Flying Colors (GMT)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XIX wieku.
Awatar użytkownika
dbj
Sous-lieutenant
Posty: 432
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:09
Lokalizacja: Muszyna
Has thanked: 26 times
Been thanked: 33 times

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: dbj »

Też jestem zdania, że przecinając szyk przeciwnika był możliwy jednoczesny ostrzał z obu burt. Pokłady bojowe były otwarte, odpalenie działa i zajęcie stanowiska przy dziale z naprzeciwka nie trwało długo, a zakładam, że strzelając wzdłuż kadłuba oddawało się jedną salwę. W rzeczywistości chyba było mało spotykane, żeby przecinający okręt linię wodną wroga był do obu okrętów ustawiony idealnie prostopadle, a jak tak nie było, to trochę czasu jednak załoga miała, nawet przy wakatach. Problemem mogłaby być druga salwa z pierwszej burty i oczywiście skuteczność obu ostrzałów, ale tę ostatnią kwestię w grze rozwiązuje rzut na Rake, który nie musi się udać, a na niego wpływa odległość, wyszkolenie i zdolności admirała, choć to powinna być rola kapitana okrętu, takie zarządzanie załogą, żeby jak najlepiej wykorzystać przecięcie szyku, który nie zdarzał się za często.
Nie ma idealnych systemów, są tylko takie, które akceptujemy bardziej lub mniej.
Autor nieznany, przełom XX i XXI wieku.
Awatar użytkownika
farmer
Sous-lieutenant
Posty: 406
Rejestracja: niedziela, 4 czerwca 2006, 12:47
Has thanked: 67 times
Been thanked: 17 times

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: farmer »

A czy mogę dopytać jeszcze o to Audacity (zaciekawiło mnie, a z instrukcji to nie wynika)? :)

Czy każda nacja ma w miarę stały (narodowy) poziom audacity (np: Anglia: +/-3, Hiszpania: +/-0),
czy też jest to z bitwy na bitwę zupełnie inna wartość (tworzona na potrzeby oddania przewag podczas konkretnej batalii)?

Czy zdarza się sytuacja, w której obie floty posiadają audacity większe od 0 (np: Francja 2, Anglia 3),
czy też jedna stona zawsze ma przypisaną wartość 0, a Audacity wyznacza jedynie przewagę drugiej strony (np: Francja 0, Anglia 1)?

pozdr,
farm
Chcesz pokoju, szykuj się do wojny...
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37654
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 700 times
Been thanked: 403 times
Kontakt:

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Raleen »

Audacity zmienia się w zależności od bitwy, chociaż generalnie są pewne tendencje dla danego okresu, w zasadzie stałe. Generalnie Francuzi mają niższe niż Brytyjczycy, ale w dodatku "Ship of the Line" są bitwy, gdzie Francuzi mają wyższe. Nie zawsze Audacity strony słabszej wynosi 0. Zdarza się np. taki rozkład, że jedna strona ma 2 a druga 1. Chyba Audacity 3 to jest max, i rzadko się zdarza, natomiast układ 2-0 dość często.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
leliwa
Général de Division Commandant de place
Posty: 4374
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze
Has thanked: 4 times
Been thanked: 29 times

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: leliwa »

Dużo zależy tu od poziomu wyszkolenia eskadr, zależnego od tego jak je szkolili dowódcy. Dlatego w kampanii indyjskiej Sufferna, to Francuzi mają przewagę w Audacity, podczas gdy w innych starciach z tego okresu to raczej Brytyjczycy. Wyraźnie czuć tę różnicę dla bitew przed i po rewolucji we Francji. Ta ostatnie spowodowały dramatyczny spadek wyszkolenia francuskiej marynarki wojennej, co uwidocznione jest podczas określania Audacity dla np bitwy Glorious 1st of June.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37654
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 700 times
Been thanked: 403 times
Kontakt:

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Raleen »

Bitwa koło Grenady (1779) - relacja z rozgrywki na Portalu Strategie:

http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=121
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Lehto
Sergent-Major
Posty: 166
Rejestracja: środa, 23 września 2015, 20:38
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 2 times

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Lehto »

Hector to prawdziwy ... Hector :-)
Szkoda, że wiatr się zmienił, po obiecującym początku liczyłem na wygraną Francuzów.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37654
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 700 times
Been thanked: 403 times
Kontakt:

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Raleen »

Niestety wiatr mnie ograbił z możliwości odniesienia zwycięstwa... Taki urok tej gry i trochę też tych czasów... :)
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
panMaks
Caporal
Posty: 73
Rejestracja: poniedziałek, 25 lutego 2019, 11:21
Lokalizacja: Warszawa/Białystok
Has thanked: 5 times
Been thanked: 5 times

