The U.S. Civil War (GMT)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XIX wieku.

Re: The U.S. Civil War (GMT)

Postby Bambrough » Wednesday, 11 January 2017, 22:58

Ostatnio zakończyłem rozgrywkę z jakimś urodzonym Konfederatem, który chciał zagrać Południem na starych zasadach. Niewielki brak szczęścia CSA doprowadził do zagłady Armii Północnej Wirginii, szturmu na Richmond, rajdu do Georgii i skutecznego desantu pod Nowym Orleanem. Rebelianci ponieśli tak duże straty, że nie byli w stanie sprostać w polu złym Jankesom. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że nastąpiło to do początku 1862 r. Zmiany w listopadowej erracie okazują się zatem jak najbardziej zasadne. Stępienie impetu Unii w początkowych turach daje jakąś szansę Konfederacji na przygotowanie lepszej obrony.

Image
User avatar
Bambrough
Lieutenant-Adjudant-Major
 
Posts: 671
Joined: Monday, 14 June 2010, 14:45
Location: Ortelsburg/Warszawa

Re: The U.S. Civil War (GMT)

Postby maciunia » Thursday, 12 January 2017, 09:43

Ładnie go pocisnąłeś, czekam jednak jak wrzucisz AAR z rozgrywki z jakimś amerykańskim kozakiem 8-) Tak na marginesie balansu, Mark gdzieś wspominał ostatnio, że nowe gry testować będzie zawsze z Polakami :)
User avatar
maciunia
Porucznik
 
Posts: 758
Joined: Friday, 1 February 2008, 17:00
Location: WWY

Re: The U.S. Civil War (GMT)

Postby Profes79 » Thursday, 12 January 2017, 09:43

Najlepiej z Anomanderem :P Ale wtedy okaże się, że gry sa niegrywalne dla innych nacji :)
User avatar
Profes79
General
 
Posts: 5656
Joined: Tuesday, 25 April 2006, 08:30
Location: Warszawa

Re: The U.S. Civil War (GMT)

Postby leliwa » Thursday, 12 January 2017, 16:21

Bambrough wrote:Ostatnio zakończyłem rozgrywkę z jakimś urodzonym Konfederatem, który chciał zagrać Południem na starych zasadach. Niewielki brak szczęścia CSA doprowadził do zagłady Armii Północnej Wirginii, szturmu na Richmond, rajdu do Georgii i skutecznego desantu pod Nowym Orleanem. Rebelianci ponieśli tak duże straty, że nie byli w stanie sprostać w polu złym Jankesom. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że nastąpiło to do początku 1862 r. Zmiany w listopadowej erracie okazują się zatem jak najbardziej zasadne. Stępienie impetu Unii w początkowych turach daje jakąś szansę Konfederacji na przygotowanie lepszej obrony.

Image


W sumie Konfederacja była bliska upadku na początku lata 1862. Tylko wtedy pojawił się duet Lee-Jackson i przy ostrożnym do bólu McClellanie wszystko się na jakiś czas odmieniło. Na Wschodzie przynajmniej.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
User avatar
leliwa
Général de Division Commandant de place
 
Posts: 4258
Joined: Thursday, 22 December 2005, 19:00
Location: środkowe Nadwieprze

Re: The U.S. Civil War (GMT)

Postby leliwa » Thursday, 12 January 2017, 16:22

maciunia wrote:Ładnie go pocisnąłeś, czekam jednak jak wrzucisz AAR z rozgrywki z jakimś amerykańskim kozakiem 8-) Tak na marginesie balansu, Mark gdzieś wspominał ostatnio, że nowe gry testować będzie zawsze z Polakami :)


Zażartował czy zaproponował Tobie udział?
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
User avatar
leliwa
Général de Division Commandant de place
 
Posts: 4258
Joined: Thursday, 22 December 2005, 19:00
Location: środkowe Nadwieprze

Re: The U.S. Civil War (GMT)

Postby maciunia » Thursday, 12 January 2017, 16:47

leliwa wrote:
maciunia wrote:Ładnie go pocisnąłeś, czekam jednak jak wrzucisz AAR z rozgrywki z jakimś amerykańskim kozakiem 8-) Tak na marginesie balansu, Mark gdzieś wspominał ostatnio, że nowe gry testować będzie zawsze z Polakami :)


Zażartował czy zaproponował Tobie udział?


