Flying Colors (GMT)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XIX wieku.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35315
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 44 times
Been thanked: 13 times
Kontakt:

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Raleen » czwartek, 5 lipca 2018, 21:48

Tak jak Silver pisał, gdyby ktoś był zainteresowany jakąś konkretną bitwą, ostatnio znów wracamy na morza, więc będzie okazja rozegrać to i owo.

Plansza, nawet po złożeniu z dwóch kawałków, nie odbiega chyba zanadto od tego co często można spotkać w innych grach. Dopiero przy trzech złożonych planszach trzeba trochę więcej miejsca niż zazwyczaj.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35315
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 44 times
Been thanked: 13 times
Kontakt:

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Raleen » piątek, 6 lipca 2018, 22:31

Bitwa u brzegów Minorki (1756) - relacja z rozgrywki na Portalu Strategie:

http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=121
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Silver
Général de Division
Posty: 3073
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:33
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Silver » piątek, 6 lipca 2018, 23:17

W ostatniej bitwie zauważyłem na jej początku, że Francuzi, zgodnie z zasadami taktyki, ścieśniają szyk by uzyskać przewagę liczebną ostrzeliwujących się wzajemnie okrętów.
Ja też niezależnie zacząłem tak konsolidować okręty lecz za długi byłby to proces.
Wykorzystując wiatr zamierzałem ostrzeliwać tylko środkowe okręty (nie oddając w ogóle salw do straży przedniej) a potem przeciąć szyk wrogich okrętów koncentrując się wszelkimi dostępnymi okrętami na tych wcześniej osłabionych okrętach wroga.
Niestety w grze nie da się tego tak gracko jak w rzeczywistości przeprowadzić by skręcać okręt za okrętem. Skręciłem równolegle wieloma okrętami.
Z powodu spodziewanej dużej skuteczności ostrzału żagli moich okrętów i ich spowolnieniu spróbowałem poświęcić przedni okręt by on stał się celem a jednocześnie zasłoną przed pociskami dla części mych sił a potem na pełnej prędkości zbliżać się ku francuskiemu szykowi.
Na samym początku wydałem rozkaz by strzelać tylko w kadłuby nieprzyjaciela ale nie jest to dobrym pomysłem bo trzeba też niektóre okręty spowolnić strzelając w żagle co będzie cenne gdy w bitewnym zgiełku i w ciasnocie będą takie okręty przeszkadzać pozostałym.
Strzelając w żagle dodatkowo jest o wiele większa szansa na podpalenie okrętu rozżarzonymi do białości kulami i tak stało się z angielskimi okrętami w tej grze.
Niestety w przełomowym momencie utrata wiceadmirała wytraciła me okręty z ataku i nie udało się dogonić przeciwnika i przeorać ich pokłady kolejnymi salwami niszczącymi strukturę ich okrętów.
Od momentu straty dowódcy okręty francuskie utraciły możliwość ofensywnych działań i po ostatecznej utracie możliwości ruchu wiele z nich tylko odstrzeliwało się do manewrujących okrętów wroga.
Główny admirał za późno przybył w centralny rejon bitwy by cokolwiek zmienić a i tak w ostatnim etapie stał się ofiara celnej kuli.

Tak nawiasem to nie bardzo mi odpowiada by strzelając do żagli tak szybko wg tabeli można było uzyskać efekt kompletnego zniszczenia ożaglowania. Może nie powinien on być liniowy. Trochę odstaje to od rzeczywistości

Znalazłem materiały o Flying Color dzięki którym można byłoby rozegrać bitwy ułożone w coś rodzaju minikampanii.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35315
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 44 times
Been thanked: 13 times
Kontakt:

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Raleen » piątek, 6 lipca 2018, 23:47

Też mi się to strzelanie do żagli trochę nie podoba w takim wydaniu, chociaż w tym przypadku (jak to u Francuzów) było jednym z kluczy do sukcesu.

Myślę, że jednym z głównych motywów tego scenariusza jest to, że tylna część floty angielskiej była opóźniona i zanim reszt weszła do walki dobrze było trochę poczekać i pozwolić tamtym dociągnąć. Nie wiem co bym zrobił, gdyby Anglicy zaczęli się na początku oddalać... Inny motyw, może mniej istotny, jest taki, że angielskie okręty w tym scenariuszu są dość słabe (dużo okrętów 4 klasy, mało 3, które są najwyższą klasą jednostek). Przez to nie do końca da się działać w stylu Trafalgaru.

