Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest czwartek, 23 listopada 2017, 14:57

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 150 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Walec Parowy 1914
PostNapisane: wtorek, 14 kwietnia 2015, 00:30 
Sous-lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 12 marca 2013, 18:09
Posty: 387
Lokalizacja: Szczecin
Sory za oftop, ale nie moge juz zdzierżyć jak gdzieś widzę "krociowe zyski", "krocie", etc. Banda debili z onetu / wp / tlenu, nauczyła się jednego słowa dla określenia większej kwoty pieniędzy i niemiłosiernie eksploatuje te określenie. Najgorsze ze ludzie, co po za portalami nie maja za dużo do czynienia ze słowem pisanym, zaczynaja małpować. To jakaś językowa makabra.

Raleen, wiem ze tylko powtórzyłes, wiec do ciebie pretensji nie mam.

_________________
http://steamfactory.pl - sklep z koszulkami na zamówienie, zapraszam do zakupów

Francuzi! Przekujcie lemiesze na miecze, Henryk III udał się na pielgrzymkę!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walec Parowy 1914
PostNapisane: wtorek, 14 kwietnia 2015, 08:44 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32661
Lokalizacja: Warszawa
Antioch - też mnie męczą niektóre właściwości internetowych dyskusji i słownictwa, więc Cię rozumiem i w pełni się z Tobą zgadzam. Ostatnimi czasy zwłaszcza męcząca jest bezmyślna papka, która się tu i ówdzie wylewa z monitora i czemu ulegają nawet ludzie inteligentni. Ja to nazywam "onetyzacją" for, dyskusji itd. Ale to tak na marginesie.

Wracając do gry, po dawniejszych narzekaniach Bergera bardzo bym chciał sobie wyrobić o niej samemu zdanie, ale jak to nieraz bywa podejrzewam, że nieprędko zdarzy mi się okazja ku temu.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walec Parowy 1914
PostNapisane: środa, 15 kwietnia 2015, 22:40 
Tambour

Dołączył(a): poniedziałek, 1 września 2014, 22:50
Posty: 9
Oj, widzę, że jednak chodzi o coś więcej. NA GRĘ, o której mowa, najlepszym rozwiązaniem systemowym przepisów [silnikiem używając nowomowy z gier komputerowych] to Tannenberg, wg mnie najlepsza gra wydawnictwa Dragon. Problem prawdopodobnie LEŻY W TYM, że Panowie bardzo chcą zrobić coś odmiennego strzegąc praw autorskich. Wielokrotnie na tym forum czytałem, że coś jest podobne do innego produktu. TEN KTO WYMYŚLIŁ SIATKĘ HEKSAGONALNĄ każdorazowo ZEZWALA NA JEJ UŻYCIE W GRZE? W branży meblarskiej jest tak - zmieniasz rozstaw POŁĄCZEŃ, inne okucia I TO JEST JUŻ INNY PRODUKT A TU SĄ RZECZYWISTE "KROCIOWE ZYSKI".


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walec Parowy 1914
PostNapisane: czwartek, 16 kwietnia 2015, 08:54 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32661
Lokalizacja: Warszawa
Siatka heksagonalna, żetony, stosunki sił, etapy, podział etapu na fazy, wykorzystanie bloczków i szereg innych elementów nie są elementami oryginalnymi, a mówiąc dokładniej nie są "przejawem twórczości o indywidualnym charakterze" (prawnie to nie jest dokładnie to samo, ale dla lepszego zrozumienia tak napiszę). Każdy może z nich korzystać i nikt nie potrzebuje na to niczyjej zgody. Jeśli mówi się o istotnym podobieństwie, to tylko o elementach, które można uznać za oryginalne. W branży meblarskiej zapewne jest tak jak mówisz: też są elementy nieoryginalne i takie, które można uznać za przejaw twórczości projektanta. Tak samo np. w odniesieniu do utworów muzycznych, to że dwa utwory wykorzystują tą samą tonację, nie oznacza, że ktoś kogoś splagiatował. Ogólnie to o twórczym charakterze (czyli trochę upraszczając - oryginalności) można moim zdaniem mówić w przypadku gier tylko w odniesieniu do jakichś bardziej szczegółowych rozwiązań, gdzie np. występuje kombinacja kilku elementów, która nie jest oczywista. Jeśli pewne rozwiązanie powtarza się w wielu (nawet kilku) grach, to na pewno nie jest oryginalne - to wydaje mi się, że jest najprostsza metoda, która pozwala zwykle stwierdzić czy dany element może być w ogóle oryginalny czy nie. Żeby to wszystko stwierdzić, trzeba zapoznać się dobrze z daną grą, mieć punkty odniesienia w postaci innych gier (też trzeba je dobrze znać) i orientować się trochę w prawie autorskim oraz ogólnie w danej dziedzinie, np. ktoś kto nie jest muzykiem raczej nie będzie w stanie ocenić oryginalności jednego utworu muzycznego w stosunku do innego, poza przypadkami bardziej ewidentnymi, tzn. gdy ktoś wprost zerżnął.

Rozmowa o podobieństwie jest moim zdaniem tak naprawdę na dwóch poziomach: 1) na poziomie praw autorskich, i 2) na poziomie pewnej nazwijmy to przyzwoitości i oceny jakości utworu jakim jest gra. Często jest tak, że ktoś tak naprawdę niewiele wniósł do gry, a jedynie posłużył się popularnie stosowanymi rozwiązaniami znanymi z innych gier, które nieznacznie pozmieniał i jak ktoś mu zarzuca, że gra jest podobna i że tylko pościągał wszystko z innych gier, to nie chodzi o zarzut prawny, tylko o to, że jest kiepskim autorem - że sam nie jest w stanie nic ciekawego wymyślić. Ja np. patrzę często co nowego, ciekawego (w przepisach) ma dana gra do zaoferowania.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walec Parowy 1914
PostNapisane: piątek, 17 kwietnia 2015, 20:38 
Tambour

Dołączył(a): poniedziałek, 1 września 2014, 22:50
Posty: 9
I TEGO SIĘ TRZYMAJMY. W tak nielicznym gronie graczy na planszy "wojowanie na prawa autorskie" nie pomaga środowisku. HAMUJE powstawanie nowych gier - mówmy raczej o podobieństwach jak to zostało ujęte trafnie w poprzednim poście. Jest tyle świetnych pomysłów na gry lub przerobienie już istniejących. MYŚLĘ ŻE AUTORZY DOBRYCH GIER SIĘ ZE MNĄ ZGODZĄ, a to że ich produkt się sprawdził - to powód do satysfakcji.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walec Parowy 1914
PostNapisane: piątek, 17 kwietnia 2015, 20:48 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32661
Lokalizacja: Warszawa
Słowo "przerobienie" sugeruje, że ktoś nie robi swojej gry, ale myśli jak "przerobić" cudzą. Tak, że zgodziłbym się z Tobą co do istoty (wydaje mi się, że trochę źle się wyraziłeś) tylko nie pisz o przerabianiu gier innych, bo własna twórczość polega na tym, że się nie przerabia tylko tworzy. Na ile znam środowisko autorów i graczy wojennych, raczej "wojowania na prawa autorskie" w nim nie ma, tak że nie ma co rozdmuchiwać tego, że to jest jakiś problem.

Ludzie zdolni i naprawdę potrafiący coś stworzyć rozróżniają przerabianie od tworzenia. To ci, którzy nie mają własnych pomysłów, myślą głównie o przerabianiu.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walec Parowy 1914
PostNapisane: niedziela, 19 kwietnia 2015, 15:25 
Tambour

Dołączył(a): poniedziałek, 1 września 2014, 22:50
Posty: 9
Dostosowanie przepisów do zmieniających się trendów i pomysłów w danej dziedzinie (związane z ewoluowaniem GRACZY) Jako przykład Borodino wydawnictwa TiS gra NUDNA - TABELKI ZABIJAJĄ ZABAWĘ. ZMIENIAMY PRZEPISY ZWIĄZANE Z DOWODZENIEM - aktywacja losowa dowództw jak w serii Jours de Gloire. BORODINO wówczas TO ZUPEŁNIE INNA GRA proponuje spróbować. Jest taka dynamika na planszy - REWELACJA. To są moje amatorskie przemyślenia.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walec Parowy 1914
PostNapisane: niedziela, 19 kwietnia 2015, 15:42 
Lieutenant

Dołączył(a): wtorek, 28 października 2014, 23:01
Posty: 554
Lokalizacja: pradawny gród Trygława
Z całym szacunkiem i nie chcąc wyjść na czepialskiego - proszę zrezygnować z capsów. Znaki przestankowe również pomagają w zrozumieniu tekstu. Czuję się jakbym czytał komentarz na onecie.

_________________
Du musst herrschen und gewinnen,
Oder dienen und verlieren,
Leiden oder triumphieren,
Amboss oder Hammer sein.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walec Parowy 1914
PostNapisane: niedziela, 19 kwietnia 2015, 20:30 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32661
Lokalizacja: Warszawa
markus napisał(a):
Dostosowanie przepisów do zmieniających się trendów i pomysłów w danej dziedzinie (związane z ewoluowaniem GRACZY). Jako przykład Borodino wydawnictwa TiS: gra NUDNA - TABELKI ZABIJAJĄ ZABAWĘ. ZMIENIAMY PRZEPISY ZWIĄZANE Z DOWODZENIEM - aktywacja losowa dowództw jak w serii Jours de Gloire. BORODINO wówczas TO ZUPEŁNIE INNA GRA proponuję spróbować. Jest taka dynamika na planszy - REWELACJA. To są moje amatorskie przemyślenia.

Jeśli zmieniają gracze to jak najbardziej i w pełni popieram - wszelkie eksperymentowanie jest tylko przejawem rozwoju :). Sam system aktywacji (przynajmniej jego podstawowe założenia) nie jest niczym oryginalnym, więc gdyby TiS pokusił się o jego zastosowanie, pewnie nadałby swoim grom więcej życia (jeśli już nie ma innych pomysłów). Od siebie dodam, że nie jest to jedyna droga. Natomiast TiSowski system napoleoński jest pod wieloma względami wadliwy od strony historycznej - ale jak ktoś nie interesuje się tą epoką i/lub nie ma wiedzy na ten temat, to pewnych rzeczy nie zauważy i może mieć o nim dobrą opinię. Mi wystarczy, że miałem kiedyś kontakt z pierwszą grą jaka wyszła w tym systemie. Nie chcę tutaj rozwijać tematu. Jeśli Cię to interesuje to poszukaj w dziale gier dot. XIX wieku wątku o "Borodino 1812" i tam opisz swoje wrażenia. Im szerzej, tym lepiej - może się innym przydać.

W związku z tym, że weszliśmy mocno w temat praw autorskich i inne sprawy pokrewne, proponuję, żeby wątek przywrócić na właściwe tory, czyli dyskusji o grze "Walec Parowy 1914", bo autor będzie miał do mnie słuszne pretensje, że mu temat zagadujemy.

Poza tym popieram to co Volkh pisał na temat używania dużych liter.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walec Parowy 1914
PostNapisane: niedziela, 19 kwietnia 2015, 21:14 
Adjudant-Major

Dołączył(a): środa, 26 lutego 2014, 21:16
Posty: 282
Lokalizacja: Warszawa
Ja zajęty jestem teraz przygotowaniami do matury, ale powiem krótko, ucinając tu dyskusję o prawie autorskim - "Walec" nie jest aż tak podobny do OiG by mówić o "plagiacie" w większym stopniu niż "Tannenberg" mógłby plagiatować z "Arden" :D

Są to dwie gry PtP, ale o innej skali, innej tematyce. Łączy je w zasadzie tylko mechanizm rozkazów, ale tego autorzy nigdy nie ukrywali.

Gra, zwłaszcza w stanie surowym, ma wiele innych, negatywnych cech, które mogą zaciemnić odbiór - niejasności w regułach, toporną grafikę mapy, błędy na żetonach. Mimo to nie jest jednak zupełnie niegrywalnym bublem, a pewnym plusem jest to, że da się bez bólu grać w więcej niż dwie osoby.

To bardzo krótki sąd, nie pozwalający mi oddać "jak jest". Ale wrażenia ze swoich bojów w (i z) grze postaram się w formie recenzji oddać po egzaminach. Muszę udawać choćby, że mam w życiu priorytety.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walec Parowy 1914
PostNapisane: poniedziałek, 17 sierpnia 2015, 12:12 
Adjudant-Major

Dołączył(a): środa, 26 lutego 2014, 21:16
Posty: 282
Lokalizacja: Warszawa
Recenzja gry na Portalu Strategie:

http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=119


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walec Parowy 1914 (PTH, Muzeum Region. Ziemi Limanowskie
PostNapisane: wtorek, 18 sierpnia 2015, 11:48 
Legatus Legionis
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 16:55
Posty: 2232
Lokalizacja: Stadt Thorn/Festung Posen
To chyba najbrzydsza polska gra wojenna.

_________________
Legiony i ja mamy się dobrze.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walec Parowy 1914 (PTH, Muzeum Region. Ziemi Limanowskie
PostNapisane: wtorek, 18 sierpnia 2015, 15:26 
Adjudant Commandant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 7 listopada 2009, 20:19
Posty: 1832
Lokalizacja: Wwa
Recenzja długa. I nie wszystko zrozumiałem.

Cytuj:
Nadmieńmy, że jak na standardy gier wojennych, nie jest on odległy.

O co chodzi?

Cytuj:
Tym, którym dodatkowe kilkadziesiąt złotych nie robi tak znacznej różnicy, polecam raczej „Orła i Gwiazdę” lub „Wyścig do Renu”, które podejmują się zadania „Walca Parowego” z o wiele większym wdziękiem i starannością.

Jakie jest zadanie "Walca Parowego"? Podobnie jak dwóch wymienionych gier?

Cytuj:
Jednak, jeśli gracze gotowi są na zastosowanie erraty i rozsądzanie nieścisłości przez nasuwające się niekiedy samemu przez się house rules, „Walec..” odwdzięczy im się prostą, szybką i dość emocjonującą rozgrywką, z niebrzydkimi elementami i wyraźnym klimatem pierwszych miesięcy wojny na wschodzie.

Przy pomocy House Rules można naprawić każdą grę. Co to za argument? I które to te niebrzydkie elementy? Fatalna plansza? Niespasowane żetony? I jak się to ma do początku recenzji:
Cytuj:
Znajdująca się w środku zawartość nie budzi jednak równie pozytywnych odczuć – co więcej – wydaje się, że tylko dwie plastikowe kostki nie mają w sobie żadnej fuszerki. Mapa, rozpisana w mechanizmie point-to-point, jest, bądźmy szczerzy, nadzwyczaj brzydka i, zgodnie z wielokrotnie podnoszoną obserwacją, przypomina raczej wczesny prototyp.


Cytuj:
We znaki daje się jednak biała plama, pokrywająca większość żetonu. Sprawia ona, że informacje stają się czytelniejsze, [...]

To dobra ta plama czy jednak daje się we znaki?

