I Strategos (19-21 lutego 2016)

Większe, zorganizowane spotkania graczy i wszelkiego rodzaju imprezy.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
robert-wg
Lieutenant
Posty: 383
Rejestracja: poniedziałek, 27 listopada 2006, 11:00
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Strategos - Warszawski Konwent Gier Historycznych (19-21

Post autor: robert-wg » poniedziałek, 22 lutego 2016, 18:52

Żałuję, że znalazłem czas tylko na piątkowy wieczór. Czas w Sukcesorach zleciał nie wiadomo kiedy, choć moja słoniowa armia została zmasakrowana przez inną słoniową armię leliwy, zaraz na początku gry :)
Vandal pisze:I powtórzę że jestem za organizowaniem raz w miesiącu jednego "wojennego" dnia w weekend w Agresorze, jak było widać w Warszawie znajdzie się wystarczająco dużo chętnych by wypełnić salę raz na miesiąc, a aktualnie nie mamy żadnego takiego regularnego eventu.
Jestem zdecydowanie za.
Awatar użytkownika
Bambrough
Adjoint
Posty: 707
Rejestracja: poniedziałek, 14 czerwca 2010, 14:45
Lokalizacja: Ortelsburg/Warszawa
Has thanked: 1 time
Been thanked: 3 times
Kontakt:

Re: Strategos - Warszawski Konwent Gier Historycznych (19-21

Post autor: Bambrough » poniedziałek, 22 lutego 2016, 19:21

Również chciałbym bardzo podziękować organizatorom spotkania, wszystkim współgraczom i towarzyszom licznych pogawędek. Na Strategosie miałem okazję zasiąść do rozgrywek z niemal samymi nestorami gier wojennych rodzimego podwórka.

W piątkowy wieczór uganiałem się za głową Karola Stuarta i rojalistami dowodzonymi przez Samuela. W sobotę na rozgrzewkę zagraliśmy w Rok 1863. Po tej partii stwierdzam, że gdyby nie daj Boże w Polsce miało wybuchnąć jeszcze jakieś powstanie i mieliby w nim wziąć udział moi szanowni współgracze: Maciunia, Berger i Samuel, to na pewno trzymałbym się od niego z daleka. Maciunia był hamulcem powstania, Berger podkładał wszystkim świnię, a Samuel zakochany w legendzie i chwale swoich wodzów kilka razy zniweczył mój trud tj. militarny wysiłek prostego powstańca. Później krótka przerwa na herbatkę ”Akbar” i z Maciunią, Clownem oraz Samuelem rozpracowaliśmy główny scenariusz w ADP. Jest to zdecydowanie przykład jak powinna wyglądać bardzo dobra gra: instrukcja na 10 stronach, czytelna karta pomocy dla każdego z graczy i mnóstwo decyzji do podjęcia. Następnie z leliwą przywróciliśmy Nixonowi dobre imię w 1960 Making of the President. Lider Republikanów tym razem sprostał debacie i głownie dzięki niej Kennedy mógł tylko pomarzyć o Białym Domu. Zaraz potem rozstawiliśmy z leliwą Dien Bien Phu: The Final Gamble. Dla Michała była to pierwsza rozgrywka w tą grę, ale skutecznie odpierając szturmy Viet Minhu i odbijając umocnienia Eliane pokazał co to znaczy duch prawdziwego legionisty. Moim zdaniem jest to bardzo niedoceniana gra, chociaż pewnie przemawia we mnie sentymentalny głos. W niedzielne przedpołudnie kontynuowaliśmy walki w Dolinie DBP, a następnie razem z leliwą, Leyasem i pewnym Piotrkiem spoza forum podszkoliliśmy się w Pax Pamir. Co prawda mocno liczyliśmy na doświadczenie i przewodnictwo Bergera, ale ten z wiadomych względów się nie zjawił. Gra po wstępnym błądzeniu okazała się dosyć przyjaznym tytułem choć wymaga wprawy i bywa naprawdę wredna. Trzeba zwracać uwagę na wiele aspektów i cały czas uważać na nieprzewidywane zwroty akcji. Tematyka i klimat to zdecydowane plusy tej gry!

Gdybym został zmuszony pomarudzić to pewnie powiedziałbym, że do pełni konwentowego szczęścia zabrakło mi może rozgrywki w For the People lub The U. S. Civil War lub PoG, w tym jakiejś „rzezi wojowników” z Petru Raresem.

