For the People II dla początkujących

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XIX wieku.
Awatar użytkownika
Aldarus
Chef de bataillon
Posty: 1041
Rejestracja: wtorek, 12 września 2006, 08:56
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

For the People II dla początkujących

Post autor: Aldarus » poniedziałek, 30 kwietnia 2007, 13:46

Ostatnio zmieniony wtorek, 1 maja 2007, 20:49 przez Aldarus, łącznie zmieniany 2 razy.
Nie dyskutuj z idiotą.
Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, potem pokona doświadczeniem.
Awatar użytkownika
Andy
Grossadmiral
Posty: 9574
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:49
Lokalizacja: Piastów
Kontakt:

Re: For the People II dla początkujących

Post autor: Andy » poniedziałek, 30 kwietnia 2007, 16:09

Aldarus pisze:tekst i tak jest za długi, żeby chciało się go komuś czytać ;)
Mnie się chciało, bo to tekst bardzo ciekawie napisany. :)
Jeżeli czytelniku dotrwałeś do tego momentu, to gratuluję wytrwałości i zapraszam do dyskusji.
Za gratulacje dziękuję. :wink: Z dyskusji ze mną nic nie będzie, bo nie znam gry, ani nawet instrukcji do niej. Ale zaciekawiłeś mnie, więc kto wie?...
Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
Awatar użytkownika
Lord Voldemort
Pułkownik
Posty: 1316
Rejestracja: poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 15:26
Lokalizacja: Opole
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Lord Voldemort » poniedziałek, 30 kwietnia 2007, 16:12

Tekst jest bardzo ciekawy, gratuluje Aldarus.

Mam taka mala sugestie - gdybyś wytłuścił śródtytuły, byłby on zdecydowanie bardziej czytelny i miły dla oka.

V.
Awatar użytkownika
Comandante
General de División
Posty: 3021
Rejestracja: piątek, 12 maja 2006, 21:51
Lokalizacja: Verulamium

Post autor: Comandante » wtorek, 1 maja 2007, 12:18

Swietny tekst! Trudno dyskutowac, mozna sie tylko zgodzic. Ja bym dodal, ze kapitalne znaczenie ma w tej grze bluff! :)
Powyższe opinie są mojego autorstwa.
Wszystkie prawa zastrzeżone.

www.diablospolacos.com
Awatar użytkownika
Aldarus
Chef de bataillon
Posty: 1041
Rejestracja: wtorek, 12 września 2006, 08:56
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Post autor: Aldarus » wtorek, 1 maja 2007, 20:54

Dzięki :)
Gra jest naprawdę warta zainteresowania, więc radzę spróbować zagrać, zwłaszcza że na Smolnej jest mało oblegany egzemplarz :) . Jakby co, zawsze służę pomocą we wprowadzeniu w arkany gry.
Nie dyskutuj z idiotą.
Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, potem pokona doświadczeniem.
Awatar użytkownika
Nico
Général de Division
Posty: 3924
Rejestracja: poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 10:50

Re: For the People II dla początkujących

Post autor: Nico » środa, 2 maja 2007, 19:42

Aldarus pisze:Zdobywanie woli walki za kontrolę przynajmniej 3 pól w oryginalnym stanie Unii – nie jest to prosta sprawa, ale warta rozważenia.
Wartą rozważenia??? :shock: To podstawa dla Konfederacji jeśli chce się wygrać grę!!! :P
Niech żyje Napoleon! - wołaj ludzie tkliwy
niech żyje po tysiąc lat (kto z nas będzie żywy),
Niech Polak ostatni z tym czuciem umiera
A hasło: Napoleon! niech mu usta zwiera!
Awatar użytkownika
Aldarus
Chef de bataillon
Posty: 1041
Rejestracja: wtorek, 12 września 2006, 08:56
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Re: For the People II dla początkujących

Post autor: Aldarus » środa, 2 maja 2007, 22:49

Wartą rozważenia??? :shock: To podstawa dla Konfederacji jeśli chce się wygrać grę!!! :P
Warta rozważenie, bo niełatwa w wykonaniu (ryzykowna) - sczególnie dla początkującego gracza - a to dla niego jest ten tekst. W moim odczuciu łatwiej jednak zdobywać sw wygrywając duże bitwy - ale sprzeczał się nie będę, bo moje doświadczenie równać się z twoim w tej grze nie może :)
Nie dyskutuj z idiotą.
Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, potem pokona doświadczeniem.
Awatar użytkownika
Darth Stalin
Consul
Posty: 5925
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:58
Lokalizacja: Płock
Been thanked: 3 times
Kontakt:

