Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest czwartek, 20 września 2018, 21:04

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Raporty bitewne
PostNapisane: czwartek, 5 października 2017, 19:03 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 czerwca 2010, 00:00
Posty: 5106
Lokalizacja: Wrocław
Dzisiaj mamy dla Was pierwszy raport bitewny z grania w BW-Lee. Symbolicznie wybraliśmy do tego pierwszą bitwę nad Bull Run/Manassas. Komu udało się odnieść zwycięstwo? Miłej wieczornej lektury :)

https://bogowiewojny.wordpress.com/2017/10/05/aar-pierwsza-bitwa-nad-bull-run-aar-first-battle-of-bull-run/

Obrazek

_________________
http://www.gmboardgames.com

https://goo.gl/images/4FzYoe


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Raporty bitewne
PostNapisane: środa, 13 grudnia 2017, 14:32 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 czerwca 2010, 00:00
Posty: 5106
Lokalizacja: Wrocław
Kolejny przykładowy raport bitewny i przy okazji wizualny eksperyment, losowa bitwa pod Hex Hill:

https://bogowiewojny.wordpress.com/2017/12/13/raport-bitewny-bitwa-pod-hex-hill-aar-battle-of-hex-hill/

Obrazek

_________________
http://www.gmboardgames.com

https://goo.gl/images/4FzYoe


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Raporty bitewne
PostNapisane: czwartek, 14 grudnia 2017, 12:15 
Sergent-Major

Dołączył(a): czwartek, 2 września 2010, 08:55
Posty: 152
Lokalizacja: Księstwo Siewierskie
Wróćcie do kolorów jednak :)

Tak przy okazji - wiele razy się zastanawiałem nad sensem robienia tego czarno-białego (lub sepiowego, albo jeszcze innego) klimatu żeby podbić trochę pozór starości (a czasem nawet... autentyczności). Tymczasem w tamtych sepiowych czasach ludzie rzeczywistość odbierali w pełnych kolorach, tak samo jak my dziś. Ale to tylko takie moje trzy po trzy...

_________________
http://www.histogry.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Raporty bitewne
PostNapisane: czwartek, 14 grudnia 2017, 14:16 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 czerwca 2010, 00:00
Posty: 5106
Lokalizacja: Wrocław
krajarek napisał(a):
Wróćcie do kolorów jednak :)

Tak przy okazji - wiele razy się zastanawiałem nad sensem robienia tego czarno-białego (lub sepiowego, albo jeszcze innego) klimatu żeby podbić trochę pozór starości (a czasem nawet... autentyczności). Tymczasem w tamtych sepiowych czasach ludzie rzeczywistość odbierali w pełnych kolorach, tak samo jak my dziś. Ale to tylko takie moje trzy po trzy...


Ależ oczywiście, że tak, z tymże my odbieramy ich rzeczywistość w barwach czarno - białych. Co ciekawe wojny napoleońskie kojarzą się kolorowo, ale już późniejsze epoki - gdzie była fotografia: czarno - biało. To jest trochę zmienione dzięki filmom fabularnym, ale mimo wszystko jest.
Cóż, licencia poetica :)

Następne będą kolorowe, chociaż jesteśmy namawiani na jeden raport sepiowy i być może to się wydarzy :)

_________________
http://www.gmboardgames.com

https://goo.gl/images/4FzYoe


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Raporty bitewne
PostNapisane: piątek, 11 maja 2018, 02:12 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 czerwca 2010, 00:00
Posty: 5106
Lokalizacja: Wrocław
Krótki raport bitewny ze starcia pod Sarmatian Hills, rozegranego między Torgillem (Unia) i Dardzinem (Konfederacja) w sklepie Bolter.

Obrazek
Unijne dowództwo. Po stronie Konfederatów dowodzili gen. Beauregard i Longstreet.
Obrazek


Niech mnie kule biją – nie widziałem dziwniejszej bitwy w całej wojnie – rzucił O'Doherty i splunął resztę tytoniu na ziemię.
Wy Irlandczycy ciągle narzekacie – czyszczący swój karabin Peter Seewald wyraźnie nie czuł satysfakcji ze słów rosłego Irlandczyka. Na tyle rosłego, że Seewald musiał mocno zadzierać głowę, jeśli rozmawiali na stojąco. Nie przejmował się tym zbytnio. Jak mówił kurduplowaty Włoch, Bagnini, im wyżej głowa, tym prędzej urwie ją pocisk od armaty. O'Doherty na razie nie przeżył żadnej większej bitwy, z wyjątkiem tej, która skończyła się dziś po południu.
Masz coś do nas, Irlandczyków – rzucił O'Doherty.
Mam do twojego narzekania – odparł Seewald. Powinniśmy się cieszyć, że nie było wiele okazji do strzelania. Kolejny dzień bliżej końca powołania.
Ja chcę zabijać południowców – oświadczył O'Doherty.
I będziesz miał jeszcze wiele okazji, chyba, że oni ustrzelą ciebie pierwszego – wtrącił nadchodzący kapral Kozłowski.
Będzie jutro bitwa kapralu? - zapytał Irlandczyk.
To wie tylko Bóg jeden Wszechmogący, bo nie przypuszczam, żeby generał Wilcox też to wiedział.
Mam nadzieję, że Konfederaci się wycofają. Longstreet kilka razy przeprowadził taki manewr. Może nie tak często jak Johnston, ale był raczej ostrożnym generałem – dodał Seewald.
Generał Meagher to jest generał! On chce walczyć! - Irlandczyk zdecydowanie lubił ofensywnych dowódców.
Dosyć tego gadania – przerwał kapral Kozłowski. - Musimy rozbić obóz i przygotować strawę, takie są rozkazy od regimentu. Nasza kompania najbardziej na lewo, potem następne w kolejności. Jak przyjdzie pan porucznik to wszystko ma być już gotowe. Jasne?!
Tak panie kapralu! - krzyknęli Seewal, O'Doherty i kilkunastu pozostałych żołnierzy, którzy siedzieli dookoła. Dzisiaj mieli rzeczywiście szczęście, armie manewrowały, poruszały się, atakowały, cofały, ale nie doszło do zdecydowanego starcia. Kto wie, co miał przynieść następny dzień...

