Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest niedziela, 18 listopada 2018, 20:13

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Dział zablokowany Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Betatest 1.0
PostNapisane: sobota, 22 września 2007, 11:32 
Shosa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 17 listopada 2006, 13:36
Posty: 1020
Lokalizacja: Warszawa
Zapis pierwszych kilku dni walk z ostatniego betatestu (1.0).

21 Marzec 2003 (1 etap)
Lotnictwo Koalicji przeprowadza szereg ataków na budynki rządowe w Bagdadzie i Basrze. Zbombardowane zostały również irackie wojska w miastach Nasiriya (11 DPiech) i Zubayr (32 Pułk Pancerny, 51 DZmech). Irakijczycy wystrzeliwują SCUD-a na terytorium Kuwejtu, wywołując krótkotrwały popłoch wśród wojsk Koalicji i opóźniając ich wymarsz z pozycji wyjściowych. Zmasowany nalot ponad setki śmigłowców Apache na Nasiriy'ę przyniósł niewielkie straty wśród żołnierzy irackich. Amerykańska 3 DPiech szybkim rajdem pokonuje pustynię i dociera Nasiriy'i, gdzie jednak natyka się na silny opór 11 Dywizji. Z kolei 3 Pułk Kawalerii rozpoczyna obejście miasta od zachodu, nie wdając się w żadne utarczki. Brytyjska 1 DPanc posuwa się w stronę Basry i dociera do Zubayr, który bez walki oddaje iracki 32 Pułk. 40 Commando Royal Marines wraz z komandosami z jednostki GROM desantują się w Umm Qasr, gdzie dochodzi od kilku potyczek z żołnierzami irackimi, stosującymi partyzancki sposób walki. 42 Commando i komandosi z 4 Royal Australian Regiment zdobywają półwysep Al Faw, likwidując niewielki opór lokalnego garnizonu. W Kurdystanie, w wyniku operacji specjalnej rangers’ów, zniszczona zostaje lokalna komórka Ansar al-Islam (odłam Al-Kaidy). Tymczasem Irakijczycy przerzucają do Nasiriy'i 6 DPanc, wzmacniając obronę miasta.

22 Marzec
Do dowództwa Koalicji dociera raport z rozpoznania, dot. lokalizacji wyższych oficerów irackich. Natychmiast lotnictwu zlecono dokonanie precyzyjnych nalotów w Basrze i Nasiriy'i – w jednym z nich ginie Izzat Ibrahim, zaufany doradca Saddama Husajna. W kolejnych nalotach bombardowane są: 11 DPiech i 6 DPanc (Nasiriya) oraz 38 DPiech (Kirkuk). Próby włączenia do ataków helikopterów spełzły na niczym, gdy natknęły się one na bardzo silny ogień zaporowy i zostały zmuszone do odwrotu nie osiągnąwszy swych celów.
3 Pułk Kawalerii dociera do stolicy prowincji Muthanna – Samawy, gdzie bez problemu łamie opór miejscowej milicji. 3 DPiech bez powodzenia atakuje pozycje irackie w Nasiriy'i, zaś Brytyjczycy i Polacy, wsparci lotnictwem, oczyszczają Umm Qasr z ukrywających się żołnierzy irackich. Irak wzmacnia swoją obronę ściągając II Korpus w pobliże Basry i do Nasiriy'i.
Do Iraku wkracza zgrupowanie marines - Task Force "Tarawa", zajmując pola naftowe Rumayla.

23 Marzec
W wyniku zdrady i przejścia na stronę Koalicji kilku oficerów armii irackiej w Nasiriy'i, którzy przekazali odpowiednie informacje alianckiemu wywiadowi, schwytany zostaje na terenie tego miasta Hani Abd Latif Tilfah, szef Organizacji Bezpieczeństwa Specjalnego.
W Bagdadzie zbombardowana została infrastruktura wojskowa, zaś w Nasiriy'i pozycje 6 i 10 dywizji, a w Kirkuku - 38 dywizji. Naloty na Basrę nie przyniosły żadnych widocznych efektów.
TF "Tarawa" omija miasto Nasiriya i dociera do prowincji Muthanna. Wykorzystując lotnisko Bashur w pobliżu miasta Sulaymaniya w Kurdystanie, przerzucony został z Włoch 2/503 batalion spadochroniarzy z Task Force "Ironhorse".
Pozycję zmieniły oddziały Korpusu "Allah Akbar" Gwardii Republikańskiej. 4 pułki dywizji "Medina" przemieściły się do miast Diwaniya, Hashimiya oraz Suwayra, na południe od Bagdadu. Z kolei Dywizja "Adnan" umocniła się w mieście Iskandariya. Na północ, w celu wzmocnienia morale wojsk, został wysłany syn Saddama Husajna, Udaj.
Trwają walki amerykańskiej 3 DPiech z iracką 6 DPanc na obrzeżach Nasiriy'i, nie przynosząc - pomimo strat irackich - zdecydowanego rozstrzygnięcia.

24 Marzec
Zmasowane naloty na Nasiriy'ę przyniosły znakomite efekty w postaci kompletnej dezintegracji 10 dywizji oraz 30 pułku z 6 dywizji. Straty poniósł też 41 pułk pancerny z 51 dywizji, broniący się na obrzeżach Basry. Następnie pułk ten jeszcze "zaliczył poprawkę" w wykonaniu trzech eskadr AH-64 i poszedł niemalże w rozsypkę.
Zachęceni tymi sukcesami i pewni zwycięstwa koalicjanci przypuścili potężne ataki na Basrę i Nasiriy'ę. 3 DPiech starła się z pozostałymi pułkami irackiej 6 DPanc, którym udało się jednakże wciągnąć pewnych siebie Amerykanów w pułapkę w centrum miasta. Pułapka okazała się skuteczna, 3 dywizja została zatrzymana, zaś groźba zajęcia miasta oddalona - przynajmniej na jakiś czas.
Z jeszcze większym rozmachem zaatakowali Brytyjczycy. Spadochroniarze z jednostek Light Infantry oraz 1 i 3 Para zajęli lotnisko pod Basrą. Od strony półwyspu Al Faw, pod Basrę podeszło 42 Commando Royal Marines i Australijczycy. 1 DPanc, wzmocniona dodatkowo przez 40 Commando Royal Marines i GROM, uderzyły na zdezorganizowany 41 pułk, zagradzający drogę do centrum. W tym momencie jednakże z wielką energią zadziałał dowódca obrony Basry - Ali Hasan, znany jako "Chemiczny Ali". W celu odparcia ataku przerzucono do miasta dwie dywizje piechoty (14 i 18), z których 2 pułki z marszu weszły do walki z Brytyjczykami. Sam Ali Hasan przybył osobiście na pierwszą linię frontu, by zagrzać ducha bojowego wśród spanikowanych żołnierzy. Ten dramatyczny manewr przyniósł nadspodziewany sukces, gdyż Brytyjczycy i Polacy natknęli się na twardą, iracką obronę i zamiast zdobyć Basrę, zostali zmuszeni do pozostania na bagnistych polach pod miastem.
Tych porażek w Nasiriy'i i Basrze nie mógł osłodzić niewielki sukces komandosów, korzystających z "gościny" u kurdyjskich peszmergów. Wykonali oni daleki rajd w głąb prowincji Diyala, na miasto Jalula, niedaleko granicy z Iranem, gdzie udało im się zadać znaczące straty irackiemu 6 pułkowi zmechanizowanemu z 3 dywizji.
Międzyczasie do Sulaymaniy'i przybył kolejny, 1/508 batalion z TF "Ironhorse". Dowództwo nad wojskami irackimi w Kirkuku objął Udaj Husajn.

25 Marzec
Nad południowymi prowincjami Iraku rozpoczęła się potężna burza piaskowa, która z miejsca odbiła się sposobie prowadzenia walki przez Koalicję. Pozbawieni wsparcia lotnictwa i helikopterów, niewiele widzący i spowolnieni przez pustynne piaski żołnierze nie byli w stanie przeprowadzić większej akcji zaczepnej...

cdn.


Ostatnio edytowano środa, 26 września 2007, 16:06 przez Takeo Takagi, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 22 września 2007, 21:46 
Shosa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 17 listopada 2006, 13:36
Posty: 1020
Lokalizacja: Warszawa
Gwoli jasności, obecnie sam ze sobą rozegrałem kilka partyjek, by wyeliminować podstawowe błędy. Myślę, że z grubsza już doszedłem do wersji grywalnej, czyli takiej, której nie trzeba przerywać w 3 etapie, bo rozgrywka okazała się bezsensowna :) Ten zapis walk przepisuję ze swoich notatek, jakie robiłem przy ostatnim teście (w miarę udanym) - tylko je ubarwiam :)

Zdjęcia i obrazki będą niedługo.


