For the People II (GMT)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XIX wieku.
ODPOWIEDZ
Profes79
General
Posty: 5656
Rejestracja: wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Lokalizacja: Warszawa

Re: For the People II (GMT)

Post autor: Profes79 » środa, 16 marca 2016, 22:20

Tylko zaopatrzenie dla armii Lee w Pensylwanii nie było żadnym problemem - było lato, magazyny pękały w szwach i Lee wszystko co mógł kupował. Za konfederackie noty, z czego ludność cywilna nie była zadowolona - ale kupował i płacił :P. Stuart po pierwsze miał zebrać dane na temat posunięć Armii Potomaku a po drugie chciał się odkuć za lanie jakie dostał pod Brandy Station. Suma summarum między niego a Lee weszła Armia Potomaku i miał problem z połączeniem się z Lee a działając według wcześniejszych rozkazów dopiero jak bodajże w Carlisle wpadł na maruderów Early'a to się dowiedział, co się dzieje pod Gettysburgiem.
Profes79
General
Posty: 5656
Rejestracja: wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Lokalizacja: Warszawa

Re: For the People II (GMT)

Post autor: Profes79 » sobota, 19 marca 2016, 16:31

No i mam za sobą pierwszą partię FTP graną Konfederatami.

Początki były umiarkowane - przepychanki w stanach granicznych skutkujące przejściowym opanowaniem przeze mnie wszystkich trzech po czym Berger równie szybko odebrał Zachodnią Wirginię oraz Kentucky. Missouri pozostało w moich rękach do końca wojny mimo wysiłków Jankesów.

Grę znaczyło kilka wydarzeń - nieudana próba zdobycia Nowego Orleanu, desant McClellana w Teksasie i zajęcie całego stanu, przebicie się Jankesów spod Cairo w głąb Tennesse - sytuację uratowało pojawienie się na tm froncie Lee, który zawiązał Armię Zachodu i pogonił Jankesów z powrotem, Próba odcięcia Richmond od reszty kraju przez Armię Potomaku, pospieszna kontrofensywa Armii Missisipi (no co, to była ostatnia wolna armia do utworzenia) z Richmond i najświetniejszy punkt programu.

Armia Potomaku odcięta od baz ruszyła do Norfolk. W ślad za nią poszła Armia Missisipi, zostawiając kilka pułków w garnizonie (1SP). Jankesi oczywiście - o czym nie wiedziałem - mogli czmychnąć drogą morską a droga na Richmond stała otworem. Po dłuższych dywagacjach dowódca Unii zdecydował się działać. Przewaga była jakaś kosmiczna; Unia miała modyfikator +5 za dowódców i +4 za przewagę - wydawało się, że to koniec Konfederacji. Ale dzielni szarzy nie złożyli broni - +2 DRM za fort i +2 ze względu na niechęć imigrantów z Europy do walki za tyrana z Waszyngtony (karta Fremont) dały w sumie wynik remisowy - a to oznaczało klęskę armii Potomaku, konieczność cofnięcia się, rzut na śmierć dowódcy i redukcję Armii Potomaku do jakichś ogryzków. Po chwili pod Richmond pojawiła się Armia Armia Missisipi i Jankesi dali nogę :)

Berger nie rezygnował. Ponieważ Armia Tennessee CSA i Armia Cumberlandu USA grały sobie w oczko w Tennessee, zebrał korpus z sił z Indiany i Ohio i pomaszerował na Atlantę. Z kolei Armia Tennessee postawia forty, zostawiła 2PS i ruszyła za tymże korpusem w pościg gromiąc go finalnie.

Grę skończyliśmy jesienią 1863 r., gdy w ostatniej akcji etapu Armia Zachodu Lee uderzyła na St. Louis i zdobyła je, w zasadzie grzebiąc nadzieje Unii na szybkie podporządkowanie sobie Missouri.

Od początku ratowało mnie jedno - brak kart blokady. Jak już zaczęły się pojawiać w talii to w dwa etapy skoczyła ona z 0 do 4...Losowanie Lee na Zachodzie chociaz na początku na nie narzekałem także okazało się być szczęśliwym trafem bo jego armia praktycznie sama trzymała 1/3 mapy...

Końcowy układ (zdjęcie telefonem, więc niestety może nie być zbyt czytelne w detalach)
Obrazek
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1864
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa

Re: For the People II (GMT)

Post autor: Neoberger » sobota, 19 marca 2016, 16:35

profes79 - właśnie Swoboda twierdzi zupełnie inaczej.
Zresztą o tym, że Lee nie miał zaopatrzenia świadczą ponoć przyczyny dla których atakował. Nie mógł skorzystać z rady Longstreeta i wycofać się w pobliskie górki, okopać i wykrwawić Unię bo nie miałby co jeść.
Berger
Profes79
General
Posty: 5656
Rejestracja: wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Lokalizacja: Warszawa

Re: For the People II (GMT)

Post autor: Profes79 » sobota, 19 marca 2016, 16:42

Lee atakował bo uważał, że jego żołnierze potraktują manewr flankujący jako odwrót w obliczu dopiero co pobitego nieprzyjaciela. Myślę, że argument "nie możemy zrobić tak, jak proponuje Longstreet bo nie mamy wystarczających zapasów żywności" do Longstreeta akurat by dotarł...
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1864
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa

Re: For the People II (GMT)

Post autor: Neoberger » sobota, 19 marca 2016, 16:50

profes79 - Zagon Granta nie mógłby się wycofać do Norfolk. Dana strona nie może się cofać przed bitwą na pola przeciwnika. Ta resztka Granta po prostu by zeszła szybciej z planszy, a ja musiałbym w następnym etapie zużyć jedną kartę dwójkową na powstanie armii. No i kolejny raz straciłbym 10 punktów za utratę armii.
Moja wina, bo przepisy wymykały mi się z głowy z emocji. :(

Generalnie atak na Richmond był pomysłem.. profesa. :lol:
Mi takie rzeczy nawet do głowy nie przyszły.
Po upadku St. Louis Unia załamała się. Przestałem wierzyć, że zdołam wypełnić warunki zwycięstwa.
Blokada była na 4 dopiero pod koniec gry. Dodatku do desantów nie miałem w ogóle.
Ale i tak Unia zrobiła wjazd do Georgii i Teksasu, zajmując go.
Nie udało się zdobycie Nowego Orleanu i to była katastrofa.
Kolejną było wykrakanie :D przez profesa, że Lee wyląduje na zadupiu.
I wylądował. W Vicksburgu. :o Stamtąd pogonił korpus Unii w Teksasie. Potem rozjechał włamanie w Tennessee. A na koniec przypilnował Missouri, zdobywając finalnie St. Louis.
Stosy Unii dowodzone przez 3-owych generałów mogły tylko podziwiać. :)

Profes z jego dzikimi pomysłami (niczego się nie bał! :lol: ) był niesamowity.

I najważniejsze, że atmosfera była taka, że wydawało nam się, że czujemy zapach nadbrzeżnych trzcin nad rzekami Ameryki, że słyszymy śmiech kurtyzan zabawiających... tfu, szelest kartek papierów z rozkazami itd.
Świetne 5 godzin.
Berger
Awatar użytkownika
Bambrough
Lieutenant-Adjudant-Major
Posty: 688
Rejestracja: poniedziałek, 14 czerwca 2010, 14:45
Lokalizacja: Ortelsburg/Warszawa
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Re: For the People II (GMT)

Post autor: Bambrough » piątek, 13 maja 2016, 12:00

Ostatnio z Petru katujemy For the People. Poniżej efekt środowej, kilkugodzinnej rozgrywki. Co prawda rozegraliśmy 9 z 13 etapów, ale kwestię dokończenia pozostawiliśmy sobie do przemyślenia.
Unia uzyskała przewagę w pierwszym roku wojny i pomimo braku kart podnoszących blokadę oraz niewielu kart kampanii udało się Jankesom utrzymać inicjatywę. Duże znaczenie odgrywała przewaga materiałowa Północy, która pozwala najpierw wykrwawić Konfederatów, a później ich pogonić.

Obrazek

Mimo, że już mamy parę partii za sobą i wiemy czego spodziewać się po grze to i tak za każdym kolejnym razem emocji nie brakuje.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 23 maja 2016, 21:56 przez Bambrough, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4724
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin

Re: For the People II (GMT)

Post autor: clown » piątek, 13 maja 2016, 12:10

To właśnie pokazuje, jak wieloma drogami może potoczyć się rozgrywka i że do wygranej/przewagi Unii nie są potrzebne karty blokady. Duża odpowiedzialność spoczywa bowiem na graczach.
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
Silver
Général de Division
Posty: 3062
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:33
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: For the People II (GMT)

Post autor: Silver » piątek, 13 maja 2016, 12:36

Widziałem fragment tej rozgrywki i ujęło mnie, że w połowie gry zobaczyłem na mapie same manewrujące korpusy a jedyną armią była tylko armia z którą Północ zaczynała grę.
To też tak można ;)
Awatar użytkownika
Bambrough
Lieutenant-Adjudant-Major
Posty: 688
Rejestracja: poniedziałek, 14 czerwca 2010, 14:45
Lokalizacja: Ortelsburg/Warszawa
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Re: For the People II (GMT)

Post autor: Bambrough » piątek, 13 maja 2016, 12:40

Sylwku to już kolejna rozgrywka, tym razem Unia postawiła na polityczne zdolności licznych Armii.
Profes79
General
Posty: 5656
Rejestracja: wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Lokalizacja: Warszawa

Re: For the People II (GMT)

Post autor: Profes79 » poniedziałek, 5 września 2016, 11:35

Kolejna partia rozegrana na Agrowarze z Clownem - ja Federalnymi, Clown rebeliantami. Partia wyjątkowo pechowa. Dosłownie w drugim albo trzecim etapie na rekę weszła mi karta interwencji - a że Czarek przejął kontrolę nad jednym ze stanów granicznych i miał akurat 110 woli politycznej to karta odpaliła. Później pomimo moich wysiłków na Zachodzie Czarfek zdobył Waszyngton i w tym momencie poddałem grę.

Niebagatelne znaczenie miał mój idiotyczny błąd. Na początku Unia ma tylko dwóch dowódców 2 - reszta to 3. Co zrobiłem z tymi dwoma bardziej ogarniętymi generałami? Wsadziłem ich jako zastępców do Armii Potomaku...Gdyby nie to może sytuacja nie byłaby tak tragiczna...
Awatar użytkownika
Bambrough
Lieutenant-Adjudant-Major
Posty: 688
Rejestracja: poniedziałek, 14 czerwca 2010, 14:45
Lokalizacja: Ortelsburg/Warszawa
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Re: For the People II (GMT)

Post autor: Bambrough » wtorek, 6 września 2016, 10:56

Profesie, z tego co widziałem to w Waszyngtonie pozostawiłeś tak słabą armię Potomaku, że nazwać to zaproszeniem dla Konfederatów do wjazdu do stolicy Unii to mało powiedziane. W pierwszej turze może nie miałeś jakichś specjalnie fajnych kart, ale wystarczyło odłożyć dwie z kolei aby zabrać Fremonta i kilka okolicznych SPs i przypier.. rebeliantom w Cairo lub Nowym Madrycie, zyskałbyś dokładnie tyle samo ile marnując te karty na kładzenie markerów PC w Kentucky.
Profes79
General
Posty: 5656
Rejestracja: wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Lokalizacja: Warszawa

Re: For the People II (GMT)

Post autor: Profes79 » wtorek, 6 września 2016, 11:21

Generalnie głównym problemem według mnie były te dwie nieszczęsne 2 - gdybym któregoś z nich obsadził jako dowódcę armii to mógłbym nawet pokusić się o działania zaczepne. Niemniej jednak była to dopiero druga partia; z czasem nabiorę ogłady strategicznej w Ftp :)
Awatar użytkownika
Khamul
Lieutenant
Posty: 533
Rejestracja: niedziela, 22 stycznia 2006, 10:33
Lokalizacja: Będzin
Kontakt:

Re: For the People II (GMT)

Post autor: Khamul » piątek, 2 listopada 2018, 21:58

Dzisiaj skończyliśmy 3dniową rozgrywkę w For the People (4 godziny, 4 godziny, 9 godzin, w sumie 17 godzin…). Ja grałem Unią, Namek Konfederacją. Graliśmy kampanię zakończona w ostatniej turze 1864 roku. Początkowo Unia zaczęła z kopyta, paląc Nashville. Ale już w drugiej turze Konfederacja rzucając kartę marsz na Richmond zniszczyła Armię Potomack’u (ciężko było jakoś zareagować, mając cztery 1ki i jedną 2ke na ręku Unionisty), przejmując tym prawie całkowicie inicjatywę strategiczną. W międzyczasie Kentucky został przyłączony do Unii a Missouri i West Wirginia do Konfederacji. W 1862 Konfederacja omal nie zdobyła Washington’u atakując dwiema armiami. Trzy razy atakowana była stolica Unii i trzy razy udało się odeprzeć atak, skończyło się na tym, że Konfederacja straciła dwie atakujące armie, które zostały okrążone. Starcia przeniosły się do Missouri. Dopiero jednak gdy pojawił się Grant, stan ten został przyłączony do Unii (i prawie jednocześnie West Wirginia), chociaż ciężkie starcia trwały tutaj do końca gry. Po zajęciu Missouri Unia skoncentrowała się na zdobyciu panowania nad Missisipi oraz przejęciu Tennessee co ułatwiło pojawienie się nowej armii Shermana. Ostatni tura 1864 roku to marsz do morza Granta i desperacki atak Armii Lee na Washington.

Rozgrywka była bardzo, bardzo wyrównana, w najważniejszych momentach decydowały rzuty kością (szczególnie oblężenia Washington’u). Popełniliśmy błąd w przepisach grając wybiórczo na przepis, iż do armii bez połączenia kolejowego można dać maksymalnie 3ps wzmocnienia (do wykorzystania na całej planszy) omijając pozostałe opcjonalne zasady. Ten przepis miał szczególny wpływ na ataki na Washington, gdzie Konfederacji brakło PS do kolejnego ataku lub wycofania, chociaż i Unia była wcześniej i później „poszkodowana” przez ten przepis. Bartek nie zapamiętał/skojarzył też przepisu, iż od 1864 można konwertować kontrolę pól armiami, które nie mają zaopatrzenia. Dlatego na drodze Granta nie stało dosłownie NIC. Z drugiej strony chyba i tak niewiele by zmieniły siły naprzeciwko niego - Grant dowodził 15PS plus najlepszymi generałami na planszy. Jednak Bartek pamiętając o tym przepisie mógł realnie zając Washington. Chociaż najprawdopodobniej i tak by przegrał na w związku z bardzo niską SW.

Następnym razem planujemy rozgrywkę ze wszystkimi przepisami opcjonalnymi. Obawiam się jednak, że nie będzie tak dynamiczna.
strategie23pal - Sekcja Gier Strategicznych im. 23. Pułku Artylerii Lekkiej
Ośrodka Kultury w Będzinie
http://strategie23pal.blogspot.com/
Magnum-KR
Adjudant
Posty: 259
Rejestracja: wtorek, 1 września 2015, 20:39
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: For the People II (GMT)

Post autor: Magnum-KR » niedziela, 18 listopada 2018, 18:40

Khamul pisze:Dzisiaj skończyliśmy 3dniową rozgrywkę w For the People (4 godziny, 4 godziny, 9 godzin, w sumie 17 godzin…).
O mamusiu... Kupiłem FtP, właśnie 2 dni temu odebrałem. Już się cieszyłem myślą o "popykaniu" w tego klasyka. Ale 17 godzin... Serio? To chyba jednak zostanie mój kolejny "półkownik"....
Awatar użytkownika
Khamul
Lieutenant
Posty: 533
Rejestracja: niedziela, 22 stycznia 2006, 10:33
Lokalizacja: Będzin
Kontakt:

Re: For the People II (GMT)

Post autor: Khamul » niedziela, 18 listopada 2018, 21:02

Wiesz co, wszystko zależy od tego jak bardzo lubisz myśleć nad planszą. Akurat grałem z Namkiem i jakoś tak razem dużo główkowaliśmy. Ale też jak coś wczoraj grałem w scenariusz 1862 i zeszło nam 3,5 godziny, także niekoniecznie trzeba grać w kampanię ;).
strategie23pal - Sekcja Gier Strategicznych im. 23. Pułku Artylerii Lekkiej
Ośrodka Kultury w Będzinie
http://strategie23pal.blogspot.com/
ODPOWIEDZ

Wróć do „XIX wiek”