Hmm... "po mnie" przemodelował dotychczasowy Holland '44, Piotrek w Brańszczyku uświadomił go, że Południem nie można wygrać na pierwotnych zasadach w TUSCW, kolega Haidi testował Markowi chyba najlepiej zbalansowany The Caucasus Campaign, Jaro coś tam poprzestawiał w Hannibalu, a o Ano też mu naopowiadaliśmy ten tego. Więc nie ma się co śmiać. :geek:
User avatar
maciunia
Porucznik
 
Posts: 758
Joined: Friday, 1 February 2008, 17:00
Location: WWY

Re: The U.S. Civil War (GMT)

Postby pietia2014 » Thursday, 12 January 2017, 17:01

maciunia wrote: Piotrek w Brańszczyku uświadomił go, że Południem nie można wygrać na pierwotnych zasadach :geek:

O, to poważny zarzut. Dobrze, że jeszcze nie zagrałem w TUSCW.
pietia2014
Adjudant
 
Posts: 262
Joined: Tuesday, 14 October 2014, 13:42
Location: Mińsk Mazowiecki

Re: The U.S. Civil War (GMT)

Postby Bambrough » Thursday, 12 January 2017, 20:36

pietia2014 wrote:
maciunia wrote: Piotrek w Brańszczyku uświadomił go, że Południem nie można wygrać na pierwotnych zasadach :geek:

O, to poważny zarzut. Dobrze, że jeszcze nie zagrałem w TUSCW.


Dlatego właśnie jest errata, ukryta pod linkiem we wcześniejszym poście. Balansuje ona nieco rozgrywkę. M. in. nie da się już tak pływać jak poprzednio i pierwsze tury mają mniej faz akcji, coś na wzór For the People gdzie na początku gracze mają mniejszą rękę.
User avatar
Bambrough
Lieutenant-Adjudant-Major
 
Posts: 671
Joined: Monday, 14 June 2010, 14:45
Location: Ortelsburg/Warszawa

Re: The U.S. Civil War (GMT)

Postby Bambrough » Friday, 12 January 2018, 15:38

Przedwczoraj z Petru rozegraliśmy scenariusz 1863 r., z podstawowymi zasadami morskimi. Od początku Jankesi rzucili się aby utopić Konfederatów w morzu krwi. Armia Potomaku nacierała pod Fredericksburgiem, Armia Cumberlandu pomaszerowała na Chattanoogę, a Grant z Armią Tennessee próbował przeprawić się przez Missisipi i zająć Vicksburg. Wszystkie te poczynania zostały powstrzymane, ale za straszliwą cenę. Dodatkowo Unia pokazała, że potrafi pływać. Zamknięte zostały kolejne porty i pętelka zaczęła się zaciskać na szyi Davisa. W dalszej kampanii Raynolds od Nowego Orleanu parł na północ i oczyścił prawie całkowicie nabrzeże Missisipi. W Arkansas, Teksasie i Alabamie trwały lokalne utarczki. Na wschodzie Longstreet uporał się z niewielkimi przyczółkami Unii i odzyskał parę strategicznych punktów. Chattanooga, Fredericksburg i Vicksburg raz po raz odpierały ataki Jankesów. Ostatecznie każda z tych umocnionych pozycji pozostała niezdobyta do końca gry. Grant w końcu niemal został upokorzony, ratując ze swojej armii aż 2SP. Kluczem wojny okazały się: rajd Unii na Atlantę i powolne lecz sukcesywne postępy w Arkansas i Teksasie. Mozolnie zdobywane punkty i opanowanie żeglugi na Missisipi ostatecznie dały Jankesom 40 VP co wystarczyło aby odnieść zwycięstwo. Konfederacja walczyła dzielnie, wygrała niemal wszystkie wielkie bitwy, posłała do piachu rzesze abolicjonistów z Północy, ale na koniec i tak musiała upaść. Co zrobić: "I Herkules dupa kiedy ludzi kupa". Krótka kołderka jednak zrobiła swoje. Emocje były niesamowite, a i system wspomagania dowodzenia rozbudził ułańską fantazję i ochotę na kolejne epickie starcia.

