Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest niedziela, 24 września 2017, 03:29

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 7 września 2009, 11:48 
Kapitän zur See
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 17 maja 2006, 12:10
Posty: 1632
Lokalizacja: Warszawa
Zagralismy w tę grę w piątek w klubie, we czterech. Dała nam sporo radochy. To nic wielkiego, ale w dobrym gronie daje zabawę.

_________________
Muss ich sterben, will ich fallen


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 7 września 2009, 21:13 
Praetor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 października 2007, 16:17
Posty: 3190
Lokalizacja: Kielce
Jak z grywalnością i ile czasu zajmuje? Czytałem głosy, że to gra lekka, ale grywalna. Coś jak Maneouvre.

_________________
Moje gry
Szlachectwa nie nabiera się przez urodzenie, ale przez czyny.
"Moim obowiązkiem, jako patrioty, nie jest umrzeć za swój kraj, ale sprawić, żeby wróg oddał życie za własny".


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 8 września 2009, 08:39 
Grossadmiral
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 19:49
Posty: 9611
Lokalizacja: Piastów
I jak z zarzucanym grze podobieństwem do Monopoly, bo nie brzmi to dobrze?

_________________
Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 8 września 2009, 14:05 
Kapitän zur See
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 17 maja 2006, 12:10
Posty: 1632
Lokalizacja: Warszawa
Gra jest nieco trywialna. Grywalność wysoka, natomiast sposób napisania instrukcji woła o pomstę do nieba. Czas rozgrywki - jak to zwykle bywa - dłuższy niż podano na pudełku.

Zasadniczo polecam, ale jako grę rozrywkową, a nie strategię przez duże "s'.

_________________
Muss ich sterben, will ich fallen


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 22 lutego 2010, 23:23 
Colonel en second
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 20:08
Posty: 1432
Lokalizacja: Warszawa
Dawno tu nie pisano. Czyżby nikt poza Andreasem nie zdecydował się na zakup tej gry?

Ciekaw jestem opinii innych, bo ja, Andreas i Feldmarszałek Czupur polubiliśmy Kaiser's Pirates.
To lekka, ale klimatyczna gra. Po kilku rozgrywkach doceniliśmy jej mechanizmy. Nie są one takie niedopracowane i prostackie jak się początkowo wydawało. Przeciwnie - gra jest przemyślana i daje dużo frajdy... Szczególnie jak się zbierze ekipa wilków morskich z odpowiednim poczuciem humoru ;)
Mechanizm tego, że gra się jednocześnie oboma stronami walczącymi wydaje się na poczatku dziwaczny, ale DZIAŁA. Ma się w ten sposób zarówno satysfakcję z zatapiania jak i udanych ucieczek przed wrednymi piratami. A radocha z udanego postawienia min albo złapania U-boota przez statek-pułapkę - bezcenna... ;D

No i na pewno gra urzeka też swoją szatą graficzną - sylwetki statków i okrętów na tle nocnego nieba są przeładne...

_________________
"Szlabany w głowach podnoszą się najwolniej..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 23 lutego 2010, 12:02 
Kapitän zur See
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 17 maja 2006, 12:10
Posty: 1632
Lokalizacja: Warszawa
Grać można we czterech (próbowaliśmy) i nawet w takim układzie całość idzie sprawnie i szybko. Radości jest co niemiara, głownie wtedy, kiedy jakaś rachityczna krypa albo inny żaglowiec zmieni kurs i umknie wrednemu korsarzowi. Polecam.

Kolejny raz wyruszamy w morze w piątek, mając za kapitanów dwóch szczurów lądowych. Mamy nadzieję wciągnąć ich w otmęty mórz i oceanów.

P.S. Nie zatapiać mi więcej wszystkich korsarzy na samym początku etapu, bo się pożalę Neptunowi i zobaczysz!

_________________
Muss ich sterben, will ich fallen


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 23 lutego 2010, 12:31 
Lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 20:07
Posty: 553
Lokalizacja: Warszawa
Co najwyżej złożysz hołd Netpunowi... :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 23 lutego 2010, 13:41 
Praetor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 października 2007, 16:17
Posty: 3190
Lokalizacja: Kielce
Leo napisał(a):
Mechanizm tego, że gra się jednocześnie oboma stronami walczącymi wydaje się na poczatku dziwaczny, ale DZIAŁA.

A jak całość ma się do gry Pacific Typhoon, bo ten element jest chyba taki sam.

_________________
Moje gry
Szlachectwa nie nabiera się przez urodzenie, ale przez czyny.
"Moim obowiązkiem, jako patrioty, nie jest umrzeć za swój kraj, ale sprawić, żeby wróg oddał życie za własny".


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 23 lutego 2010, 17:44 
Colonel en second
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 20:08
Posty: 1432
Lokalizacja: Warszawa
Nie mam pojęcia, nie grałem w Pacific Typhoon.

_________________
"Szlabany w głowach podnoszą się najwolniej..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 30 sierpnia 2010, 12:07 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32499
Lokalizacja: Warszawa
Ostatnio miałem okazję zagrać w tę grę z Niedziakiem. Rozegraliśmy trzy rundy (czyli trzy partie - składa się to na jedną dużą rozgrywkę). Nie znałem zasad, zostały mi wytłumaczone przed grą, a mimo to udało mi się wygrać (i to aż trzy razy ;) ). Gra jest prosta, chociaż wydaje mi się, że jak na tego typu karcianki, trochę bardziej skomplikowana. Mimo to ma klimat.

Początkowo rzeczywiście może to wyglądać prostacko, ale gra ma to "coś" co sprawia, że ma się ochotę w nią zagrać ponownie. Dodam, że nie jestem ani fanem ani żadnym znawcą I wojny światowej na morzu, a mimo to dobrze się bawiłem. Tak jak pisaliście wcześniej, bardziej jest to jednak gra do precelków, nie żadna wielka, jak to mawiają eurogracze, "mózgożerna" strategia.

Co do tego co było wcześniej pisane, nie wiem na czym miałoby polegać podobieństwo tej gry do "Monopoly", natomiast mogę ją porównać do "Pacific Typhoon", w który wcześniej grałem i w tym porównaniu wypada zdecydowanie lepiej, i pod względem klimatu i mechaniki.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 30 sierpnia 2010, 20:22 
Praetor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 października 2007, 16:17
Posty: 3190
Lokalizacja: Kielce
Raleen napisał(a):
natomiast mogę ją porównać do "Pacific Typhoon", w który wcześniej grałem i w tym porównaniu wypada zdecydowanie lepiej, i pod względem klimatu i mechaniki.

Ale nie ceny... ;)
A tak na poważnie to napisz coś więcej, bo zastanawiam się nad kupnem.

_________________
Moje gry
Szlachectwa nie nabiera się przez urodzenie, ale przez czyny.
"Moim obowiązkiem, jako patrioty, nie jest umrzeć za swój kraj, ale sprawić, żeby wróg oddał życie za własny".


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 30 sierpnia 2010, 21:44 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32499
Lokalizacja: Warszawa
A co chcesz wiedzieć? :) Bo prawdę mówiąc miałem ochotę się rozpisać, ale w przypadku tej gry idzie mi jakoś wyjątkowo opornie :) .

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 30 sierpnia 2010, 22:02 
Praetor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 października 2007, 16:17
Posty: 3190
Lokalizacja: Kielce
Obecnie szczególnie mnie interesuje wariant na jedną osobę.

_________________
Moje gry
Szlachectwa nie nabiera się przez urodzenie, ale przez czyny.
"Moim obowiązkiem, jako patrioty, nie jest umrzeć za swój kraj, ale sprawić, żeby wróg oddał życie za własny".


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 30 sierpnia 2010, 22:27 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32499
Lokalizacja: Warszawa
Nie grałem, ale Niedziak próbował i podobno wychodzi bardzo dobrze.

Są karty symulujące zachowania drugiej strony, dobrze zorganizowane. Przepraszam, że póki co lakonicznie, ale nie jestem z tym jeszcze obeznany.

Z kolei kolega romm_el narzekał na rozgrywkę wieloosobową, niedrużynową, że często jak ktoś uszkodzi okręt, to później następny gracz go zatapia i zgarnia całość punktów. I pod tym względem funkcjonuje to nie za dobrze. Natomiast drużynowo gra się parami i wtedy ten mankament znika.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 31 sierpnia 2010, 09:20 
Colonel en second
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 20:08
Posty: 1432
Lokalizacja: Warszawa
Gra drużynowa rzeczywiście daje najwięcej frajdy, natomiast w wariant solowy nie grałem, tak więc się nie wypowiem.

Co by tu jeszcze napisać? Jeśli ktoś nie czuje klimatów marynistycznych, to lepiej niech sobie grę daruje. W takiej sytuacji sprowadzałaby się ona dla takiego gracza do monotonnego przerzucania się kolorowymi kostkami.
Natomiast jeśli wiesz co to zęza, pryz, statek-pułapka, znasz marynarskie dowcipy i wiesz jak ma na imię tresowana foka latarnika z Plymouth - to jest to gra dla Ciebie. XD

_________________
"Szlabany w głowach podnoszą się najwolniej..."


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.