Lincoln (PSC/PHALANX)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XIX wieku.
ODPOWIEDZ
TommyGn
Adjudant-Major
Posty: 293
Rejestracja: piątek, 29 sierpnia 2014, 12:11
Has thanked: 3 times

Re: Lincoln (PSC/PHALANX)

Post autor: TommyGn » niedziela, 16 grudnia 2018, 23:58

RAJ pisze:
adalbert pisze:ale tyle wątków na BGG nie bierze się jednak znikąd.
Wydaje Ci się. Zobacz najświeższy przykład u nas na forum w temacie Ścieżek Chwały. TommyGn zinterpretował sobie w absurdalny sposób coś co jest dobrze opisane w instrukcji i z czym nigdy nie było problemów. Nawet gdy trzy osoby tłumaczą mu że się myli to on i tak wie lepiej.
Taki sam syndrom masz w tym wypadku - przykładowo nie mam pojęcia jak ktokolwiek mógł wymyślić ten absurd z nieobsadzonymi fortami.
Słowo "absurdalny" świadczy po raz kolejny, że to ty masz problemy, ze zrozumieniem tego co do ciebie mówią inni. Ja zwróciłem uwagę, że kwestia podziału ruch/walka nie jest jasno opisana, w świetle normalnych mechanizmów gier wojennych. Ale tobie można mówić i dalej będziesz szedł w zaparte.
Ciekawy jest twój punkt widzenia, że nieobsadzony fort sam się obroni. Naprawdę ciekawy.
Kiedy drzewa padają, i pni wycieka żywica jak krew - Janusz Reichel - Czorsztyn '91 https://www.youtube.com/watch?v=7cdP1fm4VjM
RAJ
Général de Brigade
Posty: 2719
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 4 times
Been thanked: 1 time

Re: Lincoln (PSC/PHALANX)

Post autor: RAJ » poniedziałek, 17 grudnia 2018, 07:55

dbj pisze:1) czy dobrze rozumiem, że skoro nie jest to zabronione, to można wykonać dwie takie same akcje pod rząd?
2) rozumiem, że atakujący odkłada swoją zakrytą kartę na stos kart odrzuconych w przypadku wycofania się obrońcy?
2 * tak
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35743
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 89 times
Been thanked: 42 times
Kontakt:

Re: Lincoln (PSC/PHALANX)

Post autor: Raleen » poniedziałek, 17 grudnia 2018, 09:15

TommyGn pisze:
RAJ pisze:
adalbert pisze:ale tyle wątków na BGG nie bierze się jednak znikąd.
Wydaje Ci się. Zobacz najświeższy przykład u nas na forum w temacie Ścieżek Chwały. TommyGn zinterpretował sobie w absurdalny sposób coś co jest dobrze opisane w instrukcji i z czym nigdy nie było problemów. Nawet gdy trzy osoby tłumaczą mu że się myli to on i tak wie lepiej.
Taki sam syndrom masz w tym wypadku - przykładowo nie mam pojęcia jak ktokolwiek mógł wymyślić ten absurd z nieobsadzonymi fortami.
Słowo "absurdalny" świadczy po raz kolejny, że to ty masz problemy, ze zrozumieniem tego co do ciebie mówią inni. Ja zwróciłem uwagę, że kwestia podziału ruch/walka nie jest jasno opisana, w świetle normalnych mechanizmów gier wojennych. Ale tobie można mówić i dalej będziesz szedł w zaparte.
Ciekawy jest twój punkt widzenia, że nieobsadzony fort sam się obroni. Naprawdę ciekawy.
Panowie, jeszcze raz apel o stonowanie dyskusji. Naprawdę wolałbym uniknąć wycinania postów i ich fragmentów. Nie odzywałem się, bo mamy teraz modernizację skryptu forum na głowie i zostawiałem to do załatwienia jak już będzie po niej.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
rastula
Sergent-Major
Posty: 165
Rejestracja: piątek, 27 września 2013, 14:03
Lokalizacja: Kernwerk
Kontakt:

Re: Lincoln (PSC/PHALANX)

Post autor: rastula » poniedziałek, 17 grudnia 2018, 16:45

Kosma pisze:Gra jest niedorobiona co już pokazał Manassas Hammer, a instrukcja kilkukartkowa jest tragiczna. Ilość zapytań na BGG tylko potwierdza moje zdanie.

Gra ukazała się na KS - co w gruncie rzeczy oznacza, że mogła nie być skończona w 100%, po to właściwie jest ta platforma, żeby ludzie mogli takie błędy wyłapać...tylko, że w rzeczywistości teraz tam sprzedaje się gry właściwie gotowe... czyli w sumie bez sensu, ja tam się z KS wyleczyłem...prawie...


a tak w ogóle to mi nawet halifax hammer w AFAOS nie przeszkadza, geeki przesadzają mocno ze swoimi wymysłami...
In einem Polenstädtchen
da lebte einst ein Mädchen,

die war so schön.
Sie war das allerschönste Kind,
das man in Polen findt.

Aber nein, aber nein, sprach sie,
ich küsse nie!
adalbert
Colonel en second
Posty: 1291
Rejestracja: czwartek, 17 kwietnia 2008, 09:54
Lokalizacja: Szczecin
Been thanked: 1 time

Re: Lincoln (PSC/PHALANX)

Post autor: adalbert » poniedziałek, 17 grudnia 2018, 16:46

Niedawno M. Wallace zamieścił potrzebną klaryfikację odnośnie do fortów. Jeżeli przegrasz bitwę w lokacji, to fort zawsze ginie, nieważne, w której części lokacji się znajduje. Jeżeli znajduje się w części, w której toczyła się bitwa, liczy się do strat w bitwie; jeżeli natomiast znajdował się w drugiej części, to ginie i nie zalicza się na poczet poniesionych strat.
adalbert
Colonel en second
Posty: 1291
Rejestracja: czwartek, 17 kwietnia 2008, 09:54
Lokalizacja: Szczecin
Been thanked: 1 time

Re: Lincoln (PSC/PHALANX)

Post autor: adalbert » poniedziałek, 17 grudnia 2018, 16:53

Gra ukazała się na KS - co w gruncie rzeczy oznacza, że mogła nie być skończona w 100%, po to właściwie jest ta platforma, żeby ludzie mogli takie błędy wyłapać...tylko, że w rzeczywistości teraz tam sprzedaje się gry właściwie gotowe... czyli w sumie bez sensu, ja tam się z KS wyleczyłem...prawie...
W przypadku Lincolna mieliśmy akurat do czynienia właściwie z przedsprzedażą gotowego produktu, więc był to ewidentny babol, świadczący o tym, że gra nie przeszła gruntownych testów. Już gdzieś pisałem, że w przypadku gier Wallace'a jest dla mnie jasne, że on sam nie jest w stanie takiego gruntownego testowania/rozwoju projektu przeprowadzić, siedząc gdzieś w Nowej Zelandii, czy gdzieś tam (co nie oznacza, że jest zupełnie usprawiedliwiony). Uważam, że większa odpowiedzialność spoczywała na wydawcy, który ewidentnie pokpił sprawę i chciał szybko zebrać easy money od fanów autora.
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1890
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Been thanked: 2 times

Re: Lincoln (PSC/PHALANX)

Post autor: Neoberger » piątek, 28 grudnia 2018, 16:53

adalbert --> ale zawsze było, że w wypadku wycofania z lokacji po porażce fort ginie. Jaka tu potrzebna klaryfikacja?
Raj chyba ma rację.
You cannot withdraw a fort, so it must remain in the half of the location it is
placed. It will be eliminated if you withdraw from its location.
Berger
adalbert
Colonel en second
Posty: 1291
Rejestracja: czwartek, 17 kwietnia 2008, 09:54
Lokalizacja: Szczecin
Been thanked: 1 time

Re: Lincoln (PSC/PHALANX)

Post autor: adalbert » sobota, 29 grudnia 2018, 21:45

Np. taka, czy fort w innej części lokacji, który ginie, wlicza się do poniesionych strat. Coś mi się też zdaje, że niektóre "oczywiste" interpretacje Raja zostały podważone przez Wallace'a, ale nie chce mi się przeszukiwać forów.
Naprawdę, nie ciągnijmy już tego. Gra ma mało zasad, więc i wątpliwości siłą rzeczy nie może być dużo, ale tak naprawdę nie powinno być ich w ogóle. Umiejętność czytania ze zrozumieniem to jedno, ale umiejętność dokładnego i klarownego wyłożenia przepisów to drugie.
Rozegrałem już chyba z 10 partyjek w Lincolna i od strony mechanicznej ta gra jest po prostu banalna (tym większy wstyd, że instrukcja pozostawia wątpliwości). Chyba z 8 razy wygrali Konfederaci (2 razy poprzez zajęcie Waszyngtonu!), więc z całą pewnością większym wyzwaniem na początek jest granie Unią. Właściwie to każda rozgrywka wyglądała jak dotąd nieco inaczej, co jest pewnym pozytywnym zaskoczeniem. Mimo to, na dłuższą metę nie przewiduję tu wielkiej regrywalności. Traktuję Lincolna niemal jak grę do piwa i precli, która przy pełnym przebiegu robi się już nieco za długa.

Przy okazji, co się stało, że obecnie zamiast napisać odpowiedź, muszę post a reply na tym polskojęzycznym przecież forum.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35743
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 89 times
Been thanked: 42 times
Kontakt:

Re: Lincoln (PSC/PHALANX)

Post autor: Raleen » sobota, 29 grudnia 2018, 23:40

adalbert pisze:Przy okazji, co się stało, że obecnie zamiast napisać odpowiedź, muszę post a reply na tym polskojęzycznym przecież forum.
Tak jak pisałem w przyklejonym temacie, to tylko przejściowa wersja skryptu. Ostateczna powinna być w polskiej wersji.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1890
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Been thanked: 2 times

Re: Lincoln (PSC/PHALANX)

Post autor: Neoberger » poniedziałek, 31 grudnia 2018, 14:28

adalbert -->
Np. taka, czy fort w innej części lokacji, który ginie, wlicza się do poniesionych strat.
Przecież to też jest w przepisach. Przynajmniej tych po angielsku. Martin tłumaczy na BGG amerykańskim, a właściwie angielskim młotkom oczywistości.

s. 13
You cannot withdraw a fort, so it must remain in the half of the location it is
placed. It will be eliminated if you withdraw from its location.
a na s. 12 - Ojej! zaskoczenie!
He chooses which counters he will remove. Forts can count as casualties.
Berger
adalbert
Colonel en second
Posty: 1291
Rejestracja: czwartek, 17 kwietnia 2008, 09:54
Lokalizacja: Szczecin
Been thanked: 1 time

Re: Lincoln (PSC/PHALANX)

Post autor: adalbert » środa, 2 stycznia 2019, 07:47

Forty liczą się jako straty tylko wtedy, jeżeli brały udział w bitwie. Jeżeli znajdują się np. w dolnej części lokacji, a walka miała miejsce w górnej części i Konfederat przegrał, to fort ginie, ale NIE LICZY SIĘ do strat. Chcesz mi powiedzieć, że zacytowany przez ciebie fragment przepisów to wyjaśnia? Moim zdaniem sugeruje coś innego (że fort wlicza się do strat w każdej sytuacji). Poza tym po bitwie jest chyba retreat, a nie withdraw (nie mam angielskiej wersji).
RAJ
Général de Brigade
Posty: 2719
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 4 times
Been thanked: 1 time

Re: Lincoln (PSC/PHALANX)

Post autor: RAJ » środa, 2 stycznia 2019, 09:02

adalbert pisze:Forty liczą się jako straty tylko wtedy, jeżeli brały udział w bitwie. Jeżeli znajdują się np. w dolnej części lokacji, a walka miała miejsce w górnej części i Konfederat przegrał, to fort ginie, ale NIE LICZY SIĘ do strat.
To co napisałeś jest całkowicie logiczne i zgodne z zacytowanymi zasadami.
Bitwa jest w jednej połówce, więc jest logiczne że fort w drugiej połówce nie walczy, skoro nie walczy to nie liczy się do strat.
Po bitwie przegrany musi wycofać się z lokacji (całej, niezaleznie od połówek), fort nie może się wycofać więc przepada.

Aczkolwiek zgoda, że powinno to być lepiej napisane.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
adalbert
Colonel en second
Posty: 1291
Rejestracja: czwartek, 17 kwietnia 2008, 09:54
Lokalizacja: Szczecin
Been thanked: 1 time

Re: Lincoln (PSC/PHALANX)

Post autor: adalbert » środa, 2 stycznia 2019, 10:13

Ok. nie chce mi się w ten jałowy spór na temat klarowności zasad wikłać na forum. Dla mnie ta instrukcja bardzo prostej przecież gry jest klinicznym przykładem instrukcji zbyt lakonicznej/niepełnej i moje zdanie jest w tej kwestii ugruntowane. Ponadto z polskich zasad można wywnioskować np., że za wystawienie jednostek w Waszyngotnie należy zapłacić dodatkowo kartą ze statkiem; prawidłowe zastosowanie karty Uzupełnień (tzn. tylko do obrony) wymaga z kolei doczytania jej opisu w instrukcji. Szkoda gadać.
Z Lincolnem mam ten problem, że w sumie to wolę grać Unią, ale wygranie nią wiąże się koniecznie z wydłużeniem rozgrywki, praktycznie do pełnego przebiegu, kiedy to z kolei powtarzalność akcji zaczyna nieco nużyć.
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1890
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Been thanked: 2 times

Re: Lincoln (PSC/PHALANX)

Post autor: Neoberger » wtorek, 8 stycznia 2019, 19:00

adalbert --> Dla mnie przepisy są jasne bo nie kombinowałem tylko stosowałem literalnie.
Żeby wiedzieć jak grać to rzeczywiście trzeba doczytać instrukcję do końca - a propos jakiejś tam karty.
Nota bene właśnie dlatego nie kupuję polskich wersji żeby nie mieć w razie co podwójnego kłopotu o co chodziło autorowi a o co tłumaczowi.

Ostatnio wyczytałem, że Wallace zmienił jeden przepis. Wyraźnie zmienił w stosunku do tego co napisał w Instrukcji i co do tej pory mówił. Jeżeli wycofanie na drugą połówkę obszarku może spowodować, że nie będziesz się miał gdzie potem wycofać możesz wycofać się od razu na inny obszarek.
Tak się kończy wejście w rozmowy ze stadem...
Berger
ODPOWIEDZ

Wróć do „XIX wiek”