntownych porządków w szafie. :oops:
Pozostałe tytuły z listy na razie niezagrożone. ;)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 34904
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: XIV Galicyjskie Manewry Strategów - Muszyna 2017

Post autor: Raleen » poniedziałek, 31 lipca 2017, 10:47

Manewry, manewry i po manewrach... przynajmniej dla większości, bo wiem, że niektórzy zostali jeszcze do poniedziałku, żeby dłużej pomanewrować i skorzystać z uroków Muszyny.

Jak zwykle było miło i sympatycznie. Dziękuję organizatorowi i wszystkim współgraczom. Udało mi się zagrać kolejno w: "Hannibala" z Leliwą, "Sukcesorów" z Leliwą, Anomanderem i Dbj, "Patton's Vanguard" z Maciunią, "Zimną wojnę" z Monthionem, "Rewolucję 1905" z Monthionem i Dbj oraz we "Flying Colors" z Dbj. W międzyczasie powalczyłem jeszcze chwilę w dziesiątym i ponoć ostatnim turnieju "Wings of War". Żałuję, że nie pograłem w to na co najbardziej się nastawiłem czyli w "Periclesa" i moją "Ostrołękę", ale jak to mówią, nie można mieć wszystkiego.

Więcej wrażeń w relacji na portalu, która powinna pojawić się w ciągu najbliższych dni.

PS. Wbrew zapowiedziom OLL pojawiło się na imprezie i było grane, zdaje się nawet kilka razy.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
maciunia
Porucznik
Posty: 758
Rejestracja: piątek, 1 lutego 2008, 16:00
Lokalizacja: WWY
Kontakt:

Re: XIV Galicyjskie Manewry Strategów - Muszyna 2017

Post autor: maciunia » poniedziałek, 31 lipca 2017, 12:50

Bardzo udana impreza, Debej robi kawał dobrej roboty! Planuję już przyjazd w przyszłym roku połączony z czarterem jakiegoś jachciku nad Jez. Rożnowskim :)
Podziękowania dla wszystkich współgraczy: Zygfyda, Mariusza, Raleena, Anomandera, Raubrittera, Łukasza, Wally'ego i JB. Zagrałem w Boże Igrzysko, Patton Vanguard (nieskończony), Warpath x2, Segikaharę x2, Zimą Wojnę i Quatermaster Generala x2. Kilka rzeczy było podczas tego weekendu bezcennych, np. sobotni poranny Wally oglądający WojennikTV na telefonie albo Hotel Sovrana w Szczucinie...
Wracaliśmy wczoraj 9h w korkach do Warszawy, ale też było miło. Paweł i Michał, dzięki za nawigację i dobudzanie :)
Awatar użytkownika
Raubritter
Padpałkownik
Posty: 1489
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 19:14
Lokalizacja: Miasto Stołeczne Warszawa

Re: XIV Galicyjskie Manewry Strategów - Muszyna 2017

Post autor: Raubritter » wtorek, 1 sierpnia 2017, 10:49

Tradycyjne podziękowania składam na ręce organizatora, współuczestników oraz współpodróżujących :-) Było, jak zawsze zresztą, bardzo fajnie. Żartom i dokazywaniom nie było końca. Poza tym, pograliśmy trochę :-)

Do następnego razu!
A gdybym był strategiem,
Nad planszą w klubie szalał,
To co byś powiedziała,
Czy coś byś przeciw miała?
Awatar użytkownika
dbj
Adjudant
Posty: 274
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:09
Lokalizacja: Muszyna
Kontakt:

Re: XIV Galicyjskie Manewry Strategów - Muszyna 2017

Post autor: dbj » wtorek, 1 sierpnia 2017, 11:20

A ja tradycyjnie dziękuję wszystkim uczestnikom, było fajnie, zapraszam za rok.

Zwycięzcom gratuluję wygranych w turnieju Wings of War, tym razem na pierwszych dwóch stopniach podium stanęli debiutanci Jarek i Krzysztof - obaj z Krakowa, trzecie miejsce przypadło zasłużonemu Leliwie, czwarte miejsce zgarnął Piter, również z Krakowa. Asem dekady bezsprzecznie został Michał (Leliwa) Wasil.

Dziękuję wszystkim współgraczom.

