The Library of Napoleonic Battles (OSG)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XIX wieku.
Sigi
Caporal
Posty: 69
Rejestracja: piątek, 22 lipca 2016, 16:54
Lokalizacja: Częstochowa

Re: The Library of Napoleonic Battles (OSG)

Post autor: Sigi » piątek, 10 sierpnia 2018, 12:15

Saw11 pisze:możliwości wprowadzenia do zasad mechanizmu uwolnienia się w fazie ruchu od wrogiej strefy kontroli (EZOC)
Wprowadzenie takiej zasady stworzyłoby możliwość prowadzenia działań opóźniających przez jednostki piechoty (w tej chwili taką możliwość ma kawaleria jeśli stosuje "wycofanie przed walką" RBC).
W epoce napoleońskiej piechota raczej takich działań nie prowadziła, więc brak takiej możliwości jest jak najbardziej historyczny.
Natomiast do przemyślenia jest mechanizm zmuszający gracza, do ataków przy wielokrotnej przewadze przeciwnika. Stojąc w terenie czystym na przeciw czterokrotnie silniejszego przeciwnika raczej by nie atakowano, tylko czekano na atak przeciwnika (że nie wspomnę o załamaniu morale na sam widok przewagi nieprzyjaciela i ucieczce, ale w tym systemie nie ma rzutów "roll to stand").
TommyGn
Adjudant-Major
Posty: 297
Rejestracja: piątek, 29 sierpnia 2014, 12:11
Has thanked: 7 times
Been thanked: 2 times

Re: The Library of Napoleonic Battles (OSG)

Post autor: TommyGn » poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 22:04

Ja braku możliwości wycofania się z EZoC, mocno nie lubię, w jakiejkolwiek grze. A tu ta zasada jest jeszcze dobita obowiązkiem ataku.
Czyli np. Brygada broniła się przeciw Dywizji w korzystnym terenie [las czy wieś]. Została odrzucona o 1 hex, atakujący zajął to pole i teraz Brygada za miast dalej się wycofać, musi kontratakować, przeciwko przeważającemu wrogowi w korzystnym dla niego terenie. Oj, jak ja tego nie lubię. Czy nie można było wprowadzić choćby takiej namiastki, że ze stosu mogą wycofać się jednostki oprócz jednej?
Zasada taka, w ogóle uniemożliwia przeprowadzenie paru historycznych starć. Jak choćby odwrót samotnej rosyjskiej 27 dywizji na Smoleńsk. Lub odwroty argiergard - jak działania opóźniające Rosjan przed Iławą.
Z tego co słyszałem ma to być zmienione, tym że odwrót, oprócz kawalerii przed samotną piechotą, może przeprowadzić stos złożony z kawalerii, piechoty i artylerii.
Tak samo nie podoba mi się rozwiązanie "szarż". Po pierwsze "szarża" musi być przeprowadzona razem z normalnym atakiem. W tym momencie odpadają "szarże" samotnej kawalerii. Siła kawalerii czy to w "szarży", czy to w normalnym ataku jest taka sama. W dodatku podkreślenie na żetonie HC [kirasjerzy], jest uwzględniane tylko użyciem jakiejś karty.
No cóż na razie przyjmuję to razem z całym dobrodziejstwem inwentarza, jako, że przy tej skali pewne kwestie taktyczne zostały uogólnione i zepchnięte na rzecz operacyjnych. Ale trzeba będzie porównać z innymi systemami. I być może wprowadzić pewne modyfikacje.
Kiedy drzewa padają, i pni wycieka żywica jak krew - Janusz Reichel - Czorsztyn '91 https://www.youtube.com/watch?v=7cdP1fm4VjM
TommyGn
Adjudant-Major
Posty: 297
Rejestracja: piątek, 29 sierpnia 2014, 12:11
Has thanked: 7 times
Been thanked: 2 times

Re: The Library of Napoleonic Battles (OSG)

Post autor: TommyGn » poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 22:18

TommyGn pisze: Talavera jest być może uśredniona. Widziałem też AAR, gdzie Francuzi zostali zatrzymani już na brodach, i nie moli przełamać obrony sprzymierzonych, atakując właściwie na przemian a to I, a IV, a kawalerią.
Czytałem potem dyskusję, czemu Wellington zarzucił obronę brzegu rzeki uważając, że jest to zbyt niekorzystna pozycja. Oprócz tego, że przy alianckiej próbie obrony w dole rzeki, Francuzi mogliby ją przekroczyć w górze, nadkładając nieco drogi. Głównym wyjaśnieniem było to, że teren wokół brodów był zalesiony, co uniemożliwiało głównodowodzącemu kierowanie bitwą. I tutaj wraca stary problem zasięgu. Jedną z powszechnie znanych zasad jest pościg po walce. W przypadku gier z udziałem wojsk pancernych dochodzi do parodii, gdy czołgi mogą ścigać piechotę, przez teren często dla nich niedostępny [bagna, rzeki, lasy] jak po równinie.
Można by się zastanowić, czy zasięg dowodzenia generałów, nie powinien być także ograniczony w przypadku terenu leśnego.
Kiedy drzewa padają, i pni wycieka żywica jak krew - Janusz Reichel - Czorsztyn '91 https://www.youtube.com/watch?v=7cdP1fm4VjM
Sigi
Caporal
Posty: 69
Rejestracja: piątek, 22 lipca 2016, 16:54
Lokalizacja: Częstochowa

Re: The Library of Napoleonic Battles (OSG)

Post autor: Sigi » wtorek, 14 sierpnia 2018, 07:56

TommyGn pisze:Można by się zastanowić, czy zasięg dowodzenia generałów, nie powinien być także ogranoczony w przypadku terenu leśnego.
Wystarczy żeby zasięg dowodzenia nie był liczony w heksach tylko w punktach ruchu. Wtedy każdy teren trudniejszy (las, bagna) skraca ten zasięg. Rozwiązanie takie jest stosowane w wielu grach taktycznych np. w systemie BAR. Niestety rozgrywka bardzo się wydłuża, bo po wejściu oddziałów w odrobinę trudniejszy teren, trzeba sprawdzać zasięg dowodzenia praktycznie dla każdego stosu.
Saw11
Sergent
Posty: 125
Rejestracja: niedziela, 19 października 2014, 22:16
Lokalizacja: Katowice

Re: The Library of Napoleonic Battles (OSG)

Post autor: Saw11 » wtorek, 14 sierpnia 2018, 12:13

No i stało się! Organizujemy I Katowicki Konwent The Library of Napoleonic Battles! :)

Słusznie Ryszard zwrócił uwagę, że niniejszy temat nie służy do umawianiu się na rozgrywki, dlatego założylem nowy wątek w dziale Konwenty (póki co tam, nie wiem czy bardziej adekwatnym nie będą Kluby?). Link:
I Katowicki Konwent The Library of Napoleonic Battles

Bardzo proszę wszystkich, którzy zgłaszali swoją aprobatę do tego pomysłu o udział w dyskusji w powyższym wątku.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36577
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 244 times
Been thanked: 156 times
Kontakt:

Re: The Library of Napoleonic Battles (OSG)

Post autor: Raleen » czwartek, 23 sierpnia 2018, 11:35

W końcu zebrałem się, by wszystko uważnie przeczytać i odpisać, bo akurat jak graliście i spisywaliście AAR-y z Pruskiej Iławy (2 strony wątku wcześniej), ja byłem na konwencie w Muszynie, a potem szereg innych spraw, lato i wiadomo jak to bywa.

Co do relacji, ciekawi mnie czemu Prusacy okazali się tacy słabi i bezużyteczni praktycznie. W rzeczywistości to ich przybycie uratowało Bennigsena przed klęską, bo gdyby nie wzmocnili lewego skrzydła Rosjan, Francuzi rozbiliby jego armię. Domyślam się, że być może to wpływ wydarzeń losowych, ale może się mylę.

Nie wiem też czy zastanawialiście się co by było, gdyby Rosjanie przyjęli w tej bitwie postawę defensywną i jak wtedy wyglądać będzie rozgrywka. Bo Bennigsen też miał plany ofensywne (zresztą dokładnie tam gdzie w Waszej rozgrywce), ale chyba stosunkowo szybko to porzucił i potem raczej się bronił, działania ofensywne były ograniczone. Oczywiście słabość francuskiego centrum w pewnym momencie do tego zachęcała.

Najbardziej ciekawi mnie jednak to co piszecie o związaniu jednostek. Niedawno też grałem w system w skali brygadowej, poświęcony wojnie siedmioletniej:
http://strategie.net.pl/viewtopic.php?f ... 4&start=15
i tam też natrafiłem na tego typu rozwiązanie wraz z zasadą o przymusowym ataku przeciwnika. W moim przypadku było to tak, że stałem sobie na pozycji na wzgórzu, podeszli do mnie Prusacy i zaatakowali pod górę. Atak odparłem, ale co z tego jak potem moja piechota musiała atakować, a akurat dwie pruskie jednostki weszły do miast, więc jak je przymusowo atakowałem (bo byłem związany i musiałem zaatakować), dostały bonusy za miasto. Dla mnie to bez sensu, ale akurat w odniesieniu do tamtego okresu rozwoju sztuki wojennej, z linearnymi szykami i całą tą machinerią, która się wiąże z czasami Fryderyka Wielkiego (i ciut wcześniejszymi) jakoś jestem w stanie to zaakceptować. Dla epoki napoleońskiej, która jednak sporo tutaj zmieniła, byłoby mi ciężej. Nawet nie chodzi o samo związanie tylko o obowiązkowy atak. Natomiast w tamtej grze jest takie rozwiązanie, o którym tu jedna osoba wspominała, że jak mamy stos w strefie kontroli, to tylko wierzchnia jednostka jest związana (ewentualnie kilka wierzchnich jednostek jeśli są mało liczne). Nie wiem czy dobrze rozumiem opis w relacji, ale czy związanie było kluczowe dla zwycięstwa? To znaczy, prawe skrzydło rosyjskie i ew. centrum nie mogło się oderwać by przegrupować siły i temu Francuzi zwyciężyli?

Gdybyście rozgrywali bitwę pod Pułtuskiem (i Gołyminem - bo one zwykle są w parze), nadal chętnie poczytam, bo z tego co widziałem chyba nie graliście.

PS. Co do zamieszczania długich wpisów, zdecydowanie polecam zapisanie (ctrl+c) sobie przed wysłaniem. Forum po dłuższym okresie nieaktywności automatycznie wylogowuje. Generalnie przy pisaniu standardowej wielkości postów to się nie zdarza, ale przy takich długich relacjach owszem. Za pierwszym razem jak ktoś się na to nadzieje, to bywa bolesne, ale dzięki temu unikamy na forum przeciążeń i wszystko lepiej działa.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
TommyGn
Adjudant-Major
Posty: 297
Rejestracja: piątek, 29 sierpnia 2014, 12:11
Has thanked: 7 times
Been thanked: 2 times

Re: The Library of Napoleonic Battles (OSG)

Post autor: TommyGn » czwartek, 23 sierpnia 2018, 22:11

Raleen pisze:Co do relacji, ciekawi mnie czemu Prusacy okazali się tacy słabi i bezużyteczni praktycznie. W rzeczywistości to ich przybycie uratowało Bennigsena przed klęską, bo gdyby nie wzmocnili lewego skrzydła Rosjan, Francuzi rozbiliby jego armię. Domyślam się, że być może to wpływ wydarzeń losowych, ale może się mylę.
Prusacy punktowo są słabi [16 PS, plus ewentualnie 7 alternatywnych]. Ney - 36 PS . W rzeczywistości Ney związał się walką z poddziałami Lestoqa, podczas gdy większość nadłożyła drogi i dotarła pod Iławę. W grze, nawet przy maskowaniu trudno to odwzorować - przeciwnik może widzieć stosy - nawet zakryte. Pół rozwiązaniem jest nasz Tanneberg - żetony maskowania puste i pełne, a idealnym dopiero gra z sędzią.
To co przybyło z Lestoqiem, wystarczyło jednak by w zwartym uderzeniu, odrzucić prawe skrzydło nadmiernie rozciągniętego korpusu Davouta - efekt domina.
Kiedy drzewa padają, i pni wycieka żywica jak krew - Janusz Reichel - Czorsztyn '91 https://www.youtube.com/watch?v=7cdP1fm4VjM
Awatar użytkownika
leliwa
Général de Division Commandant de place
Posty: 4266
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze
Been thanked: 8 times

Re: The Library of Napoleonic Battles (OSG)

Post autor: leliwa » sobota, 25 sierpnia 2018, 07:18

TommyGn pisze:
leliwa pisze:Kiedyś Nico promował jako lepsze i ciekawsze reguły do tego systemu Marka Stuptnera. Zanim wyszedł Coming Storm Stumptner opracował własną wersję tych bitew z kampanii 1809 roku w tym systemie na mapach do innych gier z własnymi żetonami. Potem, gdy pojawiły się karty, to jak się zdaje też to uwzględnił. Można to jeszcze znaleźć w sieci.
Och wyszedł Ci głuchy telefon, ale jakoś dało radę wygooglować.
Tylko człowiek nazywa się Markus Stumptner.
I to są linki
https://www.boardgamegeek.com/boardgame ... -stumptner

http://www.dbai.tuwien.ac.at/user/mst/games/games.html
http://www.dbai.tuwien.ac.at/user/mst/g ... n/lbn.html

http://www.dbai.tuwien.ac.at/user/mst/g ... /from.html

BTW czy jest jakiś temat porównujący gry w systemie brygadowym?
No, raczej to 3 literówki.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
ODPOWIEDZ

Wróć do „XIX wiek”