---

17 października Generał Wilcox wykonał rozkaz dowodzącego armią generała Meade'a i ruszył naprzeciwko wojskom generała Longstreeta, celem zajęcia strategicznych pozycji w pobliżu wzgórz zwanych Sarmatia Hills – zanotował w swoim dzienniku Joseph Robertson, adiutant generała Carla Schurza, jednego z dowódców dywizji z korpusie Wilcoxa.

Longstreet zajął najpierw pozycję w lesie – nikt nie wiedział tylko gdzie jest Stuart i jego jazda. Wilcox zmylił przeciwnika, nasza jazda pod generałem Bufordem i artyleria armii pod generałem Huntem pojawiła się na północ od bagien, a korpus na południe od nich. Przeciwnik chyba spodziewał się zastać ich w innym miejscu. Nasze patrole wykryły bowiem jego kawalerie daleko na tyłach południowców.

Generał Wilcox zdecydował się na bardzo ryzykowny manewr i ustawił swoje dywizje plecami do bagna, w razie ataku Konfederatów nie byłoby gdzie się wycofać. Nasza artyleria miała udzielać wsparcia i trochę postrzelała artylerię południowców. Ku naszemu zdziwieniu Longstreet wycofał się z lasu bardziej na północ. Wtedy nasza piechota zajęła las, osłaniania przez jazdę. Później kawaleria poszła bardziej w lewo od naszych jednostek i starła się na polu z jazdą Stuarta. Generał Wilcox nie udzielił jej jednak wsparcia, a generał Hunt był w ogóle mało aktywny w tej bitwie. Artyleria milczała przez drugą część dnia. W rezultacie dwie brygady generała Buforda zostały rozbite i opuściły pole bitwy.

Obrazek
Ryzykowny manewr Wilcoxa.

Obrazek
Po wycofaniu się Longstreeta, Unia zajmuje las.

Obrazek
Hunt był bardzo pasywny (3 razy nie zdał rozkazu!)

Obrazek
Walka jazdy na lewym skrzydle Unii.

Obrazek
Pozbawiona wsparcia piechoty jazda Unii musiała ulec.

Obrazek
Stuart zwyciężył, ale nie przyniosło to wygranej w całej bitwie.

Tymczasem nasz korpus natarł na nieprzyjaciela i nawet udało się odciąć jego drogę odwrotu. Widząc jednak problemy jazdy, generał Wilcox zdecydował się nie przeprowadzać ataku i wycofał się na wcześniejsze pozycje. W rezultacie bitwa zakończyła się bez rozstrzygnięcia, można powiedzieć – remisem. Kto wie, co przyjdzie nam przeżyć następnego dnia.

Obrazek
Wilcox gotowy do zaatakowania Konfederatów.

Obrazek
Ostatecznie Wilcox wycofał się (ostrożny charakter, nie zdał rozkazu natarcia).
Bitwa zakończyła się remisem (12-9 dla Dardzina - 3 punkty różnicy to remis).

---

Następnego dnia Joseph Robertson wiózł rozkaz do sztabu korpusu i zginął od kuli konfederackiego snajpera. O'Doherty i kapral Kozłowski byli pod Appomatox i widzieli kapitulację generała Lee. Peter Seewald zachorował w obozie pod Cold Harbour i zmarł miesiąc później. Do końca powołania zostały mu trzy tygodnie...

https://www.youtube.com/watch?v=uZmxZThb084

_________________
http://www.gmboardgames.com

https://goo.gl/images/4FzYoe


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Raporty bitewne
PostNapisane: czwartek, 19 lipca 2018, 00:02 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 czerwca 2010, 00:00
Posty: 5106
Lokalizacja: Wrocław
https://www.facebook.com/groups/615266705289069/permalink/1135545673261167/

Jak ktoś ma Facebooka to zapraszam do lektury raportu bitewnego.

_________________
http://www.gmboardgames.com

https://goo.gl/images/4FzYoe


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Raporty bitewne
PostNapisane: piątek, 27 lipca 2018, 09:43 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 czerwca 2010, 00:00
Posty: 5106
Lokalizacja: Wrocław
https://youtu.be/8QOHw8ziO-g

Videoraport bitewny. Jest sporo rysowania na "mapie" i trochę filmików. Polecam :)

_________________
http://www.gmboardgames.com

https://goo.gl/images/4FzYoe


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.