Cytuj:
Kolejny element gry to karty. Graficznie robią one doskonałe wrażenie i o kilka długości wyprzedzają to, do czego przyzwyczaić mogły nas tytuły GMT Games takie jak „Thirty Years War”, „Sukcesorzy”, „Halls of Montezuma” czy nawet „Sun of York”. Ale z drugiej strony, widoczne jest tu też niedopracowanie, tak znamienne dla całej strony edytorskiej – bliźniacze napisy „Efekt” i „Akcja” znikają częściowo z kilku kart. Choć same grafiki posiadają zaokrąglone rogi, to karty są prostokątne i, choćby ze względu na to, należy włożyć je w koszulki. Z podobnej, dość cienkiej, tektury (i w bliskiej stylistyce) wykonane są plansze sztabów, na których wykładamy karty przyporządkowane odpowiednim armiom. Obwódki przygotowane były pod talie blisko o połowę mniejsze niż te w pudełku i całość wygląda nieco komicznie.

Niebywałe. Te karty nie mają nawet śladu kontaktu w wyścigu z kartami GMT co zresztą na koniec zdania recenzent pokazuje.

Co mnie poruszyło w tej recenzji. Przez długi czas autor udowadniał, że tego trupa nie ma co patykiem dotykać, a na koniec dostał euforii. Co się stało???

_________________
Berger


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walec Parowy 1914 (PTH, Muzeum Region. Ziemi Limanowskie
PostNapisane: czwartek, 20 sierpnia 2015, 10:53 
Major en second
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 24 lipca 2008, 22:26
Posty: 1121
Lokalizacja: Warszawa
Neoberger napisał(a):
Co mnie poruszyło w tej recenzji. Przez długi czas autor udowadniał, że tego trupa nie ma co patykiem dotykać, a na koniec dostał euforii. Co się stało???


Może pierwsze negatywne uwagi były pisane zaraz po otwarciu pudełka, a ta euforia to już po rozgrywce? :geek:

_________________
Człowiek potyka się o kretowiska, nie o góry.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Walec Parowy 1914 (PTH, Muzeum Region. Ziemi Limanowskie
PostNapisane: wtorek, 25 sierpnia 2015, 13:58 
Adjudant-Major

Dołączył(a): środa, 26 lutego 2014, 21:16
Posty: 282
Lokalizacja: Warszawa
Korzystając z tego, że mam chwilowo dostęp do komputera, postaram się odnieść do wyżej wymienionych pytań i zarzutów. Nie chcę tu dalej dyskutować o samej grze, gdyż, jak sądzę, napisałem o niej dość obszernie.

Jeśli chodzi o formę i styl recenzji, mogę tylko uderzyć się w piersi, jeśli wyraziłem się niewystarczająco jasno, i postarać się dane punkty wyklarować.

Cytuj:
Cytuj:
Nadmieńmy, że jak na standardy gier wojennych, nie jest on odległy.



O co chodzi?



Miałem na myśli, że gra, jak na standardy gier wojennych, jest stosunkowo krótka. Wydawało mi się to dość jasne. Teraz widzę jednak, że powinienem być bardziej konkretny i np.podać orientacyjny czas gry-czas rozgrywek, które przeprowadziłem to około 2 godziny dla scenariusza dwuosobowego i dwa razy tyle dla czteroosobowego. Bardzo mi przykro.

Cytuj:
Cytuj:
Tym, którym dodatkowe kilkadziesiąt złotych nie robi tak znacznej różnicy, polecam raczej „Orła i Gwiazdę” lub „Wyścig do Renu”, które podejmują się zadania „Walca Parowego” z o wiele większym wdziękiem i starannością.



Jakie jest zadanie "Walca Parowego"? Podobnie jak dwóch wymienionych gier?


