Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest sobota, 25 listopada 2017, 00:26

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 121 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: 1960: The Making of the President (Z-Man Games)
PostNapisane: środa, 16 listopada 2016, 15:22 
Lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 czerwca 2010, 14:45
Posty: 544
Lokalizacja: Ortelsburg/Warszawa
"Popatrzcie kurza noga co się tam dzieje!" 6 listopada 1860 r. także wybrali pewnego Republikanina na prezydenta i podobnie jak dziś większości się to nie podobało. Jak się to skończyło, najlepiej wiedzą Afroamerykanie. Dziś nie ma szans na podobną rozróbę, ale ciekawie jest popatrzeć jak amerykańska demokracja przechodzi mały kryzys.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 1960: The Making of the President (Z-Man Games)
PostNapisane: środa, 16 listopada 2016, 16:10 
Padpałkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 20:14
Posty: 1445
Lokalizacja: Miasto Stołeczne Warszawa
Jakoś przetrwa, nie takie rzeczy przetrwała. Jednak rozumiem wkurzenie zwolenników Hillary Clinton - żeby jeszcze byli mniejszością w swoim kraju, ale według najnowszych wyników Hillary zdobyła ponad milion głosów więcej. A przecież nie chodzi tylko o cztero- lub ośmioletnią prezydenturę Trumpa, ale fakt, że obsadzi w tym czasie minimum jedno lub nawet kilka stanowisk w Sądzie Najwyższym i w ten sposób ukształtuje amerykańską rzeczywistość na długie lata. I tak dzięki Kolegium Elektorskiemu dość wyraźna mniejszość urządziła większości życie :-) Już nie wspominając o tym, że to ta przegrana większość z Kalifornii czy Nowego Jorku i okolic finansuje ten kraj :-)

_________________
A gdybym był strategiem,
Nad planszą w klubie szalał,
To co byś powiedziała,
Czy coś byś przeciw miała?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 1960: The Making of the President (Z-Man Games)
PostNapisane: środa, 16 listopada 2016, 16:31 
Lieutenant

Dołączył(a): wtorek, 28 października 2014, 23:01
Posty: 554
Lokalizacja: pradawny gród Trygława
Dlatego dziękuję bogom za amerykański system wyborczy :D
A kryzys istnieje tylko w głowach liberalno lewicowych znerwicowanych wyborców Hillary. Demokracja ma się dobrze. Nie padła w 1860 nie padnie i teraz.
Co do zainteresowania polską edycją 1960 to myślę że byłoby spore, szczególnie po odpowiedniej promocji. Polskiemu Labiryntowi również nie wróżono sukcesu.

_________________
Du musst herrschen und gewinnen,
Oder dienen und verlieren,
Leiden oder triumphieren,
Amboss oder Hammer sein.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 1960: The Making of the President (Z-Man Games)
PostNapisane: środa, 16 listopada 2016, 18:11 
Général de Division Commandant de place
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 19:00
Posty: 4014
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze
Raubritter napisał(a):
Jakoś przetrwa, nie takie rzeczy przetrwała. Jednak rozumiem wkurzenie zwolenników Hillary Clinton - żeby jeszcze byli mniejszością w swoim kraju, ale według najnowszych wyników Hillary zdobyła ponad milion głosów więcej. A przecież nie chodzi tylko o cztero- lub ośmioletnią prezydenturę Trumpa, ale fakt, że obsadzi w tym czasie minimum jedno lub nawet kilka stanowisk w Sądzie Najwyższym i w ten sposób ukształtuje amerykańską rzeczywistość na długie lata. I tak dzięki Kolegium Elektorskiemu dość wyraźna mniejszość urządziła większości życie :-) Już nie wspominając o tym, że to ta przegrana większość z Kalifornii czy Nowego Jorku i okolic finansuje ten kraj :-)

Wyborcy obojga kandydatów stanowili po mniej więcej 18% populacji. Wybory w każdym przypadku są urządzaniem życia przez mniejszość większości. Ponieważ zawsze jest duża część, która nie korzysta z prawa głosowania, lub go nie posiada. Różnica miliona głosów w skali takiego kraju jak USA nie jest różnicą, przy której mowa być może o "wyraźnej" przewadze. Wyborcy z wszystkich stanów, nie tylko Kalifornii, Nowego Jorku i okolic finansowali, finansują i będą finansowali każdy rząd, który wygra wybory. To truizm. Natomiast wg exit polls (witryna Fox News) to właśnie Trump miał przewagę wśród ludzi o wyższych dochodach, a co za tym idzie większej sumie płaconych podatków.

_________________
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 1960: The Making of the President (Z-Man Games)
PostNapisane: czwartek, 17 listopada 2016, 12:28 
Adjudant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 21 lipca 2007, 21:50
Posty: 224
Można mieć różne sympatie polityczne, ale reguły gry były jasne i kampania prowadzona była w celu uzyskania większości głosów elektorskich, czyli głównie w stanach, gdzie była szansa przechylić szalę na swoją stronę. Gdyby chodziło o zwyczajną większość głosów, kandydaci zaplanowaliby swoje kampanie zupełnie inaczej i nie wiadomo, jaki byłby wynik. Wkurzanie się na system wyborczy post-factum jest mocno niedojrzałe.


Ostatnio edytowano czwartek, 17 listopada 2016, 12:40 przez Dajmiech, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 1960: The Making of the President (Z-Man Games)
PostNapisane: czwartek, 17 listopada 2016, 12:40 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5343
Lokalizacja: Warszawa
To jest akurat specyfika anglosaskich systemów wyborczych (nie tylko amerykańskich prezydenckich ale wszystkich tam, gdzie nie ma proporcjonalności) że niejednokrotnie większość mandatów absolutnie nie przekłada się na otrzymana większość głosów. W przypadku wyborów prezydenckich w USA przypadków wybrania prezydenta przy mniej niż 50% głosów głosujących było w sumie 19; najbardziej chyba skrajnym przypadkiem był Wilson, który w 1912 miał ponad 80% głosów elektorskich przy nieco ponad 40% głosów wyborców. Zresztą Lincoln w pierwszych wyborach miał podobnie - mniej niż połowę głosów ale ponad połowę głosów elektorskich. A przypadki, że wybrany prezydent miał mniej głosów wyborców niż jego konkurent też były - w sumie pięć z czego ostatni w tym roku :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 1960: The Making of the President (Z-Man Games)
PostNapisane: czwartek, 17 listopada 2016, 16:12 
Padpałkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 20:14
Posty: 1445
Lokalizacja: Miasto Stołeczne Warszawa
Profes79 napisał(a):
A przypadki, że wybrany prezydent miał mniej głosów wyborców niż jego konkurent też były - w sumie pięć z czego ostatni w tym roku :)


Były, trzy razy w XIX wieku, potem w 2000 (Al Gore dostał więcej głosów niż George W. Bush) i teraz, w 2016. Jak łatwo zauważyć, dwa współczesne przypadki dotyczą sytuacji, w której Demokrata przegrał z Republikaninem wybory, choć wygrał "popular vote".

Dajmiech napisał(a):
Wkurzanie się na system wyborczy post-factum jest mocno niedojrzałe.


Jak się wyjdzie poza krąg własnych sympatii politycznych, to można zauważyć, że dyskusja o Kolegium Elektorskim nie zaczęła się po ostatnich wyborach. Obecny system z Kolegium Elektorskim generalnie nie ma wielkiego sensu i do tego może być (jak w tym roku) wyraźnie sprzeczny z logiką amerykańskich wyborów, gdzie wygrywa ten, który dostał najwięcej głosów (co nie znaczy, że większość). Jakby to Hillary Clinton wygrała w Kolegium, ale przegrała popular vote, to ten system byłby przecież tak samo anachroniczny i trudny do obrony.

leliwa napisał(a):
Różnica miliona głosów w skali takiego kraju jak USA nie jest różnicą, przy której mowa być może o "wyraźnej" przewadze.


Już jest ponad 1,3 mln, co oznacza, że różnica przekroczy 1 pp. To nie jest różnica "o włos", tylko jednak zauważalna przewaga, zresztą największa spośród pięciu dotychczasowych wyborów, w których zwycięzca wyborów w sensie popular vote przegrał w Kolegium.

leliwa napisał(a):
Wyborcy z wszystkich stanów, nie tylko Kalifornii, Nowego Jorku i okolic finansowali, finansują i będą finansowali każdy rząd, który wygra wybory. To truizm. Natomiast wg exit polls (witryna Fox News) to właśnie Trump miał przewagę wśród ludzi o wyższych dochodach, a co za tym idzie większej sumie płaconych podatków.


