The Napoleonic Wars (GMT)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XIX wieku.

Re: The Napoleonic Wars (GMT)

Postby RAJ » Thursday, 27 December 2018, 09:08

Grałem kiedyś w rozgrywkę z Silverem, w której dostał Francją dobre karty przez dwie pierwsze tury.
Gra się w zasadzie sprowadziła do tego, że siedzieliśmy i patrzyliśmy co on z nami robi, taki teatr jednego aktora.
Nie mieliśmy szansy aby cokolwiek zrobić.
Po tym bardzo się zniechęciłem do tej gry.

Jeżeli zaś chodzi o matematyczne wyliczenia, to twój kolega popełnił podstawowy błąd nie uwzględniając wartości wydarzeń.
W CDG punkty na karcie to tylko połowa wartości kart. Do tego wartość wielu wydarzeń jest sytuacyjna i zmienna w zależności od sytuacji.

Pamiętam rozgrywkę w HIS gdzie grałem Habsburgami w pierwszym etapie dostałem jedną 2 i reszta 1.
Cały etap poświęciłem na blefowanie aby przeciwnicy nie domyślili się jaką mam plażę.
M.in. blefując udało mi się wynegocjować Metz od Francji oraz spowolnienie tureckiej ofensywy na Wiedeń.
Wszyscy zakładali, że najsilniejsze karty zostawiam na koniec, żeby zaszaleć jak już nie będą mogli zareagować.

Tak więc proste wyliczenie wartości punktowej, to totalne pójście na łatwiznę i granie tylko takich gier w których ma się wielką przewagę nad przeciwnikami.
Szczerze mówiąc, po jednej takiej zagrywce tego kolegi nigdy więcej nie zagrałbym z nim.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
RAJ
Général de Brigade
 
Posts: 2405
Joined: Thursday, 14 May 2015, 14:09

Re: The Napoleonic Wars (GMT)

Postby Raleen » Thursday, 27 December 2018, 09:52

To znaczy być może ja w nieco uproszczony sposób przedstawiam jego podejście. Nie będę się za niego wypowiadał co do szczegółów, tym bardziej, że to zdaje się nasz wspólny znajomy jeszcze z dawnych czasów klubu przy Smolnej. W jego przypadku rzecz dotyczy oczywiście tylko pierwszej tury i ten próg nie jest zbyt wysoki. Pokazuję jak różne bywają podejścia do gier. Poza tym generalnie jako gracz zwykle dobrze, a nawet bardzo dobrze radzi sobie w tę grę i wiele innych.

Co do przewagi, którą potrafi zapewnić wyjątkowo dobre rozdanie, wydaje mi się, że tak może się zdarzyć w każdej grze, natomiast w NW Francja ma większą rękę, więc jeśli dostanie dużo atutów faktycznie może to być bardziej przytłaczające niż w innych grach. Innymi słowy, taka sytuacja jeśli się zdarzy, wynika z pozycji Francji w tej grze, uwarunkowanej historycznie. Na wiele rozgrywek mnie się to chyba nie zdarzało. Może jakiś pojedynczy przypadek się przytrafił, więc raczej statystycznie.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34368
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Re: The Napoleonic Wars (GMT)

Postby Trampon » Monday, 7 January 2019, 11:56

W trakcie Memoriału Tomasza Bulzackiego 5-osobowa i 5-rundowa rozgrywka zajęła nam ok 9 godzin :o Bodajże 2 osoby grały po raz pierwszy (w tym ja).
Historia lubi się powtarzać - ponownie (z tego co zauważyłem na kilku ostatnich stronach wątku) Silver przywdział bikorn. I ponownie wygrał, mimo często niekorzystnych rzutów. Tyle że zamiast zagrzewać swoich żołnierzy do walki osobistym przykładem - Napoleon przez kilka rund zaszył się gdzieś pod Wenecją, korzystając z uroków życia z jakimś habsburskimi nałożnicami. Ja grając Anglikami w ostatniej rundzie popełniłem karkołomny błąd, wykorzystując wartościową 6-punktową kartę na zawiązanie mało już przydatnego sojuszu z Hiszpanią zamiast na rajd ostatniej szansy Wellingtona na Paryż.
O ile mogę się wypowiadać po jednej grze to do sukcesu Francji przyczyniły się skuteczne zabiegi dyplomatyczne (w pewnym momencie 4 kraje neutralne były przeciągnięte na stronę Napoleona) oraz dobre rozrywanie "preemption" (oraz w pewnym stopniu (*)). Do tego jednak potrzebne jest doświadczenie gracza - nie wyobrażam sobie aby ktoś początkujący mógł równie skutecznie "zarządzać" wszystkimi frontami konfliktu.
Jak dla mnie to były fajnie spędzone godziny. Fajnie jakby ktoś się pokusił o bardziej rozbudowany opis rozgrywki która podobno była znacząco różna od wielu poprzednich.

