Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest sobota, 18 listopada 2017, 17:49

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 75 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 26 listopada 2010, 15:09 
Censor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 16 października 2006, 13:40
Posty: 18450
Lokalizacja: Warszawa
A ja ją proponuje skończyć bo się robi żenująca :sleep:
aczkolwiek kibicuję może Darthowi się uda ją pchnąć na właściwe tory...

Nie ma sensu dyskutować o jakichś teoretycznych opcjach rodem z XIX wieku, a lepiej się skopić na poważnych zagadnieniach potencjału

Ja nie wierze w rychły sukces Buławy wychodzącej na prosta, a sprawa Tu95 vs B52 tu problemem jest przechowywanie i remonty. B52 są wciaz w linii, a Tu są oc jakiś czas wyciągane z lamusa i przeczyszczane.

Tu 160 to już nie taka nówka - oblot 1981
(w sumie jedyną nówką dzisiaj są F22/35 i te bezzałogowce amerykańskie, a i je tną jak mogą , nówki się przestały opłacać :>)

_________________
http://waristheh-word.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 26 listopada 2010, 18:28 
Major en second
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 24 lipca 2008, 22:26
Posty: 1120
Lokalizacja: Warszawa
Poziom socjalizmu w tej dyskusji przekroczył moją odporność. :ban:
To niby poziom gospodarczy danego obszaru zależy od tego ile rząd tam "właduje"?
Ciekawe kto i ile "władował" w USA ;-)

Z drugiej strony Niemcy Zachodnie wpompowały w ciągu 10 lat 1300 mld marek w tereny byłej NRD. Porównajmy to z Polską, w którą nikt takich sum nie ładował.

_________________
Człowiek potyka się o kretowiska, nie o góry.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 27 listopada 2010, 18:11 
Consul
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 18:58
Posty: 5796
Lokalizacja: Płock
AWu napisał(a):
Ja nie wierze w rychły sukces Buławy wychodzącej na prosta,

Czemu? Ostatnio przeorganizowali cały program rozwojowy, wzięli do galopu kooperatntów... czemu miałby nie wyjść?

Cytuj:
a sprawa Tu95 vs B52 tu problemem jest przechowywanie i remonty. B52 są wciaz w linii, a Tu są oc jakiś czas wyciągane z lamusa i przeczyszczane.

Bzdura. Normalnie służą w linii a ostatnio zaczął się prces modernizacji - nowa elektronika i rakiety samosterujace. To samo dotyczy też Tu-160...

Cytuj:
Tu 160 to już nie taka nówka - oblot 1981

I produkcja od połowy lat 80. - przy niewielkim nalocie to są maszyny praktyczine "spod igły". B-1B są niewiele starsze ale nalatały się więcej. A i tak planuje się ich używanie spokojnie do 2040 roku... ;D

_________________
Darth Stalin - Lord Generalissimus Związku Socjalistycznych Republik Sithów

Główny potencjalny przeciwnik WP ma tradycje decydowania się na uzyskiwanie korzyści operacyjnych niezależnie od potencjalnych strat
https://militariaszmula.wordpress.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 28 listopada 2010, 14:45 
Censor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 16 października 2006, 13:40
Posty: 18450
Lokalizacja: Warszawa
No właśnie niby w linii ale lot raz w roku, to jest równoznaczne ze składowaniem, a to wychodzi armii rosyjskiej słabo.
Stan tych B52 jest inny od tych Tu 95

Choć fakt faktem spadają im odrzutowe myśliwce same w zasadzie.

_________________
http://waristheh-word.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 28 listopada 2010, 15:58 
Consul
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 18:58
Posty: 5796
Lokalizacja: Płock
AWu napisał(a):
No właśnie niby w linii ale lot raz w roku, to jest równoznaczne ze składowaniem, a to wychodzi armii rosyjskiej słabo.

A czy mógłbyś podać źródło tych "rewelacji" o "lotach raz w roku"? Bo to jest kompletna bzdura, nawet uwzgledniając wciąż niezbyt wysokie naloty rosyjskich załóg. Bo pszesz kompletnie od czapy, sorry.

Cytuj:
Stan tych B52 jest inny od tych Tu 95

Owszem - są wyeksploatowane wielokrotnie bardziej niż maszyny rosyjskie.

Cytuj:
Choć fakt faktem spadają im odrzutowe myśliwce same w zasadzie

Amerykanom? Owszem. Ostatnio im się rozsypywały F-15 w powietrzu.

_________________
Darth Stalin - Lord Generalissimus Związku Socjalistycznych Republik Sithów

Główny potencjalny przeciwnik WP ma tradycje decydowania się na uzyskiwanie korzyści operacyjnych niezależnie od potencjalnych strat
https://militariaszmula.wordpress.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 28 listopada 2010, 16:03 
Censor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 16 października 2006, 13:40
Posty: 18450
Lokalizacja: Warszawa
Rosjanom, amerykanie to akurat na przykład B2 popsuli.
Równie mało danych przytaczasz co ja. A loty regularne wznowili ile dwa lata temu wcześniej nie latali.

_________________
http://waristheh-word.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 28 listopada 2010, 16:05 
Consul
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 18:58
Posty: 5796
Lokalizacja: Płock
Stary, ja ci mogę podać konkretne numery "Lotnictwa" czy "nTW", w których to było opisywane. A Ty?

Cytuj:
A loty regularne wznowili ile dwa lata temu wcześniej nie latali.

W ogóle?
Weź ty zacznij w końcu pisać po polsku, bo nijak nie idzie cię zrozumieć.

_________________
Darth Stalin - Lord Generalissimus Związku Socjalistycznych Republik Sithów

Główny potencjalny przeciwnik WP ma tradycje decydowania się na uzyskiwanie korzyści operacyjnych niezależnie od potencjalnych strat
https://militariaszmula.wordpress.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 10 grudnia 2010, 12:40 
Adjudant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 20:52
Posty: 270
Lokalizacja: Ostrów Maz.
Cytuj:
A ja ją proponuje skończyć bo się robi żenująca :sleep:
aczkolwiek kibicuję może Darthowi się uda ją pchnąć na właściwe tory...

Też tak uważam, ale jeszcze jedno słowo...

_________________
"7 zasad szybkiej nauki angielskiej wymowy".-darmowy kurs językowy. Zacznij nareszcie mówić płynnie i automatycznie po angielsku.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 10 grudnia 2010, 12:53 
Adjudant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 20:52
Posty: 270
Lokalizacja: Ostrów Maz.
elahgabal napisał(a):
Camillus2 napisał(a):
Moim zdaniem Ukraina jest włąsnie taka dziką Ameryką.


No dobrze. Tylko że idąc tym tokiem rozumowania, to 80% Ukraińców należałoby zgodnie z tą analogią wystrzelać a 20% zapędzić do rezerwatów :>
Ja tę wypowiedź widzę inaczej. Zamiast bawić się w kolonizowanie biednej Ukrainy, usuńmy z niewiele bogatszej Polski wszystkie te przeszkody które może są do przełknięcia w Zachodniej Europie (tzn. rozdęta biurokracja i wydatki socjalne), ale które u nas są kulą u nogi i zróbmy sobie "dziką Amerykę" w niezbyt bogatej Polsce, żeby łatwiej było dorabiać się ludziom dynamicznym.
Bez konieczności strzelania do Ukraińców :>

Po co abijac. Siła robocza jest porzebna.

Co do drugiej częsci się zgadzam. A co do twoich obaw moze wam to pozwoli zrozumieć.

Cytuj:
Celny argument - ale zupełnie inny! Przepraszam za pomyłkę.

Myślenie socjalistyczne – myślenie kapitalistyczne

Po drodze do Bydgoszczy zajrzałem kątem oka do artykułu mówiącego o nieprawdopodobnej rozrzutności w kolejnictwie. Przy czym „Rząd” daje kolejom subwencje na dziesięć lat naprzód!!!

Nie ma do tego prawa. Gdy dojdziemy do władzy unieważnimy te obietnice!

Autor(zy?) artykułu biadolą nad tą sytuacją – ale jakoś nie mieści im się w głowie, że rozwiązanie jest jedno: sprywatyzować, przestać dopłacać – a jak zbankrutują, to chwała Bogu!

Socjalistom od razu w głowie tkwi: „To 150.000 kolejarzy! Stracą pracę...”

Przypominam, że 20 lat temu było 350.000 kolejarzy. 200.000 straciło pracę – i jakoś nikt z głodu nie umarł...

To te 150.000 też nie umrze.

Ale nie o to mi chodzi.

20 lat temu, gdy dokonywał się Anschluß NRD do RFN, pisałem mniej-więcej tak:

Niemcy biadolą nad kosztami przyłączenia. Ale gdy 13 stanów przyłączało: a to Luizjanę, a to Teksas, a to Kalifornię – nikt jakoś nie biadolił nad „kosztami przyłączenia”! Nie biadolił – bo ich po prostu nie było. Przyłączano – i już.

Socjaliści rozumują tak: „Bierzemy na kark 17 milionów ludzi; ich miejsca pracy są w stanie fatalnym; trzeba im zapewnić miejsca pracy – a stworzenie jednego miejsca pracy kosztuje 100.000DM; oni nie mają samochodów, pralek lodówek – to wszystko trzeba im zapewnić! Jerum-jerum! Ale to koszty!”


Kapitalista rozumuje tak: „Przyłączamy terytorium z 17 milionami ludzi. Nie mają miejsc pracy – więc cena siły roboczej spadnie; znakomicie – nasze towary staną się tańsze! Nie mają pralek, lodówek, samochodów – jest zbyt na te towary! Panowie: Wielki Boom na horyzoncie!”


Socjaliści biadolą, że kolejarze stracą pracę. A nie łaska rozumować:

„Ile dóbr zdoła wytworzyć armia 150.000 ludzi! Ile samochodów wyprodukują, ile chodników naprawią, ile autobusów będzie jeździć dzięki nim!”?

Rozumiesz teraz. Tam są tereny do sprzedawania naszych i nie naszych produktów, bo podobno przemysłu nie mamy, a za sprawą UE będzie on na pewno jeszcze mniejszy.



Tego stwierdzenia nie rozumiem zupełnie. Kiedy daliśmy radę ? I jak ? Bo chyba nie chodzi Ci o tych, którzy przeżyli mordy UPA dzięki ucieczce ? Ja w każdym razie mam na myśli tych, którym to się nie udało.

W latah 1919-1939


W infrastrukturę.

Po jaki gwint. Autostrady oga wybudować prywatne irmy i pobierac opłaty. Gminne i powoiatowe powinny być wybudowane przez lokalne mniejszości.

W gospodarkę.
A w jakie sektroy i co to da? Wgórnicto i LOT też łądowaliśmy pieniadze i sa ciągle niewypłacalne.

W wydatki socjalne których skoro w naszym głupim państwie nie umie się ściąć, to i tam trzeba będzie je podtrzymywać.
tzn. jakie? Bo na FUS regularnie płącmy pskąłdki. Tak smao ja na inne.

Na Ukrainie musielibyśmy ładować kasę prawie we wszystko.
A te wszystko to co to jest.

"Wzięcie" tych terenów jest opłacalne, ale trzeba tam nic nie robić, poza uwolnieniem prywatnej inicjatywy i dobrze rządzić (zmniejszyć korupcję). Masz rację. Dla socjalisycznego kraju to problem, dla wolnorynkoewego same korzyści: tania siła robocza nowe rnki zbytu.

W normalnym kraju wyglądałoby to tak, że jest tam tania siła robocza więc przenosi się tam część firm. Potem z zarobionych pieniędzy robotnicy kupują nowe towary któe sa produkowane na Lwowszczyźnie i innych częściach kraju. Dzieki czemu znowu zarabia jakiś robotnik w Poznańskim, albo Szczecinie. Ale żeby to wszystko wytumaczyć to trzeba napisać książkę.

Natomiast podbicie nowych bogatych terenów wiele nie da, jezeli się ten teren skorumpuję i zabije prywatną przedsiębiorczość. Chociaż to nie jedyne czynniki.

_________________
"7 zasad szybkiej nauki angielskiej wymowy".-darmowy kurs językowy. Zacznij nareszcie mówić płynnie i automatycznie po angielsku.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 10 grudnia 2010, 17:58 
Programista poduszek

Dołączył(a): środa, 22 kwietnia 2009, 22:25
Posty: 73
Lokalizacja: Łódź
Camillus2 napisał(a):

Kapitalista rozumuje tak: „Przyłączamy terytorium z 17 milionami ludzi. Nie mają miejsc pracy – więc cena siły roboczej spadnie; znakomicie – nasze towary staną się tańsze! Nie mają pralek, lodówek, samochodów – jest zbyt na te towary! Panowie: Wielki Boom na horyzoncie!”

Czy ktoś może mi wyjaśnić ten fenomen: Jakim cudem spadający koszt "siły roboczej" ma się przyczynić do zwiększenia podaży na danym rynku?
Spadające płace -> mniej pieniędzy na wydatki -> wymuszenie niższych cen -> wymuszenie jeszcze niższych płac -> (od początku)
Owszem, jeśli produkujemy w jednym miejscu, a sprzedajemy w innym to ma to jakiś sens. Tylko czy wtedy nie ucierpi rynek pracy w miejscu w którym sprzedajemy?


Cytuj:
W normalnym kraju wyglądałoby to tak, że jest tam tania siła robocza więc przenosi się tam część firm. Potem z zarobionych pieniędzy robotnicy kupują nowe towary któe sa produkowane na Lwowszczyźnie i innych częściach kraju. Dzieki czemu znowu zarabia jakiś robotnik w Poznańskim, albo Szczecinie. Ale żeby to wszystko wytumaczyć to trzeba napisać książkę.

W rzeczonym przykładzie, na taki obszar przeniosłyby się wszystkie zdolne do tego firmy. Efekt to wzrost bezrobocia w innych regionach i zmniejszenie popytu co wymusza dalsze ścinanie cen. Niższe ceny to niższe pensje i... tak w kółko. Wracamy już do poruszonego przeze mnie problemu.


Cytuj:
W infrastrukturę.
Po jaki gwint. Autostrady oga wybudować prywatne irmy i pobierac opłaty. Gminne i powoiatowe powinny być wybudowane przez lokalne mniejszości.

A co z drogami wojewódzimi i większymi? Opieramy się tylko na autostradach (co w przypadku nierzetelności ich właścieli - nie ma przecież alternatywy)? Czy w takim razie podatek drogowy z benzyny zostaje zniesiony?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 10 grudnia 2010, 21:03 
Général en Chef
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 18 listopada 2008, 20:14
Posty: 5678
Lokalizacja: Kraków
Camillus2 napisał(a):
Siła robocza jest porzebna.


Podałeś przykład USA. To się go trzymałem ze wszystkimi tego konsekwnecjami.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 11 grudnia 2010, 01:27 
Adjudant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 20:52
Posty: 270
Lokalizacja: Ostrów Maz.
tnnn napisał(a):
Owszem, jeśli produkujemy w jednym miejscu, a sprzedajemy w innym to ma to jakiś sens. Tylko czy wtedy nie ucierpi rynek pracy w miejscu w którym sprzedajemy?

Mój ostatnii post o ekonomii. Nie dlatego, że nie chciałbym, ale po prostu wytłumaczyć całą ekonomię jest niemożliwe na forum.

Nie. Na początku może być ciężko to fakt., ale potem taki region by sie odbił. W końcu tej taniej siły roboczej nie byłoby niezliczone ilości. I w momencie kiedy zaczęłoby jej brakować cena pracy doszłaby do poziomu ogólnokrajowego. Po 2 zauważ, że firmy które by tam istniały cały czas zarabiałyby i rozwijały się. Przez to zatrudnienie wzrasta łoby zatrudnienie aż do momentu, kiedy jej by zabrakło. Wtedy zaczęłyby rosnąć pensje i powstawać nowe gałęzie. Częśc nowych firm pewnie by upadła bo nie dawałaby nic wartościowego społeczeństwu, ale to normalne.

Z regionów gdzie przenosiłyby się firmy też odpływ nie byłby całkowity. Wraz z odpływem firm cena pracy malałaby bo byłaby większa podaż pracy. Po 2 nie wszystkie firmy wyniosłyby się z innych regionów bo tania siła robocza nie jest jedynym czynnikiem wyboru miejsca umiejscowienia fabryki.

Po 2 zauważ, że cena pensji może spaść do okreslonego poziomu. Poniżej pewnego poziomu nikomu nie będzie sie opłacało pracować. Więc ten spadek nie byłby ciągły.

Jak chcesz to miec lepiej wytłumaczone to poleccam "Wolny wybór" Friedmanna.

_________________
"7 zasad szybkiej nauki angielskiej wymowy".-darmowy kurs językowy. Zacznij nareszcie mówić płynnie i automatycznie po angielsku.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 11 grudnia 2010, 02:05 
Programista poduszek

Dołączył(a): środa, 22 kwietnia 2009, 22:25
Posty: 73
Lokalizacja: Łódź
Camillus2 napisał(a):
Nie. Na początku może być ciężko to fakt., ale potem taki region by sie odbił. W końcu tej taniej siły roboczej nie byłoby niezliczone ilości. I w momencie kiedy zaczęłoby jej brakować cena pracy doszłaby do poziomu ogólnokrajowego.

Mówimy tutaj o ~25mln ludzi w wieku produkcyjnym. Z naszego punktu widzenia jest to liczba zbliżona do nieskończoności.

Cytuj:
Po 2 zauważ, że firmy które by tam istniały cały czas zarabiałyby i rozwijały się. Przez to zatrudnienie wzrastałoby zatrudnienie aż do momentu, kiedy jej by zabrakło. Wtedy zaczęłyby rosnąć pensje i powstawać nowe gałęzie. Częśc nowych firm pewnie by upadła bo nie dawałaby nic wartościowego społeczeństwu, ale to normalne. Z regionów gdzie przenosiłyby się firmy też odpływ nie byłby całkowity. Wraz z odpływem firm cena pracy malałaby bo byłaby większa podaż pracy.

Chwila moment - kto i za co miałby kupować te produkty? Nie odniosłeś się do mojego wcześniejszego pytania - jak spadek płac miałaby się przełożyć na wzrost wydatków?
Okej, teoretycznie moglobyśmy się rozwinąć na modłę chińskiego supereksportera (tyle, że nie jesteśmy ani samowystarczalni ani nie mamy specjalnych możliwości manipulacji kursem złotówki), ale czy to naprawdę to na czym nam powinno zależeć?

Cytuj:
Po 2 nie wszystkie firmy wyniosłyby się z innych regionów bo tania siła robocza nie jest jedynym czynnikiem wyboru miejsca umiejscowienia fabryki.

Dlatego też napisałem o "zdolnych do tego firmach". Tylko czy w Polsce tych "niezdolnych" jest wystarczająco dużo aby ekonomia tych "droższych" regionów nie załamała się?

Cytuj:
Po 2 zauważ, że cena pensji może spaść do okreslonego poziomu. Poniżej pewnego poziomu nikomu nie będzie sie opłacało pracować. Więc ten spadek nie byłby ciągły.

Aha. Tzn. poniżej pewnego poziomu żywimy się korzonkami? :)

Cytuj:
Jak chcesz to miec lepiej wytłumaczone to poleccam "Wolny wybór" Friedmanna.

Poszukam w wolnej chwili (mam na myśli książke, nie serial).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 11 grudnia 2010, 10:14 
Adjudant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 20:52
Posty: 270
Lokalizacja: Ostrów Maz.
tnnn napisał(a):
Mówimy tutaj o ~25mln ludzi w wieku produkcyjnym. Z naszego punktu widzenia jest to liczba zbliżona do nieskończoności.

My mówilismy tylko o Lwowie. Jednak jak już idziemy z takim rozmachem to dodaj jeszcze pewnie z 5 milionów Bialorusinów. A tak poważnie to moim zdaniem nie byłby to problem. Pomiędzy USA i Japonia w latach 60 było podobnie. Przemysł przenosił sie do Japonii, aż to sie wyrównało. Jak widać USA istnieje dalej i jest lepiej rozwinięta niż Europa.
tnnn napisał(a):
Chwila moment - kto i za co miałby kupować te produkty? Nie odniosłeś się do mojego wcześniejszego pytania - jak spadek płac miałaby się przełożyć na wzrost wydatków?

Odniosłem się. Ceny musiałyby się zatrzymać, a jakas konsumpcja zawsze będzie. Po 2 zauważ, że ceny towarów też by spadały pewnie. Raz że rozwój fabryk, 2 że mniejsy popyt.
Pewnie zobaczymy ten mechanizm wkrótce jak przyjdzie druga fala a nawet już 3 fala kryzysu.

tnnn napisał(a):
Dlatego też napisałem o "zdolnych do tego firmach". Tylko czy w Polsce tych "niezdolnych" jest wystarczająco dużo aby ekonomia tych "droższych" regionów nie załamała się?

USA się nie załamała i rozwieniętych krajów UE się nie załamała po wstąpieniu 12 nowych członków. Nie sądzę. Jak pisałem tania siła robota to nie jedyny czynnik.

tnnn napisał(a):
Poszukam w wolnej chwili (mam na myśli książke, nie serial).

Polecam. Naprawdę wywraca światopogląd o 180%. :ban:

_________________
"7 zasad szybkiej nauki angielskiej wymowy".-darmowy kurs językowy. Zacznij nareszcie mówić płynnie i automatycznie po angielsku.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nowe plany NATO
PostNapisane: piątek, 29 września 2017, 08:36 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5331
Lokalizacja: Warszawa
Zgrzyt na linii USA - Wielka Brytania

https://www.money.pl/gospodarka/wiadomo ... 70446.html

Cytuj:
Rząd w Londynie rozważa możliwość zablokowania przyszłych kontraktów wojskowych z amerykańskim koncernem Boeing po tym, jak spór dotyczący kanadyjsko-brytyjskich samolotów Bombardier zagroził relacjom handlowym między USA a Wielką Brytanią.

We wtorek amerykański resort handlu stanął po stronie Boeinga, uznając jego zarzuty, że brytyjsko-kanadyjskie dotacje dla Bombardiera stanowią niedozwoloną pomoc publiczną. W konsekwencji możliwe jest nałożenie na samoloty koncernu Bombardier nawet 220-procentowego cła importowego, które mogłoby zagrozić 4,2 tys. miejscom pracy w fabryce firmy w Belfaście oraz blisko 10 tys. w szerszym łańcuchu dostaw.

Decyzja władz USA, choć wciąż nieostateczna, jest interpretowana przez brytyjskie media, m.in. dziennik "The Times", jako osobista porażka premier Theresy May, która interweniowała w sporze, apelując do prezydenta Donalda Trumpa o wstawienie się w imieniu Bombardiera. Gazeta zaznacza, że zdaniem krytyków obecny kryzys "podkopuje twierdzenia, że Brexit przyniesie wzmocnienie wolnego handlu ze Stanami Zjednoczonymi".

"The Times" zwrócił także uwagę na to, że May będzie zmuszona do szybkiej reakcji w celu przekonania swojego koalicyjnego partnera, północnoirlandzkiej Demokratycznej Partii Unionistycznej (DUP) o skuteczności swoich działań. Obecny rząd Partii Konserwatywnej zależy od głosów dziesięciu posłów DUP po tym, jak w czerwcowych przedterminowych wyborach parlamentarnych torysi niespodziewanie stracili bezwzględną większość w Izbie Gmin.

Według informacji gazety, Downing Street rozważa m.in. odwet w formie weta na wszystkie przyszłe kontrakty wojskowe z udziałem Boeinga, m.in. na helikoptery Chinook i lekkie samoloty wywiadowcze. Rocznie Wielka Brytania wydaje co najmniej 500 mln funtów na zakupy towarów amerykańskiej firmy. Wcześniej podobną deklarację złożył kanadyjski premier Justin Trudeau, który nie wykluczył rezygnacji z zamówienia myśliwców Super Hornet F/A-18.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 75 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.