Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest niedziela, 22 lipca 2018, 01:18

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Dział zablokowany Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Betatest 4.0
PostNapisane: poniedziałek, 18 lutego 2008, 12:07 
Shosa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 17 listopada 2006, 13:36
Posty: 1020
Lokalizacja: Warszawa
Wprowadzone zostały kolejne poprawki, z których najważniejszymi były dwie:
- jednostki brytyjskie mogą działać jedynie w trzech południowych prowincjach (co ma odzwierciedlać ich strefę odpowiedzialności)
- dwóch dowódców irackich (Izzat Ibrahim al-Douri oraz Hani abd al-Latif Tilfah) może tworzyć ruch oporu, który nie zwalczony będzie zmniejszał rozmiary ewentualnego sukcesu wojsk koalicyjnych

Gra była rozegrana z testerem, udało się zagrać całe 25 etapów. Zaczęło się klasycznie od ciężkich walk o Nasiriy'ę i Basrę. Zdobycie ich okazało się dość trudne dla Koalicji, gdyż Irak pchnął do tych miast wszystko, co miał w pobliżu, czyli 6 pełnych dywizji. Dodatkowo w pobliże Bagdadu, znad granicy z Kurdystanem, ściągnięto jeszcze 4 dywizje. Tym razem Gwardia Republikańska ograniczyła się do zajęcia pozycji obronnych na południe od stolicy.
Kiedy Koalicji w końcu udało się przebić przez Basrę i Nasiriy'ę oraz podejść bardziej na północ, brak Brytyjczyków dał znać o sobie. Ciężar ofensywy spadł w całości na Amerykanów. Mimo to, bardzo efektywne, kombinowane użycie ciężkich jednostek, Apache oraz lotnictwa, doprowadziło do wyparcia Gwardii - najpierw z Kut, a potem z Hilli, Suwayrah, Salman Pak oraz Mahmudiy'i. Rozbicie oddziałów broniących tych miast zniweczyło irackie plany obrony, według których miały się one powoli wycofywać do pobliskiego Bagdadu, opóźniając marsz Amerykanów. Bez nich nagle okazało się, że stolica jest prawie nie obsadzona, zaś pozostałe jednostki Gwardii (w Karbali, Najafie i Diwaniy'i) są odcięte i nie mogą wesprzeć obrony Bagdadu. Koalicja okazji nie zmarnowała i popędziła - wyczerpanych dotychczasowymi walkami - żołnierzy, którzy bez jednego wystrzału zdobyli centrum miasta.
W wyniku tego reżim Husajna zaczął się załamywać. Całe korpusy armii irackiej zaczęły kapitulować, zaś duch bojowy Gwardii Republikańskiej podupadł. Trzymała się już tylko Specjalna Gwardia na obrzeżach stolicy oraz niewielkie, zdemoralizowane oddziały z różnych dywizji na północ od miasta. Saddam Husajn uciekł z Bagdadu do prowincji Anbar - najpierw z przyboczną grupą komandosów, a później, gdy ci zginęli, schronił się wśród ochotników syryjskich. Uday został zabity w Bagdadzie przez komandosów z GROM, zaś Qusay zginął w walce, gdy dowodził grupą czołgów.
Na północy Mosul został zdobyty bez walki przez spadochroniarzy, gdyż wszyscy obrońcy zostali wybici przez ataki lotnicze. Ostatnim dużym miastem w rękach Irakijczyków okazał się być Kirkuk, gdzie schronił się Izzat Ibrahim i skąd próbował jeszcze organizować lokalną partyzantkę. Wcześniej udało mu się to w prowincjach Salah ad Din, Diyala oraz Anbar, gdzie jednak było to łatwiejsze, ze względu na ich sunnicki charakter.
Amerykanie rozpoczęli oczyszczanie Iraku - zajęli całkowicie Bagdad, Karbalę, Najaf, Diwaniy'ę, Bakubę, Samarę, Tikrit, Falluję i Ramadi. W ostatnim momencie zdobyli Kirkuk, gdzie schwytany został Izzat Ibrahim. Sporo wysiłku musieli jednakże włożyć w niszczenie pozostawionych komórek ruchu oporu. Na sam koniec kampanii Koalicję spotkało wielkie szczęście, gdyż udało się dopaść ukrywającego się w jakiejś norze Saddama, oraz wielki pech - w prowincji Basra wybuchła rebelia i Koalicja utraciła nad nią kontrolę.

Operacja zakończyła się małym zwycięstwem Koalicji (gracz zdobył 139 na 150 możliwych punktów, zabrakło 1 punktu do całkowitego zwycięstwa). Gdyby nie bunt w Basrze, byłoby to zwycięstwo kompletne. Z drugiej strony, gdyby nie fatalne ustawienie obrony Bagdadu (a właściwie jej brak), Koalicja niekoniecznie cieszyłaby się z jakiegokolwiek sukcesu.

Same zasady są już dość zrównoważone, trzeba jeszcze rozegrać trochę testów z innymi osobami, by się co do tego upewnić. Do dopracowania i doprecyzowania jest też parę szczegółów, które wyszły w trakcie gry - w sumie normalna rzecz przy testowaniu :)
Poza tym tester, z którym rozgrywałem grę, jest przy okazji grafikiem i właśnie opracowuje coś bardziej profesjonalnego od tego, co niektórzy mieli "szczęście" widzieć ostatnio w "Agresorze" :)

_________________
Ciasteczko po prostu mi się należy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 18 lutego 2008, 12:14 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 33768
Lokalizacja: Warszawa
To żebyś nie popadał w monolog ;) dorzucę od siebie, że grafika mimo że mogła się wydawać uboga nie była taka zła. Jeśli tak wygląda grafika w wersji beta, to po wersji końcowej można się chyba spodziewać dużo więcej, a to zwiększa apetyt :)

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Dział zablokowany Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 2 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.