Pod tym linkiem kilka fotek z zakończonej rozgrywki:
https://photos.app.goo.gl/iaCO3q6PyQybCQUf1
User avatar
Bambrough
Lieutenant-Adjudant-Major
 
Posts: 671
Joined: Monday, 14 June 2010, 14:45
Location: Ortelsburg/Warszawa

Re: The U.S. Civil War (GMT)

Postby Kpt. Bomba » Friday, 12 January 2018, 16:27

Graliście rozumiem na najnowszych zasadach z marca 2017?
Ciekawy jestem na ile zmieniła się rozgrywka względem orginalnych zasad. Chyba sporo z tego co ludzie na CSW pisali.
Właśnie sobie wydrukowałem nowego rulebooka i muszę przeczytać.
"Chit Pull system - my favorite mechanic in wargames. Give me a chit, I'll pull it. That’s just a kind of wargamer I am."

http://kptbomba.wordpress.com
https://www.facebook.com/GryPlanszoweKapitanaBomby
User avatar
Kpt. Bomba
Général de Brigade
 
Posts: 2386
Joined: Monday, 22 August 2011, 20:14
Location: Warszawa/Jabłonna

Re: The U.S. Civil War (GMT)

Postby Petru Rares » Friday, 12 January 2018, 20:30

Pytanie na jakie zasady graliśmy najlepiej skierować do mistrza ceremonii, czyli Bambrougha. Parafrazując klasyczną polską komedie: "ja grę znam, ale nie umiem" choć biorąc pod uwage ostateczne zwycięstwo Unii lepiej byłoby powiedzieć "grać umiem, ale zasad nie znam". Nadrabiam zaległości w lekturze najnowszych przepisów i liczę na kampanię z wykorzystaniem zasad morskich. W czasie ostatniej rozgrywki jeszcze nie kojarzyłem wszystkich niuansów i byłem święcie przekonany, że na skutek odbicia Norfolku przez Longstreeta (wskutek mojego wcześniejszego nieudanego ataku na Petersberg), grę przegram.

Ponieważ gralismy scenariusz, w którym CSA jest już wyraźnie osłabiona (po utracie Memphis i Nashville oraz kilku portów) od samego poczatku starałem się skrwawiać Konfederację na potęgę, no i pływać kiedy się tylko da. Pewnym zaskoczeniem był dla mnie sukces pod Murfreesboro, gdzie Unia rozbiła Konfederacka armię, co umożliwilo marsz pod Chattanogę, gdzie niestety jankesi utknęli na długo, dopiero pod koniec gry wypuszczając macki pod Atlantę. O dziwo Armia Potomaku radziła sobie całkiem znośnie zadają co etap a nawet częściej Srebrnemu Lisowi po 2-3 straty. Co prawda nie wyparto Lee spod Fredericksburga ale angażowało to proporcjonalnie dużo więcej sił konfedeackich niż unijnych. Kompletną porazką okazała sie kampania Mississipi Granta. Udane przechwyty i zacięta obrona Vicsburga zredukowały armię starego pijaka do marnych resztek. Pewnym pocieszeniem na tym teatrze działań było zdobycie Natchez i przejściowe opanowanie Jackson. Jako Jankes zżymałem sie niesamowicie na niepowodzenia podczas prób zdobycia Vicksburga i Chattanogi, z drugiej strony sukcesy pierwszego etapu: wygrana pod Murfreesboro, zadanie Armi Płn. Virginii 3 strat, opanowanie fortu u wrót Mobile uskrzydliły Unię i pozwoliły śmiejej działac w kolejnych etapach. Dla porządku: do opanowania Mobile zabrakło jednak bardzo niewiele.

Nie wiem jak Simonitch zaprojektował tą grę, jak on to zrobił że mimo braków jakichkolwiek wydarzeń typu uwolnienie niewolników, walka o terytorium indiańskie, kwestie polityczne itd. TUSCW świetnie oddaje klimat tej wojny. Dość dobrze znam też For the People i mimo, że tamtą gra jestem zachwycony (szczególnie po lekturze Battle Cry of Freedom), to nie wiem, czy TUSCW nie jest tytułem, po który sięgałbym częściej. Czekam z niecierpliwościa kolejnych partii.
User avatar
Petru Rares
Adjoint
 
