Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest środa, 20 września 2017, 22:03

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: The Lamps Are Going Out (Compass Games)
PostNapisane: sobota, 1 października 2016, 14:12 
Lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 czerwca 2010, 14:45
Posty: 520
Lokalizacja: Ortelsburg/Warszawa
W miniony czwartek wraz z Petru Raresem zasiedliśmy po raz pierwszy to The Lamps Are Going Out. Gra przedstawia pierwszowojenne zmagania w skali strategicznej. W drodze losowania przypadły mi Państwa Centralne, a Petru Alianci. Gra rozpoczęła się historycznie czyli od mocnego uderzenia Niemców przez Belgię na Paryż, gdzie zostali ostatecznie powstrzymani. Atak ten mocno wyczerpał przede wszystkim Francuzów, którzy utracili tym sposobem zdolności ofensywne na dobre kilka etapów. Na wschodzie 8 Armia nie potrafiła natomiast utrzymać Prus. Austro-Węgry z kolei rozpoczęli anihilację Serbii. Jedyne sukcesy Alianci odnosili w Afryce,gdzie von Lettow przegrywał wszystko co się da. Państwa Centralne dodatkowo mogły korzystać z rozwoju nowych technologii. W kolejnych etapach Niemcy wielkim wysiłkiem zajęli Verdun i okopali się pod Paryżem. Austro-Węgry rozprawiły się z Serbią i już miały zwrócić się całkowicie ku Rosji, kiedy to Włosi przystąpili latem 1915 r. do wojny i nieoczekiwanie zagrozili Wiedniowi. Sytuację uratowali jak zwykle Niemcy, którzy wytrwale atakowali górskie prowincje i ostatecznie przedarli się do Rzymu, a następnie próbowali od południa wedrzeć się do Francji. Niemiecka flota wyszła w morze i została całkowicie zniszczona. Turcy o dziwo dość wytrwale opierali się Brytyjczykom, którzy za nic nie mogli przesunąć frontu w kierunku Stambułu. Po zajęciu Włoch, Państwa Centralne cały wysiłek skierowały ku Rosji, która walcząc z przeważającymi siłami ostatecznie musiała ulec. Padły kolejno Moskwa, a następnie St. Petersburg. Wybuchła rewolucja, która wyłączyła Moskali z wojny. W międzyczasie Brytyjczycy odzyskali Sommę i desantowali się jeszcze w Salonikach, a do wojny przystąpiła Bułgaria oraz Rumunia. Afryka całkowicie opanowana przez Aliantów. Po klęsce Rosji sytuacja wydawał się już jednak przesądzona. Państwa Centralne zgromadziły wymaganą liczbę pkt. zwycięstwa i dysponowały wyraźną przewagą materiałową, a USA było dalekie od aktywnego udziału w wojnie. Postanowiliśmy w tym momencie zakończyć rozgrywkę.

Gra jest banalnie prosta, niewymagająca i całkiem przyjemna, idealna do piwa. Wydaje mi się, że jest rozbudowaną wersją Axis and Allies 1914. Pierwsze dwie tury rozegraliśmy w godzinę, a następne poszły zdecydowanie szybciej, pomimo wielu przerw na dyskusje. Przystępność zasad jest zatem atutem gry. Karty wydarzeń i technologii urozmaicają rozgrywkę choć wiele spraw zostało najzwyczajniej uproszczone. Gra preferuje ofensywne podejście, dlatego Niemcy są w niej potęgą. Nie dość, że otwierają turę to mają tyle pkt. produkcji, że stać ich na solidną ofensywę i zostaje im jeszcze coś aby wspomóc sojuszników. Dodatkowo rozwój technologii bardzo im pomaga. Różnorodność alianckich nacji jest ich przekleństwem. Rosja ma najliczniejszą armię, ale za to mało pkt. produkcji. Podobnie Francja. Brytole walczą na wielu egzotycznych frontach, a o reszcie aż żal wspominać. Wojna podwodna jest ciekawie przedstawiona w tej grze. Niemcy rozlokowują swoje U-booty w odpowiednich polach i rzuca się na ich straty oraz efekt ich działania. Sęk w tym, że zachowawcze granie Niemiec w tej sferze skutkuje niemal pewnym wyłączenie USA z wojny. Rozwiązanie walk w Afryce jest bardzo prosto przedstawione, ale nie pozbawione smaczków. Ujęcie kwestii tureckiej w taki sposób, aby za szybko nie padła pod cisami Aliantów również chyba należy do zalet tego tytułu. Co do liczby graczy to lepiej pozostać przy sugerowanej rozgrywce 2-osobowej. Instrukcja właściwie ostrzega przed rozgrywką wieloosobową. Rosjanin i CK żołnierz nie koniecznie mogą mieć tyle frajdy co Niemiec czy Brytol. Na koniec słów kilka o wydaniu gry, a może tylko dwa: Compass Games. Warte największej uwagi pozostają jedynie ilustracje zawarte na żetonach.

To tyle wrażeń na gorąco.

Obrazek
Widok po otwierającym grę uderzeniu Niemiec na Paryż.

Obrazek
Widok po zakończeniu rozgrywki.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: The Lamps Are Going Out (Compass Games)
PostNapisane: sobota, 1 października 2016, 20:29 
Colonel en second
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 20:08
Posty: 1432
Lokalizacja: Warszawa
Ja jestem po dwóćh rozgrywkach w tę grę. Fajna, prosta, klimatyczna. Co najważniejsze - czuć, że to gra o I wojnie. Ciężkie, krwawe i mozolne zmagania o pojedyncze pola dość udanie oddają charakter wojny pozycyjnej. Ja do szaty graficznej nie mam zastrzeżeń (poza tym, że mapa za cienka). A karty są wręcz piękne.
Oprócz mnie grał Andreas von Breslau (właściciel gry) i Czupur, wczoraj do nas dołączył Aldarus.
Po pierwszej rozgrywce zaniepokoiła nas losowość dobierania kart technologii. Jest całkiem prawdopodobne, że gracz przez całą rozgywkę nic nie odkryje (bo ciągle będzie dobierał karty 2 i 3). Wczoraj już zagraliśmy z homerulesem z BGG i wszystko już było OK.

Podusmowując - choć gra jest mocno losowa - polecam spróbować.

_________________
"Szlabany w głowach podnoszą się najwolniej..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: The Lamps Are Going Out (Compass Games)
PostNapisane: niedziela, 2 października 2016, 13:38 
Major

Dołączył(a): środa, 23 listopada 2011, 00:27
Posty: 1194
Lokalizacja: Kraków
Dziękuję, Koledzy, za te bardzo ładne recenzje. :) Zachęcają one niewątpliwie, żeby w grę zagrać (uśmiechnę się w tej sprawie, jak tylko wyjdę z kłopotów zdrowotnych :) ), czy zakupić to inna sprawa, bo na horyzoncie pojawiają się rywale tejże firmy: 1866 (pewne poszlaki mogą wskazywać, że są tu wykorzystane elementy mojej ulubionej mechaniki ścieżkowej) oraz prequel do "No Peace without Spain". ;) Ale o tych grach, jak już będzie wiadomo coś więcej, to napiszę przy właściwych epokach...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: The Lamps Are Going Out (Compass Games)
PostNapisane: środa, 19 października 2016, 15:07 
Lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 czerwca 2010, 14:45
Posty: 520
Lokalizacja: Ortelsburg/Warszawa
Leo, z którym konkretnie homerulesem graliście? W naszej rozgrywce właśnie zaistniała sytuacja, którą opisałeś. Niemcy szybko zyskali przewagę technologiczną, zwłaszcza w ciężkiej artylerii. Alianci w tym czasie losowali cały czas karty 2 i 3 poziomu. Opóźnienie to zaczęli nadrabiać dopiero w połowie gry.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: The Lamps Are Going Out (Compass Games)
PostNapisane: środa, 19 października 2016, 17:24 
Colonel en second
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 20:08
Posty: 1432
Lokalizacja: Warszawa
Zagraliśmy z tym, że gracz jeśli wylosuje kartę, której nie może zgrać, to nie wtasowuje jej w talię tylko odkłada na bok, tworząc osobny deck.

_________________
"Szlabany w głowach podnoszą się najwolniej..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: The Lamps Are Going Out (Compass Games)
PostNapisane: czwartek, 24 listopada 2016, 12:26 
Sous-lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 28 lutego 2006, 19:47
Posty: 381
Lokalizacja: Warszawa
Czy lepsze/pełniejsze jest Paths of Glory?

_________________
"Obydwaj pochodzimy ze starożytnych plemion Obydwaj jesteśmy już na wymarciu Wszystko wokół nas zmienia się....."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: The Lamps Are Going Out (Compass Games)
PostNapisane: czwartek, 24 listopada 2016, 13:04 
Adjoint
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 1 czerwca 2009, 22:37
Posty: 767
Lokalizacja: Bełchatów/Warszawa
To dwie zupełnie różne gry. PoG to typowe CDG z podziałem na talie obydwu graczy, które z kolei dzielą się na podtalie poszczególnych okresów wojny. Lamps... jest z kolei czymś w rodzaju gier area movement. Karty mają wpływ na rozgrywkę, ale nie one ją napędzają. Lamps... są szybsze, lżejsze, ale nie zapewniają aż takiej głębi gry jak PoG. PoG to klasyk i jakość sama w sobie. Jeśli poszukujesz kompleksowej gry o I wojnie światowej i nie odstrasza Cię długi czas rozgrywki to zdecydowanie wybierz PoG. Jeśli liczy się dla Ciebie czas i nie chcesz wychodzić poza 4-5 godz. można znaleźć w internecie scenariusze dla poszczególnych lat (1915, 1916). I chyba najważniejsze - mimo ogromnej głębi gry - instrukcja do PoG mieści się na kilkunastu stronach i jest dostępna po polsku.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.