Ostatnio edytowano czwartek, 1 stycznia 1970, 02:00 przez Takeo Takagi, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 3 października 2007, 00:29 
Shosa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 17 listopada 2006, 13:36
Posty: 1020
Lokalizacja: Warszawa
25 Marzec (burza piaskowa)
Ze względu na panujące warunki atmosferyczne, lotnictwo koalicyjne musiało przenieść swoją "działalność" w bardziej położone na północ rejony Iraku. Dowództwo postanowiło skoncentrować się na bardziej perspektywicznych celach - zaczęto więc bombardować pozycje Gwardii Republikańskiej, m.in. dywizji "Hammurabi" w mieście Jadidah, dywizji "Nida" w Bakubie oraz elitarnej jednostki pancernej "Adnan" w Abu Ghraib, stanowiącej część Specjalnej Gwardii Republikańskiej. Ponadto szczególnie udany okazał się nalot na koszary 38 Dywizji Piechoty w Kirkuku. Nie dość, że została ona kompletnie rozbita, to jeszcze od bomby lotniczej zginął wizytujący koszary dywizji syn Saddama Husajna - Uday. Przybył on dopiero co do Kirkuku, by podnieść morale wojsk po poprzednim nalocie, a sam stał się ofiarą kolejnego ataku. Był to niewątpliwie szczęśliwy traf jednego z pilotów Koalicji.
Po ciężkich walkach na południu z dnia poprzedniego, obie strony zaczęły wzmacniać swoje siły. Amerykanie zamierzali ściągnąć do Basry 1 Dywizję Marines, jednakże kiepska widoczność i wąskie drogi pozwoliły jedynie niektórym oddziałom na dotarcie do miasta. Z kolei Ali Hasan al-Majid przeorganizował obronę Basry, umacniając przy tym wolę walki Irakijczyków. Zaowocowało to zresztą kolejnym "prztyczkiem w nos" dla Brytyjczyków, którzy w wyniku krótkiego, acz gwałtownego starcia, zostali zmuszeni nawet do opuszczenia przedmieść Basry i wycofania się na podmiejskie lotnisko. W Nasiriy'i trwała obustronna wymiana ognia, jednakże bez widocznych efektów.
Naczelne dowództwo irackie przesunęło bardziej na południe część jednostek Gwardii - Dywizja Pancerna "Hammurabi" wzmocniła obronę samego Bagdadu, zaś dwa pułki Dywizji Pancernej "Nida" zajęły miasto Salman Pak - jeden z kluczowych punktów na drodze do Bagdadu.
Do Kurdystanu przybyły dalsze wzmocnienia dla TF "Ironhorse". Uaktywniła się też nieco lokalna partyzantka - jedna z grup bojowych Patriotycznej Unii Kurdystanu zajęła niebronione miasto Chamchamal, znajdujące się w połowie drogi między miastami Kirkuk i Sulaymaniya.

26 Marzec (burza piaskowa)
Wśród komentatorów z krajów zachodnich zaczęła przeważać opinia, że kampania w Iraku zmierza w złym kierunku - że wysłano zbyt mało wojsk, że nie doceniono oporu Irakijczyków, że walki przy takiej twardej obronie mogą potrwać jeszcze bardzo długo. By choć trochę poprawić nastroje i dać odpór pesymizmowi, głównodowodzący wojskami koalicyjnymi - gen. Tommy Franks - zwołał konferencję prasową. Zapewnił na niej, że pomimo opóźnień wobec planu, kampania postępuje dobrze i wszystkie założone cele zostaną osiągnięte w niedługim czasie.
Tymczasem bombardowania Iraku trwały nadal - ze względu na fatalną pogodę ograniczone do północnej i centralnej części kraju. Zniszczono część infrastruktury komunikacyjnej w Bagdadzie oraz zaatakowano bezpośrednio jednostki Specjalnej Gwardii Republikańskiej w Abu Ghraib (pułk "Adnan") i Taji (3 Brygada) oraz dywizję "Nida" w Salman Pak.
Ogólnie jednakże sytuacja się ustabilizowała. Poza drobnymi utarczkami w Nasiriy'i oraz nieudanym atakiem komandosów i lotnictwa szturmowego na miasto Jalula, nie było żadnych walk. Pozycję zmieniły tylko nieliczne jednostki TF "Tarawa", przemieszczając się na zachód od dotąd niezdobytej Nasiriy'i (do niewielkich miejscowości Sukhayri i Qalat Ashmah). Na północy przybyły ostatnie wzmocnienia dla TF "Ironhorse", jednocześnie zaś w Sulaymaniy'i skoncentrowały się wszystkie oddziały PUK, co może zapowiadać poważniejszą operację w Kurdystanie.

27 marzec (burza piaskowa)
Siódmy dzień operacji przeszedł równie spokojnie, co poprzedni. Ponownie zbombardowano mosty w Bagdadzie oraz pozycje wojsk lądowych. Znów swoją porcję bomb otrzymał pułk "Adnan" z Abu Ghraib. Tego dnia jednakże lotnictwo szczególnie mocno zaatakowało oddziały armii irackiej przy granicy z Kurdystanem. Straty poniosła 5 Dywizja Zmechanizowana w Kirkuku, 15 Dywizja Piechoty oraz 12 pułk 3 Dywizji Pancernej w miejscowościach Tozkhurmato i Kifri. Przy okazji ataku na Kirkuk, zbombardowane zostały także rozpoznane wcześniej stanowiska lokalnej bojówki fedainów.
Mimo to obyło się bez większych niespodzianek. Marines z TF "Tarawa" parli dalej naprzód i wbrew burzy piaskowej dotarli do miasteczka Afak, na wschód od Diwaniy'i - stolicy prowincji Quadisiyah. W Nasiriy'i - poza krótką wymianą ognia - sytuacja pozostała bez zmian, zaś w innych miastach w ogóle nie doszło do walki.