Na kolejne rozgrywki zawsze chętny.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Silver
Général de Division
Posty: 3073
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:33
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Silver » sobota, 7 lipca 2018, 00:36

Może by zrezygnować z tych bonusów narodowych dla Anglików +1 do strzelania w kadłuby i +1 do strzelania w żagle dla Francuzów.
Te bonusy plus +1 do żagli lub kadłuba w zależności od kierunku wiatru zbyt silnie wpływa na rozgrywkę.
I jeszcze dodatkowo patrząc na tabele trafień gdzie strzelanie w żagle, zamiast w kadłub, z dalszej odległości premiowane jest zwiększeniem prawdopodobieństwa na zapalenie okrętu.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35315
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 44 times
Been thanked: 13 times
Kontakt:

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Raleen » środa, 11 lipca 2018, 14:00

Bitwa u przylądków Wirginii (1781) - relacja z rozgrywki na Portalu Strategie:

http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=121
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Silver
Général de Division
Posty: 3073
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:33
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Silver » czwartek, 12 lipca 2018, 00:20

W tej bitwie chciałem poeksperymentować i zrobić elegancka zawrotkę linią okrętów lecz zawracając nie jednocześnie lecz jeden za drugim.
Niestety mój przeciwnik miał silny wiatr w żaglach i ci okropni, pożerający krwiste befsztyki angole bardzo agresywnie i szybko zbliżyli się do tej linii.
Zastosowali jedną z taktyk by zbliżyć się tylko do części szyku przeciwnika i tam zmasować okręty. I rzeczywiście, mieli dwukrotną przewagę zarówno w ostrzeliwujących się okrętach jak i oddawanych salwach z obu burt wobec francuskich jednoburtowych.
Bardzo żałuję, że w momencie bezpośredniego zbliżenia się wrogich okrętów wydałem rozkaz swym najcenniejszym okrętom by zrobiły jednoczesny zwrot by zyskać wiatr w żagle i wystawiły one tym samym swe rufy na zdemolowanie pociskami płynących bez ustanku tak samo szybko okrętów przeciwnika; lepiej było się na to od razu zdecydować na początku bitwy lub potem płynąć bez gwałtownych zmian.
W pewnym momencie zrobiło się tak ciasno, że francuski okręt admiralski musiał „zaryć” w poprzedzający go w szyku okręt. W tym momencie mogłem przejść z płonącego admiralskiego na ten będący w przodzie lecz pozbawiony prawie żagli okręt. Liczyłem na wygaśnięcie ognia a tu taka niespodzianka i okręt wraz z admirałem jako kolejny wyleciał w powietrze i historia zakończyła się.

Do tej gry mogę polecić książki między innymi: „Historia wojen morskich” Wieczorkiewicza i „Bitwy morskie” Kosiarza – kupiłem je w antykwariacie.

Liczę na kolejne bitwy - ktoś chętny?
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35315
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 44 times
Been thanked: 13 times
Kontakt:

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Raleen » czwartek, 12 lipca 2018, 08:19

Przy okazji szperania po internecie i poszukiwania informacji o tej bitwie znalazłem świetny obraz ją przedstawiający.

Obrazek

Co do naszej rozgrywki, faktycznie popełniłeś błąd z tym zwrotem w nieodpowiednim momencie, ale od salw burtowych na najbliższą odległość i tak oberwałem i pewnie w tym układzie i tak przeszedłbym przez szyk floty francuskiej. Wydaje mi się, że na samym początku trzeba zmodyfikować nieco szyk floty i klasycznie oddalić się nieco od czołowych okrętów nacierającego przeciwnika. Tutaj czasami mam wrażenie, że jakieś rozkazodawstwo z wyprzedzeniem mogłoby zmienić nieco obraz rozgrywki. Odnośnie wybuchów to zazwyczaj w naszych rozgrywkach to mi wybuchały okręty, a u Ciebie zawsze pożary szybko znikały i nic z tego więcej nie wynikało, więc nie ukrywam, że tym razem byłem pozytywnie zaskoczony.

Dzieło prof. Pawła Wieczorkiewicza również polecam. Czytałem swego czasu i bardzo ułatwia wejście w klimat gry (i w grę jako taką).

Mam nadzieję, że jeszcze powojujemy. Jak ktoś inny skusi się na granie (np. w Agresorze można zagrać), będzie znakomicie.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Silver
Général de Division
Posty: 3073
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:33
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Silver » czwartek, 12 lipca 2018, 09:15

W jednej i drugiej książce jest mnóstwo rysunków traktujących o bitwach i taktykach.
W klubie jestem gotów na bitwy także iw piątki, nawet jakby była potrzeba rozłożenia bitwy na 2 spotkania.
Chętnie też zagrałbym w dowolne inne części tego systemu bitewnego.
A póki co to chyba sam ze sobą rozegram jakąś bitwę gdzie żaglowce obu stron są ustawione w szyku liniowym równolegle do siebie i nie kuszą się na żadne bardziej złożone manewry.
drab
Caporal-Fourrier
Posty: 86
Rejestracja: sobota, 13 sierpnia 2016, 23:09
Lokalizacja: Warszawa

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: drab » piątek, 26 października 2018, 15:39

Poczułem się zobowiązany do napisania czegoś o grze co by zwiększyć jej popularność.
Nie byłem wcześniej nią zainteresowany, nie czułem klimatu.