I jeszcze jedna wiadomość, gołąb w niedzielę popołudniu został złapany i wypuszczony, z racji tego, że pozostali na miejscu uczestnicy nie mogli się zdecydować z jakiego przepisu skorzystać, żeby zjeść gołąbka.
Awatar użytkownika
Anomander Rake
Général de Brigade
Posty: 3033
Rejestracja: poniedziałek, 29 maja 2006, 13:06
Lokalizacja: Wawa i okolice

Re: XIV Galicyjskie Manewry Strategów - Muszyna 2017

Post autor: Anomander Rake » wtorek, 1 sierpnia 2017, 12:47

Podziękowania dla Pawła i współuczestników, w tym w szczególności dla współgraczy. Gratulacje dla gołębia. Który okazał się gołębiem wojny raczej niż pokoju, jako że lokal opuścił dopiero, gdy walki się zakończyły. Wcześniej nie chciał.
A odnośnie walk, to zagrałem w Zimną Wojnę x3, Segikaharę x2, Sukcesorów, Hannibala, Świat Dysku (?) i przez chwilę w jakieś coś o wojnie secesyjnej i Indianach.
Atmosfera Muszyny jak zwykle pierwszorzędna. Na przyszłość muszę się jednak nauczyć jakiejś nowej gry. Pewnie i tak nie dorówna starszym znakomitościom, ale spróbować nie zaszkodzi.
Volkh
Lieutenant-Adjudant-Major
Posty: 608
Rejestracja: wtorek, 28 października 2014, 22:01
Lokalizacja: pradawny gród Trygława

Re: XIV Galicyjskie Manewry Strategów - Muszyna 2017

Post autor: Volkh » wtorek, 1 sierpnia 2017, 13:02

W imieniu silnej ekipy ze Szczecina zapowiadam że chcielibyśmy przyjechać za rok z rodzinami. Problem w tym że trzeba by było wiedzieć z większym wyprzedzeniem o terminie imprezy (najlepiej już w marcu). Czy jest to możliwe? Inaczej będzie trzeba liczyć na łut szczęścia że "wstrzeli się" z urlopem.
Du musst herrschen und gewinnen,
Oder dienen und verlieren,
Leiden oder triumphieren,
Amboss oder Hammer sein.
Samuel
Colonel en second
Posty: 1389
Rejestracja: wtorek, 22 listopada 2011, 23:27
Lokalizacja: Kraków

Re: XIV Galicyjskie Manewry Strategów - Muszyna 2017

Post autor: Samuel » wtorek, 1 sierpnia 2017, 21:21

Mam nadzieję, że silna ekipa ze Szczecina się pojawi - Muszyna także jako miejsce wczasów rodzinnych oferuje wiele uroków. :D
Bardzo dziękuję Organizatorowi, Współbiesiadnikom i Współgraczom. No i osobne wyrazy podziękowania dla Leliwy, który mocno zapunktował zdobywając lokal na kolejną dobę grania dla tych którzy nie chcieli kończyć konwentu w niedzielne popołudnie. :)
Moje rozgrywki to: "Perykles", "Krecie Wojny" 2x, QG 1914 3x, "Sekigahara", "Szogun", "Hannibal" 2x, "Polis", C&C Napoleonics, W1815 5x.
Do zobaczenia w Brańszczyku! :)
Awatar użytkownika
dbj
Adjudant
Posty: 274
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:09
Lokalizacja: Muszyna
Kontakt:

Re: XIV Galicyjskie Manewry Strategów - Muszyna 2017

Post autor: dbj » wtorek, 1 sierpnia 2017, 23:21

Volkh pisze:W imieniu silnej ekipy ze Szczecina zapowiadam że chcielibyśmy przyjechać za rok z rodzinami. Problem w tym że trzeba by było wiedzieć z większym wyprzedzeniem o terminie imprezy (najlepiej już w marcu). Czy jest to możliwe? Inaczej będzie trzeba liczyć na łut szczęścia że "wstrzeli się" z urlopem.
Wedle życzeń Termin XV GMS podam do wiadomości w marcu 2018 r.
Awatar użytkownika
Wally
Sergent
Posty: 145
Rejestracja: środa, 4 lutego 2015, 13:26
Lokalizacja: Kraków/Szczucin

Re: XIV Galicyjskie Manewry Strategów - Muszyna 2017

Post autor: Wally » środa, 2 sierpnia 2017, 12:40

Gratuluję organizatorowi i dziękuję wszystkim którzy zdecydowali się ze mną zagrać :)
maciunia pisze:Kilka rzeczy było podczas tego weekendu bezcennych, np. sobotni poranny Wally oglądający WojennikTV na telefonie albo Hotel Sovrana w Szczucinie...
Bardzo rozsądna decyzja żeby zatrzymać się na pierogi w perle wielkiej Małopolski, dalej jest już tylko Kongresówka a tam sami wiecie jak jest...
buty pełne piasku
na zmęczonych nogach
w oczach noc bez brzasku
w ustach smak pieroga
Awatar użytkownika
Raubritter
Padpałkownik
Posty: 1489
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 19:14
Lokalizacja: Miasto Stołeczne Warszawa

Re: XIV Galicyjskie Manewry Strategów - Muszyna 2017

Post autor: Raubritter » środa, 2 sierpnia 2017, 15:51

Wally pisze:...dalej jest już tylko Kongresówka a tam sami wiecie jak jest...
...i jakie podejrzane typy tam mieszkają! :D
A gdybym był strategiem,
Nad planszą w klubie szalał,
To co byś powiedziała,
Czy coś byś przeciw miała?
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 34904
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: XIV Galicyjskie Manewry Strategów - Muszyna 2017

Post autor: Raleen » środa, 2 sierpnia 2017, 21:31

Relacja z imprezy na Portalu Strategie:

http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=123
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Monthion
Sous-lieutenant
Posty: 453
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:55
Lokalizacja: Kraków

Re: XIV Galicyjskie Manewry Strategów - Muszyna 2017

Post autor: Monthion » czwartek, 3 sierpnia 2017, 14:34

Wypas, wypas i jeszcze raz wypas. Jak dla mnie najlepszy konwent ostatnich lat. Jeśli ktoś będzie w przyszłych latach a może, to zachęcam do przedłużania pobytu w Muszynie choćby o jeden dzień, a najlepiej dłużej. Nie tylko ma się komfort psychiczny, że jest czas granie i łażenie po okolicy, a i powrót jest praktycznie bez korków.
Zacząłem granie w piątek, od pokazania Sekigahary (GMT Games) kol. maciuni. Jak na premierową rozgrywkę Maciejowi szło bardzo dobrze, wygrał kilka bitew, natłukł mi oddziałów Tokugawy, ale nie zdobywał zamków i moja przewaga karciana powoli rosła, co sprawiło, że w pewnym momencie mimo dużej armii nie mógł wystawić do bitwy swoich sił, co zakończyło się zabiciem jego naczelnego wodza bodaj w 5 etapie.
Druga rozgrywka tego dnia to Boże Igrzysko (Phalanx Games Polska i Diablos Polacos), którą to grę mnie i Adamowi (zygfrydowi) pokazał maciunia. Dosyć abstrakcyjna ta gra o I RP w XVI-XVIII w., stawia ciekawe dylematy na ile z innymi współpracować a na ile "wydzierać własny kawałek sukna". Zająłem w rozgrywce ostatnie miejsce o 2 pkt. za 2 miejscem i 4 za pierwszym, ale bez poczucia, że popełniłem jakieś drastyczne błędy i że wiele rzeczy można było poprowadzić inaczej.
W sobotę zasiadłem najpierw do Warpath. Indian Territory in the American Civil War (gra z 291 nr pisma Strategy & Tactics wydanego przez Decision Games). Znowu w arkana przepisów wprowadził mnie maciunia. Sama rozgrywka trwała chyba niewiele dłużej od tłumaczenia przepisów, wygrałem grę Konfederatami zajmując moimi Indianami jeden ze startowych fortów Unii. Śmieszna gra, którą można określić jako chaos do kwadratu, bo nie dość, że jest napędzana przez chity akcji, które mogą być korzystne lub niekorzystne w dłuższych sekwencjach, to jeszcze niektóre chity (Fortune of War) powodują że można poruszać wojskiem dowodzonym przez oponenta co tylko pogłębia chaos. Mimo tego gra jest intrygująca i chyba zagram w nią jeszcze jak będzie okazja.
Druga sobotnia rozgrywka to prawdziwie epickie (ok. 5-godzinne) zmagania w Twilight Struggle (GMT Games) z Raleenem. W 10 etapie po finałowym zliczaniu regionów przegrałem grą USA 8 pkt. Nie wystarczyła Karta chińska na ręce, kontrola nad Azją, Ameryką Śr. i olbrzymia przewaga w Afryce. Europa i Bliski wsch. znajdowała się pod dominacją ZSRR (w Ameryce Śr. był remis) ale przewaga uzyskana w toku rozgrywki wystarczyła do tego spokojnego punktowania. Być może byłoby inaczej gdyby NASA chociaż trochę postąpiła w wyścigu kosmicznym (tu ZSRR zyskało 7 pkt., a ja 0) oraz gdyby lepiej poszły rzuty na reorientacje sojuszy, które Ryśkowi wychodziły znakomicie - pozbawiały mnie wpływów nieraz w 2-3 krajach na kartę, a mnie zupełnie nie szły. Ciekawą taktyką z którą praktycznie się nie spotykałem dotychczas było podnoszenie DEFCONU do 5 aby przy użyciu reorientacji sojuszy osłabiać wpływy USA e Europie. Było to na tyle udane, że przy początkowej dominacji USA w Europie, od połowy gry zostało mi w Europie tylko jedno zaciekle bronione państwo strategiczne.