28 Marzec
Nad południowym Irakiem pojawiło się długo wyczekiwane rozpogodzenie... (cdn.)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 4 października 2007, 13:04 
Shosa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 17 listopada 2006, 13:36
Posty: 1020
Lokalizacja: Warszawa
28 Marzec
Koniec burzy piaskowej zapowiadał poprawę sytuacji armii koalicyjnej na południu Iraku. Lepsza pogada została od razu wykorzystana przez lotnictwo. W wyniku silnego nalotu zniszczeniu uległy pozostałości 6 Dywizji w Nasiriy'i, przez co to miasto - oraz cała prowincja Dhi Qar - znalazła się w końcu w rękach Koalicji, zaś główna droga na północ została otwarta. Bardzo dobrze poszło też lotnikom nad Basrą - spore straty poniosły 14 i 18 Dywizja, oberwał też 41 pułk pancerny 51 Dywizji. Podobno, korzystając z informacji dostarczonych przez żołnierzy brytyjskich, próbowano zlikwidować samego Chemicznego Alego bombardując jego przypuszczalną siedzibę, ale efekty tej akcji raczej nie okazały zadowalające. Równie nieskuteczne były ataki Apache'ów.
Zrażeni poprzednimi niepowodzeniami, tym razem alianci w Basrze postąpili bardzo ostrożnie, ściągając na przedmieścia prawie wszystkie oddziały 1 Dywizji Marines. Pozostałe kilka batalionów ruszyło w stronę Nasiriy'i, jednakże niespodziewanie utknęły na polach naftowych Rumaylah, gdzie iraccy dywersanci podpalili szyby naftowe. Marines musieli zająć się ochroną dopiero co zdobytych instalacji, zamiast podążać za idącą na czele 3 Dywizją Piechoty. Ta tymczasem, po "wyrąbaniu" jej drogi przez Nasiriy'ę przez lotnictwo, szybkim marszem udała się w stronę miasta Kut, zatrzymując się chwilowo w miasteczku Al Hayy.
Brytyjczycy wraz z polskim GROM-em ponownie weszli w kontakt z irackim 41 pułkiem, ale poza krótkim ostrzałem nie doszło do większego starcia.
Na północy Rangers'i, przy wsparciu z powietrza, przeprowadzili skuteczną akcję w mieście Kifri, zakończoną zdezorganizowaniem - osłabionego we wcześniejszych nalotach - 12 pułku pancernego z 3 Dywizji Pancernej.
Strona iracka wszystkimi dostępnymi jeszcze rezerwami wsparła obrońców Basry, jednakże ich ilość - głównie w wyniku dotychczasowych bombardowań - zaczęła się kurczyć. Wedle doniesień niezależnych obserwatorów, po upadku Nasiriy'i wśród ludności irackiej, dotąd stojącej murem za Saddamem Husajnem, zaczęły się pojawiać wątpliwości co do możliwości odparcia inwazji.