Post autor: Darth Stalin » piątek, 4 maja 2007, 08:16

comandante pisze:Swietny tekst! Trudno dyskutowac, mozna sie tylko zgodzic. Ja bym dodal, ze kapitalne znaczenie ma w tej grze bluff! :)
A co rozumiesz pod pojęciem "bluffu" w tej grze?
Sugerowanie Konfederatowi, że się ma lepsze karty niż są na ręku? :P Tu akurat "sprawdzenie" może być szybkie i brutalnie niemiłe... :cry:
Darth Stalin - Lord Generalissimus Związku Socjalistycznych Republik Sithów

Główny potencjalny przeciwnik WP ma tradycje decydowania się na uzyskiwanie korzyści operacyjnych niezależnie od potencjalnych strat
https://militariaszmula.wordpress.com/
Awatar użytkownika
Aldarus
Chef de bataillon
Posty: 1041
Rejestracja: wtorek, 12 września 2006, 08:56
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Post autor: Aldarus » czwartek, 17 maja 2007, 11:13

Darth Stalin pisze: A co rozumiesz pod pojęciem "bluffu" w tej grze?
Sugerowanie Konfederatowi, że się ma lepsze karty niż są na ręku? :P Tu akurat "sprawdzenie" może być szybkie i brutalnie niemiłe... :cry:
Jako że Comendante przebywa za granicą, to wystąpię w roli jego adwokata ;)
Myślę, że chodziło mu raczej o sytuację typu "zdobywaj Memphis, zdobywaj - ja w tym czasie zdobędę Waszyngton. O moja armia pod dowództwem Lee jest już Mannassas", albo "wygląda na to, że Vicksburg padnie w następnym ruchu, to ja może ruszę korpus Jacksona i odetnę cię od zaopatrzenia". Ze względu na ograniczoną liczbę aktywacji (z reguły jedna w rundzie) tak ważne jest utrzymywanie inicjatywy - a jednym ze sposobów na to może być waśnie blef (zagrożenie desantem, odcięciem lini zaopatrzenia, zajęciem jakiegoś strategicznego punktu).
Jak to ktoś napisał w innym temacie - zagrożenie wykonaniem posunięcia, jest groźniejsze, niż jego wykonanie (czy jakoś tak ;)
Nie dyskutuj z idiotą.
Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, potem pokona doświadczeniem.
Awatar użytkownika
Nico
Général de Division
Posty: 3924
Rejestracja: poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 10:50

Post autor: Nico » czwartek, 17 maja 2007, 15:15

Albo zagrywasz Unią 3jki na dzień dobry sugerując, że masz ich pełną rękę :> .
Niech żyje Napoleon! - wołaj ludzie tkliwy
niech żyje po tysiąc lat (kto z nas będzie żywy),
Niech Polak ostatni z tym czuciem umiera
A hasło: Napoleon! niech mu usta zwiera!
Awatar użytkownika
Comandante
General de División
Posty: 3021
Rejestracja: piątek, 12 maja 2006, 21:51
Lokalizacja: Verulamium

Post autor: Comandante » piątek, 18 maja 2007, 23:05

Nie nalezy tez zapominac, ze w grze mozliwe jest stopniowe aktywowanie zgrupowan. Jesli chcemy aktywowac generala o Inicjatywie 3 to mozna najpierw wydac karte z 1OPS a w kolejnej aktywacji z 2OPS i szlus. Takie ulokowanie gdzies 1OPS potrafi wyprowadzic przeciwnika z rownowagi :)
Powyższe opinie są mojego autorstwa.
Wszystkie prawa zastrzeżone.

www.diablospolacos.com
Awatar użytkownika
Bjorn
Lieutenant
Posty: 504
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:29
Lokalizacja: Wa-wa
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Bjorn » piątek, 18 maja 2007, 23:11

comandante pisze:Nie nalezy tez zapominac, ze w grze mozliwe jest stopniowe aktywowanie zgrupowan. Jesli chcemy aktywowac generala o Inicjatywie 3 to mozna najpierw wydac karte z 1OPS a w kolejnej aktywacji z 2OPS i szlus. Takie ulokowanie gdzies 1OPS potrafi wyprowadzic przeciwnika z rownowagi :)
To jest to czego mi brakuje w wielu późniejszych grach CDG. Możliwość takiego łączenia zagrywanych kart.
Awatar użytkownika
Aldarus
Chef de bataillon
Posty: 1041
Rejestracja: wtorek, 12 września 2006, 08:56
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Post autor: Aldarus » piątek, 25 maja 2007, 10:37

