Etaty dywizji piechoty podczas Wielkiej Wojny

Struktury wojskowe od 1901 do 1921 roku.

Postby Karel W.F.M. Doorman » Thursday, 19 October 2006, 12:35

W brytyjskiej dywizji wg "etatu" 1914 było 24 karabiny maszynowem, czyli tyle samo, co w dywizji niemieckiej.

Rosjanie jednak te dywizje piechoty mieli niezłe - wprawdzie największa liczba batalionów przy relatywnie słabej artylerii, ale odpowiednio dużo karabinów maszynowych (32).
User avatar
Karel W.F.M. Doorman
Vice-admiraal
 
Posts: 3361
Joined: Thursday, 22 December 2005, 17:24
Location: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"

Postby Legun » Thursday, 19 October 2006, 12:36

Jenerał von Auffenberg wrote:W brytyjskiej dywizji wg "etatu" 1914 było 24 karabiny maszynowem, czyli tyle samo, co w dywizji niemieckiej.

Rosjanie jednak te dywizje piechoty mieli niezłe - wprawdzie największa liczba batalionów przy relatywnie słabej artylerii, ale odpowiednio dużo karabinów maszynowych (32).


Wszystkie armie (jak widać z Twojego posta za wyjątkiem brytyjskiej) miały w wojskach liniowych po 2km na batalion piechoty. Jesli chodzi o Rosjan, to ich największym nowatorstwem było przyjęcie, że dywizje rezerwowe są taką samą częścią armii jak liniowe - mundury, struktura dywizji i nawet ciągłość numeracji. Problemem był materiał ludzki, zwłaszcza jeśli chodzi o kadrę oficerską. Jest na ten temat świetny artykuł w przedwojennej Bellonie, autorstwa byłego dowódcy 61 DP - Siemienskiego (o ile dobrze pamiętam), z jego jakże trafną refleksją, że kiepskie wojsko je tyle samo, co dobre wojsko a strzela to nawet więcej, bo robi to często dla dodania sobie animuszu. Niemniej niektóre dywizje osiągnęły, zdaniem Siemienskiego, jakoś wojsk liniowych, jesli tylko były wprowadzane do walki bez ciężkiej próby od pierwszego starcia.

Jesli zaś chodzi o etaty c.k. armii, to można o nich mówić tylko w przypadku Honvedu. Sprawdziłem to sobie kiedyś dokładnie - w wojskach liniowych i Landwehrze nie było żadnego wypadku, by dwie dywizje miały identyczną strukturę :). Generalnie, co do organizacji c.k.armii to wszystko odbyło się zgodnie z dowcipem Mleczki - "Na początku był chaos, który rozwijał się sukcesywnie..."
Autorze! Nie zmuszaj gracza do powtarzania historycznych błędów - pozwól mu robić własne.
User avatar
Legun
Chef d'escadron
 
Posts: 1003
Joined: Thursday, 22 December 2005, 19:51
Location: Kraków

Postby Karel W.F.M. Doorman » Thursday, 19 October 2006, 12:36

Legun wrote:Wszystkie armie (jak widać z Twojego posta za wyjątkiem brytyjskiej) miały w wojskach liniowych po 2km na batalion piechoty.


Brytyjskie też miały po dwa - przecież tam było 12 baonów zgrupowanych w trzy brygady.

Jesli chodzi o Rosjan, to ich największym nowatorstwem było przyjęcie, że dywizje rezerwowe są taką samą częścią armii jak liniowe - mundury, struktura dywizji i nawet ciągłość numeracji. Problemem był materiał ludzki, zwłaszcza jeśli chodzi o kadrę oficerską.


Na ten sam pomysł wpadli Austriacy i zrobili z obrony krajowej wojsko liniowe, nawet lepsze od armii czynnej.

Jest na ten temat świetny artykuł w przedwojennej Bellonie, autorstwa byłego dowódcy 61 DP - Siemienskiego (o ile dobrze pamiętam), z jego jakże trafną refleksją, że kiepskie wojsko je tyle samo, co dobre wojsko a strzela to nawet więcej, bo robi to często dla dodania sobie animuszu. Niemniej niektóre dywizje osiągnęły, zdaniem Siemienskiego, jakoś wojsk liniowych, jesli tylko były wprowadzane do walki bez ciężkiej próby od pierwszego starcia.


Żeby tylko człek miał czas na to.