29 Marzec
Był to kolejny dzień powolnego, ale systematycznego kruszenia obrony Iraku. Lotnictwo bombardowało szlaki komunikacyjne w Bagdadzie i Mosulu oraz ponownie obrońców Basry (18 Dywizję i 41 pułk). Największym sukcesem okazała się jednak przeprowadzona specjalna operacja lotnictwa, które na podstawie zdobytych przez wywiad informacji o miejscu pobytu Ali Hasana, wyeliminowało go używając precyzyjnie wystrzelonego pocisku. Tym samym Irakijczycy w Basrze zostali pozbawieni swego znakomitego dowódcy. Z kolei akcje helikopterów szturmowych - nad Basrą i Kut - ponownie nie przyniosły żadnych rezultatów.
3 Dywizja Piechoty dociera do Kut, zajmuje podmiejskie lotnisko, po czym uderza na broniącą się w samym mieście 5 Dywizję Zmotoryzowaną "Baghdad", należącą do Korpusu "Allah Akbar" Gwardii Republikańskiej. Pozycje obronne okazały się jednak być dobrze przygotowane i atak Amerykanów nie przyniósł widocznego efektu. Dwie kompanie kawalerii pancernej, również z 3 Dywizji, wkaraczają do miasta Amarah (stolicy prowincji Maysan). Żołnierze tej grupy zostali ostrzelani przez lokalną bojówkę partii Baas, jednakże nie byli w stanie zlokalizować przeciwnika i odpowiedzieć ogniem.
Na północy - w miastach Kifri i Jalula - komandosi, nadal wspierani przez lotnictwo, kontynuowali operację przeciw armii irackiej. W efekcie rozbity został 76 pułk 15 Dywizji Piechoty.
W Basrze Brytyjczycy znów utknęli na twardej obronie 41 pułku.
Z Kuwejtu do Iraku przerzucone zostały kolejne posiłki w postaci I Marine Expeditionary Force.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 8 października 2007, 10:34 
Shosa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 17 listopada 2006, 13:36
Posty: 1020
Lokalizacja: Warszawa
30 marzec
Dzień to okazał się szczególny. Jakby przeczuwając nadciągające zdarzenia, w telewizji wystąpił raz jeszcze Saddam Husajn, wzywając ludność do dalszej walki z niewiernymi. W tym samym czasie, w porcie Umm Qasr, z brytyjskiego statku "Sir Galahad" wyładowano żywność, wodę i lekarstwa i przekazano jako pomoc humanitarną dla Irakijczyków. Mieszkańcy południa kraju mieli już zdecydowanie dość walk, przychodzili więc prosić o pomoc żołnierzy Koalicji. Nastroje te zresztą szybko przeszły z cywilów na żołnierzy armii irackiej, zwłaszcza gdy widzieli exodus ludności z Basry do Umm Qasr. Jeszcze tego samego dnia żołnierze zaczęli masowo dezerterować lub poddawać się wojskom alianckim. W samej Basrze przestały istnieć pozostałości 11 Dywizji Piechoty, 95 pułk 18 Dywizji Piechoty, oraz 51 Dywizja Zmechanizowana - za wyjątkiem najbardziej bojowego 41 pułku, który nadal stał na swym stanowisku. Zanikł tez opór ze strony mieszkańców Amarah, którzy poprzedniego dnia ostrzeliwali amerykańskich żołnierzy - tym samym cała prowincja Maysan znalazła sie pod kontrolą aliancką.
Po tych wydarzeniach droga do centrum Basry od strony Zubayr, czyli na kierunku natarcia 1 Dywizji Marines, stała otworem. Zablokowana była jedynie droga z zachodu - z pól naftowych Rumaylah, którą nadal kontrolował 41 pułk, nie dopuszczając Brytyjczyków do miasta. Takiej okazji do opanowania miasta dowództwo Koalicji nie mogło i nie miało zamiaru przepuścić.
Na pozostałe w Basrze wojska irackie uderzyło lotnictwo, zadając spore straty, ale nie niszcząc jeszcze zupełnie tych jednostek. Podobnie powodzeniem zakończył się atak na 3 Brygadę Specjalnej Gwardii Republikańskiej w Taji. Natomiast ataki na Dywizję "Baghdad" w Kut nie przyniosły widocznych efektów.
Po nalotach, do walki o Basrę ruszyli marines z południa i 1 Dywizja Pancerna z zachodu. Obie te grupy czekała jednak niespodzianka. Brytyjczyków ponownie zatrzymały pozostałości 41 pułku pancernego, znów blokując im drogę do centrum miasta. Amerykanom poszło znacznie lepiej - udało im się posunąć do przodu, zostali jednak nagle ostrzelani przez ukrywających się w zabudowaniach fedainów, którzy nie zamierzali składać broni. Marines wprawdzie przepędzili bojowników wgłąb miasta, ale nie udało się ich wyeliminować, co zapowiadało przyszłe kłopoty przy jego oczyszczaniu.
3 Dywizja Piechoty ponowiła atak na Kut, jednakże gwardyjska dywizja "Baghdad", pomimo pewnych strat, jakie poniosła, utrzymała miasto.
TF "Tarawa" omija od wschodu Diwaniy'ę i podchodzi w pobliże miasteczka Hashimiya, na drodze do stolicy prowincji Babil - Hilli.

31 Marzec
Trwa dobra passa Koalicji. Lotnictwo intensywnie bombardowało Bagdad, niszcząc wiele elementów infrastruktury irackiej. Przeprowadzone zostały też ataki na wojska irackie w różnych regionach kraju. W Tozkhurmato zaatakowano 104 pułk piechoty (15 Dywizja), zaś w Kut - Dywizję "Baghdad", w obu przypadkach jednakże bez większych skutków. Udało się za to zadać straty pozostałościom 14 Dywizji w Basrze (426 pułk poszedł w rozsypkę), sukcesem zakończył się też nalot na Taji, gdzie kompletnie rozbito 3 Brygadę Specjalnej Gwardii.
Dobrze też poszło trzem eskadrom AH-64, które tak skutecznie zaatakowały jednostki Dywizji "Baghdad" w Kut, iż całkowicie wyeliminowały z walk 4 pułk zmotoryzowany tej dywizji. Okazało się to niezwykle pomocne, gdyż zaraz potem na pozycje Gwardii Republikańskiej ruszyła 3 Dywizja Piechoty. Atak okazał się tak udany, iż Dywizja "Baghdad" została doszczętnie rozbita i miasto przeszło pod kontrolę Amerykanów.
W Basrze kontynuowane są walki o całkowite panowanie nad miastem. Brytyjscy spadochroniarze i australijscy komandosi niszczą 14 pułk 14 Dywizji Piechoty. 41 pułk pancerny, pomimo bezcelowości oporu, nadal się trzyma i blokuje brytyjską 1 Dywizję. Na tyłach 41 pułku - w centrum miasta - marines przeczesują zabudowania, jednakże nie udaje im się wyeliminować ukrywających się fedainów.
Na północy TF "Ironhorse" opuszcza tereny górskie i wkracza do prowincji Diyala, gdzie bez walki zajmuje miejscowość Hama Karim. Naprzeciw siebie, na drodze do Bakuby (i dalej, do Bagdadu), ma - wielokrotnie już bombardowane i atakowane przez komandosów - jednostki irackiego II Korpusu.


Ostatnio edytowano wtorek, 9 października 2007, 15:30 przez Takeo Takagi, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 9 października 2007, 10:34 
Shosa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 17 listopada 2006, 13:36
Posty: 1020
Lokalizacja: Warszawa
1 Kwiecień
Wedle nieoficjalnych doniesień prasowych, w Kirkuku przeprowadzono operację specjalną, w wyniku której zginęło wielu wyższych dowódców lokalnych wojsk. Niedługo potem wojskom koalicyjnym w Kurdystanie poddały się niektóre pułki irackie (z 2 i 5 Dywizji), stacjonujące dotychczas właśnie w Kirkuku. Z kolei w Kuwejcie doszło do samobójczego zamachu na konwój amerykański. Natychmiast po tym wydarzeniu wzmocniono ochronę baz i dróg transportowych, by lepiej zabezpieczyć się przed kolejnymi atakami, co jednak znacznie spowolniło ruchy wojsk w Iraku.
Lotnictwo tego dnia zaatakowało 41 pułk w Basrze, 14 pułk zmechanizowany Dywizji Pancernej "Medina" w mieście Diwaniya, oraz - ostatni zdolny do walki - 4 pułk 2 Dywizji w Kirkuku. Eskadry Apache'ów z powodzeniem ostrzelały 17 pułk pancerny Dywizji "Medina" w mieście Suwayra, mniej szczęścia miały natomiast przy ataku na 10 pułk pancerny tej samej dywizji, stacjonujący w Hashimiy'i.
Po tym preludium, 3 Dywizja Piechoty opuszcza świeżo zdobyte Kut, i atakuje wcześniej zbombardowany 17 pułk w Suwayrah. Dowódca tej gwardyjskiej jednostki zareagował dość rozsądnie, gdyż po krótkim starciu wycofał się bez większych strat do Salman Pak, gdzie przyłączył się do stacjonującej tam Dywizji Pancernej "Nida". Ten odwrót spowodował, iż cała prowincja Wasit znalazła się pod kontrolą Koalicji.
W Basrze 41 pułk wciąż walczy z Brytyjczykami, nie składając broni nawet w obliczu pewnej klęski. Tymczasem marines z 1 Dywizji kontynuują oczyszczanie miasta, jednakże nadal nie są w stanie poradzić sobie z będącymi w mieście fedainami.
Z Syrii do Iraku zaczynają przybywać zorganizowane oddziały ochotników, pragnący prowadzić świętą wojnę z niewiernymi. Jedną z takich grup jihadystów zaobserwowano w mieście Haditha, w prowincji Anbar.

2 Kwiecień
Po raz kolejny łowy na przywódców reżimu zakończyły się powodzeniem. W ataku lotniczym w Diwaniy'i, prawdopodobnie przeprowadzonym na podstawie informacji wywiadu, zginął dowódca Specjalnej Gwardii Republikańskiej - Barzan Sulayman.
Samoloty bombardowały też Bagdad oraz wykonały naloty na Salman Pak (Dywizja Pancerna "Nida" i 17 pułk Dywizji Pancernej "Medina") i Kirkuk (4 pułk piechoty 2 Dywizji). Wielki nalot na Salman Pak przyniósł ogromny sukces, gdyż cała Dywizja "Nida" poniosła spore straty i została zdezorganizowana, zaś 17 pułk przestał w ogóle istnieć.
3 Dywizja Piechoty opuszcza Suwayrah i kontynuuje natarcie na Salman Pak, jednakże po trudnych walkach ze słabnącą Dywizją "Nida", zostaje powstrzymana. W Basrze sytuacja pozostaje bez zmian - ani 41 pułk nie ugina się przed Brytyjczykami, ani marines nie udaje się oczyścić centrum miasta z fedainów.
W porcie kuwejckim wyładowały się kolejne wzmocnienia dla Koalicji - tym razem 2/70 batalion pancerny, z amerykańskiej 1 Dywizji Pancernej.

_________________
Ciasteczko po prostu mi się należy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 9 października 2007, 15:53 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 34166
Lokalizacja: Warszawa
Apropos likwidowania za pomocą nalotów i akcji specjalnych głównych przedstawicieli reżimu, żeby tylko nie wyszło na to, że będzie to najskuteczniejsza metoda ;)

Poza tym kibicuję słabszym :wink:

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 9 października 2007, 16:10 
Censor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 16 października 2006, 13:40
Posty: 18446
Lokalizacja: Warszawa
z tego raportu gra mi sie coraz bardziej podoba