Jestem po rozgrywce z Silverem i grę zrozumiałem, poczułem dopiero w trakcie, po rozgrywce. Jej istotnym elementem jest sztuka manewrowania, poruszania się tak jak na to pozwala wiatr.
Wcześniej uważałem, że bitwy z tego okresu są strasznie nudne - wszyscy płyną w linii i wzajemnie się ostrzeliwują.
Tymczasem pływały tak jak im na to pozwalał wiatr, wszystko (wiele) było od niego uzależnione.
Jednym słowem by dobrze zagrać trzeba dobrze zrozumieć jak można się ruszać.
Sprzedam francuski karabin z drugiej wojny światowej. Nie używany, raz rzucony na ziemię.
Awatar użytkownika
Wally
Sergent-Major
Posty: 157
Rejestracja: środa, 4 lutego 2015, 13:26
Lokalizacja: Kraków/Szczucin

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Wally » sobota, 3 listopada 2018, 10:46

Mam "Blue Cross, White Ensign" i znajduje tam dwa zestawy tabelek, białe A4 i kolorowe A5. Dobrze zgaduję że te kolorowe są dedykowane do tej części FC?
Drugie pytanie, w wynikach ostrzału oprócz "R" i "H" pojawia się jeszcze "M" jak marine. Jakoś się taką stratę oznacza?
buty pełne piasku
na zmęczonych nogach
w oczach noc bez brzasku
w ustach smak pieroga
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35315
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 44 times
Been thanked: 13 times
Kontakt:

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Raleen » sobota, 3 listopada 2018, 12:20

W pierwszej części "Flying Colors" są żetony do zaznaczania strat w Manpower, potem w "Blue Cross, White Ensign" tabela uległa zmianom, tak że skasowano ten wynik z tabel. Do tej ostatniej powinieneś mieć kolorowe tabele, w wersji na 2014 rok. W każdym razie te są właściwe. Czarno-białe są zapewne od "Flying Colors".
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35315
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 44 times
Been thanked: 13 times
Kontakt:

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Raleen » piątek, 17 maja 2019, 08:43

Niedawno na kanale Hexmagazine ukazała się seria materiałów omawiających zasady i ułatwiających wejście w ten system nowym graczom:

cz. 1:
https://www.youtube.com/watch?v=qjRsHAV ... TDFFqqlfvM

cz. 2:
https://www.youtube.com/watch?v=yBSZo1jyTXo

cz. 3:
https://www.youtube.com/watch?v=C0KKyi-lXSE
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Silver
Général de Division
Posty: 3073
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:33
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: Silver » środa, 29 maja 2019, 17:05

Spotkałem się z zasadami i chciałbym spróbować choć 2 z nich:
1. Wszystkie 2-hexowe okręty o Rate 4,5 i 6 mają +1 MP do tabeli ruchu.
Angielskie 2-hexowe o Rate 3 mają +1 MP z wyjątkiem gdy nie są dowodzone.
Wszystkie 1-hexowe mają +2 MP.
2. Każda strata Manpower to też przesunięcie o 1 kolumnę w lewo przy strzelaniu.
Awatar użytkownika
dbj
Adjudant-Major
Posty: 279
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:09
Lokalizacja: Muszyna
Kontakt:

Re: Flying Colors (GMT)

Post autor: dbj » sobota, 8 czerwca 2019, 01:23

Silver pisze:Spotkałem się z zasadami i chciałbym spróbować choć 2 z nich:
1. Wszystkie 2-hexowe okręty o Rate 4,5 i 6 mają +1 MP do tabeli ruchu.
Angielskie 2-hexowe o Rate 3 mają +1 MP z wyjątkiem gdy nie są dowodzone.
Wszystkie 1-hexowe mają +2 MP.
2. Każda strata Manpower to też przesunięcie o 1 kolumnę w lewo przy strzelaniu.
Ciekawe, chociaż kto to by wszystko spamiętał...
Niestety od wersji instrukcji 3 (2014 rok) nie uświadczysz strat w MP.

Jak się kiedyś spotkamy, to możemy zagrać.
ODPOWIEDZ

Wróć do „XIX wiek”