Jesli zaś chodzi o etaty c.k. armii, to można o nich mówić tylko w przypadku Honvedu. Sprawdziłem to sobie kiedyś dokładnie - w wojskach liniowych i Landwehrze nie było żadnego wypadku, by dwie dywizje miały identyczną strukturę :). Generalnie, co do organizacji c.k.armii to wszystko odbyło się zgodnie z dowcipem Mleczki - "Na początku był chaos, który rozwijał się sukcesywnie..."


Mówisz o organizacji na szczeblu dywizji, czy niżej też?
Co do dywizji to zgoda, co do pułku do pewnego stopnia też, ale dlatego, że część batalionów była na misji w Bośni.

Za to potem rzeczywiście miszmasz był totalny - grupy, dywizje kombinowane, ale ja to akurat lubię.
User avatar
Karel W.F.M. Doorman
Vice-admiraal
 
Posts: 3361
Joined: Thursday, 22 December 2005, 17:24
Location: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"

Postby Legun » Thursday, 19 October 2006, 12:37

Jenerał von Auffenberg wrote:Na ten sam pomysł wpadli Austriacy i zrobili z obrony krajowej wojsko liniowe, nawet lepsze od armii czynnej.


To jest złe porównanie. Podział na wojska liniowe, Landwehrę i Honvedów był podziałem raczej politycznym - wojska były oparte na takich samych rekrutach, różniły się tylko okresem służby (wl - 3 lata, lw - 1 rok, hd - 2 lata). Podział rekrutów na poszczególne kontygenty odbywał się drogą losowania. Z rosyjską rezerwą jest porównywalny c.k. landsturm, który nie był zorganizowany w dywizje, tylko w jakieś absurdalne brygady z bardzo słabą artylerią i (o ile się nie mylę) tylko z jednym km na batalion. Nie wiem, czy to liczyłeś, ale na froncie galicyjskim walczyło prawie 150 takich batalionów - to by starczyło na 9 dywizji 16-batalionowych!
Autorze! Nie zmuszaj gracza do powtarzania historycznych błędów - pozwól mu robić własne.
User avatar
Legun
Chef d'escadron
 
Posts: 1003
Joined: Thursday, 22 December 2005, 19:51
Location: Kraków

Postby Karel W.F.M. Doorman » Thursday, 19 October 2006, 12:38

Legun wrote:
Jenerał von Auffenberg wrote:Na ten sam pomysł wpadli Austriacy i zrobili z obrony krajowej wojsko liniowe, nawet lepsze od armii czynnej.


To jest złe porównanie. Podział na wojska liniowe, Landwehrę i Honvedów był podziałem raczej politycznym - wojska były oparte na takich samych rekrutach, różniły się tylko okresem służby (wl - 3 lata, lw - 1 rok, hd - 2 lata).


Powiedzmy, że powtórzyłem za prof. Zgórniakiem, który pisał w Szkicach dokładnie o tym.

Początkowo obrona krajowa była wojskiem drugiego rzutu, ale dokonali upgrade'u :D - zauważ, że chyba każdy składał się w rzeczywistości z dwóch dywizji czynnych i jednej dywizji obrony krajowej, odpowiedniej dla Przed- i Zalitawii. OdB w sierpniu 1914 to prawie powtórzyło.

Zresztą pisałeś o nowatorstwie w dziedzinie podciągnięcia rezerw do stanu takiego jak wojska liniowe.
Coś takiego właśnie wystapiło w armii habsburskiej w sposób najpełniejszy.
System rekrutacyjny to inna bajka.

Z rosyjską rezerwą jest porównywalny c.k. landsturm, który nie był zorganizowany w dywizje, tylko w jakieś absurdalne brygady z bardzo słabą artylerią i (o ile się nie mylę) tylko z jednym km na batalion. Nie wiem, czy to liczyłeś, ale na froncie galicyjskim walczyło prawie 150 takich batalionów - to by starczyło na 9 dywizji 16-batalionowych!


Tak, Landsturm jest porównywalnym, bo też formowany był z rezerwistów, ale na tym koniec.

Rosyjskie dywizje rezerwowe mobilizowane wg planu miały składać się z rezewistów 1 klasy, a wiec tych, co najdalej 7 lat wstecz zakończyli służbę czynną.
Landsturm był formowany zdaje się z troszkę starszych ludzi.

Co do absurdalności austriackiego Landsturmu: owszem, usiłowano to zmienić formując dwie dywizje. Z Landsturmem była jeszcze inna sprawa: to miało być faktycznie wojsko pomocnicze, coś jak niemiecka Landwera albo rosyjskie wojska terytorialne, które przeciez były.