Jeszcze raz bardzo dziękuję moim szanownym adwersarzom, granie z wami to była wielka przyjemność!
Maedhros
Sergent
Posty: 149
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:48
Lokalizacja: Warszawa

Re: Strategos - Warszawski Konwent Gier Historycznych (19-21

Post autor: Maedhros » poniedziałek, 22 lutego 2016, 19:47

Podziękowanie towarzystwu za wspólnie spędzony czas, szczególnie Sylwkowi, Bergerowi, leliwie i Jackowi za to, że wreszcie miałem komplet do Assyrian Wars :) Stopowanie asyryjskiego walca - ekscytujące przeżycie. Kolejna edycja imprezy wielce pożądana. Przy okazji: zadano mi dziś pytanie o średnią wieku konwentowiczów. Hm, ktoś podejmie się uśredniania?
Awatar użytkownika
Silver
Général de Division
Posty: 3104
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:33
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Strategos - Warszawski Konwent Gier Historycznych (19-21

Post autor: Silver » poniedziałek, 22 lutego 2016, 21:14

Pierwszego dnia mało brakowało i udałoby się nam skończyć wymagającą czasowo ale w miarę prostymi przepisami Brytanię - skończyliśmy rozgrywkę na początku drugiego dnia.
Miło było mi przypomnieć tą grę po latach.
W sobotę Assyrian wars - szkoda, że nie przygotowałem się solidniej do tej gry bo rozgrywka trwałaby krócej.
W niedzielę miałem smaka na Conflict of heroes i udało mi się zarazić parę osób tym tytułem. Tym razem Sowieci zdecydowanie wygrali atakując na początku wojny na przerażonych wyjątkowo miażdżącym i celnym ostrzałem artyleryjskim.
Wspaniale, że także w niedzielę można było grać do bardzo późnych godzin wieczornych co jest nietypowe bo przeważnie ewakuacja następuje około 16:00.
Profes79
General
Posty: 5656
Rejestracja: wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Lokalizacja: Warszawa

Re: Strategos - Warszawski Konwent Gier Historycznych (19-21

Post autor: Profes79 » poniedziałek, 22 lutego 2016, 22:08

Silver pisze: Wspaniale, że także w niedzielę można było grać do bardzo późnych godzin wieczornych co jest nietypowe bo przeważnie ewakuacja następuje około 16:00.
Bo przeważnie nawet ewakuacja około 16 z miejsc różnych typowych manewrów zapewnia dojazd do Warszawy około 22 - 23 albo i później. Zresztą w Warszawie po 20 to już zostały naprawdę lokalne niedobitki. Ja i tak byłem w domu koło 22 tylko zamiast tłuc się 2-5 godzin pociągiem, miałem 10 minut tramwajem :)
Awatar użytkownika
Leyas
Kasztelan
Posty: 780
Rejestracja: poniedziałek, 15 lutego 2010, 15:48
Lokalizacja: Wrocław

Re: Strategos - Warszawski Konwent Gier Historycznych (19-21

Post autor: Leyas » poniedziałek, 22 lutego 2016, 23:25

Również dziękuję wszystkim kolegom znad planszy oraz tym z którymi miałem okazję tylko porozmawiać. Oprócz znanych mi twarzy poznałem także liczne grono dla mnie nowych osób. Dziękuję Leliwie i reszcie współgraczy za moją pierwszą partię w Sukcesorów. Nie udało się jej dokończyć. A koniec 4 etapu wygrywałem, lecz jakbyśmy grali dalej na pewno nie byłoby tak kolorowo. Sobotę rozpocząłem od Stawki i wielki dzięki moim przeciwnikom, szczególnie Gosi - grało się przyjemnie i oboje się czegoś nowego nauczyliśmy. Profesowi, Trutu, Marcinowi i Tomkowi dzięki za obrady ONZ. Potem miałem okazję rozegrać kilka partii w Race to Berlin. Od Marka i Pędraka dostałem w zasadzie baty, ale przynajmniej nauczyli mnie grać w tę pozycję i w starciu z Indarem było już nieźle. Jeszcze w niedzielę była kolejna partia z Czmielonem, a potem mogłem koledze Jackowi i Zbyszkowi wytłumaczyć zasady i doglądać ich poczynania. Bambroughowi i Leliwie oraz koledze Piotrkowi dziękuję za partię w Pax Pamir. Ciekawa, wredna gra.

Na koniec wielkie podziękowania dla Roberta za gościnę, turniej Stawki i gin przy Ojcu Mateuszu :D. Bergerowi dziękuję za intrygujące opowieści o Pędzących Żółwiach, szkoda że w nic nie zagraliśmy bo my brodaci winniśmy się trzymać razem. Dzięki też dla Tomasza, który nie zostawił mnie na pastwę warszawskich tramwajów w sobotę.
Ostatnio zmieniony wtorek, 23 lutego 2016, 18:53 przez Leyas, łącznie zmieniany 1 raz.
Ave Caesar... Fame & Glory
Awatar użytkownika
Palladinus
Adjudant-Major
Posty: 308
Rejestracja: sobota, 4 czerwca 2011, 23:06
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Strategos - Warszawski Konwent Gier Historycznych (19-21

Post autor: Palladinus » wtorek, 23 lutego 2016, 16:16

Przyznam się, że to był mój pierwszy konwent gier wojennych i jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Co do frekwencji, to wierzę Wam na słowo, ale jestem przyzwyczajony do imprez typu Pyrkon czy Essen. Widać było, że to spotkanie starych wyjadaczy, choć zdaje się, że w niedziele pojawili się cywile.
Rzeczywiście na jakiejś auli byłoby bardziej okazale, ale przynajmniej jest co planować na przyszłość. Super, że pojawiły się wydawnictwa ze swoimi grami - Inter-gra i FGH, bo przypadkowi zwiedzający mogą się zorientować jak wygląda dzisiejszy rynek. Liczę, że na przyszłych edycjach też uda się ich zaprosić jeszcze więcej.
Świetna atmosfera, z każdym można było pogadać o grach i nie tylko. Stanowczo przydałyby się identyfikatory, bo zazwyczaj wiedziałem, kiedy rozmawiałem z kimś z forum, ale ciężko przypiąć twarz do nicka.
Pograłem raczej casualowo, ale z każdej gry jestem bardzo zadowolony. "Stawka..." - bardzo fajny system fabularny, widać spory potencjał; "W1815" - 15-minutowa turlanka, w której czuć klimat napoleoński i emocje są na najwyższym poziomie; "Orzeł i Gwiazda" - jak zwykle świetna rozgrywka, po prostu genialna gra; "Race to Berlin" - więcej móżdżenia i gry wojennej niż się spodziewałem, wykonanie pierwsza klasa. Bez pomocy Andrzeja byśmy nie dali rady jednak, więc wielkie dzięki!

No i oczywiście gratulacje dla organizatorów. Oby za rok było więcej ludzi, zarówno ze środowiska jak i spoza, bo od tego zależy przyszłość naszego hobby.
Udało się naładować akumulatory i z tego się najbardziej cieszę.
Do zobaczenia przy następnych okazjach.
Awatar użytkownika
leliwa
Général de Division Commandant de place
Posty: 4269
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze

Re: Strategos - Warszawski Konwent Gier Historycznych (19-21

Post autor: leliwa » wtorek, 23 lutego 2016, 18:36

Leyas pisze:Również dziękuję wszystkim kolegom znad planszy oraz tym z którymi miałem okazję tylko porozmawiać. Oprócz znanych mi twarzy poznałem także liczne grono dla mnie nowych osób. Dziękuję Leliwie i reszcie współgraczy za moją pierwszą partię w Sukcesorów. Nie udało się jej dokończyć. A koniec 4 etapu wygrywałem, lecz jakbyśmy grali dalej na pewno nie byłoby tak kolorowo. Sobotę rozpocząłem od Stawki i wielki dzięki moim przeciwnikom, szczególnie Gosi - grało się przyjemnie i oboje się czegoś nowego nauczyliśmy. Profesowi, Trutu, Marcinowi i Tomkowi dzięki za obrady ONZ. Potem miałem okazję rozegrać kilka partii w Race to Berlin. Od Marka i Pędraka dostałem w zasadzie baty, ale przynajmniej nauczyli mnie grać w tę pozycję i w starciu z Indarem było już nieźle. Jeszcze w niedzielę była kolejna a potem mogłem koledze Jackowi i Zbyszkowi wytłumaczyć zasady i doglądać ich poczynania. Bambroughowi i Leliwie oraz koledze Piotrkowi dziękuję za partię w Pax Pamir. Ciekawa, wredna gra.

Na koniec wielkie podziękowania dla Roberta za gościnę, turniej Stawki i gin przy Ojcu Mateuszu :D. Bergerowi dziękuję za intrygujące opowieści o Pędzących Żółwiach, szkoda że w nic nie zagraliśmy bo my brodaci winniśmy się trzymać razem. Dzięki też dla Tomasza, który nie zostawił mnie na pastwę warszawskich tramwajów w sobotę.
No ciekawa gra, ale ja zaniedbałem zdobywanie poparcia wśród plemion. Gdybym nie sknerzył szmalu, miałbym jakieś szanse, ale grę wywiadów sromotnie przegrałem. Mogłem tylko uczynić zwycięzcą silniejszego zwolennika królowej Wiktorii.
Bambrough pisze:Również chciałbym bardzo podziękować organizatorom spotkania, wszystkim współgraczom i towarzyszom licznych pogawędek. Na Strategosie miałem okazję zasiąść do rozgrywek z niemal samymi nestorami gier wojennych rodzimego podwórka.

W piątkowy wieczór uganiałem się za głową Karola Stuarta i rojalistami dowodzonymi przez Samuela. W sobotę na rozgrzewkę zagraliśmy w Rok 1863. Po tej partii stwierdzam, że gdyby nie daj Boże w Polsce miało wybuchnąć jeszcze jakieś powstanie i mieliby w nim wziąć udział moi szanowni współgracze: Maciunia, Berger i Samuel, to na pewno trzymałbym się od niego z daleka. Maciunia był hamulcem powstania, Berger podkładał wszystkim świnię, a Samuel zakochany w legendzie i chwale swoich wodzów kilka razy zniweczył mój trud tj. militarny wysiłek prostego powstańca. Później krótka przerwa na herbatkę ”Akbar” i z Maciunią, Clownem oraz Samuelem rozpracowaliśmy główny scenariusz w ADP. Jest to zdecydowanie przykład jak powinna wyglądać bardzo dobra gra: instrukcja na 10 stronach, czytelna karta pomocy dla każdego z graczy i mnóstwo decyzji do podjęcia. Następnie z leliwą przywróciliśmy Nixonowi dobre imię w 1960 Making of the President. Lider Republikanów tym razem sprostał debacie i głownie dzięki niej Kennedy mógł tylko pomarzyć o Białym Domu. Zaraz potem rozstawiliśmy z leliwą Dien Bien Phu: The Final Gamble. Dla Michała była to pierwsza rozgrywka w tą grę, ale skutecznie odpierając szturmy Viet Minhu i odbijając umocnienia Eliane pokazał co to znaczy duch prawdziwego legionisty. Moim zdaniem jest to bardzo niedoceniana gra, chociaż pewnie przemawia we mnie sentymentalny głos. W niedzielne przedpołudnie kontynuowaliśmy walki w Dolinie DBP, a następnie razem z leliwą, Leyasem i pewnym Piotrkiem spoza forum podszkoliliśmy się w Pax Pamir. Co prawda mocno liczyliśmy na doświadczenie i przewodnictwo Bergera, ale ten z wiadomych względów się nie zjawił. Gra po wstępnym błądzeniu okazała się dosyć przyjaznym tytułem choć wymaga wprawy i bywa naprawdę wredna. Trzeba zwracać uwagę na wiele aspektów i cały czas uważać na nieprzewidywane zwroty akcji. Tematyka i klimat to zdecydowane plusy tej gry!

Gdybym został zmuszony pomarudzić to pewnie powiedziałbym, że do pełni konwentowego szczęścia zabrakło mi może rozgrywki w For the People lub The U. S. Civil War lub PoG, w tym jakiejś „rzezi wojowników” z Petru Raresem.

Jeszcze raz bardzo dziękuję moim szanownym adwersarzom, granie z wami to była wielka przyjemność!
Je suis un Legionnaire!
robert-wg pisze:Żałuję, że znalazłem czas tylko na piątkowy wieczór. Czas w Sukcesorach zleciał nie wiadomo kiedy, choć moja słoniowa armia została zmasakrowana przez inną słoniową armię leliwy, zaraz na początku gry :)
Vandal pisze:I powtórzę że jestem za organizowaniem raz w miesiącu jednego "wojennego" dnia w weekend w Agresorze, jak było widać w Warszawie znajdzie się wystarczająco dużo chętnych by wypełnić salę raz na miesiąc, a aktualnie nie mamy żadnego takiego regularnego eventu.
Jestem zdecydowanie za.
Gdyby nie błędna decyzja później Antygon też by dostał za swoje.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
Awatar użytkownika
Aldarus
Chef de bataillon
Posty: 1038
Rejestracja: wtorek, 12 września 2006, 08:56
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Re: Strategos - Warszawski Konwent Gier Historycznych (19-21

Post autor: Aldarus » wtorek, 23 lutego 2016, 19:34

Podziękowania dla organizatorów i wszystkich z którymi miałem okazję zagrać/pogadać w czasie konwentu. Do następnego razu :)
Nie dyskutuj z idiotą.
Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, potem pokona doświadczeniem.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35622
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 80 times
Been thanked: 34 times
Kontakt:

Re: Strategos - Warszawski Konwent Gier Historycznych (19-21

Post autor: Raleen » środa, 24 lutego 2016, 14:36

Relacja z imprezy na Portalu Strategie:

http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=123
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
WarHammster
Général de Division
Posty: 3269
Rejestracja: czwartek, 8 marca 2012, 22:56
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Strategos - Warszawski Konwent Gier Historycznych (19-21

Post autor: WarHammster » środa, 24 lutego 2016, 14:49

Na ostatniej fotce widać jak profes śpi... a kolega zmienia ustawienia Michałowi :).
http://warhammster.blogspot.com/
W żywocie Herborda - starszyzna nie może podjąć żadnej decyzji bez konsultacji z ludem.
Samuel
Colonel en second
Posty: 1404
Rejestracja: wtorek, 22 listopada 2011, 23:27
Lokalizacja: Kraków
Been thanked: 2 times

Re: Strategos - Warszawski Konwent Gier Historycznych (19-21

Post autor: Samuel » środa, 24 lutego 2016, 14:57

Bardzo fajna relacja. Odnośnie podjętego przez Raleena wątku rozplanowania konwentów odbyliśmy krótką rozmowę w sympatycznej pobliskiej herbaciarni. Mam pewne wnioski, ale sądzę, że sprecyzowaniu ulegną one dopiero po konwencie krakowskim - myślę też, że warto by założyć osobny wątek dla takiej dyskusji.
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4750
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 2 times

Re: Strategos - Warszawski Konwent Gier Historycznych (19-21

Post autor: clown » środa, 24 lutego 2016, 15:00

Profes zawsze tak wygląda, lecz niech Cię nie zmylą pozory :P
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
kraken
Enfant de troupe
Posty: 1
Rejestracja: środa, 24 lutego 2016, 14:34
Lokalizacja: Warszawa - Mokotów
Kontakt:

Re: Strategos - Warszawski Konwent Gier Historycznych (19-21

Post autor: kraken » środa, 24 lutego 2016, 15:06

Witam Wszystkich.
Chciałem podziękować za możliwość uczestniczenia w Konwencie. Chociaż o imprezie za słowem "konwent" w nazwie miałem trochę inne wyobrażenie.
Nie chcę być źle odebrany. Cieszę się że istnieje inicjatywa popularyzacji gier historycznych. Że są osoby poświęcające na to swój czas i zapał. Fantastycznie, że te osoby starają się popularyzować swoją pasję przez organizowanie właśnie konwentów, ale...
Moim zdaniem to było kolejne spotkanie dla starych wyjadaczy (uczestników spotkań Agresora) niczym się nie wyróżniające od poprzednich poza obecnością wydawnictwa FGH. Jak chcecie zachęcić nowych uczestników do gier (bo z tego co czytałem taki miał też być cel tego spotkania)? Jedyną osobą jaka o to dbała był właśnie człowiek z wydawnictwa FGH. I to też trzeba było do niego i na niego trafić. Osoba z zewnątrz odbija się od muru geeków pochłoniętych rozgrywką nad stołem. Widziałem zagubione rodziny z dzieciakami gdzie po konfrontacji z geekową rzeczywistością po 10 minutach wychodziły.
Co z tego że było kilka rozstawionych gier "Stawki większej iż życie" jak nie było osoby zachęcającej do zagrania - objaśnienia zasad. Ja osobiście tak właśnie rozumiem działanie konwentu między innymi przez wprowadzanie nowych uczestników do naszego hobby. Nie chcę być malkontentem, bo sam świetnie się bawiłem i bardzo się cieszę że miałem ku temu miejsce i ludzi. Ale może ten wpis pomoże coś zmienić przy tworzeniu kolejnej edycji i otworzy się na wprowadzenie nowych - rodzinnych graczy.
Profes79
General
Posty: 5656
Rejestracja: wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Lokalizacja: Warszawa

Re: Strategos - Warszawski Konwent Gier Historycznych (19-21

Post autor: Profes79 » środa, 24 lutego 2016, 15:27

Cóż, w niedziele miałem możliwość "wprowadzenia" dwóch osób - najpierw ojca z dzieckiem uczyłem grać w Wings of War drugowojenne a potem jakiegoś kompletnie nieznanego mi człowieka zagoniłem do Battle Cry - jest na jednym ze zdjęć; podobało mu się na tyle, że dopytywał o kolejne takie spotkania. Każdy kto podszedł i pytał o coś mógł liczyć na odpowiedź - a nie ukrywajmy Battle Cry obok wspomnianej gry o bombardowaniu Niemiec chyba wizualnie najbardziej przyciągała nowych graczy.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Konwenty”