Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest poniedziałek, 28 maja 2018, 03:15

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Szarża artylerii konnej Bema pod Ostrołęką
PostNapisane: piątek, 24 lutego 2006, 10:14 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 33419
Lokalizacja: Warszawa
Jak sobie wyobrażacie tą szarżę :?: Mamy tu artylerię konną. Przypominam :!:

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 24 lutego 2006, 10:14 
Major
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:58
Posty: 1232
Bem, osłaniając odwrót własnej piechoty, wjechał na pozycje rosyjskie, oddał salwę, po czy odjechał. Tak z grubsza wyglądało...
Natomiast jak sobie wyobrażam podobne rozwiązanie we "Ostrołęce"? Sądzę, że wystarczy tu odpowiedni limit PR, bo dodatkowe mieszanie w strefach kontroli itp. może tylko pogmatwać grę :)

_________________
zajecza-norka.blogspot.com


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 24 lutego 2006, 10:15 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 33419
Lokalizacja: Warszawa
Dodatkowy limit, odpowiedni zasięg strzału, kwestia zmiany szyku.

Salwy artylerią można oddawać we własnych fazach ruchu, więc będzie to możliwe.

Może być też jakiś bonus do ruchu od dowódcy, jako, że dostał rozkaz od Skrzyneckiego do tej szarży z tego co pamiętam (w razie czego poprawcie). Do tego on to robił wszystko pod ogniem wrogiej artylerii.

Największy szkopuł może być z wycofaniem i to chyba jedyny problem.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 24 lutego 2006, 10:15 
Major
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:58
Posty: 1232
Tak, właśnie wycofanie dostarcza najwięcej trudności...

Na razie mam dwie sugestie:
- pozwolić artylerii konnej na pewien ruch zapasowy;
- artyleria konna może zająć pozycję, oddać salwę i wycofać się w tej samej fazie

_________________
zajecza-norka.blogspot.com


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 24 lutego 2006, 10:15 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 33419
Lokalizacja: Warszawa
Jest w systemie takie rozwiązanie zwane odwód taktyczny: polega na tym, że zamiast w swojej fazie gracz rusza się kilku wybranymi jednostkami pod koniec fazy ruchu przeciwnika. Każdy dowódca korpusu może wyznaczyć odwód o wielkości proporcjonalnej do swojego współczynnika dowodzenia.

I wtedy te jednostki mają opóźniony swój ruch, ale w pewnym momencie mają jakby dwa ruchy pod rząd.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 24 lutego 2006, 10:15 
Sous-lieutenant

Dołączył(a): poniedziałek, 2 stycznia 2006, 16:06
Posty: 389
Lokalizacja: Police
hmm moze jakis bonus za determinacje/heroizm ? wyobrazam sobie to jako rzut o duzym stopniu trudnosci,moze byc wykonany raz na bitwe, dawal by dodatko pk ruchu czy dodatkowa salwe, czy mozliwosc wytrzymania na stanowisku.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 24 lutego 2006, 10:16 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 33419
Lokalizacja: Warszawa
Na pewno dostaną wysoką efektywność i morale, niewykluczone, że najwyższe. Jest parę takich jednostek: ułani nadwiślańscy pod Albuherą, stara gwardia francuska, niektóre pułki kirasjerów u Rosjan.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 24 lutego 2006, 10:16 
Général de Brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:42
Posty: 2042
Lokalizacja: Dublin
Ja też tak widze tę szarżę. Podjazd pod linie wroga, kilka salw, zmian pozycji, kilka salw itd. Nie pozwala to wrogowi wstrzeliśc się w pozycje art. a i robi się wrażenie jakby się miało więcej niż w rzeczywistości armat.
Tak apropos to wiecie jaki jest rekord odległości z jakiej ostrzeliwano wroga z armat? ;) Wskazówka to Francuzi po Waterloo...
Może tym doborowym jednostkom zezwolić taką czynność:
Artyleria może wycofać się przed atakiem wrogiej piechoty, zaprzodkowując armaty i zabierając je ze sobą.
Oczywiście przydał by się jakiś rzut kością żeby nie byo to nagminnie używane przez graczy.