Zadaniem wszystkich tych gier jest dostarczenie rozrywki, opartej w pewnym stopniu na mechanizmach konfliktów, które przedstawiają. Można by powiedzieć, że wcale nie jest to oczywiste, bo wiele gier, umieszczonych na znacznie niższym poziomie abstrakcji, ma za zadanie dostarczyć szansy możliwie bliskiej symulacji konfliktu. Krytykę tego wyrażenia uważam jednak za zbędne kopanie leżącego, podobnie jak wyrwanie z kontekstu połowy zdania dotyczącego ,,białej plamy". Że dałem do nich okazję? Przyznaję-mea culpa.

Co do kart GMT-mogę przyznać, że są funkcjonalne. Ale-moim zdaniem-nic więcej. Karty GMT powstają według wspólnego wzorca. Jest on czytelny, jednak często nieatrakcyjne ikonki i ściana tekstu, w takim ,,Kutuzowie" nie urozmaicona nawet grafiką z epoki, sformatowana według podstawowych krojów pisma na jednolitym tle-cóż, to standard graficzny daleki od tego, do którego przyzwyczaili się eurogracze.

Moim zdaniem, karty są we współczesnych grach wojennych najbrzydszym elementem, podczas gdy w innych rodzajach gier planszowych to często staranie planowane graficzne majstersztyki. Jest oczywiście różnica możliwego wkładu finansowego, ale jednak to karty, jako jedyny w Walcu element, graficznie wybijają się in plus, daleko przebijając wojenną średnią. Potknięcia przy nakładaniu na kilka kart dwóch schematycznych wyrazów, co nie wpływa wcale na grę, to część straszliwego brakoróbstwa edytorskiego, ale same karty nadal są bardzo ładne, chyba najładniejsze jakie przypominam sobie w tej chwili w grze wojennej, nawet jeśli zaliczymy do nich Memoir '44.

Co do wyrażenia o ,,niebrzydkich elementach"-tu wyraźnie muszę uderzyć się w piersi. Słowo, o które mi chodziło, to raczej solidne. Cena ,,Walca..." jest porównywalna ze sprowadzeniem archiwalnego numeru ,,S&T" czy innego ,,Wargamera". Daje to wytartą mapę na cienkim papierze, cienkie żetony i pismo z recenzjami i poradami do dawno zapomnianych tytułów (ówczesne S&T również nie dorasta do pięt współczesnemu pod względem jakości artykułów)-wszystko w woreczku strunowym. Można za tę cenę dostać również nową grę z pismem Vae Victis-jednak komfortowo korzystać z niego mogą tylko ci, którzy biegle władają francuskim, zresztą to wciąż gra daleka do pudełkowego tytułu. W Walcu mamy sporo elementów w ciężkim pudle-że akurat z nich wszystkich plansza i żetony wyglądają bardzo słabo, a redaktor powinien trafić na koniec kolejki w najbliższym Urzędzie Pracy? Moim zdaniem nie przesądza to ostatecznie bilansu na niekorzyść gry. Jest brzydka, ale to wciąż dla wielu lepiej niż ładna gra... do samodzielnego wycięcia.

Co do domniemanej euforii, która miała ogarnąć mnie w połowie recenzji-postanowiłem wpierw omówić katastrofę edytorską, a potem rozgrywkę, która już posiada wiele wartych uwagi rozwiązań i jest wcale przyjemna. Kontrastu nie dało się tu uniknąć.

Jako do ostatniej odniosę się do swojej tezy, której kontrowersyjność w pełni rozumiem, ale przy której pozostanę. Wątpliwości powstałe w trakcie gry w Walec nie uniemożliwiają rozgrywki. Dylematy dotyczące zastosowania zasad specjalnych zawartych na kartach to sprawa częsta i zazwyczaj ciężko o sprzeczne interpretacje, a dwie duże wątpliwości, które wypunktowałem w recenzji, też są łatwe do rozwiązania. Moim zdaniem, by uniemożliwiły one grę, trzeba w nią zagrać nie chcieć. Jest on prostą grą dla dzieciaków, na spotkanie z kumplami, którym nie chce się czytać 50 (ani 20) stron instrukcji.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 150 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.