(*) plus jakieś zamieszanie z zasadami jeśli chodzi o ruchy armii mieszanych (francusko - neutralnych). Duńczycy pod Krakowem to jednak nie jest częsty widok :) Dobrze byłoby to doprecyzować, ale wspominając o tej wątpliwości nie chciałbym deprecjonować sukcesu Francji w tej rozgrywce.
"W świecie kolekcjonerów nader często dochodzi do zbrodni. Kolekcjonerzy to szaleńcy albo fanatycy na granicy szaleństwa, zaślepieni żądzą posiadania zdolni są do najgorszych przestępstw".
E. Niziurski, Nowe Przygody Marka Piegusa.
User avatar
Trampon
Adjudant
 
Posts: 241
Joined: Monday, 3 November 2014, 19:05
Location: blisko fabryki traktorów

Re: The Napoleonic Wars (GMT)

Postby TommyGn » Monday, 7 January 2019, 20:54

Trampon wrote:.

(*) plus jakieś zamieszanie z zasadami jeśli chodzi o ruchy armii mieszanych (francusko - neutralnych). Duńczycy pod Krakowem to jednak nie jest częsty widok :) Dobrze byłoby to doprecyzować, ale wspominając o tej wątpliwości nie chciałbym deprecjonować sukcesu Francji w tej rozgrywce.

Akurat pod tym względem Napoleon był bezwzględny. Np w 1808 hiszpański korpus posiłkowy strzegł Danii.
Kiedy drzewa padają, i pni wycieka żywica jak krew - Janusz Reichel - Czorsztyn '91 https://www.youtube.com/watch?v=7cdP1fm4VjM
TommyGn
Adjudant
 
Posts: 256
Joined: Friday, 29 August 2014, 12:11

Re: The Napoleonic Wars (GMT)

Postby nahar » Tuesday, 8 January 2019, 20:45

Trampon - sprawdziłem bardzo dokładnie zasady w domu (rulebook, campaign book, bgg forum, wszelkie materiały dodatkowe).

W Grupie Armii jednak liczy się dowódca podporządkowany jako 1 punkt siły (campaign book opis bitwy pod Wiedniem). Wódz Power (FR, UK, A, PR, ROS) może prowadzić armie złożoną nawet z samych oddziałów sprzymierzonego PROXY, tylko jeżeli jest mniej niż 50% jego narodowych to nie kostek za narodowość (Duńczycy pod Krakowem i owszem).
Prowadzenie oddziałów innego Power wymaga Grupy Armii i podporządkowanego wodza.

Czyli ogólnie dobrze graliśmy od początku.

Jeżeli macie jakieś jeszcze pytania lub wątpliwości to piszcie. Będę grzebał w zasadach teraz mam na stole rozłożony scenariusz 1812 (2 os. bez polityki).
User avatar
nahar
Capitaine-Adjudant-Major
 
Posts: 972
Joined: Tuesday, 31 July 2007, 12:32
Location: Warszawa

Re: The Napoleonic Wars (GMT)

Postby Raleen » Tuesday, 8 January 2019, 21:52

nahar wrote:Trampon - sprawdziłem bardzo dokładnie zasady w domu (rulebook, campaign book, bgg forum, wszelkie materiały dodatkowe).

W Grupie Armii jednak liczy się dowódca podporządkowany jako 1 punkt siły (campaign book opis bitwy pod Wiedniem). Wódz Power (FR, UK, A, PR, ROS) może prowadzić armie złożoną nawet z samych oddziałów sprzymierzonego PROXY, tylko jeżeli jest mniej niż 50% jego narodowych to nie kostek za narodowość (Duńczycy pod Krakowem i owszem).
Prowadzenie oddziałów innego Power wymaga Grupy Armii i podporządkowanego wodza.

Czyli ogólnie dobrze graliśmy od początku.

Jeżeli macie jakieś jeszcze pytania lub wątpliwości to piszcie. Będę grzebał w zasadach teraz mam na stole rozłożony scenariusz 1812 (2 os. bez polityki).

Tak też w trakcie ostatniej rozgrywki Wam mówiłem. Nie pamiętałem jedynie zasady o tych 50%, ale ja nigdy takich metod nie stosowałem, żeby wódz kierował armią składającą się w większości z proxów, bo to na ogół mało efektywne. Pamiętam to co jest naprawdę potrzebne :).
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34368
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Previous

Return to XIX wiek

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest