Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest środa, 13 grudnia 2017, 20:58

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 37 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 27 grudnia 2005, 13:41 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32702
Lokalizacja: Warszawa
Cytuj:
Druga sprawa jest taka że tłum nie ucieka gdzie popadnie, ale tam gdzie jest najmniejsze niebezpieczeństwo. Nawet zwierze uciekając przed ogniem nie będzie pchało się w ogień tylko będzie uciekało tam gdzie go nie ma.

Ale to moim zdaniem akurat zły argument co do "Roku 1920" bo tam właśnie cała zabawa polega na tym, że oddział ma uciekac w określonym kierunku i wskutek tego ginie czyli wygląda to tak jakby miał uciekac na przeciwnika i to jest metoda eliminowania oddziałów.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 27 grudnia 2005, 13:42 
Vice-admiraal
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 17:24
Posty: 3361
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Raleen napisał(a):
Cytuj:
Druga sprawa jest taka że tłum nie ucieka gdzie popadnie, ale tam gdzie jest najmniejsze niebezpieczeństwo. Nawet zwierze uciekając przed ogniem nie będzie pchało się w ogień tylko będzie uciekało tam gdzie go nie ma.

Ale to moim zdaniem akurat zły argument co do "Roku 1920" bo tam właśnie cała zabawa polega na tym, że oddział ma uciekac w określonym kierunku i wskutek tego ginie czyli wygląda to tak jakby miał uciekac na przeciwnika i to jest metoda eliminowania oddziałów.


W Roku 1920 taki system ma zdecydowanie podstawy historyczne - gdyby zmusić oddział polski do ucieczki w inną jak właściwą stronę, zapewne pod wpływem rozkładu morale by się sam rozsypał.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 27 grudnia 2005, 13:42 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32702
Lokalizacja: Warszawa
Ale z drugiej strony są duże przestrzenie operacyjne w tej wojnie co symulują przepisy o liniach kontroli zamiast stref kontroli, więc może mógłby się taki zagubiony oddział jednak jakoś przedrzec. W końcu to nie pierwsza wojna gdzie są naprzeciw siebie dwie linie okopów nieruchome jak na zachodzie w I WS.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 27 grudnia 2005, 13:42 
Vice-admiraal
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 17:24
Posty: 3361
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Raleen napisał(a):
Ale z drugiej strony są duże przestrzenie operacyjne w tej wojnie co symulują przepisy o liniach kontroli zamiast stref kontroli, więc może mógłby się taki zagubiony oddział jednak jakoś przedrzec. W końcu to nie pierwsza wojna gdzie są naprzeciw siebie dwie linie okopów nieruchome jak na zachodzie w I WS.


Właśnie, tylko że Jarek wprost napisał:
w tej wojnie liczyło się to, co było czasem mało logiczne z punktu widzenia Wielkiej Wyrzynki.
Utrata Lwowa miała kapitalne znaczenie dla morale Polaków, militarnie znaczenie miasta nie było w tej wojnie aż tak wielkie, jak znaczenie uczuciowe.
Odcięcie rosyjskich armii podczas Bitwy Warszawskiej od wschodu spowodowało, że nie wszystkie przbijały się, część przeszła na terytorium Prus Wschodnich i złożyła broń.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 27 grudnia 2005, 13:42 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32702
Lokalizacja: Warszawa
W sumie z przejściem granicy niemieckiej to dobry argument. Tyle że mogli się spodziewac, że bratni niegdyś naród nie potraktuje ich zbyt srodze.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 27 grudnia 2005, 13:42 
Generaloberst
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 16:00
Posty: 4857
Lokalizacja: Wien
Cytuj:
Ta gra jest w skali dywizyjnej a nie batalionowej czy kompanijnej. Nad tym by kilka tysięcy żołnierzy uciekło we właściwą stronę pracuje cały sztab ludzi a nie jeden dowódca który jako pierwszy uciekł z pola walki.
Druga sprawa jest taka że tłum nie ucieka gdzie popadnie, ale tam gdzie jest najmniejsze niebezpieczeństwo. Nawet zwierze uciekając przed ogniem nie będzie pchało się w ogień tylko będzie uciekało tam gdzie go nie ma.


To nie gra wiekszej roli. Gra w skali dywizyjnej oznacza ze jednotka dywizja nie liczy sie jako ilosc zolnierzy a jako zorganizowana jednostka wojskowa. Jezeli nie ma tej organizacji przestaje dzialac i liczyc sie jako taka wiec schodzi z planszy.

Jezeli chodzi o zwierzeta to polowanie polega wlasnie na tym zeby zagonic je tak ze samo wybiegnie pod lufy czekajacych mysliwych. Podobnie tez jest przy okrazeniu jednostki , uciekajac trafia ponownie na wroga ktory nie musi wycinac wroga do stopy a bierze go do niewoli => historia pokazuje wiele przykladow gdzie wlasnie w ten sposob poddaja sie cale dywizje.
A to ze dyiwja wpada uciekajac na wroga nie musialo byc rezultatem naweti okrazenia a przypadkiem.

_________________
urodzony 13. grudnia 1981....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 27 grudnia 2005, 13:43 
Chef d'escadron
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 19:51
Posty: 1002
Lokalizacja: Kraków
Tym rozwiązaniem, które staram się stosować, jest sprawienie, że odwrót jest mozliwie naturalny, to znaczy:
- nie można robić "zwrotów zaczepnych", czyli wycofywać się w taki sposób, by sprawić kłopot atakującemu,
- wojsko ucieka przed niebezpieczeństwem,
- nagradza się przecięcie drogi odwrotu.