swietny marketingowo ;>

_________________
http://waristheh-word.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 9 października 2007, 16:12 
Shosa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 17 listopada 2006, 13:36
Posty: 1020
Lokalizacja: Warszawa
3 Kwiecień
Naloty lotnicze tradycyjnie stały się młotem, rozbijającym obronę iracką. Poza zbombardowaniem instalacji wojskowych w Mosulu, ataki samolotów przyczyniły się do zniszczenia dwóch z trzech pułków Dywizji "Nida" oraz wybicia resztek piechoty z 18 Dywizji, kręcących się jeszcze na obrzeżach Basry. Atakowano także 41 pułk 51 Dywizji oraz 8 pułk piechoty 3 Dywizji w Kifri, ale bez większego powodzenia. Dzieła zniszczenia dokończyły śmigłowce Apache, które przetrzebiły ocalały z nalotów 41 pułk Dywizji "Nida".
Mając wrogów już w pobliżu stolicy, dowództwo irackie zdecydowało się wzmocnić obronę Bagdadu. Oddano Amerykanom Salman Pak, wycofując resztki Dywizji "Nida" na przedmieścia stolicy. Przesunięto też Dywizję "Hammurabi" w obrębie miasta, wzmacniając obronę od strony nadciągającej amerykańskiej 3 Dywizji Piechoty. Na podjęcie działań na szerszą skalę Irakijczycy już nie mieli środków.
W przeciwieństwie do nich, Koalicja miała jeszcze spore rezerwy. Dopiero teraz uruchomione zostały jednostki powietrznodesantowe - 101 Dywizja Kawalerii Powietrznej oraz 325 Brygada Spadochronowa (z 82 Dywizji). 101 została przerzucona do Hilli, gdzie zaskoczyła znajdującą się tam bojówkę fedainów, którzy po krótkiej wymianie ognia uciekli do pobliskiej Hashimiy'i. 325 Brygada zajmuje zaś miasto Mandali w prowincji Diyala, niemalże na tyłach irackiego II Korpusu.
W Basrze przychodzi długo oczekiwany i ciężko wywalczony sukces. Marines udaje się w końcu wyeliminować ostatnich fedainów, dotąd stawiających im opór w centrum miasta, zaś Brytyjczycy przyjęli kapitulację resztek bohaterskiego 41 pułku pancernego, od 10 dni twardo broniącego dostępu do miasta.
Upadek Basry pociąga za sobą całkowite załamanie się ducha bojowego armii irackiej, która i tak sprawiła się dalece ponad oczekiwania (szczególnie dowództwa koalicyjnego).

_________________
Ciasteczko po prostu mi się należy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 9 października 2007, 16:22 
Shosa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 17 listopada 2006, 13:36
Posty: 1020
Lokalizacja: Warszawa
Raleen napisał(a):
Apropos likwidowania za pomocą nalotów i akcji specjalnych głównych przedstawicieli reżimu, żeby tylko nie wyszło na to, że będzie to najskuteczniejsza metoda ;)


Już to poprawiłem w nowej wersji. Liczba kart, umożliwiających tego typu ataki, jest mniejsza.

Raleen napisał(a):
Poza tym kibicuję słabszym :wink:


Ja również ;) Martwi mnie to, że wraz z kolejnymi etapami - zajmowaniem terenu przez Koalicję i bombardowaniem infrastruktury - zasoby irackie kurczą się zastraszająco. Jest to wprawdzie zgodne z realiami, ale w grze "Irakijczyk" może zacząć się nudzić, gdy jego głównym zadaniem jest zliczanie strat i decydowanie tylko, czy broni się do ostatniego żołnierza, czy też stosuje działania opóźniające :( Starałem się to poprawić w nowej wersji, ale nie wiem, czy mi to wyjdzie.

_________________
Ciasteczko po prostu mi się należy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 9 października 2007, 16:25 
Shosa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 17 listopada 2006, 13:36
Posty: 1020
Lokalizacja: Warszawa
AWu napisał(a):
z tego raportu gra mi sie coraz bardziej podoba

swietny marketingowo ;>


Niestety, zakończenie jest bardzo smutne :cry: I nie wynika to bynajmniej z czyjegoś zwycięstwa czy klęski :cry:

_________________
Ciasteczko po prostu mi się należy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 9 października 2007, 20:34 
Shosa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 17 listopada 2006, 13:36
Posty: 1020
Lokalizacja: Warszawa
4 Kwiecień
Do żołnierzy 3 Dywizji Piechoty zgłosili się zbiegli z Bagdadu Irakijczycy. Twierdzili, iż mogą wydać Amerykanom Kusaja Husajna, syna Saddama, w zamian za nagrodę pieniężną. W celu pojmania Kusaja wysłano specjalną grupę bojową, która jednak we wskazanym miejscu nie napotkała nikogo znaczącego.
Najwyższe Zgromadzenie na rzecz Rewolucji Islamskiej w Iraku, opozycyjna wobec Saddama Husajna organizacja iracka, działająca z terytorium i przy wsparciu Iranu, zdecydowała się na "powrót" do kraju. W tym celu, na południu kraju, na terenach szyickich, przez które przeszły wojska Koalicji, zaktywizowała się organizacja bojowa opozycji, znana jako Brygada Badr. Ich zadaniem miało być przejęcie lokalnej władzy, po upadku partii Baas. Informacja ta wprawiła przywódców Koalicji w konfuzję, gdyż Zgromadzenie, chociaż nie występowało zbrojnie przeciw wojskom alianckim, nie było też przyjazne krajom zachodnim. Szczególne podejrzenia budziły powiązania organizacji z fundamentalistycznym Iranem. Wyglądało na to, iż jeśli Koalicja szybko nie zareaguje, wówczas owoce jej zwycięstwa militarnego zbierze ktoś zupełnie inny.
Ataki lotnicze zebrały swoje żniwo, zadając straty 10 pułkowi pancernemu Dywizji "Medina" i fedainom w Hashimiy'i, oraz 2 pułkowi pancernemu Dywizji "Medina", znajdującemu się w Diwaniy'i. Kolejne ataki Apache'ów na jednostki Dywizji "Medina" nie zmieniły znacząco sytuacji.
Rangers'i operujący na północy rozproszyli w mieście Jalula pozostałości zdemoralizowanej 3 Dywizji.
325 Brygada bez walki zajmuje Bakubę, stolicę prowincji Diyala.
Oddziały marines na południu kraju rozpraszają się po różnych miastach prowincji Basra, Dhi Qar oraz Maysan, by nie dopuścić do umocnienia się w nich szyickich milicji z Brygady Badr.