To raczej ciekawostka, bo nie jestem zwolennikiem różnicowania siły głosu według płaconych podatków, ale chodziło mi o to, że tak się dziwnie składa, że stany "niebieskie" (demokratyczne) to najwięksi płatnicy netto do budżetu federalnego. Za to stany "czerwone" (republikańskie) dużo częściej z budżetu federalnego więcej dostają niż wpłacają, ze szczególnym uwzględnieniem Południa (np. Południowa Karolina za każdego dolara wpłaconego w ramach podatków federalnych przez jej obywateli dostaje z powrotem niemal 8 dolarów z budżetu federalnego. Oczywiście są wyjątki, choć trend jest zauważalny. Przyczyny są różne, częściowo wynika to z faktu skupienia aktywności ekonomicznej w wielkich miastach i upadku gospodarczego wiejskiej Ameryki. No i generalnie robi wrażenie, że w np. w mocno republikańskim stanie Mississippi 21% populacji dostaje "food stamps" od rządu federalnego. Niemniej, to to tylko ciekawostka, wniosków dla systemu wyborczego bym z tego nie wyciągał.

A teraz można juz wrócić do rozmowy o grze. Gdyby nie było Kolegium Elektorskiego, to chyba trudno byłoby zrobić równie dobrą grę o wyborach. Czyli jakieś zalety Kolegium są :-)

_________________
A gdybym był strategiem,
Nad planszą w klubie szalał,
To co byś powiedziała,
Czy coś byś przeciw miała?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 1960: The Making of the President (Z-Man Games)
PostNapisane: poniedziałek, 28 listopada 2016, 14:11 
Lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 czerwca 2010, 14:45
Posty: 544
Lokalizacja: Ortelsburg/Warszawa
Mógłbym wiele dobrego o tej grze napisać, ale jedna rzecz w niej nie działa do końca dobrze. Media są w trakcie gry peryferyjnym obszarem zainteresowań. Rzadko zdarza się aby któryś z kandydatów ryzykował testy przewagi dla dołożenia tam kilku kostek, skoro ze zdominowanych stanów i tak można odjąć kostki oponenta za pomocą kart wydarzeń lub w wyniku debaty. Poza tym karty bodajże raz lub dwa odwołują się do mediów, za to co chwila trafia się jakaś karta, która współdziała z torem kwestii. Mam nadzieję, że w nowym wydaniu zostanie to w jakiś sposób poprawione.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 1960: The Making of the President (Z-Man Games)
PostNapisane: wtorek, 29 listopada 2016, 02:42 
Général de Division Commandant de place
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 19:00
Posty: 4014
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze
Może i tak, ale pamiętajmy, że mimo wszystko media nie były jeszcze takimi mediami masowego rażenia jak dzisiaj.

_________________
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 1960: The Making of the President (Z-Man Games)
PostNapisane: środa, 30 listopada 2016, 13:42 
Padpałkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 20:14
Posty: 1445
Lokalizacja: Miasto Stołeczne Warszawa
Z drugiej strony kluczowym punktem kampanii była pierwsza debata Kennedy'ego z Nixonem, która była jednocześnie pierwszą transmitowaną w telewizji amerykańską debatą prezydencką. Nixon przegrał wybory w niemałym stopniu dlatego, że przegrał tę debatę, a przegrał ją nie dlatego, że był merytorycznie gorszy, tylko dlatego, że dużo gorzej wyglądał tego dnia na szklanym ekranie.

Gry jednak nie znam, więc może i to wydarzenie jest jakoś oddane.

_________________
A gdybym był strategiem,
Nad planszą w klubie szalał,
To co byś powiedziała,
Czy coś byś przeciw miała?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 1960: The Making of the President (Z-Man Games)
PostNapisane: środa, 30 listopada 2016, 14:09 
Lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 czerwca 2010, 14:45
Posty: 544
Lokalizacja: Ortelsburg/Warszawa
Jest cała debata, która składa się z przygotowania studia, walki w kwestiach i wdrożenia wyników debaty. Walczysz w niej odkładanymi co turę kartami. Łącznie można zarobić 9 kostek przewagi, do rozłożenia w dowolnym miejscu na planszy.

Pola mediów są zdecydowanie za mało wykorzystywane w tej grze. Jakby ich nie było to w sumie mechanika i tak niewiele by na tym ucierpiała.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 1960: The Making of the President (Z-Man Games)
PostNapisane: wtorek, 27 grudnia 2016, 11:45 
Général de Division Commandant de place
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 19:00
Posty: 4014
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze
Raubritter napisał(a):
Z drugiej strony kluczowym punktem kampanii była pierwsza debata Kennedy'ego z Nixonem, która była jednocześnie pierwszą transmitowaną w telewizji amerykańską debatą prezydencką. Nixon przegrał wybory w niemałym stopniu dlatego, że przegrał tę debatę, a przegrał ją nie dlatego, że był merytorycznie gorszy, tylko dlatego, że dużo gorzej wyglądał tego dnia na szklanym ekranie.

Gry jednak nie znam, więc może i to wydarzenie jest jakoś oddane.

Wydarzenie "Lazy Shave" zagrywane jest na debatę.

_________________
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 1960: The Making of the President (Z-Man Games)
PostNapisane: środa, 13 września 2017, 12:51 
Lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 czerwca 2010, 14:45
Posty: 544
Lokalizacja: Ortelsburg/Warszawa
Poniżej 1960: Making of the President w nowej odsłonie. Choć nowe wydanie nie odbiega standardem od reszty gier GMT to nie wiem czy stara wersja od Z-MAN Games nie była bardziej klimatyczna? Co do mechaniki to zaszły drobne zmiany. Zwiększono rolę mediów poprzez zezwolenie graczowi z przewagą w mediach na manewrowanie torem kwestii w fazie rozmachu oraz dodawanie bonusowych kostek w dniu wyborów. Ponadto kładąc kostki z wydarzenia należy teraz testować się w stanach zdominowanych i goszczących przeciwnego kandydata. Zmiany niby kosmetyczne, ale faktycznie gracze częściej starają się teraz dołożyć kostki w mediach i wykonują dużo więcej testów przewagi. Grało się jak zwykle bardzo przyjemnie, prezydenci jak dla mnie nadal się nie starzeją.

Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 1960: The Making of the President (Z-Man Games)
PostNapisane: czwartek, 14 września 2017, 11:35 
Sergent
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 marca 2014, 17:01
Posty: 107
Lokalizacja: Warszawa
W wersji Z-MANa bardziej podobały mi się karty. Zdjęcia były naturalne, a do tego ta oprawa newsa gazetowego. W GMT za to wolę większe liczby z głosami przy konkretnych stanach i czytelniejsze nazwy stanów na mapie.
Zmiana w mechanice na mocny plus. Zasada że przy 4 kostkach trzeba ciągnąć z worka nawet przy zagrywaniu eventów sprawiła że jest szansa się przed nimi bronić i nie polega się na nich tak mocno jak w Z-MANie. Zwiększa to też rolę mediów w grze bo to przewaga na nich zwalniała gracza z tego testu.

_________________
KOLEKCJA


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 1960: The Making of the President (Z-Man Games)
PostNapisane: czwartek, 14 września 2017, 11:47 
Général de Division Commandant de place
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 19:00
Posty: 4014
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze
Vandal napisał(a):
W wersji Z-MANa bardziej podobały mi się karty. Zdjęcia były naturalne, a do tego ta oprawa newsa gazetowego. W GMT za to wolę większe liczby z głosami przy konkretnych stanach i czytelniejsze nazwy stanów na mapie.
Zmiana w mechanice na mocny plus. Zasada że przy 4 kostkach trzeba ciągnąć z worka nawet przy zagrywaniu eventów sprawiła że jest szansa się przed nimi bronić i nie polega się na nich tak mocno jak w Z-MANie. Zwiększa to też rolę mediów w grze bo to przewaga na nich zwalniała gracza z tego testu.

Czy żetony stanów mają pieczęcie jak w poprzednim wydaniu?
Ale ta obrona to tylko w stanach zdominowanych i tam gdzie jest kandydat, więc ta obrona może być z kolei kosztowna, bo odpuszcza się gdzie indziej by bronić dany stan przed jakimś wydarzeniem.
Liczby z głosami wcale nie były małe w poprzednim wydaniu. Więc to pewnie niewielka różnica.

_________________
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 121 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.