To właśnie daje, w świetle moich doświadczeń, złożenie przepisu o właściwym kierunku odwrotu z karami za linie kontroli. Wojsko nie ucieka pod lufy nieprzyjaciela, aje jednak uciekanie w kierunku nie całkiem naturalnym powoduje zwiększenie strat.

Odwót w losowym kierunku ma swój urok, jednak jest bardzo skomplikowaną procedurą - zarówno jeśli chodzi o samo przeprowadzenia, jak i planowanie ataków. Ilość kombinacji efektów jest w takiej sytuacji przytłaczająca.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 27 grudnia 2005, 13:43 
Generaloberst
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 16:00
Posty: 4857
Lokalizacja: Wien
Trzeba dokladnie odrozniac manewr odwrotowy (czyn zamierzony) od ucieczki (czyn niezamierzony).

Cytuj:
Odwót w losowym kierunku ma swój urok, jednak jest bardzo skomplikowaną procedurą - zarówno jeśli chodzi o samo przeprowadzenia, jak i planowanie ataków. Ilość kombinacji efektów jest w takiej sytuacji przytłaczająca.


Nie chodzi o odwrot a o ucieczke. Mysle ze odwrot powinien prowadzic gdzie sie chce, ale tylko 2-3 pola
Ucieczka losowo, ale tak ze wpierw jedno won od atakujacego, a potem jeszcze dwa lub trzy pola jak kostka nada...to ma byc panika, balagan i ogolnie burdel :)

_________________
urodzony 13. grudnia 1981....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 27 grudnia 2005, 13:44 
Chef d'escadron
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 19:51
Posty: 1002
Lokalizacja: Kraków
Tylko jak to w praktyce rozróżnić - pomysł jest niezły, choć oczywiście nie ma sensu zmieniać gier już wydanych. Kto wie, czy go nie zastosuję w Ostforncie, choć to jednak komplikacja gry. Trzeba też pamiętać, że Twój wcześniejszy postulat o 1/2 lub 1/3 ruchomości oznacza w R20, OWC czy OF maksymalnie 2 heksy. O! Zainspirowało mnie to do takiego pomysłu na procedurę odwrotu w OF:
1) po przegranej walce jednostki cofają się o jedno pole zgodnie z jednoznacznymi regułami (nigdy nie pojawiają się alternatywy)
2) sprawdza się odporność jednostek
3) w grze jest specjalny sześciokątny żeton (z jednej strony gładki - z drugiej strzałka wskazująca jeden z brzegów heksa), który gracz zaatakowany ustawia na heksie z wycofanymi wojskami, tajnie wybierając kierunek dalszego odwrotu; teraz atakujący może obrócić ten żeton tak jak chce - wtedy żeton jest ujawniany pokazując, gdzie wycofały się wojska

Możliwe są oczywiście różne kombinacje z karaniem jednostki za koniec odwrotu w sąsiedztwie przeciwnika itd. Pytanie podstawowe - jak bardzo to, Waszym zdaniem, skomplikuje rozgrywkę?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 27 grudnia 2005, 13:44 
Generaloberst
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 16:00
Posty: 4857
Lokalizacja: Wien
Cytuj:
Trzeba też pamiętać, że Twój wcześniejszy postulat o 1/2 lub 1/3 ruchomości oznacza w R20, OWC czy OF maksymalnie 2 heksy.


Mysle ze planowane odwroty w wyniku walki nie powinny przekraczac tez takiej odleglosci. Jednostka nie wykona dzieki temu dodatkowego ruchu a po prostu uniknie walki poprzez odwrot.
Ucieczka to mysle ze jedno pole won od wroga (jako ze nie znam ani R20, OWC ani tez OF mysle ze jedno pole to kilka kilometrow) a potem cos w rodzaju proponowanego zetonu lub tez jakas inna mozliwosc, bo "tajemniczy" zeton by bardzo przedluzal gre...

_________________
urodzony 13. grudnia 1981....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 27 grudnia 2005, 13:44 
Chef d'escadron
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 19:51
Posty: 1002
Lokalizacja: Kraków
heks w tych grach to 25-30 km ...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 27 grudnia 2005, 13:44 
Generaloberst
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 16:00
Posty: 4857
Lokalizacja: Wien
25-30 km...No to ucieczka na wiecej niz 2 pola to przesada. Tak samo odwrot.

A etap ile trwa?

_________________
urodzony 13. grudnia 1981....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 27 grudnia 2005, 13:45 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32702
Lokalizacja: Warszawa
Co do ucieczek ja zasanawiałem się czy nie przenieśc to do fazy ruchu kiedyś, tak by było naturalnie. Tylko pojawiają się wtedy markery.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 27 grudnia 2005, 13:45 
Chef d'escadron
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 19:51
Posty: 1002
Lokalizacja: Kraków
Owszem, czasami zaatakowanie jednostki powoduje jednynie uczynienie z niej odwodu, co jednak jest niehistoryczne. Tylko takie ograniczanie komplikuje grę - przedyskutuję problem z głównym testerem.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 27 grudnia 2005, 13:45 
Lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 19:11
Posty: 591
Lokalizacja: Warszawa
Myślę, że mimo takich sytuacji z ucieczką, gra bilansuje się bardzo dobrze. a przepis o własniwym kiernuku odwrotu powinnien być wpisany w każda instrukcję. Wtedy nie dochodzxiłoby do absurdu wykonywania ucieczki i odwrotu w kierunku linni przeciwnika. Co czynią niektórzy aby przyśpieszyć swój ruch (wykonać jakby dwa posunięcia na etap !! lub też aby postawić przeciwnkia w niekorzystnej sytuacji np. okrążenia wynikajacego z uniknięcia walki !!).


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 37 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.