5 Kwiecień
Wyczerpane ciągłym natarciem jednostki koalicyjne stanęły na odpoczynek. Nie próżnowały jedynie niezmordowane siły powietrzne, które ponownie zbombardowały Bagdad oraz pozycje Dywizji "Medina" - na tyle skutecznie, iż 2 pułk pancerny przestał przedstawiać jakąkolwiek wartość bojową.
Mając przed sobą osłabione nalotami i atakami komandosów, zdemoralizowane oddziały II Korpusu, jednostki TF "Ironhorse" zdecydowały się na atak na miasta Tozkhurmato oraz Khanaquin. Do walki jednak nie doszło, gdyż Irakijczycy poddali się na sam widok amerykańskich żołnierzy. Kapitulacja resztek II Korpusu oznaczała nie tylko przejęcie przez Koalicję kontroli nad prowincją Diyala, ale także połączenie się "frontu" kurdyjskiego z "frontem" południowym. Z większych miast, w rękach reżimu pozostał już tylko Bagdad, Diwaniya, Najaf i Karbala - bronione przez słabnącą Gwardię Republikańską, oraz Mosul i Kirkuk - trzymane przez niemalże niezdolną już do walki, regularną armię.

6 Kwiecień
Dowództwo alianckie postanawia rozwiązać sytuację na południe od Bagdadu, odkładając na razie natarcie na samą stolicę. Oprócz bombardowania infrastruktury w Bagdadzie i Mosulu, lotnictwo zadaje straty oddziałom irackim w Hashimiy'i (10 pułk Dywizji "Medina" oraz towarzyszący im fedaini), a także zlokalizowanej w Najafie kolejnej bojówce fedainów. Zmasowane ataki Apache'ów na Diwaniy'ę i Hashimiy'ę znów nie przyniosły zdecydowanego rozstrzygnięcia.
Dowództwo irackie wycofuje do Najafu pokiereszowany 10 pułk pancerny, obronę Hashimiy'i pozostawiając fedainom. Nie zdało się to na wiele, gdyż zaraz po odejściu irackich czołgów, nadciągnęli marines z TF "Tarawa", którzy bez większego wysiłku złamali opór bojowników.
Z kolei do Bagdadu z Iskandariy'i przerzucono Dywizję Zmechanizowaną "Adnan", jeszcze bardziej umacniając obronę stolicy. Te przesunięcia jednostek Gwardii Republikańskiej były równoznaczne z otwarciem drogi na Bagdad oraz pozostawieniem południa i nielicznych tamtejszych oddziałów na łasce przeciwnika, przy jednoczesnym maksymalizowaniu sił obronnych stolicy.
Na efekty nie trzeba było długo czekać - 101 Dywizja wylądowała w centrum Karbali łamiąc słaby opór lokalnej milicji, zaś 3 Pułk Kawalerii Pancernej wkroczył do Diwaniy'i, gdzie spodziewa się stawić czoła 14 pułkowi pancernemu Dywizji "Medina".

_________________
Ciasteczko po prostu mi się należy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 9 października 2007, 21:00 
Censor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 16 października 2006, 13:40
Posty: 18446
Lokalizacja: Warszawa
Takeo Takagi napisał(a):
Niestety, zakończenie jest bardzo smutne :cry: I nie wynika to bynajmniej z czyjegoś zwycięstwa czy klęski :cry:


tzn ?
pies pogryzl jedyny egzemplarz gry ?

_________________
http://waristheh-word.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 9 października 2007, 21:30 
Shosa
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 17 listopada 2006, 13:36
Posty: 1020
Lokalizacja: Warszawa
AWu napisał(a):
pies pogryzl jedyny egzemplarz gry ?


Mam kota, a nie psa, co jest zresztą jeszcze gorsze, bo ten tłusty sierściuch uwielbia bawić się kolorowymi żetonikami i uważa, że łażenie po mapie jest czymś naturalnym - w końcu można zwrócić uwagę także na niego, a nie tylko na mapę. Egzemplarzy mogę wydrukować dowolną ilość, bo wszystko mam zachowane na 3 różnych komputerach. Ale to akurat nie to. To zawiódł czynnik ludzki - jak zwykle! :evil:

_________________
Ciasteczko po prostu mi się należy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 10 października 2007, 00:09 
Censor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 16 października 2006, 13:40
Posty: 18446
Lokalizacja: Warszawa
znudzilo ci sie ? :>

_________________
http://waristheh-word.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Dział zablokowany Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.