_________________
Everyone sees that even a beautiful full moon starts to change its shape becoming smaller as the time passes. Even in our human lives things are as it is.
Takeda Harunobu


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 24 lutego 2006, 10:17 
Appointé
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:45
Posty: 33
Lokalizacja: Szczecin/Warszawa
Cytuj:
rekord odległości z jakiej ostrzeliwano wroga z armat?


Minimalny ? Zdaje się, że ok. 40 metrów.

Jaszewski wspominał starcie z rosyjską baterią konną (?) pod olszanką. Miała ona podejść na pozycję z ładunkiem w lufie, tak aby jak najszybciej po odprzodkowaniu rozpocząć walkę.

Pozdr.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 24 lutego 2006, 10:17 
Général de Brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:42
Posty: 2042
Lokalizacja: Dublin
Czerwona Świnia napisał(a):
Cytuj:
rekord odległości z jakiej ostrzeliwano wroga z armat?


Minimalny ? Zdaje się, że ok. 40 metrów.

Pozdr.

Blisko ale nie dokładnie :).
Może trudno w to uwierzyć ale major Duchamp z Artylerii Konnej Gwardii podprowadził swoją baterię na odległość 25 m od Brytyjczyków :!:

_________________
Everyone sees that even a beautiful full moon starts to change its shape becoming smaller as the time passes. Even in our human lives things are as it is.
Takeda Harunobu


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 24 lutego 2006, 10:18 
Sergent
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 18:59
Posty: 123
Lokalizacja: Wawa
Z takiej odległości to już mogli w nich kulami od muszkietów rzucać :) . Przeżył któryś brytyjczyk??


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 24 lutego 2006, 10:18 
Général de Brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:42
Posty: 2042
Lokalizacja: Dublin
Kiedryn napisał(a):
Z takiej odległości to już mogli w nich kulami od muszkietów rzucać :). Przeżył któryś brytyjczyk??

Nawet obelgami ;)
A chyba paru przeżyło choć nic na ten temat nie napisano :)

_________________
Everyone sees that even a beautiful full moon starts to change its shape becoming smaller as the time passes. Even in our human lives things are as it is.
Takeda Harunobu


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 24 lutego 2006, 10:19 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 33419
Lokalizacja: Warszawa
Straty Bema w owej szarży - w ciągu 25 minut trwania szarży miał stracić 8% oficerów i 4%szeregowych kanonierów. Straty były głównie od ognia rosyjskiej artylerii, bo wykonywał szarżę pod jej ostrzałem.

Zastanawiało mnie jeszcze jedno: z jednej strony mówi się, że tam był miejscami teren podmokły, a one jednak ze swoją artylerią znalazł suche miejsce do przeprowadzenia tej "szarży".

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 24 lutego 2006, 10:19 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 33419
Lokalizacja: Warszawa
Uzupełnienie do poprzedniego posta...

Te straty, o których napisałem, bateria poniosła wyłącznie podczas "szarży" tzn. podjeżdżania na stanowisko. Podczas ostrzału i po jego przeprowadzeniu rosyjska artyleria na tyle ochłąneła, że jej strzały były już dużo celniejsze i spowodowały większe straty. Największe w drugim plutonie - dane z pozycji R.Łosia, potwierdza to też Puzyrewski.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 24 lutego 2006, 10:19 
Général de Brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:42
Posty: 2042
Lokalizacja: Dublin
Znalazłem opis jeszcze innej szarży artyleriii. Z tekstu wynikało by, że to było pierwsze takie "zagranie".

Działo się to pięknego czerwcowego popołudnia, roku 1807 pod Friedlandem. Generał Seramont zebrał 34 - 36 dział i ruszył na linie rosyjskie. Rozłożył baterię ok 400 jardów przed Rosjanami, oddał dwie salwy i znów ruszył do przodu. Na dystansie 200 -300 jardów powtórzył dwie salwy. W odległosci 120 -200 jardów ustawił działa i przez kolejne 25 minut prowadził ogień aż Rosjanie rzucili się do ucieczki.
Obliczono, że wystrzelił 2516 ładunków z czego 368 to kartacze. Straty francuskie to 11 zabitych i 45 rannych. Straty Rosjan oszacowano na prawie 4000...

_________________
Everyone sees that even a beautiful full moon starts to change its shape becoming smaller as the time passes. Even in our human lives things are as it is.
Takeda Harunobu


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.