Faktem jest, że można z tego było zrobić dywizje, choć pomocniocze zadania mogły te oddziały wykonywac bez szczebla dywizji.
Równie dobrze można Rosjanom zarzucic, że uie od razu wpadli na pomysł sformowania dywizji strzelców z brygad strzeleckich, które na dodatek miały odrebną organizację od brygad liniowych.

O ilości batalionów także pisał prof. Zgórniak i to tyez wiem. On to tłumaczył brakami w artylerii i to by się zgadzało, jak się popatrzy na to, jaką artylerię przydzielano Landsturmowi - bateria rezerwowa na brygadę to śmiech.
A dywizje 95 i 106 dostały stare armaty 9 cm, więc też nie rewelacja.
User avatar
Karel W.F.M. Doorman
Vice-admiraal
 
Posts: 3361
Joined: Thursday, 22 December 2005, 17:24
Location: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"

Postby Match » Thursday, 19 October 2006, 12:39

Mam pytanie, przepraszam, że zadam je tutaj, ale nie wiedziałem gdzie.
Gdzie i kiedy w czasie I wojny światowej Niemcy po raz pierwszy użyli chloru jako gazu bojowego? W czasie drugiej bitwy pod Ypres?
Proszę o pomoc.
Dziękuję
Match
Last edited by Match on Thursday, 1 January 1970, 02:00, edited 1 time in total.
Moje gry
"Diplomats! The best diplomat I know is a fully activated phaser bank!" - Lt. Cmdr. Montgomery Scott
Image
User avatar
Match
Captain
 
Posts: 1658
Joined: Monday, 30 January 2006, 16:57
Location: Warszawa

Postby Gror » Thursday, 19 October 2006, 12:39

Match wrote:Mam pytanie, przepraszam, że zadam je tutaj, ale nie wiedziałem gdzie.
Gdzie i kiedy w czasie I wojny światowej Niemcy po raz pierwszy użyli chloru jako gazu bojowego? W czasie drugiej bitwy pod Ypres?
Proszę o pomoc.
Dziękuję
Match


Tak, właśnie wtedy. Kwiecień 1915.
Last edited by Gror on Thursday, 1 January 1970, 02:00, edited 1 time in total.
User avatar
Gror
Adjudant
 
Posts: 205
Joined: Monday, 11 September 2006, 21:14
Location: Kędzierzyn-Koźle

Postby Andy » Thursday, 19 October 2006, 12:39

Są też informacje, że Niemcy użyli chloru wcześniej, 31 stycznia 1915 roku w natarciu pod Bolimowem koło Warszawy. Panujący mróz zminimalizował działanie gazu, tak że Rosjanie nie zorientowali się, że go użyto, mimo że byli jacyś poszkodowani.
Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
User avatar
Andy
Grossadmiral
 
Posts: 9611
Joined: Thursday, 22 December 2005, 19:49
Location: Piastów

Postby conen » Monday, 15 January 2007, 19:22

Na początku wojny włoska DP miała zaledwie 8 km systemu Maxim.

Dane na rok 1918:

włoska DP - 12 batalionów każdy z 1 kompanią km x 6 sztuk = 72 do tego 1-2 plutony lkm = 24 do 48 sztuk

brytyjska DP - 12 batalionów, ale kompanie km są brygadowe czyli 3 x 16 = 48 sztuk; do tego dywizyjna kompania km czyli następne 16 sztuk razem 64 plus 192 lkm

amerykańska DP - batalion km 48 sztuk, każda z 2 brygad kolejny baon km 36 sztuk, każdy z 4 pułków jeszcze po kompani z 12 km czyli razem 168 km plus 768 lkm /po 16 lkm na kompanię/.
Last edited by conen on Thursday, 1 January 1970, 02:00, edited 1 time in total.
conen
Enfant de troupe
 
Posts: 1
Joined: Sunday, 14 January 2007, 18:58

Postby xardas12r » Friday, 11 April 2008, 20:37

A ja mam parę "odpytanek" :D

1.Ile osób liczyły bataliony poszczególnych armii ??

2.Ile sztuk sprzętu cięższego miał (głównie chodzi o moździerze i np. działka niskiego kalibru)??
Image
User avatar
xardas12r
Generalleutnant
 
Posts: 3881
Joined: Monday, 27 November 2006, 14:05
Location: Olsztyn/Warszawa

Previous

Return to Struktury wojsk

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest