Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest środa, 26 września 2018, 02:31

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Ostrołęka 1807
PostNapisane: niedziela, 11 maja 2014, 13:56 
Général de Division
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 1 marca 2010, 22:38
Posty: 3399
Lokalizacja: obóz warowny
Jak zwykle wpis z dużym poślizgiem. Wybaczcie opóźnienie.
Okazuje się, że jak to często bywa w przypadku ODBów, jest spore zamieszanie ze składem korpusu rosyjskiego.
Różnice w liczebności , jak sądzę biorą się z przyjęcia różnych ilości pułków piechoty w dywizjach, jak również części artylerii.
Na dzień dzisiejszy optowałbym za następującym zestawieniem, opartym głównie na pracy Vorbeck Lettowa (wersja rosyjska wydana w Warszawie w 1896) t. 4 , aczkolwiek również niedoskonałym.

ORDRE DE BATAILLE ROSYJSKIEGO LEWOSKRZYDŁOWEGO KORPUSU gen. ESSENA I*

9 DYWIZJA PIECHOTY gen. lejtn. ks. Wołkoński III( oznaczenie tej dywizji za Danilewskim, Arnoldem &Reinertsenem ,Wasiliewem , Rogackim. Vorbeck Lettov przypisuje jej numer 5).
Nazwiska oficerów podaję za Wasiliewem:

Astrachański pułk grenadierski-gen mjr Tumański
Halicki pułk muszkieterski –płk.Staliński, potem płk.Popow
Ukraiński pułk muszkieterski –płk Zwarykin
Krymski pułk muszkieterski –płk Oldenkop
Penzeński pułk muszkieterski –szefostwa gen.mjr .Adadurowa
10 pułk jegrów –płk Brezgun I
Razem 18 batalionów

Kawaleria
Głuchowski pułk kirasjerski – 5 szwadronów -płk.Belski .
Noworosyjski pułk dragoński -5 szw. –szefostwa gen.mjr P.K.Siewersa
Mariupolski pułk huzarski – 10 szw.płk Paradowski
Dwa pułki kozaków – 10 sotni- Adrianowa II i Czernozubowa IV
2 kompanie (baterie ) artylerii pozycyjnej (bateryjnej) – ( w skład kompanii artylerii bateryjnej wchodziło 4 działa 12 f średniej proporcji, 4 działa 12 f mniejszej proporcji, 4 jednorogi półpudowe) , .
3 baterie lekkie (wyjęte z pułkowej artylerii- w każdej baterii 8 dział 6 f, 4 ćwierćpudowe jednorogi
1 bateria konna -6 dział 6 f, 6 ćwierćpudowych jednorogów **
Kompania pionierów

W porównaniu do stosunkowo nowych prac Rogackiego, Arnolda & Reinertsena , I.N, Wasiliewa podających ODB korpusu Essena , jak się wydaje za Michałowskim Danilewskim, brakuje więc trzech batalionów orłowskiego pułku muszkieterów.
Wg opracowania historii tego pułku autorstwa sztabs kapitana Zielenko z rysunkami ppłk.Wołodymirowa wydanego w Kremeńczugu w 1911r. pułk ten został zasadniczo sformowany w 1811 r i w kampanii 1806-1807 udziału nie brał.
Autor podaje też nieco szczegółów np. że trzon formowanego w styczniu 1811 pułku orłowskiego utworzono z sześciu kompanii kijowskiego garnizonowego pułku (pułki garnizonowe nie uczestniczyły w działaniach w polu, ale w potrzebie przeformowywano je w liniowe, włączano do istniejących liniowych jako uzupełnienie etc), 3 kompanii chersońskiego i 3 kompanii oczakowskiego batalionów garnizonowych. Szefem pułku został wówczas jeszcze generał , niejaki Iwan Paskiewicz... dowódca 26 Dywizji Piechoty. Pułk przeszedł szlak bojowy w składzie tej dywizji razem z resztą 2 Armii Zachodniej Bagrationa w wojnie 1812. Posiadał nawet sztandary tych garnizonowych batalionów, z których został utworzony w 1811.
Zelenko oparł się przy tym m.in na Kronice Rosyjskoj Imperatorskoj Armii cz.4 wydanej w 1852 a więc już po opublikowaniu dzieła Michałowskiego Danilewskiego.
W kampanii 1806-1807 wg powyższego pułk orłowski nie brał więc udziału, a zatem pod tym względem rozumowanie Lettowa wydaje się słuszne. W konsekwencji m.in stąd mogły się wziąć różnice w liczebności korpusu Essena.



10 DYWIZJA PIECHOTY gen. lejt. Mellera Zakomelskiego

Kijowski pułk grenadierski –gen mjr Inzow
Riażski pułk muszkieterski –płk Bogdanow
Kurski pułk muszkieterski – płk. Seliwerstow
Jarosławski pułk muszkieterski- płk Sokołowski
Briański pułk muszkieterski –płk Rubanow I
8 pułk jegrów
Razem 18 batalionów

Kawaleria
Charkowski pułk dragoński -5 szw. płk Józefowicz
Czernichowski pułk dragoński -5 szw.-szefostwa płk I.D.Panczulidzew I
Achtyrski pułk huzarski – 10 szw.- płk.Repniński
2 pułki kozaków -10 sotni -Karasjewa i Kirsanowa

Artyleria
2 kompanie artylerii bateryjnej
3 kompanie artylerii lekkiej
1 kompania artylerii konnej


W stosunku do ODB Danilewskiego, Letow nie wymienia pułku wiatskiego. Na chwilę obecną nie jestem w stanie czegoś więcej powiedzieć na temat jego ewentualnego udziału w kampanii 1806-1807 czy w bitwie pod Ostrołęką.Jest jednak pewne, że muszkieterski pułk wiatski został utworzony w XVIIIw. Za wzięcie Berlina w 1760 orkiestra pułku otrzymała srebrne trąby, a więc była to 'stara' jednostka i analogia do pułku orłowskiego nie ma tu uzasadnienia. Jeżeli dojdę do jakichś wniosków w tej kwestii napiszę o tym tutaj.
Pułku wiatskiego nie wymieniają również Arnold i Reinertsen. Za to ewidentnego zamieszania dokonali w nazwach pułków kawalerii. Podają mi.in że istniał pułk achtyrski kozaków choć oczywiście był to pułk huzarów. Nazwy pułków kozackich również są błędem. Pułki były wyszczególniane po nazwiskach pułkowników.Być może w tym wypadku jest to wina tłumaczenia.
Arnold &Reinertsen podają także zestawienie wydzielonych sił Wołkońskiego pozorujących atak na zachodnim brzegu Narwi.
Wg nich korpusik ten składał się z
-ukraińskiego i krymskiego pułków muszkieterskich
-10 pułku jegrów
-1 kompanii lekkiej artylerii.
Podają również siły awangardy z jednostek 10 dywizji
-achtyrski pułk huzarów
-pułk kozaków Kirsanowa
-pułk jarosławski muszkieterów
-8 pułk jegrów
działa półbaterii (nie wiadomo jakiej, zakładam jednak że lekkiej lub konnej, cięższych dział raczej nie wysyłano by przodem )


Dodatkową trudność stanowi ustalenie użycia małych jednorogów 3 f. Działa te jako nisko skuteczne wycofano z użycia przydzielając je do kompanii pozycyjnych (bateryjnych) po dwie sztuki. W trakcie kampanii miano dodawać je pułkom jegrów jako bezpośrednie wsparcie.

Ówczesne pułki piechoty rosyjskiej liczyły w polu po 3 bataliony, nie wydzielano jeszcze batalionu zakładowego.
W chwili obecnej, powyższe zestawienie wydaje się najbliższe rzeczywistego, historycznego ODB sił rosyjskich pod Ostrołęką. Bez dostępu do odpowiednich materiałów archiwalnych, dokumentów, to raczej szczyt moich możliwości ‘badawczych’. Dlatego też zachęcam wszystkich do dzielenia się swoimi uwagami na temat niniejszego zestawienia.

W wyjaśnieniu tego zagadnienia starałem się w miarę możliwości i wiedzy pominąć błędy niewątpliwie popełnione przez dotychczasowych badaczy tej bitwy. O ile Vorbeck Lettov w miarę dobrze poradził sobie z piechotą i kawalerią, nie powielając błędów Danilewskiego o tyle poległ zupełnie na artylerii. Błąd polega na nieuwzględnieniu baterii lekkich stąd u Vorbek Lettova tylko po 36 dział w dywizjach (razem 72 działa). W rzeczywistości owe 72 działa przypadać miało na dywizję , a nie na cały korpus. Poprzednio pisałem właśnie o tej ilości, błędnie sugerując się tymże autorem, bez konfrontacji z innymi materiałami.
Michałowski Danilewski a za nim inni (np. T.Rogacki) podają ogólną liczbę dział tego korpusu na 132. Jeśli więc przyjąć za podstawę liczbę i kaliber dział ze stanów baterii różnica wynosi 10 dział.
Z kolei Arnold i Reinertsen nie wydają się wiarygodni jako, że podają w sposób niejasny liczbę i klasę baterii artylerii co utrudnia rozstrzygnięcie ustalenia ilości i kalibru dział. Jak sądzę pokutuje tu po raz kolejny słaba orientacja autorów zachodnich w źródłach rosyjskich i wschodnim ‘klimacie’ historycznym.
Wasiliew autor trzytomowego opracowania dotyczacego wojny 1806-1807 podaje odpowiednio po 72 i 60 dział dla 9 i 10 dywizji, przy czym 10 dywizja miałby nie mieć kompanii lekkich a tylko bateryjne (pozycyjne) w liczbie 4 i jedną kompanię konną. Wydaje się wątpliwe żeby w dywizji nie było żądnej kompanii lekkiej artylerii służącej do bezpośredniego wsparcia piechoty. Brygady artylerii jakie w 1806 utworzono i przydzielano do dywizji piechoty były mieszane i składały się z dwóch kompanii pozycyjnych (bateryjnych), jednej konnej i dwóch lub trzech lekkich.Zwykle do pułków muszkieterskich i grenadierskich przydzielano ze składu kompanii lekkich po 4 armaty i dwa jednorogi.



Przypisy
*Zestawienie piechoty i kawalerii rosyjskiej korpusu Essena w bitwie pod Ostrołęką na podstawie Vorbeck Lettow O., Istorja wojny 1806 i 1807 gg., Warszawa 1895 T.4, dodatek XIII .
**Uzbrojenie i wyposażenie kompani artylerii na podstawie Smirnow A. ,Arakczejewska artyleria , Moskwa 1998, s.5
***Zestawienie jednostek artylerii zaczerpnąłem z własnymi zastrzeżeniami i modyfikacjami
z pracy : Wasiliewa I.N. , Niesostojawszijsja rewanż T.3, Moskwa 2010 s.92,
****Według Wasiliewa były to 4 roty bateryjne oraz 1 bateria konna bez baterii lekkich . Jest więc zagadkowe dlaczego w jednych dywizjach zgrupowano by baterie lekkie a w innych nie, jakby wynagradzając to przydzieleniem kompanii pozycyjnych .

_________________
Są doskonałe figurki i modele. Są też doskonałe plany i materiały źródłowe, ale nigdy nie idzie to w parze.
http://fromholdblog.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ostrołęka 1807
PostNapisane: środa, 14 maja 2014, 13:04 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 34018
Lokalizacja: Warszawa
Dzięki Fromholdzie za ustalenia dotyczące rosyjskiego OdB. Sam nie byłbym w stanie pozyskać tych informacji, więc tym bardziej jestem wdzięczny. Jeśli o mnie chodzi, także miałem napisać nieco więcej o książce p. Kubła, co z pewnym poślizgiem czynię. Niestety, po tym jak wczytałem się dokładniej w jego opis bitwy i zacząłem go analizować, również pod kątem naszych potrzeb, to jak już wspominałem wcześniej, książka wypada dużo słabiej niż na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać.

Uwagi do książki Witolda Kubła „Bitwa pod Ostrołęką 1807. Z dziejów kampanii napoleońskiej 1806-1807 w okolicach Ostrołęki”, Ostrołeka 1992

Autor podaje, że Francuzi bronili się na wydmach otaczających miasto, zaś Rosjanie nadchodzili od strony Łomży: 10 DP gen. Mellera-Zakomielskiego i 9 DP ks. Wołkońskiego III. Razem określa ich siłę na 30 tys., mimo że części 9 DP nie było pod Ostrołęką. Pisze też dalej o natarciu 3 kolumn rosyjskich, w związku z tym nie do końca jest jasne to nadchodzenie od strony Łomży.

s. 25: „Grenadierzy Ruffina musieli wycofać się na ulice Ostrołęki i zatrzymali się na cmentarzu koło kościoła, skąd otworzyli ogień kartaczowy” – jako żywo sami grenadierzy ognia kartaczowego otworzyć nie mogli, co najwyżej towarzysząca im artyleria (wspomina się w tekście o 6 działach towarzyszących brygadzie Ruffina, z czego wynikałoby, że były one w Ostrołęce, albo tuż pod nią, i pewnie to te działa strzelały). Dalej mowa jest o artylerii stojącej na drugim brzegu Narwi. Nie wiadomo tylko co to była za artyleria, skoro te 6 dział było przy grenadierach w Ostrołęce, a inne działa nie są wspominane by Francuzi posiadali na początku bitwy.

Dalej: „Brygada Campany, która znajdowała się na drugim brzegu Narwi ruszyła na pomoc grenadierom. (…) Nie osłabiło to jednak obrony Francuzów, których zaczęła skuteczniej wspierać artyleria z drugiego brzegu” – tutaj niezrozumiałe jest dla mnie zupełnie pisanie o tym, że brygada Campany ruszyła z drugiego brzegu Narwi (?!). Czyli stała na przeciwległym (prawym, zachodnim) brzegu Narwi. Nie bardzo wiadomo jak i po co, skoro z tamtej strony nie było żadnego zagrożenia, natomiast zagrożenie było od strony wschodniej. Jakiś oddział mógł asekurować artylerię, ale żeby to była aż cała brygada, w sytuacji gdy Francuzom do obrony miasta brakowało sił (?). Druga sprawa to artyleria francuska stojąca na drugim (zachodnim?) brzegu, która występuje tutaj w dość tajemniczej roli, a z całego opisu bitwy wynika jakoby to głównie dzięki niej Francuzi powstrzymali pierwsze ataki Rosjan.

Później dociera do miasta gen. Reille i samorzutnie obejmuje dowodzenie.

Dalej: „Dwa natarcia piechoty rosyjskiej zostały odparte, a pole bitwy zostało zasłane ciałami poległych Rosjan, głównie dzięki artylerii.” – potwierdzenie wielkiej roli artylerii (według autora). Bardzo „epicko” brzmi to zasłanie pola bitwy ciałami poległych Rosjan, biorąc pod uwagę, że Francuzów pod Ostrołęką było wtedy około 5 tys. (maksymalnie 5,5 tys.), a Rosjan – według autora – 30 tys.

Dalej: „Reille nie mógł nacierać ze względu na dysproporcję sił, ale wysunął się znowu przed miasto i stanął za wydmami. Przez dwie godziny wytrzymywał ogień 30 armat nieprzyjacielskich.” – kolejny nie do końca zrozumiały fragment. Jak Reille wysunął się przed miasto bez atakowania przeważających Rosjan, których sam autor pisze, że atakować nie mógł? Jeszcze mniej zrozumiałe jest to wytrzymywanie przez piechotę francuską ognia 30 armat. Chyba że piechota stała za wydmami, jak to stwierdza zdanie poprzedzające i wtedy owszem mogła „wytrzymywać” ogień i dowolnej liczby armat (co prawda trzeba brać jeszcze pod uwagę haubice i ogień stromotorowy, ale autor pisze o armatach, a te ognia stromotorowego nie prowadzą z definicji; chyba że chodziło o „działa”, a nie „armaty”).

Po godz. 1-szej do miasta przybywają posiłki. Na czele szedł 17 Pułk Piechoty Lekkiej i „artyleria o najdalszym zasięgu” – nie wiem co dokładnie oznacza to tajemnicze określenie, być może chodzi po prostu o artylerię ciężką (pozycyjną), mającą co do zasady dalszy zasięg skutecznego strzału niż lekka.

O dalszych walkach po południu. Autor pisze, że decydująca było natarcie grenadierów Oudinota na prawym skrzydle francuskim. Zostało ono wsparte przez Brygadę Dragonów gen. Rigaud. W walkach wyróżnić się miał 15 pułk dragonów płk. Barthelemy, któremu – jak podaje autor – podczas szarży udało się zmienić front w pełnym galopie (!).

s. 27: „Ogromne straty poniosła artyleria francuska. Pułkownik Nourit (?), który dowodził nią przed Ostrołęką, został ranny. Jedno działo należące do dywizji Gazana zostało zepchnięte na zamarzniętą Narew, lecz lód pod nim załamał się i utonęło w rzece” – po raz kolejny pojawia się tajemnicza francuska artyleria, która ponieść miała bardzo duże straty, chociaż wcześniej autor pisze, że stała po drugiej stronie Narwi (chyba że jednak tą „drugą stroną” była strona wschodnia, ale wtedy po co piechota francuska miałaby stać po zachodniej stronie – już zupełnie nie ma to sensu). Skoro artyleria poniosła tak duże straty, to należy domniemywać, że była bezpośrednio zaangażowana w walki lub ostrzeliwana intensywnie z bliższej odległości przez artylerię rosyjską. Tyle, że artyleria rosyjska w najważniejszym momencie zajęta była głównie ostrzeliwaniem francuskiej piechoty, do której zresztą miała bliżej. Z kolei później, jak Francuzom pojawiły się posiłki, zapewne nie było potrzeby ryzykowania zbytnio artylerią wdawania się w walki przynoszące jej większe straty.

Jak z powyższego widać, opis bitwy pana Witolda Kubła pozostawia wiele do życzenia pod względem wewnętrznej spójności.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ostrołęka 1807
PostNapisane: środa, 9 lipca 2014, 14:20 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 34018
Lokalizacja: Warszawa
Dotarłem jeszcze do jednego materiału opracowanego przez prof. Kasparka, z danymi dot. wojsk francuskich, a w międzyczasie poważniej zabrałem się za tą bitwę.

Powstaje przede mną kwestia wyważenia morale armii francuskiej i rosyjskiej dla tego okresu (i dla tej bitwy). Wiem, że to jest zawsze dyskusyjny temat, ale jeśli ktoś będzie miał jakieś spostrzeżenia, będę wdzięczny.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ostrołęka 1807
PostNapisane: czwartek, 4 września 2014, 14:55 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 34018
Lokalizacja: Warszawa
Armia francuska i armia rosyjska na początku 1807 roku - krótka charakterystyka

T. Strzeżek, Wojny napoleońskie w Prusach [w: W. Gieszczyński, N. Kasparek (red.), Wielkie wojny w Prusach. Działania militarne między Wisłą a Niemnem na przestrzeni wieków, Dąbrówno 2010]

s. 171: „Armia rosyjska, jakkolwiek „rewolucyjny” sposób walki był jej znany w drugiej połowie XVIII wieku, w następstwie reform cara Pawła I powróciła do pruskiego drylu i szyku liniowego w boju. Co prawda nowy sposób walki przywrócono do łask za Aleksandra I, ale dowódcy i żołnierze dopiero na polach bitew uczyli się nowej sztuki wojennej. W efekcie żołnierz francuski wielokrotnie wykazywał swoją przewagę w walce (zwłaszcza w szyku rozproszonym. (…)
W 1807 cechą charakterystyczną walczących w Prusach była obecność w ich szeregach, w następstwie strat poniesionych na polach bitew Austrii i Niemiec, znacznej liczby żołnierzy nowozaciężnych, słabo wyszkolonych i mniej wytrzymałych i doświadczonych od starszych. Do zalet francuskich żołnierzy zaliczały się ofensywność, inicjatywa na polu walki oraz uporczywe dążenie do osiągnięcia wytyczonego celu bez względu na straty (gen. Emmanuel Grouchy pisał, że odwrót zawsze demoralizował francuskiego żołnierza). Wadą była niewątpliwie niska odporność na niepowodzenia i trudy fizyczne. Ta ostatnia wynikała z surowych warunków klimatycznych panujących w Prusach Wschodnich oraz z braku dostatecznej ilości żywności.”

s. 172: „Armię rosyjską trudno było pobić w otwartym polu. Wynikało to m.in. z charakteru żołnierza rosyjskiego, którego cechowały posłuszeństwo, odporność moralna i fizyczna. Z drugiej jednak strony brakowało mu inicjatywy. Spokój i wytrwałość przeszły do legendy. Fryderyk II stwierdził nawet, że Rosjanina nie wystarczy zabić, trzeba go jeszcze popchnąć, aby się przewrócił. Cechy żołnierza przenosiły się na całą armię. Rosyjska armia była niezrównana w walce obronnej na otwartym obszarze, w której wykorzystywała zgrupowania artylerii prowadzące zmasowany ogień. Z kolei armia francuska nie miała sobie równych w bitwie zaczepnej, zwłaszcza na przestrzeni z naturalnymi przeszkodami w postaci lasów czy zabudowań. Jej artyleria górowała nad rosyjską m.in. wyszkoleniem kadry, celnością strzelania, mobilnością w terenie. Sprawność i szybkość w wykonywaniu manewrów na polu bitwy były domeną Francuzów, których siłę „pomnażał… geniusz Napoleona” wspierany przez szefa sztabu Alexandre’a Berthiera i dowódców korpusów (…).”

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ostrołęka 1807
PostNapisane: piątek, 31 października 2014, 11:58 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 34018
Lokalizacja: Warszawa
Po doświadczeniach z Pól Chwały doszedłem do wniosku, że zrobimy jeszcze 6 Dywizję rosyjską Siedmioradzkiego, by poszerzyć możliwość alternatywnego (choć zgodnego z możliwościami historycznymi) rozegrania bitwy. Dotychczas oddziaływała ona na przebieg walk spoza planszy.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ostrołęka 1807
PostNapisane: piątek, 5 grudnia 2014, 14:21 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 34018
Lokalizacja: Warszawa
W najbliższy weekend manewrujemy pod Ostrołęką w 1807 r. Będzie testowany nowy scenariusz, taki trochę krótszy - dobry zwłaszcza dla zapracowanych ojców rodzin ;)

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ostrołęka 1807
PostNapisane: piątek, 5 grudnia 2014, 22:45 
Général de Division Commandant de place
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 9 stycznia 2006, 18:07
Posty: 4625
Lokalizacja: Festung Stettin
Berger słyszysz? Dla Ciebie coś :P

_________________
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ostrołęka 1807
PostNapisane: sobota, 6 grudnia 2014, 20:03 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 34018
Lokalizacja: Warszawa
W ostatni piątek udało nam się zagrać po raz pierwszy w scenariusz "Bitwa na wschodnim brzegu Narwi", przedstawiający końcową fazę bitwy pod Ostrołęką w 1807 r. Jest już późne popołudnie, ataki na miasto zostały odparte, a pod Ostrołękę przybyły główne siły francuskiego V Korpusu. Generał Savary postanawia przejąć inicjatywę i rozpoczyna natarcie na Rosjan. Z kolei ci ostatni starają się dotrwać na swoich pozycjach pod miastem do wieczora, by pod osłoną nocy rozpocząć uporządkowany odwrót.

Petru Rares zagrał Rosjanami, mi przypadli Francuzi. Scenariusz jest bardzo wyrównany jeśli chodzi o ilość oddziałów po obu stronach. Niestety, mimo niezbyt dużej liczby etapów, wygląda na to, że rozgrywka będzie schodzić trochę dłużej niż początkowo przypuszczałem (ale i tak nie jest źle). Zdjęcia nie są w pełni zadowalające z uwagi na późną porę rozgrywki, ale to co najważniejsze powinno być widoczne.

Obrazek
Rozstawienie wyjściowe przed rozpoczęciem rozgrywki. Francuski V Korpus, pod dowództwem gen. Savary, zajął pozycje wokół Ostrołęki i rozwinął się wzdłuż Narwi. Naprzeciwko czekają Rosjanie

Obrazek
Francuzi główny atak wyprowadzają na północy. Mimo początkowych niepowodzeń, udaje im się rozbić stojącą naprzeciwko kawalerię rosyjską i rozgonić jedną z baterii artylerii. Usiłują też podchodzić bliżej centrum jednak tutaj przemieszanie z piechotą rosyjskiej kawalerii sprawia, że z początku ciężko im było zbliżyć się do pozycji Rosjan

Obrazek
Na południu wychodzące do ataku francuskie kolumny od razu dostawały się w morderczy ogień rosyjskiej artylerii. Wiekopomnych czynów dokonał Głuchowski Pułk Kirasjerów, którego jeden z dywizjonów rozbił Francuzów i wjechał głęboko w ich pozycje docierając aż do linii artylerii i rozbijając po drodze francuskich dragonów, tyralierów i kolumnę piechoty

Obrazek
Na północy Francuzi starają się zrolować szyk Rosjan zachodząc ich z flanki. Przeciwstawiła im się tutaj dość liczna kawaleria rosyjska, którą tylko dzięki zręczności udało się pobić. Dużą pomoc w tej fazie okazała nacierającym artyleria. Po stronie rosyjskiej pojawiło się sporo oddziałów uciekających

Obrazek
Na południu bez większych zmian. Jedynie 28 Pułk Piechoty Lekkiej obszedł lasem w tyralierach pozycje rosyjskie i skutecznie ostrzelał stojące opodal kolumny rosyjskiej piechoty. Pod Pomianem nadal krwawe żniwo zbiera rosyjska artyleria. Warto jeszcze wspomnieć o walkach w samym centrum, na grobli biegnącej przez teren podmokły. Otóż Francuzom udało się tu z początku trafić granatami rosyjską baterię artylerii, i to tak, że eksplodowały jaszcze amunicyjne. Wskutek tego rosyjscy artylerzyści uciekli i grobla, której pilnowała rosyjska bateria chwilowo musiała zostać obsadzona przez batalion grenadierów kijowskich. Francuzi dwukrotnie rzucali tutaj przez groblę do ataku swoich grenadierów z dywizji Oudinota, i dwukrotnie zostali odparci w walce na bagnety

Skończyliśmy już po 3 etapie. Jakoś tego wieczora szło nam powoli m.in. za sprawą wciągających dyskusji z Bergerem. Inna sprawa, że na północy sytuacja Rosjan starała się już trudna, bo dużo oddziałów zostało rozbitych, więc ciężko by im było tam wytrzymać napór Francuzów. Relacja nie jest zbyt rozbudowana, ale pierwsze koty za płoty. Wkrótce pojawi się obszerniejszy raport z kolejnej rozgrywki w ten scenariusz, która miała miejsce następnego dnia.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ostrołęka 1807
PostNapisane: poniedziałek, 8 grudnia 2014, 09:35 
Sous-lieutenant

Dołączył(a): poniedziałek, 7 sierpnia 2006, 17:38
Posty: 407
Lokalizacja: Dolnośląskie
Rysiek,

czyli na luty 2015 w rocznicę bitwy można się szykować na kupno? :roll:

Raleen napisał(a):
Otóż Francuzom udało się tu z początku trafić granatami rosyjską baterię artylerii, i to tak, że eksplodowały jaszcze amunicyjne. Wskutek tego rosyjscy artylerzyści uciekli ...


Kolejny plus w grze. ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ostrołęka 1807
PostNapisane: poniedziałek, 8 grudnia 2014, 09:53 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 34018
Lokalizacja: Warszawa
Zdecydowanie na luty jej nie będzie, póki co jeszcze ją trzeba przetestować. W przeciwieństwie do "Ostrołęki 1831", ta gra jest dużo świeższa.

W ten weekend w sumie rozegrałem ten scenariusz 3 razy: raz w piątek, raz w sobotę i raz w niedzielę.

Z soboty będzie osobna, obszerniejsza relacja. Natomiast w niedzielę dzielnie walczył ze mną Miku, który dowodził Francuzami. Większość kawalerii ustawił sobie na lewym skrzydle, co dało mu tam sporą przewagę. Potem w pewnym momencie rzucił tą całą kawalerię na mnie. Mimo, że w paru miejscach odbił się ewidentnie, to po tym ataku rosyjska linia była mocno poszarpana, a potem Francuzi mogli ruszyć piechotą, co też zrobili, tylko w pełni tego nie wykorzystali. Jednak bardzo mnie ucieszyło jako autora, że świetnie było widać współdziałanie broni, o co mi chodziło. W tym scenariuszu w północnej części planszy, tam gdzie jest taka duża otwarta przestrzeń, obie strony mogą rozwinąć skrzydła. Mordercza okazała się francuska artyleria, która trafiła aż 3 baterie rosyjskie, tak że rozgoniła artylerzystów, a jeszcze jedną pokiereszowała mocno, niszcząc kulami działa. Pod koniec scenariusza Rosjanie mieli swoje pięć minut na południowym skrzydle, ponieważ Francuzi zostawili baterie dział bez obstawy piechoty. Wypadli na nie dragoni noworosyjscy i mimo gęstego ognia kartaczowego zdołali się przedrzeć i zaatakować, a potem zajść kolejne baterie od boku, bo z tyłu nie było rezerwy, która by ich zatrzymała. Dzięki temu sukcesowi udało mi się zrównoważyć powodzenia Francuzów na drugim skrzydle. Przyglądałem się balansowi i możliwościom stron i mimo moich wcześniejszych obaw Francuzom nie będzie tak ciężko jak się wydawało. Jednak nawet niezbyt duża przewaga jakościowa robi swoje. Co prawda bywa tak, że grenadierzy Oudinota potrafią się odbić od rosyjskich jegrów, ale to przy skrajnych rzutach - takie rzeczy zawsze są możliwe.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ostrołęka 1807
PostNapisane: poniedziałek, 8 grudnia 2014, 11:19 
Sous-lieutenant

Dołączył(a): poniedziałek, 7 sierpnia 2006, 17:38
Posty: 407
Lokalizacja: Dolnośląskie
Czyli czekamy najpierw na wariant 1831. ;)

Mam uwagę do pierwszego zdjęcia, nie powinno być jakby z automatu, rozsypanych tyralier przed szykami obu stron, po drogach, groblach, krzakach, na przedpolach jako wysunięte czujki, do nękania przeciwnika, oficerów, tym bardziej, że to nie początek bitwy, jakiegoś boju spotkaniowego, wojska schodzą z dróg, rozwijają się do natarcia,tylko kontynuacja wcześniejszej bitwy?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ostrołęka 1807
PostNapisane: poniedziałek, 8 grudnia 2014, 12:11 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 34018
Lokalizacja: Warszawa
Piechota może w ramach reakcji wysuwać tyraliery jak przeciwnik podchodzi, tak że nie ma problemu z tym, a utrudniłoby to tylko rozstawienie, które - to przy okazji - jest dowolne, tzn. jest tylko wyznaczony obszar gdzie się rozstawiają Rosjanie i Francuzi, a co kto gdzie umieści to jego wolna wola. Tak, że to że konkretne jednostki stoją na tym zdjęciu tak a nie inaczej, nie oznacza, że następnym razem np. Rosjanin nie będzie mógł się ustawić odmiennie.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ostrołęka 1807
PostNapisane: sobota, 17 stycznia 2015, 23:26 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 34018
Lokalizacja: Warszawa
Nadciągają uzupełnienia dla Rosjan: 6 Dywizja gen. Siedmioradzkiego. Będzie tylko w jednym scenariuszu, dopuszczającym jej hipotetyczne użycie. Całkiem fajna jest, bo ma w składzie pułk czarnych huzarów (Aleksandryjski) i pułk ułanów (Tatarski).

Dywizja ta będzie też pod Pułtuskiem.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.