Posts: 788
Joined: Monday, 1 June 2009, 22:37
Location: Bełchatów/Warszawa

Re: The U.S. Civil War (GMT)

Postby Magnum-KR » Friday, 12 January 2018, 20:44

Ile czasu Wam zajęły te tegoroczne rozgrywki (scenariusz 1863 i ta pierwsza gra Bambrougha wg starych zasad)?
Magnum-KR
Adjudant
 
Posts: 259
Joined: Tuesday, 1 September 2015, 20:39
Location: Kraków

Re: The U.S. Civil War (GMT)

Postby Petru Rares » Friday, 12 January 2018, 21:11

Niestety cały wieczór od ok. 18 do 22 z minutami-piszę niestety, bo cała kampania to byłoby z 10-12 godzin, inaczej sie raczej nie da, chyba, że zwycięstwo osiagnie któras ze stron w 1862 lub 1863. Tyle, że z ustawieniem wyjściowym w 1863 r. jest tyle dylematów startegicznych do rozważenia, że moja pierwsza faza zajęła mi z 20 minut-potem szło zdecydowanie szybciej. Wystarczy kilka ruchów by przypomnieć lub załapać zasady.
User avatar
Petru Rares
Adjoint
 
Posts: 788
Joined: Monday, 1 June 2009, 22:37
Location: Bełchatów/Warszawa

Re: The U.S. Civil War (GMT)

Postby Anomander Rake » Tuesday, 16 January 2018, 12:22

Najlepiej z Anomanderem :P Ale wtedy okaże się, że gry sa niegrywalne dla innych nacji :)

To w dawnych czasach. Od lat grywam już tak mało, że z pewnością chłopaki są na wyższym poziomie. Niech więc oni psują gry amerykańskim tłuściochom.
Zresztą jak ich zniechęcicie do planszówek to po piwnicach zamiast gier zaczną trzymać porwane nastolatki. Takie drugie ichniejsze hobby. ;-)
User avatar
Anomander Rake
Général de Brigade
 
Posts: 2975
Joined: Monday, 29 May 2006, 13:06
Location: Wawa i okolice

Re: The U.S. Civil War (GMT)

Postby Bambrough » Tuesday, 16 January 2018, 13:02

Kpt. Bomba wrote:Graliście rozumiem na najnowszych zasadach z marca 2017?
Ciekawy jestem na ile zmieniła się rozgrywka względem orginalnych zasad. Chyba sporo z tego co ludzie na CSW pisali.
Właśnie sobie wydrukowałem nowego rulebooka i muszę przeczytać.

Zmiana dot. przede wszystkim zasad morskich. Krępuje bardziej Unię niż to było pierwotnie. Poza tym w pełnej kampanii, gra zaczyna się na wzór FtP czyli mniej faz akcji w pierwszych turach i powolny wzrost zdolności desantowania i przerzutu sił drogą morską/rzeczną. Doprecyzowano także pewne kwestie. MS wspominał, że chciał utrudnić Unii przerzucanie większych sił na jakiś przyczółek bo jak zauważył, z małego zadrapania robiła się zaraz wielka rana. Jego zdaniem zbyt łatwo to następowało.

Magnum-KR wrote:Ile czasu Wam zajęły te tegoroczne rozgrywki (scenariusz 1863 i ta pierwsza gra Bambrougha wg starych zasad)?

Myślę, że przy pełnych zasadach morskich trzeba sobie liczyć ok. 1h na etap. Wiadomo, że im więcej się dzieje na mapie tym więcej zagwozdek i gra się przedłuża.

Anomander Rake wrote:
Najlepiej z Anomanderem :P Ale wtedy okaże się, że gry sa niegrywalne dla innych nacji :)

To w dawnych czasach. Od lat grywam już tak mało, że z pewnością chłopaki są na wyższym poziomie. Niech więc oni psują gry amerykańskim tłuściochom.
Zresztą jak ich zniechęcicie do planszówek to po piwnicach zamiast gier zaczną trzymać porwane nastolatki. Takie drugie ichniejsze hobby. ;-)

Może partyjkę w TUSCW?
User avatar
Bambrough
Lieutenant-Adjudant-Major
 
Posts: 671
Joined: Monday, 14 June 2010, 14:45
Location: Ortelsburg/Warszawa

PreviousNext

Return to XIX wiek

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 3 guests

cron