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: panMaks »

Ile czasu zajęło wam rozegranie tych 10 etapów ?
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37654
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 700 times
Been thanked: 403 times
Kontakt:

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Raleen »

Robienie zdjęć trochę wydłuża czas gry, ale z tego co pamiętam jakieś 5-6 godz. Na pewno da się szybciej, ale jakoś bardzo nam się nie spieszyło :)
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
dbj
Sous-lieutenant
Posty: 432
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:09
Lokalizacja: Muszyna
Has thanked: 26 times
Been thanked: 33 times

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: dbj »

Widać, że relację pisał Francuz - bez szacunku dla angielskiej tradycji - cały czas w rodzaju męskim o angielskich, trójmasztowych ślicznotkach ;)

Ciekawa bitwa Wam wyszła.
Nie ma idealnych systemów, są tylko takie, które akceptujemy bardziej lub mniej.
Autor nieznany, przełom XX i XXI wieku.
Awatar użytkownika
Maciejz94
Appointé
Posty: 43
Rejestracja: czwartek, 1 marca 2018, 21:54
Has thanked: 3 times
Been thanked: 5 times

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Maciejz94 »

W trakcie gry kiedy angielskie liniowce zaczęły wybuchać jeden po drugim, naszło mnie porównanie do Jutlandii :D . Na szczęście dla dzielnych "czerwonych" marynarzy zmienił się wiatr dzięki któremu odzyskali nieco animuszu i wiary we własne siły. I u mnie rozgrywka pozostawia pewien niedosyt, niemniej uważam że po dłuższej przerwie (prawie rok od ostatniej rozgrywki w tym systemie) całkiem nieźle wyszło.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37654
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 700 times
Been thanked: 403 times
Kontakt:

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Raleen »

Wczoraj ukazał się ostatni odcinek (podsumowanie) serii filmików o grze na kanale Hexmagazine, a wcześniej (już rok temu z okładem...) był jeszcze jeden odcinek.

cz. 4:
https://www.youtube.com/watch?v=doibeMwAiXg

cz. 5 (Podsumowanie):
https://www.youtube.com/watch?v=AOWSQgxjyvo

Bardzo się cieszę, że powstały takie materiały. Z pewnością niektórym będzie dzięki temu łatwiej wejść w ten system.

Co do tez postawionych na końcu, z niektórymi mógłbym polemizować. Zwłaszcza co do zróżnicowania szybkości okrętów, że to jest uproszczenie systemu. Podano jako przykład okręt "Santissima Trinidad", który oczywiście bardzo się do tej roli nadaje, jako przeciwstawienie mniejszym i szybszym jednostkom angielskim. I niby wszystko się zgadza - były okręty szybsze i wolniejsze. Ale "Santissima Trinidad" to jednostka wyjątkowa. Na ogół okręty musiały mieć podobną prędkość, żeby móc stosować taktykę liniową i w ogóle pływać jako zwarte eskadry. To wymagało, żeby płynęły z taką samą prędkością, jako zespół. Stąd też to, że gra nie różnicuje prędkości okrętów raczej nie jest uproszczeniem tzn. na pewno nie było intencją autora by usprawnić grę, uczynić ją mniej skomplikowaną itp. tylko po prostu oddał realia taktyczne bitew i tego jak manewrowały grupy okrętów. A kto jest zainteresowany walkami pojedynczych jednostek, ma do tego osobną część i tam zróżnicowanie prędkości oraz inne szczegóły dobrze widać.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
dbj
Sous-lieutenant
Posty: 432
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:09
Lokalizacja: Muszyna
Has thanked: 26 times
Been thanked: 33 times

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: dbj »

Raleen pisze: wtorek, 15 grudnia 2020, 13:18 Wczoraj ukazał się ostatni odcinek (podsumowanie) serii filmików o grze na kanale Hexmagazine, a wcześniej (już rok temu z okładem...) był jeszcze jeden odcinek.

cz. 4:
https://www.youtube.com/watch?v=doibeMwAiXg

cz. 5 (Podsumowanie):
https://www.youtube.com/watch?v=AOWSQgxjyvo

Bardzo się cieszę, że powstały takie materiały. Z pewnością niektórym będzie dzięki temu łatwiej wejść w ten system.
Dla porządku dodam linki do pierwszych trzech odcinków:
cz.1:
https://youtu.be/qjRsHAVZZDI

cz. 2:
https://youtu.be/yBSZo1jyTXo

cz. 3:
https://youtu.be/C0KKyi-lXSE
Raleen pisze: wtorek, 15 grudnia 2020, 13:18 Co do tez postawionych na końcu, z niektórymi mógłbym polemizować. Zwłaszcza co do zróżnicowania szybkości okrętów, że to jest uproszczenie systemu. Podano jako przykład okręt "Santissima Trinidad", który oczywiście bardzo się do tej roli nadaje, jako przeciwstawienie mniejszym i szybszym jednostkom angielskim. I niby wszystko się zgadza - były okręty szybsze i wolniejsze. Ale "Santissima Trinidad" to jednostka wyjątkowa. Na ogół okręty musiały mieć podobną prędkość, żeby móc stosować taktykę liniową i w ogóle pływać jako zwarte eskadry. To wymagało, żeby płynęły z taką samą prędkością, jako zespół. Stąd też to, że gra nie różnicuje prędkości okrętów raczej nie jest uproszczeniem tzn. na pewno nie było intencją autora by usprawnić grę, uczynić ją mniej skomplikowaną itp. tylko po prostu oddał realia taktyczne bitew i tego jak manewrowały grupy okrętów. A kto jest zainteresowany walkami pojedynczych jednostek, ma do tego osobną część i tam zróżnicowanie prędkości oraz inne szczegóły dobrze widać.
Zachęcałem do polemiki, dlatego cieszę się, że taka się wywiązuje. Na wstępie, rzecz oczywista, opinie zawarte w tej serii to są moje spostrzeżenia na grę i siłą rzeczy są subiektywne, a ja sam nie jestem nieomylny.

Myślę, że różna możliwość uzyskiwania maksymalnych prędkości i lepsza zwrotność poszczególnych okrętów nie powinny wpływać na możliwość stosowania taktyki liniowej czy pływania w eskadrach. To oficer wachtowy odpowiedzialny był za utrzymanie przez okręt prędkości szyku, w którym płynął. Gracz, który dostałby różne parametry nawigacyjne poszczególnych klas okrętów mógłby się pogubić w utrzymaniu szyku eskadry na mapie. Znane jest w grach z tego okresu wprowadzenie większej rozpiętości prędkości poszczególnych klas, a co ważniejsze ilości możliwych do wykonania zwrotów podczas jednej tury, mam na myśli choćby grę "Wooden Ships & Iron Men". W porównaniu z tą grą, danie takiej samej prędkości okrętom od liniowca pierwszej klasy, przez fregatę po kanonierkę jest uproszczeniem. Oczywiście w większości scenariuszy gdzie przeciw sobie działają tylko liniowce taki zabieg jest jak najbardziej pożądany i zgodny z rzeczywistością. Inaczej może to wyglądać w "Blue Cross, White Ensign" gdzie mamy mieszane floty.

Przypomnę, że w podsumowaniu postawiłem taką tezę:
O walorach bojowych okrętów decydowały trzy cechy: siła ognia artyleryjskiego, prędkość i zwrotność. „Flying Colors” wprowadza bardzo duże zróżnicowanie dotyczące pierwszej cechy, pozostałe parametry okrętów występujących w tej grze zostały zrównane. To uproszczenie może być zarazem największą wadą jak i zaletą systemu.
Rzecz jasna teza ta nie jest ostatecznie udowodniona dlatego zachęcam do dyskusji.
Nie ma idealnych systemów, są tylko takie, które akceptujemy bardziej lub mniej.
Autor nieznany, przełom XX i XXI wieku.
Awatar użytkownika
Maciejz94
Appointé
Posty: 43
Rejestracja: czwartek, 1 marca 2018, 21:54
Has thanked: 3 times
Been thanked: 5 times

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Maciejz94 »

Z tego co pamiętam, to dla jednostek "małych" i "dużych" jest rożna prędkość. Małe okręty klasy 5 i mniejszej posiadają prędkość o 1 większą dopóki nie zostaną uszkodzone. Wynika to z przepisu 3.6.3. w sekcji Small Ship Speed Enhancement. Jest to przepis opcjonalny. Ponadto w "Blue Cross, White Ensign" mamy dodatkowo zwiększenie prędkości jednostek tureckich. Korzystając z obu przepisów "fregaty" tureckie posiadają olbrzymie możliwości manewrowe rekompensujące ich słabsze uzbrojenie. Trzeba tylko o tym pamiętać. Co do zwrotności to również mniejsze jednostki są bardziej zwrotne. Dla jednostki dwuheksowej należy na zwroty przeznaczyć także heksy dookoła niej. Tymczasem jednoheksowa "fregata" manewruje na swoim heksie. Generalnie i tak zazwyczaj dążymy (jako gracze) do ujednolicenia prędkości flot/eskadr. Samotna jednostka jest łatwym i cennym łupem, na dodatek obciążającym dowodzenie. W wersji podstawowej małych jednostek nie ma, aż tak dużo (w stosunku do liniowców), jednak są chronione przez przepis 3.7.2 Mixed Fleets który zabrania otwierania ognia do fregat przez liniowce jako pierwsze. I znów w "Blue Cross, White Ensign" ten przepis nie obowiązuje z uwagi na specyfikę bitew. Ponadto w kilku bitwach w dodatkach do podstawki (głównie kampania na oceanie indyjskim) także nie ma zastosowania. Należy zauważyć że autorzy zdawali sobie sprawę z uproszczenia gry dla walk całych flot jednak pozostawili nam te kilka furtek o których wspomniałem wyżej różnicujących prędkość okrętów. Pamiętajmy, ze sama gra ma dwa tryby, bardziej znany jest oczywiście ten gdzie walczą całe floty. Tymczasem tryb pojedynkowy jest bardziej uszczegółowiony. Zrezygnowano z drobiazgowości w większych bitwach na korzyść grywalności.
Awatar użytkownika
dbj
Sous-lieutenant
Posty: 432
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:09
Lokalizacja: Muszyna
Has thanked: 26 times
Been thanked: 33 times

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: dbj »

Maciejz94 pisze: środa, 16 grudnia 2020, 12:25 Z tego co pamiętam, to dla jednostek "małych" i "dużych" jest rożna prędkość. Małe okręty klasy 5 i mniejszej posiadają prędkość o 1 większą dopóki nie zostaną uszkodzone. Wynika to z przepisu 3.6.3. w sekcji Small Ship Speed Enhancement. Jest to przepis opcjonalny. Ponadto w "Blue Cross, White Ensign" mamy dodatkowo zwiększenie prędkości jednostek tureckich. Korzystając z obu przepisów "fregaty" tureckie posiadają olbrzymie możliwości manewrowe rekompensujące ich słabsze uzbrojenie. Trzeba tylko o tym pamiętać. Co do zwrotności to również mniejsze jednostki są bardziej zwrotne. Dla jednostki dwuheksowej należy na zwroty przeznaczyć także heksy dookoła niej. Tymczasem jednoheksowa "fregata" manewruje na swoim heksie.
(...)
W wersji podstawowej małych jednostek nie ma, aż tak dużo (w stosunku do liniowców), jednak są chronione przez przepis 3.7.2 Mixed Fleets który zabrania otwierania do fregat przez liniowce jako pierwsze. I znów w "Blue Cross, White Ensign" ten przepis nie obowiązuje z uwagi na specyfikę bitew. Ponadto w kilku bitwach w dodatkach do podstawki (głównie kampania na oceanie indyjskim) także nie ma zastosowania. Należy zauważyć że autorzy zdawali sobie sprawę z uproszczenia gry dla walk całych flot jednak pozostawili nam te kilka furtek o których wspomniałem wyżej różnicujących prędkość okrętów.
O tych przepisach, które też mi sie podobają, wspominam w materiale, mniej więcej od 7 do 11 minuty czwartego odcinka, po kolei o dżentelmeńskej umowie, ruchliwości fregat i okrętach tureckich.

Niema natomiast zróżnicowania zwrotności między okrętami liniowymi klasy 1 i 2, a liniowcami klasy 3 i 4, a może powinno być. Co innego możliwość wykonywania zwrotów na jednym heksie, co też wpływa na większą zwrotność, a co innego ograniczenie możliwości wykonania wielu zwrotów podczas jednej tury, tego nie ma.
Maciejz94 pisze: środa, 16 grudnia 2020, 12:25 Generalnie i tak zazwyczaj dążymy (jako gracze) do ujednolicenia prędkości flot/eskadr. Samotna jednostka jest łatwym i cennym łupem, na dodatek obciążającym dowodzenie.
A drugi gracz w tym czasie dąży do zmieszania szyku przrciwnika, a jak już to się stanie, to niuanse nawigacyjne mogą odgrywać znaczną rolę.
Maciejz94 pisze:środa, 16 grudnia 2020, 12:25Pamiętajmy, ze sama gra ma dwa tryby, bardziej znany jest oczywiście ten gdzie walczą całe floty. Tymczasem tryb pojedynkowy jest bardziej uszczegółowiony. Zrezygnowano z drobiazgowości w większych bitwach na korzyść grywalności.
Czy masz coś więcej na myśli niż tylko wprowadzenie kart inicjatywy do pojedynków? Bo po samym zastosowaniem się do wymogów karty, które mocno utrudniają życie, innych szczegółowych przepisów nie znalazłem, przynajmiej w wersji z 2014 roku.
Nie ma idealnych systemów, są tylko takie, które akceptujemy bardziej lub mniej.
Autor nieznany, przełom XX i XXI wieku.
ODPOWIEDZ

Wróć do „XIX wiek”