AgroWar (Brańszczyk, 1-3 września 2017)

Większe, zorganizowane spotkania graczy i wszelkiego rodzaju imprezy.

Czy jesteś za wydłużeniem następnych edycji AgroWaru o czwartek (wiąże się ze wzrostem ceny)

1. Tak
12
80%
2. Nie
3
20%
 
Total votes : 15

Re: AgroWar (Brańszczyk, 1-3 września 2017)

Postby leliwa » Friday, 8 September 2017, 11:58

To ja może uzupełnię, bo pamięć ludzka zawodna.
Niestety nie było ani zdjęć ani filmików z Command and Colors Napoleonics Epic. Pierwsza rozgrywka była w sobotę wieczorem. Zaangażowanych było 6 osób + sędzia. Bitwa pod Bussaco 1810. Francuzi w składzie Piotr Kocobolski, Silver, Hamilkar pokonali Anglików i Portugalczyków (Miku, Volkh i jago kumpel ze Szczecina) 13-9. Sędzią byłem ja. Potem zagraliśmy już w ta samą wersję Epic, tylko w dwójkę z Sebastianem-Hamilkarem. Bitwa pod Vimeiro 1808. Francuzi Sebastiana mimo początkowych strat rozbili moich Anglo-Portugalczyków 13-7. Ta partia skończyła się długo po zakończeniu poszukiwania szpiega w Jemenie, czyli przed 8.00 w niedzielę, w obecności śpiącego Igora. Ostatnią grą konwentu, nieskończoną, był jeden etap Warpath, w którym Maciunia nauczył mnie, że Indianie to wątpliwej jakości i wierności sojusznicy Konfederacji.
Od siebie dodam, że urządziliśmy prolog konwentu u mnie w Fajsławicach z Sebastianem. Nocna partia Hannibala przyniosła zwycięstwo moim Punijczykom. Na początku 9 etapu co prawda Kartagina wygrywała tylko jednym punktem, lub nawet remisowała, ale po obejrzeniu kart mój adwersarz stwierdził, że nie ma szans. Po prostu nie miał żadnej karty z "3" (ja zresztą też) a miał na planszy w Italii samych wodzów trójkowych. Reszta musiałby płynąć, a nie było jak. W Italii był zaś Hannibal z silna armią i wiele PC-s rzymskich było już pozdejmowanych po klęskach, jakich Rzym doznał pod Kartaginą od Magona (śmierć Scypiona Afrykańskiego i zagłada jego armii), w Betyce od Hazdrubala (zagłada armii konsula Flamininusa) i Galii Przedalpejskiej (umiarkowane zwycięstwo Hannibala). Kartagina miała lepszych wodzów, więcej wojska i większa swobodę manewru na początek 9 etapu.
I na koniec sprostowanie co do spływu Bugiem. Nie było tak jak mówili Igor, czy Jacek, że w tym roku było zdecydowanie mniej osób na Bugu niż rok wcześniej. W zeszłym roku, mimo piękniejszej pogody, też była nas tylko czwórka na 2 kajakach (Maciunia, ja, Rafał Pietrzak, Zbyszek), czyli niestety trudno od stołów, gier i butelek było większości uczestników się oderwać. Co do spływu sprzed 2 lat, to nie mogę się wypowiadać. Wygląda na to, że co roku będzie wydelegowana skromna reprezentacja na spływ.
PS Odnośnie hałasu w sali gier. Wiadomo, że jak ludzie się spotykają, to chcą z sobą pogadać i pożartować, ale we wszystkim trzeba znać umiar. Może się tak zdarzyć, że ciągłe pokrzykiwania wielu osób naraz mogą poważnie przeszkodzić w tłumaczeniu reguł gier osobom, które po raz pierwszy w nie grają, a siedzą nieopodal. Ja tak miałem w przypadku Sukcesorów, gdy musiałem niemal przekrzykiwać (czyli głośno mówić) do siedzącego naprzeciwko mnie Siergieja (Killer z Mozyrza) "pewną wesołą ekipę", moje struny głosowe zostały poddane próbie, a ponieważ nie byłem pewien, czy mój głos dociera dobrze do odbiorcy, więc starałem się wspomagać instruktaż gestami rąk i tak przez jakieś 20-30 minut tłumaczenia zasad Sukcesorów. Było to dość wyczerpujące. I dobrze, żeby inni mieli po prostu na względzie, że nie bawią się sami w sali. I tylko tyle, żadnych restrykcji i zakazów, tylko nieco dobrej woli.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
User avatar
leliwa
Général de Division Commandant de place
 
Posts: 4258
Joined: Thursday, 22 December 2005, 19:00
Location: środkowe Nadwieprze

Re: AgroWar (Brańszczyk, 1-3 września 2017)

Postby Volkh » Friday, 8 September 2017, 13:11

Swoją drogą - nie dziękowałem nikomu za konwent bo musiałbym dziękować wszystkim z osobna za świetną zabawę, organizację, klimat i towarzystwo i post zrobiłby się niesamowicie długi :D
Zrobię jednak wyjątek i dziękuję ci leliwo za cierpliwe, wielogodzinne sędziowanie i tłumaczenie zasad do C&C szczególnie że rola sędziego jest dosyć niewdzięczna bo sam rozrywki z gry ma niewiele. Dziękuję też za zrozumienie kiedy Wellington musiał z powodu zmęczenia opuścić swoje wojsko. Gratuluję naszym przeciwnikom i mam nadzieję że nie obrazili się za nasze złośliwości :)
Du musst herrschen und gewinnen,
Oder dienen und verlieren,
Leiden oder triumphieren,
Amboss oder Hammer sein.
Volkh
Lieutenant-Adjudant-Major
 
Posts: 600
Joined: Tuesday, 28 October 2014, 23:01
Location: pradawny gród Trygława

Re: AgroWar (Brańszczyk, 1-3 września 2017)

Postby leliwa » Friday, 8 September 2017, 19:20

Polecam się na przyszłość. Czy będziesz w Niepołomicach? Tam też coś chciałem zmontować. Może też uda mi się zrobić ersazt zestawu do BB z żetonami zamiast figurek. Ciekawie by było zagrać choć z raz 16 rundek.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
User avatar
leliwa
Général de Division Commandant de place
 
Posts: 4258
Joined: Thursday, 22 December 2005, 19:00
Location: środkowe Nadwieprze

Re: AgroWar (Brańszczyk, 1-3 września 2017)

Postby Volkh » Friday, 8 September 2017, 19:29

Niestety nie ale planuję w przyszłym roku przyjechać do Muszyny oraz Brańszczyka.
Du musst herrschen und gewinnen,
Oder dienen und verlieren,
Leiden oder triumphieren,
Amboss oder Hammer sein.
Volkh
Lieutenant-Adjudant-Major
 
Posts: 600
Joined: Tuesday, 28 October 2014, 23:01
Location: pradawny gród Trygława

Previous

Return to Konwenty

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest