[Waterloo 1815] Home rules by Cesarz

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XIX wieku.
Awatar użytkownika
Cesarz
Chasseur
Posty: 10
Rejestracja: sobota, 25 stycznia 2020, 21:19
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

[Waterloo 1815] Home rules by Cesarz

Post autor: Cesarz » sobota, 14 listopada 2020, 22:49

Witam

Jako że jestem fanem epoki wojen napoleońskich, a zwłaszcza kampanii "Stu Dni" (w tym najbardziej bitwy pod Waterloo), podjąłem się pewnego wysiłku przerobienia zasad do gry "Waterloo 1815" Dragona, by poprawić i doprecyzować niektóre zasady, a także dodać niezbędne poprawki.

Tworząc te modyfikacje inspirowałem się po części "Ostrołęką", po części pomysłami własnymi oraz zamieszczanymi przez innych graczy na tym forum, jak chociażby problemu (a właściwie historyczności i bonusami jakie dają) francuskich wielkich kolumn, które stanowią właściwie jedyny rozsądny sposób atakowania farm (zwłaszcza Hougoumont), tworzą zaporę dla kawalerii i przy dobrym ich wykorzystaniu stanowią masę nie do zatrzymania; czy też zasadami dotyczącymi pościgu, a właściwie jego obowiązku, co w połączeniu z zasadą o niemożności wykonania wycofania przez wrogie strefy kontroli dawało możliwości wyjścia na tyły takich oddziałów jakże dzielnych tyralier i zaatakowania później przez równie waleczne kolumny (zazwyczaj z kilku stron), co dawało niektórym sporo frajdy, a niektórym myśli o poddaniu rozgrywki...


Idąc za radą Raleena, całości modyfikacji nie publikuję (ze względu na prawo autorskie), ponieważ wykorzystują one znaczną część tekstu wydanej instrukcji oraz grafik tam zamieszczonych, więc postępuję jak poniżej:

Jeśli ktoś byłby zainteresowany przesłaniem tychże zasad, to zapraszam na PW, ewentualnie kontaktu mailowego przez forum.


Jeśli chodzi o zmiany, to jest ich całkiem sporo, m.in.:

- układ faz jest taki jak w "Ostrołęce" (co za tym idzie jest rozdzielony ruch piechoty i kawalerii oraz ataki i szarże),

- zamiast D jest D1 i D2 (czyli występują trzy poziomy sprawności bojowej),

- dodane zostały linie i tyraliery zajmujące dwa pola, a także flankierzy (czyli konni tyralierzy, ale wydzielani tylko z jednostek strzelców konnych), a za to "wywalone" wielkie kolumny,

W "Waterloo" są tylko żetony z "D" - dla chcących wprowadzić D1 i D2 proponuję, aby to zaznaczać np. w ten sposób, że oddziały z D1 przykrywać rewersem żetonu "D" (bez widocznej litery D), a dla będących w D2 awersem tego żetonu (aby było widoczne D) bądź kłaść na takie oddziały żeton z widocznym "D", a pod niego podłożyć odpowiednio cyfrę "1" lub "2".
Oddziały dwuheksowe: podwójną linię można tworzyć poprzez kładzenie oddziału w szyku liniowym pośrodku zajmowanych pól bądź podkładając żetony symbolizujące ten szyk; pod podwójne tyraliery można podkładać dwa żetony pomocnicze pojedynczej tyraliery tak, by stykały się ze sobą i położyć pośrodku nich żeton oddziału w tym szyku

Co do wielkich kolumn, myślę, że wokół nich będą zawsze dyskusje (co do ich występowania w ogóle i bonusów, jakie dają - głównie +1 do morale plus właściwości czworoboku); szyk ten (podobnie wyglądający) przyjął I Korpus d'Erlona, choć jak to wynika z relacji była to "kolumna linii", czyli linie ustawione jedna za drugą, tymczasem w grze tworzą je oddziały uformowane w kolumnę, więc zapatrywania w "Waterloo" na ten szyk były z pewnością inne - może chodziło o tzw. "kolumny szturmowe", których stosowanie polecał marszałek Ney do podległych mu dowódców, i podobno mogły doskonale obronić się przed kawalerią...


- dodany ruch bez kontaktu z przeciwnikiem,

- doprecyzowane zasady o stosach, zwłaszcza zasady o wartości morale dla stosów, które zależy nie od morale oddziału na wierzchu stosu, ale od morale poszczególnych jednostek znajdujących się w nim, czym "wyrugałem" (mam nadzieję) tzw. "taktykę amalgamatu" (dającą bonusy głównie herbaciarzom) i zamieszczam poniżej przepis (mojego autorstwa) o tym mówiący (numeracja także moja):
[8.1.3] Morale stosu generalnie wyznaczają oddziały, których wartość morale występuje najczęściej w stosie - przy wyznaczaniu wartości morale stosu pod uwagę brana jest siła (liczebność) oddziałów znajdujących się w nim.
Poniżej zamieszczono szczegółowe zasady wyznaczania wartości morale dla stosów:
1) jeśli w stosie stosunek sił wynosi więcej jak 2:1 dla oddziału (oddziałów) o:
__a) wyższej wartości morale, to morale takiego stosu jest równe wartości morale jednostki (jednostek) o wyższym morale;
__b) niższej wartości morale, to morale takiego stosu jest równe wartości morale jednostki (jednostek) o niższym morale.
2) z kolei, jeżeli w stosie stosunek sił jest równy bądź mniejszy jak 2:1 i jednocześnie większy jak 1:1 dla oddziału (oddziałów) o:
__a) wyższej wartości morale, to morale takiego stosu jest równe wartości morale jednostki (jednostek) o wyższym morale (pomniejszonym o wartość 1);
__b) niższej wartości morale, to morale takiego stosu jest równe wartości morale jednostki (jednostek) o niższym morale (powiększonym o wartość 1).
3) w przypadku, gdy w stosie znajdują się dwa (bądź więcej) oddziały (oddziałów) o takiej samej liczebności oraz mające różne wartości morale, to pod uwagę brana jest średnia wartość morale takich oddziałów; w razie potrzeby otrzymaną wartość morale należy zaokrąglić (w górę bądź w dół);
4) natomiast, jeśli w przypadku opisanym w pkt. "3)" np. tylko dwa oddziały (o różnym morale) mają taką sama liczebność, a w stosie znajduje się trzeci oddział o sile różnej od tych dwóch oddziałów (i innym od ich morale), to najpierw ustalamy wartość morale dla oddziałów o takiej samej liczebności, a następnie porównujemy otrzymaną wartość z morale trzeciego oddziału (patrz: Przykład 4 poniżej).

Przykład 1: Dwa bataliony, jeden o liczebności 6 punktów siły i o morale równym 4 oraz drugi o sile 2 i morale wartości 5, tworzą stos. W takim przypadku bierzemy pod uwagę mniejszą wartość morale, czyli wartość morale dla tego stosu wynosi 4, ponieważ stosunek sił wynosi 3:1 (czyli więcej jak 2:1 - patrz: [8.1.3] pkt. „1)” ppkt. „b)” ) dla oddziału o morale równym 4.

Przykład 2: Batalion o sile równej 5 punktów siły i o morale wartości 4 tworzy stos z drugim o liczebności 3 i morale równym wartości 2. Z kolei, w tym przypadku bierzemy pod uwagę wyższą wartość morale, ale pomniejszoną o wartość 1, czyli dla takiego stosu morale jest równe 3, ponieważ stosunek sił dla jednostki o morale 4 wynosi 1,(6):1, czyli jest mniejszy jak 2:1 i równocześnie większy od 1:1 (patrz: [8.1.3] pkt. „2)” ppkt. „a)” ).

Przykład 3: Trzy bataliony, każdy o liczebności 4 punktów siły, tworzą stos - pierwszy z nich ma morale równe 5, drugi o wartości 4, a ostatni - 2. W takim przypadku bierzemy pod uwagę średnią wartość (odpowiednio zaokrąglając) morale tych oddziałów (patrz: [8.1.3] pkt. „3)” ), czyli morale takiego stosu wynosi 4, gdyż (5+4+2)/3=11/3=3,(6)=>4.

Przykład 4: Trzy bataliony tworzą stos, przy czym dwa z nich mają siłę 3 i morale o wartości odpowiednio 4 oraz 2, a trzeci o liczebności 5 punktów siły i morale wartości 5. W takiej sytuacji najpierw ustalamy współczynnik morale dla oddziałów o takiej samej liczebności - ich morale wynosi 3 (patrz: [8.1.3] pkt. „3)” ). Następnie porównujemy liczebność tych dwóch oddziałów i ich ustalonego współczynnika morale z liczebnością trzeciej jednostki - stosunek sił wynosi 1,2:1 dla jednostek o mniejszej wartości morale, więc morale takiego stosu wynosi 4 (mniejsza wartość morale powiększona o 1 - patrz: [8.1.3] pkt. „4)” oraz pkt. „2)” ppkt. „b)” ).
- możliwość przeformowywania się oddziałów w fazach ruchu przeciwnika (nie tylko w fazie ruchu kawalerii i nie tylko na czworobok, a także we wrogiej strefie kontroli, ale z modyfikacją do rzutu na niekorzyść przeformowującego się oddziału),

- zmniejszony ostrzał czworoboku do maksymalnie 2 PS na pole,

- usunięta modyfikacja "+1" do ostrzału dla lekkiej piechoty sprzymierzonych,

Te dwie powyższe zmiany oddają fakt, że największą siłę ognia miała rzecz jasna linia, a pozostałe szyki odpowiednio niższą. W pierwotnej wersji zasad czworobok mógł ostrzeliwać pole 1/3 swojej siły, czyli z siłą maksymalną 4 PS.
Otóż, podczas rozgrywki niektórzy gracze zazwyczaj w obronie (a szczególnie mający pod komendą wojska herbaciarzy i spółki) ustawiali swoje oddziały w ten sposób, że naprzemiennie występowały obok siebie kolumny i czworoboki (zazwyczaj duże liczebnie stosy po 9-12 PS), a także często za nimi artylerię (zwłaszcza na wzgórzach), co powodowało, że szyk ten był właściwie nie do przebicia, ponieważ zanim doszło do ataku, atakujący musieli przetrwać ostrzał z czworoboku(-ów), który był prowadzony z siłą linii (co, nawiasem mówiąc, nie przystawało do realiów epoki), nie wspominając już o ogniu artylerii (stojącej na wzgórzu) z najbliższej odległości (I sektor), co zazwyczaj nie kończyło się zbyt dobrze dla takich oddziałów.
Ta zasada, w połączeniu z modyfikacją +1 dla lekkiej piechoty koalicjantów (co potęgowało skuteczność ostrzału), powodowała premiowanie czworoboków, które w grze strzelały równie dobrze jak linia, a na dodatek dających doskonałą obronę przed kawalerią, co powodowało, że używanie linii było często nieopłacalne (a jeśli już to rzadko).
Moim zdaniem, modyfikacja do ostrzału (na K6 to sporo) nie ma raczej zbyt dużego uzasadnienia - skoro dajemy ją sprzymierzonym, to czemu nie Francuzom?


- brak obowiązkowego pościgu po walce - innymi słowy, jest on dobrowolny (oprócz szarżującej kawalerii),

- wroga strefa kontroli nie blokuje wycofania, tyle że oddział wchodzący w nią przechodzi automatycznie w stan ucieczki,

Powody podane wyżej

- szarże kawalerii są rozwiązane podobnie jak w "Ostrołęce",

Stosując rozwiązanie dotyczące szarż, aby zaznaczyć jednostki kawalerii przeprowadzających szarżę, można symbolicznie przykrywać je żetonem "odpieranie szarży"

- zróżnicowałem ostrzał artylerii tak jak w "Ostrołęce" (ale bez pocisków zapalających),

- dodane zostały zasady o odwodach i zadymieniu (po ostrzale karabinowym i artyleryjskim), choć stosowanie tego ostatniego, to raczej tylko w pomniejszych scenariuszach,

- modyfikacja dla wszystkich jednostek francuskiej gwardii +1/-1 w walce wręcz i +1 do ostrzału,

Według mnie, należy jakoś "wyróżnić" francuską gwardię (morale 5) od innych oddziałów o takim morale, bo raczej nie przystoi stawiać "wąsaczy" na tym samym poziomie co Szkotów czy angielskiej gwardii pieszej (a raczej tzw. gwardii)

- przerobione wszystkie tabele na 2K6.

To są główne zmiany jakie wprowadziłem, są jeszcze liczne poprawki do innych przepisów z całej instrukcji. Więc jest to głównie dopracowanie zasad "Waterloo" zaczerpniętych po części z "Ostrołęki", a po części dodanych moich poprawek i pomysłów. Rozwiązania wzięte z "Ostrołęki" są (myślę) na tyle dobre i oddające taktykę epoki napoleońskiej (a także późniejszego okresu), że ciężko byłoby stworzyć coś innego/lepszego.

Podsumowując, myślę, że te zasady są na poziomie pomiędzy "Waterloo" a "Ostrołęką" i też starałem się poprawić niedociągnięcia i doprecyzować niektóre kwestie, i aby było możliwe granie według tych zasad w wydane "Waterloo", wykorzystując żetony jednostek oraz pomocnicze z tejże gry (co jest chyba najważniejsze).

Pozdrawiam
"Stu marnych żołnierzy znaczy mniej niż dwudziestu wyborowych, zjedzą zaś oni pięć razy więcej"

Maksyma generała Bonapartego, o której (na swoje nieszczęście) zapomniał cesarz Napoleon I
Awatar użytkownika
dbj
Sous-lieutenant
Posty: 394
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:09
Lokalizacja: Muszyna
Has thanked: 6 times
Been thanked: 21 times
Kontakt:

Re: [Waterloo 1815] Home rules by Cesarz

Post autor: dbj » niedziela, 15 listopada 2020, 01:08

Pięknie to wygląda, ale na szczęście sprzedałem swój egzemplarz "Waterloo 1815" i nie będę musiał przeliczać tych wszystkich sił żeby ustalić morale ;)
Niby wiadomo o co chodzi, ale jak chcesz to zawrzeć w przepisach, to się z tego robi kawał lektury. Tak czy siak, trzymam kciuki, żeby się przyjęło.
Awatar użytkownika
Cesarz
Chasseur
Posty: 10
Rejestracja: sobota, 25 stycznia 2020, 21:19
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Re: [Waterloo 1815] Home rules by Cesarz

Post autor: Cesarz » niedziela, 15 listopada 2020, 19:33

dbj pisze:
niedziela, 15 listopada 2020, 01:08
Pięknie to wygląda, ale na szczęście sprzedałem swój egzemplarz "Waterloo 1815" i nie będę musiał przeliczać tych wszystkich sił żeby ustalić morale ;)
Niby wiadomo o co chodzi, ale jak chcesz to zawrzeć w przepisach, to się z tego robi kawał lektury. Tak czy siak, trzymam kciuki, żeby się przyjęło.
Połowę tego przepisu stanowią przykłady, więc nie jest chyba aż tak źle ;)
Mam nadzieję, że dzięki temu jest on zrozumiały dla każdego :)

Trochę matematyki w tym jest - tak to jest jak się tworzy wielonarodowe, wielomoralowe stosy, dodatkowo nawet ze "szkockimi panienkami" w składzie (na modłę najnowszych wytycznych UE o wszelakiej różnorodności :lol: ).

Ogólnie mówiąc na temat morale jednostek, to Francuzi mają jednolite morale, oprócz gwardii i dwóch elitarnych pułków karabinierów, a morale sprzymierzonych jest nierównomiernie dobrane - z jednej strony mamy Szkotów mających jak jeden mąż morale 5 (to jest raczej kwestia pewnych stereotypów), a z drugiej koalicjantów mających bardzo niskie morale, a zwłaszcza wojska Brunszwiku... - danie wszystkim morale 2, oprócz lekkiej piechoty i batalionu gwardii, jest znacznym ich niedoszacowaniem; śmierć księcia Brunszwiku Fryderyka Wilhelma w bitwie pod Quatre Bras nie mogła raczej tak ich zdemoralizować...

Morale w "Waterloo" jest jednym z najważniejszych parametrów - uwidacznia to tabela walki, która nie zawiera korzystniejszych stosunków jak 1:2 i 2:1 - liczą się dalej jedynie modyfikatory, w tym morale.
Bez wielkich kolumn, dających +1 do morale, ciężko by było Francuzom walczyć np. z lewem skrzydłem sprzymierzonych (pod komendą Pictona) czy też z innymi kombinowanymi kolumnami - na wierzchu tych stosów ustawiani są albo Szkoci, albo Anglicy, którzy wchodzą na biednych sojuszników i nie dają im walczyć :lol: - wprowadzenie więc pewnych "regulacji" w kwestii morale jest raczej koniecznością.
"Stu marnych żołnierzy znaczy mniej niż dwudziestu wyborowych, zjedzą zaś oni pięć razy więcej"

Maksyma generała Bonapartego, o której (na swoje nieszczęście) zapomniał cesarz Napoleon I
ODPOWIEDZ

Wróć do „XIX wiek”