Na koniec dnia Raleen pokazał mnie i dbj-owi jeszcze Rewolucję 1905 (Wydawnictwo Krytyki Politycznej), która okazała się jakimś kuriozalnym skrzyżowaniem pokera i gry w kości. Jedyny pozytyw tej gry jest taki, że można wygrać fabrykantami torpedując rewolucję, co przyszło mi zaskakująco łatwo w sumie.
Niedziela rozpoczęła się od Hannibala: Rome vs. Carhage, do której siadłem z Anomanderem Rake (Rzym). Nie dograliśmy do końca z uwagi na konieczność powrotu Pawła do Warszawy, ale sytuacja była bardzo ciekawa, choć niekorzystna dla mojej Kartaginy. Albowiem Rzym wygrywał politycznie 11 do 7. Więc w ostatnim etapie musiałbym zająć 2 prowincje rzymskie nie tracąc żadnej, lub uzyskać podobny wynik, aby choć zremisować w kontroli politycznej. Nie byłem na straconej pozycji bo w Italii stały 2 silne armie Hasdrubala i Hannibala, a Rzymianie mogli im w tym rejonie przeciwstawić tylko jedną mocną armię. Inna rzecz, że Rzym zajął praktycznie całą Afrykę a od oblężenia stolicy punickiej odstraszały Pawła głównie kiepskie rzuty, przynajmniej do czasu...
Następna gra tego dnia to 2 de Mayo (Gen-X Games), którą tłumaczyłem Krzyśkowi (nick bodaj Rzenio) i którą wygrałem w 9 etapie Francuzami przez zniszczenie wszystkich sił hiszpańskich.
Tu właściwie można by zakończyć tą udaną imprezę wystawiając jej zasłużoną ocenę - bardzo dobry - ale ja przedłużyłem sobie manewrowanie i jeszcze wieczorem już w innej lokalizacji zasiadłem jako Anglosas do Quartermaster General 1914 (PSC Games) wraz z Michałem (Samuelem) który prowadził Rosję, Jaśkiem (Francja-Włochy) a przeciw Michałowi (leliwie) dowodzącemu sojusznikami Niemiec i Łukaszowi (Niemcy). interesująca gra, w której chyba ocaliłem Paryż atakami z morza, zakończyła się zwycięstwem Ententy 47-43.
W poniedziałek rozgrywki trwały nadal! Na pierwszy rzut leliwa pokazał mi Crusade and Revolution: The Spanish Civil War 1936-1939 (Compass Games). Gra, oparta zresztą na mechanice Paths of Glory, zaczęła się od ataku frankistów na Badajoz by odzyskać łączność z wojskami na północy kraju, z pomocą jednostek afrykańskich udało się Michałowi okrążyć mi 5 jednostek milicji republikańskiej w rejonie Almerii, a także zdobyć Cartagene i Cordobe, która jednak po kontrataku powróciła do Republiki. Trochę sytuację ustabilizowały brygady internacjonalistyczne i 2 odziały sowieckich czołgów, ale Franco był o włos od zdobycia Albacete, Alicante i odbicia Cordoby. Być może udało by się to gdyby do walki weszły wcześniej jednostki włoskie. A tak wygrałem scenariusz wstępny przy stanie 7 VP i morale 19.
Wieczorem, znowu dzięki uprzejmości leliwy poznałem Rivoli 1797 (z serii Jours de Gloire francuskiego wydawnictwa Vae Victis). Grę postanowiliśmy skończyć w 5 etapie późno w nocy, gdy moi Austriacy (kolumna Ocskaya) zostali już mocno poturbowani przez Jouberta oraz szarżę jazdy Leclera (kolumna Kobosa). Chyba szarża jest w tej grze zbyt potężna.
Co jeszcze można rzecz o pobycie w Muszynie. Gorąc nie doskwiera tu jak np. w Krakowie, baza gastronomiczna świetna (a smażony pstrąg w Zajeździe u Hutka to klasa sama w sobie), świetny wakacyjny klimat. Gorąco polecam kto jeszcze nie był i mam nadzieję do zobaczenia za rok.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Konwenty”