Ortografia i gramatyka - dyskusje

Dział poświęcony sprawom organizacyjnym i dyskusjom na te tematy. Tutaj też należy zgłaszać sugestie, propozycje i wnioski dotyczące funkcjonowania forum oraz wszelkie problemy techniczne.
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Vice-admiraal
Posty: 3451
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 30 times
Been thanked: 16 times

Post autor: Karel W.F.M. Doorman » piątek, 24 lutego 2006, 21:57

Andy pisze:Potwierdzam, wszystkie imiesłowy zaprzeczone piszemy teraz razem. Ale wcale nie pochwalam tej decyzji, choć niewątpliwie jest to ułatwienie.
Myślę, że to powrót do ortografii sprzed "reformy", która zrobiła chyba więcej złego jak dobrego (przed pisano "Serbja", po "Serbia", chociaż ewidentnie słyszy się tam "j", nie "i").
Awatar użytkownika
Andy
Grossadmiral
Posty: 9591
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:49
Lokalizacja: Piastów
Kontakt:

Post autor: Andy » sobota, 25 lutego 2006, 09:34

To raczej nie jest kryterium (kryterjum? :wink: ): zwróć uwagę, co słychać w prawidłowo wypowiadanym słowie "jabłko". :)
Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36565
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 241 times
Been thanked: 152 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » sobota, 25 lutego 2006, 09:45

Mnie zawsze zastanawiało jak powinni się nazywac obywatele Jugosławii, bo w mediach spotkałem się z "Jugosłowianie", a zawsze wydawało mi się, że jak Jugosławia to "Jugosławianie" - przez "a".

Przy okazji coś dla Ciebie Zeko.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Andy
Grossadmiral
Posty: 9591
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:49
Lokalizacja: Piastów
Kontakt:

Post autor: Andy » sobota, 25 lutego 2006, 10:02

Kryterium logiczności w języku jest mało istotne. Język jest medium żywym i historycznie zmiennym, w którym reguły wyznacza tzw. uzus, czyli mówiąc normalnie - to, jak ludzie gadają w danym momencie historycznym. Językoznawcy są tylko od obserwowania zmian i konstruowania na tej podstawie zasad poprawnościowych, które obowiązują do czasu powstania nowych.
Np. logicznie by było mówić "poszedłem - poszedłam" albo "poszłem - poszłam". Zasada na to nie pozwala, choć spora część narodu mówi "poszłem" i wcale się nie przejmuje. Jeśli ta forma będzie masowo używana, stanie się w pewnym momencie prawidłowa. Jest to oczywiście perspektywa przerażająca. :shock: :wink:
Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
Zeka

Post autor: Zeka » sobota, 25 lutego 2006, 14:52

Andy pisze:Np. logicznie by było mówić "poszedłem - poszedłam" albo "poszłem - poszłam". Zasada na to nie pozwala, choć spora część narodu mówi "poszłem" i wcale się nie przejmuje. Jeśli ta forma będzie masowo używana, stanie się w pewnym momencie prawidłowa. Jest to oczywiście perspektywa przerażająca. :shock: :wink:
Gdzieś przeczytałem, że właśnie forma "poszłam" jest pewnym odstępstwem od zasady, która jest przestrzegana w formie "poszedłem".
Swoją drogą kiedyś za niepoprawną byłą uznawana forma "dwa lata"... Należało mówić i pisać "dwa roki" lub "leciech".
Awatar użytkownika
Kamil
Praporszczik
Posty: 338
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:24
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Kamil » sobota, 25 lutego 2006, 16:15

Andy pisze:Kryterium logiczności w języku jest mało istotne.
Oooo jest to dośc karkołomna teza :D Rzućcie okiem tylko na definicje tego co to jest język - Język, jest to system znaków słownych, z którymi odpowiednie reguły nakazuja wiązac myśli określonego typu, a inne reguły wyznaczają dopuszczalny sposób wiązania tych słów w wyrażenia złożone. Tak że na takim gruncie doskonale widać że kryterium logiczności (w sensie w jakim używa go Andy) jest bardzo ważne. to taki króciutki wykład z tego czym zajmuje sie na studiach :D
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36565
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 241 times
Been thanked: 152 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » sobota, 25 lutego 2006, 16:22

Aż mi Logika Z.Ziembińskiego stanęła przed oczami :)
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Kamil
Praporszczik
Posty: 338
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:24
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Kamil » sobota, 25 lutego 2006, 16:25

Eee bez przesady- ważne że wszystko jasne :D
Awatar użytkownika
Cyber Stefan
Sous-lieutenant
Posty: 372
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:40
Lokalizacja: Słobity/Toruń
Kontakt:

Post autor: Cyber Stefan » sobota, 25 lutego 2006, 17:16

Kiedyś zdarzało mi sie wygrywać konkursy ortograficzne, co prawda na poziome na nie najwyższym poziomie, ale problemów nigdy z tym nie miałem. Ale od kiedy jestem na studiach matematycznych nie mam czasu za bardzo czytać innych ksiażek i juz nie jest tak łatwo (choc nie jest aż tak źle). Ale zacząlem jednak pisząc na forach przykładać się do tego bardziej i zaczęly mnie razić w oczy takie błedy. Dlatego tam gdzie moderuję staram się poprawiać, ale tak, żeby mojej interwencji nie było widać, czasem jednak się nie mogę powstrzymać od komentarza jak to ostatnio było :)


A co do logiki - niewiele zabrakło a bym uczęszczał teraz na wykład z teorii modeli czyli działu matematyki zajmującego między innymi logiką, ale głównie tą nie klasyczną 0-1 tylko wielowartościową. Być może w następnym semstrze mi się to uda bo to ciekawe w sumie jest.
Awatar użytkownika
Andy
Grossadmiral
Posty: 9591
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:49
Lokalizacja: Piastów
Kontakt:

Post autor: Andy » sobota, 25 lutego 2006, 23:56

Kamilu: a skąd wiesz, że akurat zacytowana przez Ciebie definicja języka jest słuszna? :wink:
Ja miałem na myśli raczej "logiczność", a nie "logikę". Do takiego braku logiczności prowadzą np. przesunięcia symantyczne, kiedy dawne znaczenia słów są zastępowane zupełnie innymi, a te stare zostają całkowicie wyparte ze świadomości użytkowników języka. Kto dziś dojrzy "nielogiczność" (historyczną) swej wypowiedzi, kiedy stwierdza, że kupił "plastikową miednicę", albo że zaopatrzył się na studniówkę w "czerwoną bieliznę"?

Zeka: a propos liczebnika dwa. To ciekawe, że w dawnych czasach, poza znanymi nam liczbą pojedyńczą i liczbą mnogą, istniała jeszcze liczba podwójna. Liczba mnoga odnosiła się do trzech i więcej obiektów. U Kochanowskiego mamy "dwie słońce", bo było jedno słońce - dwie słońce - trzy, cztery itd. słońca. Potem liczba mnoga "zaanektowała" liczbę podwójną, a do naszych czasów dotrwały tylko relikty tej ostatniej i tylko w odniesieniu do obiektów występujących zwykle parami. Np. możemy mówić "rękoma, oczyma" (dawna liczba podwójna), albo "rękami, oczami" (dawna i obecna liczba mnoga).
Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36565
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 241 times
Been thanked: 152 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » niedziela, 26 lutego 2006, 10:27

Kiedyś spotkałem się z opowieścią, że w naszym kodeksie karnym (jeszcze tym poprzednim) też była zapisana taka prosta matematyka co do pewnych spraw, bo albo był jeden albo dwóch albo kilku.

jeden plus jeden = dwóch
dwóch plus jeden = kilku
kilku plus kilku = kilku

Już nie będę się rozwodził jakie z tego można wyciągac wnioski :wink:

Ale z tego widac, że ma to podstawy w naszym języku :D
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Vice-admiraal
Posty: 3451
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 30 times
Been thanked: 16 times

Post autor: Karel W.F.M. Doorman » niedziela, 26 lutego 2006, 11:07

Raleen pisze:Kiedyś spotkałem się z opowieścią, że w naszym kodeksie karnym (jeszcze tym poprzednim) też była zapisana taka prosta matematyka co do pewnych spraw, bo albo był jeden albo dwóch albo kilku.

jeden plus jeden = dwóch
dwóch plus jeden = kilku
kilku plus kilku = kilku

Już nie będę się rozwodził jakie z tego można wyciągac wnioski :wink:

Ale z tego widac, że ma to podstawy w naszym języku :D
Bylo coś takiego, owszem.
Taka kodeksowa arytmetyka definiująca pojęcieu kilku (więcej, jak dwóch).
Awatar użytkownika
Cyber Stefan
Sous-lieutenant
Posty: 372
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:40
Lokalizacja: Słobity/Toruń
Kontakt:

Post autor: Cyber Stefan » niedziela, 26 lutego 2006, 12:48

Raleen pisze:Kiedyś spotkałem się z opowieścią, że w naszym kodeksie karnym (jeszcze tym poprzednim) też była zapisana taka prosta matematyka co do pewnych spraw, bo albo był jeden albo dwóch albo kilku.

jeden plus jeden = dwóch
dwóch plus jeden = kilku
kilku plus kilku = kilku

Już nie będę się rozwodził jakie z tego można wyciągac wnioski :wink:

Ale z tego widac, że ma to podstawy w naszym języku :D
Takie coś bardzo dobrze funkcjonuje przy arytmetyce liczb nieskończonych.
Awatar użytkownika
slowik
Generaloberst
Posty: 4856
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:00
Lokalizacja: Wien

Post autor: slowik » niedziela, 5 marca 2006, 11:53

Czesc. Ja powiem z mej strony ze bede sie staral.

Raleen napisał:
a przecież pisze się:
[...]
Gazeta wyborcza

Andy:
A nawet: Gazeta Wyborcza Wink
Podoba mi sie to, oj podoba ;)
urodzony 13. grudnia 1981....
shinjo
Sergent
Posty: 102
Rejestracja: niedziela, 12 lutego 2006, 16:40
Lokalizacja: TORUŃ i wszystko jasne ];)
Kontakt:

Post autor: shinjo » niedziela, 5 marca 2006, 12:51

Panowie znacie tą zasade - Język tworzy ulica z ortografią jest tak samo, Im większa popularność danej formy tym szybciej staje się regułą
Jam Alfa i Omega.....a tam.....e tam
ODPOWIEDZ

Wróć do „Dyskusje”