Najlepszy pistolet II wojny światowej

Sprzęt i uzbrojenie wojsk w XX wieku.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36084
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 132 times
Been thanked: 74 times
Kontakt:

Najlepszy pistolet II wojny światowej

Post autor: Raleen » piątek, 19 września 2008, 18:55

Było już o czołgach i innych zabawkach, ale o pistoletach jeszcze nie było...

Czas to zmienić :>

PS. Z czasem mogę dołożyć ankietę.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Gilgamesh44
Adjudant
Posty: 254
Rejestracja: środa, 10 października 2007, 17:02
Lokalizacja: s komputra

Post autor: Gilgamesh44 » sobota, 20 września 2008, 02:07

Colt M 1911. W tamtych czasach Colt i długo, długo nic (Browning HP i VIS mogą być uznawane za lepsze, ale nie dorównywały mu pod względem rozpowszechnienia).

Pistolet, czyli rewolwery nie są brane pod uwagę?
"Jeśli będę zdrów, nie cierpienia Jonów bedą przedmiotem ich [Greków] gawęd, lecz ich własne"
Awatar użytkownika
TKS
Kapral
Posty: 71
Rejestracja: sobota, 4 listopada 2006, 18:03
Kontakt:

Post autor: TKS » sobota, 20 września 2008, 10:33

Najlepszy jest VIS (bardzo wygodnie się z niego strzelało - docenili to nawet Niemcy którzy produkowali go po zajęciu Fabryki broni w Radomiu) - co ciekawe jest on bardziej podobny do starego Browninga HP niż Colta (argument o rozpowszechnieniu jest nie przekonywujący - w takim wypadku np. najlepszym czołgiem byłby T 34 a tak nie jest... )
Awatar użytkownika
DT
Divisní generál
Posty: 3699
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:41
Lokalizacja: Milton Keynes
Been thanked: 12 times
Kontakt:

Post autor: DT » sobota, 20 września 2008, 16:23

Wydaje mi się, że rewolwery też można wziąć pod uwagę z racji podobnego zastosowania.... ;D
Ostatnio zmieniony środa, 26 stycznia 2011, 10:24 przez DT, łącznie zmieniany 1 raz.
Czesi również bronili Polski w 1939 roku
Awatar użytkownika
Gustavus
Warrant Officer
Posty: 834
Rejestracja: piątek, 2 marca 2007, 18:36
Lokalizacja: Włochy ;)
Kontakt:

Post autor: Gustavus » niedziela, 21 września 2008, 07:38

Browning HP.

Siła i poręczność w jednym. Colt 1911 niestety był trochę zawodny i miał poważny minus - 7 naboi w magazynku. Jak juź mam mieć tak mały magazynek to ja już wole rowolwer na 6 naboi magnum '357 z lufą 4 lub 6 cala. Ręki może nie urwie ale samochód zatrzyma.
Zeppelin, flieg,
Hilf uns im krieg,
Flieg nach England,
England wird abgebrannt,
Zeppelin, flieg.
Awatar użytkownika
Przemos19
General der Panzertruppen
Posty: 4961
Rejestracja: sobota, 10 czerwca 2006, 22:46
Lokalizacja: Zawiercie/Katowice
Kontakt:

Post autor: Przemos19 » sobota, 4 października 2008, 17:48

VIS
http://www.przemos85.blogspot.com/ - blog poświęcony OWW2 i wargamingowi

http://www.battlegroup.net.pl - strona poświęcona Operation World War 2 i wargamingowi
maciakilla
Enfant de troupe
Posty: 1
Rejestracja: sobota, 13 marca 2010, 07:49
Lokalizacja: Polska

Post autor: maciakilla » sobota, 20 marca 2010, 09:01

Colt 1911 poprzez b.nietypową amunicję niesprawdzalny na ziemiach okupowanych, na plus największa moc obalająca (do tej pory poprzez modyfikację używany).
Browning Hp - tradycyjny nabój parabellum 9 mm, 14 naboi, poręczny.
ViS - roolsroyce superdopracowana konstrukcja, dokładne pasowanie części, celność.
TT - strzelałem więc wiem jaką ma moc nabój 7,62, ale kurcze niecelny i toporny
Parabellum - klasyk.
Ostatnio zmieniony środa, 26 stycznia 2011, 10:26 przez maciakilla, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Wookush
Lieutenant
Posty: 508
Rejestracja: wtorek, 3 lipca 2007, 12:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wookush » wtorek, 23 marca 2010, 12:50

Amerykańskie leksykony broni oczywiście gloryfikują Colta 1911, no bo co innego mogą zrobić :P, ale bardzo często na drugim miejscu jest ViS. A co do rozpowszechnienia, to uproszczona wersja ViS-a została od połowy wojny oficjalnym pistoletem Luftwaffe.
Browning HP to z pewnością zwiastun broni przyszłości i na tamte czasy był fantastyczny.
Gram w: "Kompfgruppe Normandy"
Gram w: "Ambush Alley: Force On Force"
I JESTEM Z TEGO DUMNY !!! :D
Mietek
Tambour
Posty: 7
Rejestracja: piątek, 16 grudnia 2011, 00:24

Re: Najlepszy pistolet II wojny światowej

Post autor: Mietek » piątek, 16 grudnia 2011, 00:59

Temat trochę wiekowy. Pozwolę go sobie odświeżyć. Moim skromnym zdaniem najlepszym pistoletem w tamtym czasie był BHP. Bardzo udana konstrukcja z dwurzędowym magazynkiem. Powinniśmy go produkować zamiast bawić się w konstruowanie Visa. Byłoby taniej. Vis całkiem przyzwoity pistolet z kiepskimi przyrządami celowniczymi. Zastanawia mnie pogląd, że TT była "niecelna". Trzeba to powiedzieć tym dla których był to podstawowy pistolet do strzelania sportowego. Mieli by trochę radości na emeryturze. .357 Mag na pewno nie zatrzyma samochodu. Ot specjal w dluższej łusce, nie polecany kobietom na pierwszy raz w rewolwerze lekkim i z krótką lufą - może się niewiasta zniechęcić. Kto bawił się .44Mag, nie mówiąc o .500 S&W Magnum na tym .357 nie będzie robił już takigo wrażenia. He, he :)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Sprzęt i uzbrojenie wojsk”