Może kogoś zachęci do gry :)

For The People (FTP) to jedna z ciekawszych gier opartych na mechanice „kart” (CDG) i systemie pól (point to point). Mimo, że od jej pierwszego wydania upłynęło już sporo lat, nadal jest uważana przez wielu za najlepszą grę tego typu. Ale zacznijmy od początku.
FTP przenosi nas w czasy wojny secesyjnej, tj. lata 1861 – 1865, umiejscawiając gracza w roli naczelnego dowódcy sił Unii lub Konfederacji. Gra odtwarza cały konflikt, wraz z jego uwarunkowaniami militarnymi, politycznymi i geograficznymi (istnieje też możliwość rozegrania scenariuszy). Celem gry jest zajęcie stanów kontrolowanych przez przeciwnika lub obniżenie jego woli walki do zera. Pod bezpośrednim dowództwem gracza znajdują się siły lądowe (reprezentowane przez punkty siły - każdy punkt, to ok. 6 tys. ludzi) dzielące się na armie, korpusy i dywizje. Siły te dowodzone są przez generałów, których współczynniki (inicjatywa, atak, obrona) mają kluczowe znaczenie dla gry. Odwzorowano również działania morskie (blokada, desanty), choć nie ma tu możliwości toczenia bitew.
Wydarzenia historyczne są reprezentowane przez karty. Gracze dysponują wspólną talią - losowane przez graczy na początku każdego etapu karty warunkują możliwe do podjęcia działania. Każda karta przedstawia określone wydarzenie oraz posiada swą wartość punktową – od decyzji gracza zależy, czy chce wywołać określone wydarzenie (rezygnując tym samym z ruchu), czy też wykorzystując wartość punktową karty aktywować określonego generała (przy czym porównujemy wówczas współczynnik inicjatywy generała z wartością karty, która musi być wyższa lub równa temu współczynnikowi). Nie ma więc możliwości poruszenia wszystkich swoich sił w danej rundzie, a dodatkowo gracze muszą właściwie zarządzać dostępnymi kartami, tak aby wprowadzić kluczowe dla siebie wydarzenia, a jednocześnie zachować możliwość wykonywania ruchów. Stwarza to istotne ograniczenie dla graczy, powodując, że każdy ruch musi być dobrze przemyślany i powinien stanowić element naszego planu. Cechą charakterystyczną ruchu, która odróżnia FTP od np. Ścieżek Chwały jest to, że co do zasady możemy aktywować tylko jedno pole (z wyjątkiem kart kampanii), ale za to możemy „zbierać” jednostki z pól, przez które przechodzimy.
Warto tu wspomnieć o sposobie rozstrzygania bitew, gdyż został on dość ciekawie pomyślany. Bitwy zostały podzielone mianowicie na 3 kategorie: małe (do 5 sp), średnie (od 6 do 19 sp) i duże (od 20 sp). Żeby określić wielkość bitwy sumuje się siły obu stron biorących udział w walce, a następnie wykonuje rzut k6 w odpowiedniej kolumnie (możliwe wyniki 1-10). Co ciekawe jednak, kolumna w której wykonujemy rzut nie jest uzależniona od posiadanych sił (jak np. w Ścieżkach Chwały), ale od tego, czy jesteśmy obrońcą czy atakującym (generalnie wartości w obu tych kolumnach są do siebie mocno zbliżone). Wynik rzutu jest modyfikowany o stosunek sił (począwszy od 3:1), zdolności dowódców, fakt przechwycenia przeciwnika lub zajmowania umocnionej pozycji, zaopatrzenie itp. Całość jest jednak bardzo prosta, a jednocześnie dobrze oddaje specyfikę bitew wojny secesyjnej, gdzie często słabsze siły odnosiły zwycięstwo.
Kolejny ciekawy element to rozwiązanie kwestii dowodzenia. Generałowie, oprócz wspomnianych już współczynników (inicjatywy, ataku i obrony), posiadają rangę polityczną, która decyduje o ich starszeństwie, a tym samym rozstrzyga, kto dowodzi w danym momencie. Nie muszę chyba dodawać, że najczęściej najstarszy rangą dowódca, nie jest tym najlepszym. Jeśli dodamy do tego fakt, iż dowódcy są wprowadzani w sposób anonimowy (gracz wskazuje miejsce w którym chce wprowadzić generała, ale zazwyczaj nie wie, który to z generałów) oraz fakt, iż usunięcie dowódcy armii jest dość kosztowne pod względem politycznym (zmniejsza wolę walki), to mamy obraz problemów, z jakimi musieli się borykać przywódcy obu stron.
Reasumując: gra jest bardzo dynamiczna i obfitująca w częste zmiany sytuacji. Każdą stroną gra się nieco inaczej. Unia posiada przewagę sił, panowanie na morzu, ale za to zdecydowanie słabszych (przez większą część gry) dowódców. Na jej niekorzyść działa również fakt, iż musi atakować, aby wygrać (walczy więc poniekąd nie tylko z Konfederatami, ale i z upływającym czasem). Z kolei Konfederaci dysponują świetnymi dowódcami o wysokiej inicjatywie, ale z czasem muszą się zmagać z coraz większą przewagą militarną Unii. Co jednak ważne ta gra nie jest „toczona do jednej bramki”. Mimo, że Unia posiada narastającą z czasem coraz bardziej przewagę, to Konfederaci praktycznie do końca są w stanie zdawać groźne ciosy. Zaletą gry jest również fakt, iż nie karze on tak surowo za błędy tak jak np. Ścieżki Chwały, gdzie jeden nieostrożny ruch może doprowadzić do odcięcia zaopatrzenia i rozstrzygnięcia gry. W FTP kara jest o wiele subtelniejsza, mniej drastyczna, często odłożona w czasie, co nie oznacza, że można sobie pozwolić na nonszalancję w grze. Największą jednak według mnie zaletą gry jest spójność przepisów. Tu wszystko jest na swoim miejscu – przemyślane i przetestowane. Żeby być jednak obiektywnym wspomnę również o wadach. Zaliczyłbym do nich nie najlepiej napisaną instrukcję (tzn. mogło być lepiej, nie jest jednak tragicznie), fatalny pomysł z rozcięciem mapy (mapa na 2/3 długości posiada rozcięcie, które najlepiej natychmiast podkleić, bo inaczej zaczyna się rozdzierać) oraz dużą losowość kart (co powoduje, że kluczowe karty jak np. blokada czy emancypacja mogą nam się „schować” w talii na bardzo długo – ale to dla jednych będzie wadą, dla innych zaletą).

Ogólna ocena: 9/10
Ostatnio zmieniony piątek, 25 maja 2007, 15:01 przez Aldarus, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie dyskutuj z idiotą.
Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, potem pokona doświadczeniem.
Awatar użytkownika
Comandante
General de División
Posty: 3021
Rejestracja: piątek, 12 maja 2006, 21:51
Lokalizacja: Verulamium

Post autor: Comandante » piątek, 25 maja 2007, 10:48

Aldarus,

fajna recenzja. Zastanawia mnie tylko ocena. 9/10? Czego tej grze, Twoim zdaniem brakuje, żeby dostała 10/10? Czy też to stara zasada nauczycieli, którzy twierdzą, że na 5 to umie Pan Bóg, na 4 oni sami, więc uczeń może maksymalnie otrzymać 3? ;)

Według mnie jest to gra 10/10 (niewiele takich mam w kolekcji i w niewiele gier tak ocenianych grałem).
Powyższe opinie są mojego autorstwa.
Wszystkie prawa zastrzeżone.

www.diablospolacos.com
Awatar użytkownika
Aldarus
Chef de bataillon
Posty: 1041
Rejestracja: wtorek, 12 września 2006, 08:56
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Post autor: Aldarus » piątek, 25 maja 2007, 11:01

Trochę masz rację ;)
Powody są trzy:
1. To nie ja tę grę wymyśliłem, a więc maksymalną ocenę muszę zostawić dla swojej (gdy ją w końcu dokończę ;) ). Gdy już ją skończę, zobaczysz, że 9/10 w przypadku FTP jest uzasadniona :)
2. Jestem estetą i to rozcięcie doprowadza mnie do białej gorączki (gra już przyszła do mnie lekko naderwana :-( )
3. U mnie 10/10 może dostać gra jedyna w swoim rodzaju, niepowtarzalna itd. (np. POG też ma u mnie 9/10). Mam zamiar jeszcze trochę pożyć i ocenę 10/10 postanowiłem przyznać dopiero w w chwili przejścia na emeryturę.

Reasumując: uwzględniając powyższe zastrzeżenia (w większości niemerytoryczne :lol: ) 9/10. Jeśli ich nie brać pod uwagę 10/10.
Nie dyskutuj z idiotą.
Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, potem pokona doświadczeniem.
ODPOWIEDZ

Wróć do „XIX wiek”